Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Monty Python
Forum PSX Extreme > Inne > Region Filmowy
Stron: 1, 2
Ölschmitz
brakowalo tutaj takiego tematu. wolicie serial czy pelnometrazowki? najlepszy skecz? zaprasz do dyskusji nt. tej kultowej grupy ;] wiem, ze na forumie jest wielu fanow monty pythona ;p
_Milan_
Michal,ale co ja mam napisac, ze ich kocham, to za malo xDD
mam napisac jaki jesty moj ulubiony gag? za duzo ich
mam jakis zacytowac? to jak tanczyc o arechitekturzexD

moge tylk onapisac ze Monty Python to czesc mojego zycia,bardzo szanuje ludzi ktorzy lubia MOntego i go rozumieja.

"oto..."
Ölschmitz
QUOTE(Milaneze @ 7 08 2006, 17:28) *

"oto..."

MODRZEW xD

z pelnometrazowych zdecydowanie rzadzi "sw. graal". scena ataku na zamek pelen francuzow i rzucanie krowami to cos przepieknego ;]
wortigern
macie moze jakies linky do skeczy z lektorem? youtube, putfile, metacafe itp.
jay jay
w ''Sensie Życia '' dobry był moment gdy kobita pyta sie lekarzy czy podać herbatke podczas gdy rozpruwają jej meża laugh.gif

Pare ładnych lat temu TVP w czasie Kawy czy Herbaty emitowała krótkie skecze Monty Pythona . Szkoda ,że teraz pompują miliony w promowanie badziewnych polskich produkcji zamiast przywrócić do życia jakiś dobry program satyryczny .
janol
Maszyna która robi "PIIIIIIIIIING" xD
Stachu
Swiet Gral i skecz o budyniu z kosmosu grajacym w tenisa sa najlepsze:]

dla tych ktorzy nie wiedza powiem w skrocie o co chodzi w skeczu.

Budyn z kosmosu przylatuje na Ziemie i urzadza turniej tenisa. Zamienia wszystkich ludzi w Szkotow zeby wygrac ten turniej, bo jak wiadomo szkoci nie potrafia w to grac.

Absuradalny humor to jest to, bardzo cenie ludzi, ktorzy rozumieja i cenia takie poczucie humuru...podobnie jak Milan
wortigern
absurdalny humor to jest to co uwielbiam


http://video.google.pl/videoplay?docid=-37...&q=monty+python


grecy widze w stylu polakow grali
Ölschmitz
motyw z budyniem byl mocarny fakt.

ale chyba najbardziej (a przynajmniej jeden z bardziej) absurdalnych motywow to sklep z lozkami. malzenstwo przyszlo do sklepu kupic sobie lozko, a tam co ekspedient to wiekszy przypal. skonczylo sie tak, ze byl koles ktory jak uslyszal 'lozko' to zakladal se karton na glowe, wiec inni musieli wejsc do wiadra (!!!) i spiewac piosenki. O_O myslalem, ze zdechne to ogladajac.

no i oczywiscie hiszpanska ikwizycja, ktorej absolutnie nikt sie nie spodziewal ninja.gif

wywiad z czlowiekem mysza ("na poczatku bylem zszkowany, ale potem zaczalem czuc sie na luzie wsrod innych myszy"), swiatowe forum ("che guevaro, jaka druzyna wygrala F.A. cup w 64?") i wiele wiele innych.

pythoni ruulz, takich rzeczy juz sie nie kreci niestety.
janol
Upper Class Twit of the Year - to mnie znioszczyło. Zwłaszcza jak mili zająca zastrzelic. Dla ułatwienia zając był już nieżywy i rozciągnięty między cztery paliki. Widziałem to dzisiątki razy a i tak zawsze płaczę ze śmiechu xD
wortigern
http://video.google.pl/videoplay?docid=727...&q=monty+python

zrobilem kupe na fotel ;..;
Ölschmitz
i kolejny niesmiertletny skecz, nie bede go opisywal poprostu posluze sie cytatem:
"Wenn is das nünstruck git und slotermayer? Ja, beirhund das oder mit flipperwald geschpürt!" xD nawet moi starzy sie smiali jak im to puscilem.
_Milan_
haha,przypomnial mi sie switny skecz, juz nie pamietam szczegolow.

koles wchodzi do zakladu pogrzebowego z duzym workiem foliowym, i mowi ze chcialby pochowac swoja matke, i wlasnie ja przyniosl.
Wlasciciel zakladu w pewnym momencie zaczyna insynuowac ze ja zjedza i klient mowi:
-planuje pan zjedzenie mojej matki?!
- alez oczywiscie
-.....
-......
- w sumie jestem glodny




xDDD


wyprawa na kilimandzaro,haha,tego sie nie da opowiedziec xDDD
janol
QUOTE(Milaneze @ 7 08 2006, 23:20) *

haha,przypomnial mi sie switny skecz, juz nie pamietam szczegolow.

koles wchodzi do zakladu pogrzebowego z duzym workiem foliowym, i mowi ze chcialby pochowac swoja matke, i wlasnie ja przyniosl.
Wlasciciel zakladu w pewnym momencie zaczyna insynuowac ze ja zjedza i klient mowi:
-planuje pan zjedzenie mojej matki?!
- alez oczywiscie
-.....
-......
- w sumie jestem glodny




xDDD


wyprawa na kilimandzaro,haha,tego sie nie da opowiedziec xDDD

Poprzednia wyprawa chciała połączyć mostem oba szczyty xD

Świetny jest t3eż skecz o tym, że Hitler i reszta po wojnie ukrylki się w Anglii:
-O, a tutaj siedzi pan HiLTer. A obok pan McGoering
Ölschmitz
wyprawa na oba szczyty kilimandzaro rzadzila xD

a kojarzycie ta akcje jak koles chcial z babka spedzic romantyczny wieczor i mu sie cholota zwalila na chate? cleese przyszedl ze swoja gruba zona i on usiadl na kocie i zaczal sie smiac, ona tez i nagle "oj, chyba sie zes.rałam" xD

a pamietacie lekcje obrony przeciwko czlowiekowi uzbrojonemu w owoce? hahaha.

no i gang babc gangsterow, niemowlat porywaczy i szalonych znakow drogowych xD
janol
Przerywam ten skecz gdyż jest głupi
Ölschmitz
this is mr <ktostam>. he cannont be seen.
mr. <ktostam> would you please stand up, please? xD

no i jeszcze jeden taki b. krotki jak typ podbiega do policjanta i opowiada o tym, ze zginal mu portfel i nikogo nie widzial, nie wie co sie stalo. policjant mowi, ze niewiele moze zdzialac. chwila ciszy i ten koles:
- moze pojdziemy do mnie?
- dobra.

jak to sie czyta to moze nie byc az tak smieszne ;p
_Milan_
QUOTE(Olszesky @ 8 08 2006, 00:06) *

this is mr <ktostam>. he cannont be seen.
mr. <ktostam> would you please stand up, please? xD

no i jeszcze jeden taki b. krotki jak typ podbiega do policjanta i opowiada o tym, ze zginal mu portfel i nikogo nie widzial, nie wie co sie stalo. policjant mowi, ze niewiele moze zdzialac. chwila ciszy i ten koles:
- moze pojdziemy do mnie?
- dobra.

jak to sie czyta to moze nie byc az tak smieszne ;p


wystarczy ze to ogladalem i mi o tym przypomnailes, ijuz kwicze,wiec jest git xDDD

"ubieramy sie w lubin,jemy łubin, spimy w lubinie,dajemy kotu lubin"
( odglos upadajacej glowy kota)
"patrz kot udlawil sie lubinem!, niechce juz na oczy widziec tego cholerstwa!!"
"a co mam wam przyniesc?"
"nie wiem,klejnoity,pieniadze,meble,stoly,krzesla,wszystko tylko nie lubin"!
"poczekaj to sobie zapisze..."


xDDDDDDDDD
Stachu
A pamieta ktos skecz o niewiarygotnie długim nazwisku? xD

Zaczynał sie wywiad z gosciem o niewiarygodnie długim nazwisku. Prezenter przedstawia Pana Vonksjdliliaealasiosloaspiospfpaofp...................keuhaoa(to szło chyba z 15minut) i powtarzal to nazwisko z kilka razy. -Chciałbym powiedziec panu .... - xD

Albo skecz o kawala ktory przynosił smierc.

Kawał był tak smieszny ze zabijał tych ktorzy go usłyszeli. Rozpowszechniano go na froncie 2Wojny Swiatowej. Kawał był pisany przez kilkunastu naukowcow. Kazdy z nich napisał inne slowo, zeby nie poniesc smierci. xD
janol
Beethoven, Mozart, Chopin, Liszt, Brahms, Panties...I'm sorry...Schumann, Schubert, Mendelssohn and Bach. Names that will live for ever. But there is one composer whose name is never included with the greats. Why is it that the world never remembered the name of Johann Gambolputty de von Ausfern- schplenden- schlitter- crasscrenbon- fried- digger- dingle- dangle- dongle- dungle- burstein- von- knacker- thrasher- apple- banger- horowitz- ticolensic- grander- knotty- spelltinkle- grandlich- grumblemeyer- spelterwasser- kurstlich- himbleeisen- bahnwagen- gutenabend- bitte- ein- nürnburger- bratwustle- gerspurten- mitz- weimache- luber- hundsfut- gumberaber- shönedanker- kalbsfleisch- mittler- aucher von Hautkopft of Ulm? To do justice to this man, thought by many to be the greatest name in German Baroque music, we present a profile of :
Johann Gambolputty de von Ausfern- schplenden- schlitter- crasscrenbon- fried- digger- dingle- dangle- dongle- dungle- burstein- von- knacker- thrasher- apple- banger- horowitz- ticolensic- grander- knotty- spelltinkle- grandlich- grumblemeyer- spelterwasser- kurstlich- himbleeisen- bahnwagen- gutenabend- bitte- ein- nürnburger- bratwustle- gerspurten- mitz- weimache- luber- hundsfut- gumberaber- shönedanker- kalbsfleisch- mittler- aucher von Hautkopft of Ulm.
Stachu
skad mozna zassac skecze?
Dante
Z Neta. pewnie na Youtube coś jest

Mi teraz się przypomniał ten z quizem w którym brali udział najwięksi czerwoni świata(był kastro lennin marks mao i ktoś jeszcze chyba). Jak zaczeło się zadawanie pytań to brecht totalny.
Gasei
@Solid na maxiorze są te z tvp2 - klik
Diabeu
QUOTE(Dante @ 8 08 2006, 08:04) *

Z Neta. pewnie na Youtube coś jest

Mi teraz się przypomniał ten z quizem w którym brali udział najwięksi czerwoni świata(był kastro lennin marks mao i ktoś jeszcze chyba). Jak zaczeło się zadawanie pytań to brecht totalny.


pytanie finałowe było genialne ninja.gif
Ryo-San
mi jak narazie udalo sie uzbierac 7 pelnych odcinkow z lektorem;] (jakby co moge je wrzucic na jakis serwer) wszystkich wyszlo 45 wiec jescze troche jest do zbierania...no i 20 lat Monty Pythona tez udalo mi sie znalesc z polskim lektorem;]
a skecze to mozna ogladac w kolko ;]

pojdziemy do mnie xD
Ölschmitz
http://en.wikipedia.org/wiki/Spam_(Monty_Python)

tak w zwiazku z ostatnimi wydarzeniami na forum xD
Ryo-San
QUOTE(Olszesky @ 8 08 2006, 13:19) *

http://en.wikipedia.org/wiki/Spam_(Monty_Python)

tak w zwiazku z ostatnimi wydarzeniami na forum xD



skecz z mielonką wymiata
Diabeu
powiedz lepiej który niby nie wymiata? MP to klasyka
tewus
mam jeszcze gdzies na fałhaesie wiekszosc z emitowanych w tvp cyrkow... trzeba odszukac:) no i pamietajcie... skeczu z papuga nie bedzie;)
wortigern
QUOTE
(jakby co moge je wrzucic na jakis serwer)



bylbym wdzieczny
iaikO
nikt nie spodziewa sie hiszpanskiej inkwizycji ninja.gif
Ölschmitz
http://www.youtube.com/watch?v=QUL6oJ_V9m0...related&search=

"najzabawniejszy dowcip swiata". chyba moj ulubiony skecz, a zwlaszcza fragment przesluchania gestapo ("It's not funny!")
Humulus XP
A pamiętacie skecz o polowaniu na komary?
-"Kocham zwierzęta i dlatego lubię je zabijać"
-"Nie ma nic groźniejszego od rannego komara"
laugh.gif
Kochającym humor grupy Monty Python gorąco polecam 2 miniseriale z brytyjskiej telewizji:
"At Last The 1948 Show" - staruteńki, jeszcze czarnobiały cykl z niesamowitymi rolami Johna Cleese, Grahama Chapmana i Marty'ego Feldmana. Mimo upływu lat śmieszy tak samo jak Latający Cyrk. Chyba najśmieszniejszym skeczem był ten opowiadający o parze staruszków, zaciągnietych siłą do quiz show prowadzonego przez sadystycznego osobnika (genialny J. Cleese). Cytat:
-"Nie odpowiedzieliscie prawidłowo na pytanie ale i tak dam wam jednego funta. To więcej niż widzieliście w waszym nędznym życiu"
biggrin.gif
Innym serialem był emitowany dawno temu w TVP "Ripping Yarns" z Michaelem Palinem i gościnnymi występami innych członków nieistniejącego już Latającego Cyrku. Odcinków było tylko kilka ale były to prawdziwe perełki. Rozbroił mnie odcinek opowiadający o nieprzyjemnych zwyczajach panujacych w szkole Greatbridge, gdzie kotów przykuwano do ścian albo zmuszano do bicia dyrektora ("byliście niegrzeczni, więc wszyscy przyjdziecie mnie chłostać dziś wieczorem") a to tylko część atrakcji. Kapitalny był także epizod opowiadający o morderstwie w domu na wrzosowiskach. Przykładowy cytat:
-Po co robić pogrzeb?
-Ludzie lubią pogrzeby, kochanie.
-Ciocia Mable nie miała pogrzebu...
-Wszyscy wiemy, dlaczego.
-Właśnie. Dlaczego?
-Bo jej nigdy nie odnaleziono.
-Przecież znaleźliśmy jej większą część!
Ölschmitz
przypomnial mi sie jeden MASAKRUJACY skecz. o tajemniczym morderstwie w jakims domu, gdzie wchodzili wkolko nowi policjanci.
- Witam jestem inspektor "Ktos stoi za panem".
- "Ktos stoi za panem?"
- To stary numer, nie dam sie na to nabrac.

xD
_Milan_
tak z glowy xD:

SEKRETARKA : Słucham pana?
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Chciałbym się pokłócić.
SEKRETARKA : Doskonale. Był pan już u nas?
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Nie, jestem tu pierwszy raz.
SEKRETARKA : Interesuje pana jedna pełna kłótnia, czy cały kurs?
CHĘTNY DO KŁÓTNI : A ile by to kosztowało?
SEKRETARKA : Pięciominutowa kłótnia kosztuje jednego funta, a kurs dziesięciu kłótni - tylko 8 funtów.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Na początek spróbuję i zobaczę co z tego wyniknie.
SEKRETARKA : Świetnie. Zobaczę kto jest wolny. Na przykład pan Bakey, ale on bywa zbyt pojednawczy. Proszę spróbować z panem Barnardem - pokój 12.
(Chętny do kłótni idzie pod wskazany pokój i wchodzi. W środku za biurkiem siedzi Urzędnik 1)
URZĘDNIK 1 : Czego pan chce?!
CHĘTNY DO KŁÓTNI : (Nieco zdezorientowany.) Powiedziano mi...
URZĘDNIK 1 : Nie pieprz głupot ty zasmarkana kupo papuzich odchodów!
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Co?!
URZĘDNIK 1 : Zamknij ten świński ryj ćwoku jeden. Rzygam na twój widok ty tępy, parchaty, zasyfiony pedale!
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Przyszedłem tu na kłótnię!
URZĘDNIK 1 : Przepraszam! Tu Wydział Obrazy.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : (Uspokaja się.) Rozumiem, to wszystko tłumaczy.
URZĘDNIK 1 : Pan do pokoju 12A, tuż obok.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Rozumiem, dziękuję.
URZĘDNIK 1 : Nie ma za co. (Chętny do kłótni wychodzi.) Głupi buc...
CHĘTNY DO KŁÓTNI : (Wchodzi do pokoju 12A.) Czy to właściwy pokój na kłótnię?
URZĘDNIK 2 : Już panu mówiłem.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Wcale nie.
URZĘDNIK 2 : Ależ tak.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Kiedy?
URZĘDNIK 2 : Właśnie teraz.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Wcale nie!
URZĘDNIK 2 : Ależ tak. (Chwilkę jeszcze trwa taka wymiana zdań.) Chce się pan kłócić przez pięć minut, czy pół godziny?
CHĘTNY DO KŁÓTNI : (Uspokojony.) Tylko przez pięć minut.
URZĘDNIK 2 : Świetnie. (Chętny do kłótni siada.) Jednak mówiłem.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Na pewno nie.
URZĘDNIK 2 : Wyjaśnijmy to sobie. Absolutnie na pewno mówiłem.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Nie.
URZĘDNIK 2 : Ależ tak.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Ależ to żadna kłótnia!
URZĘDNIK 2 : Właśnie że tak.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Nie! To tylko zaprzeczanie!
URZĘDNIK 2 : Wcale nie.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Ależ tak! Pan mi właśnie zaprzeczył!
URZĘDNIK 2 : Wcale nie.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Zaprzeczył pan! Zrobił pan to!
URZĘDNIK 2 : Nonsens.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Bez sensu.
URZĘDNIK 2 : Wcale nie.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Przyszedłem tu na kłótnię!
URZĘDNIK 2 : Otóż nie. Przyszedł się pan kłócić.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Kłótnia to nie tylko zaprzeczanie.
URZĘDNIK 2 : Ale może być.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Wcale nie. Kłótnia to powiązana sekwencja stwierdzeń prowadząca do konkretnej propozycji.
URZĘDNIK 2 : Wcale nie.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Ależ tak! A nie samo zaprzeczanie.
URZĘDNIK 2 : Jeśli się z panem kłócę, muszę zająć przeciwne stanowisko.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Nie może pan tylko powtarzać "wcale nie".
URZĘDNIK 2 : Ależ tak.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : (Nieco już podekscytowany.) Kłótnia to proces intelektualny, a zaprzeczanie to automatyczne przeciwstawianie się temu, co powie druga osoba.
URZĘDNIK 2 : Otóż nie.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Właśnie, że tak.
URZĘDNIK 2 : (Dzwoni dzwonkiem leżącym na biurku.) Dziękuję, do widzenia.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Co?
URZĘDNIK 2 : To wszystko, do widzenia.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Właśnie zaczęło być interesująco!
URZĘDNIK 2 : Czas minął.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Nie upłynęło jeszcze pięć minut!
URZĘDNIK 2 : Niestety.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : (Tchnięty nagłą myślą i dziwną nadzieją.) Wcale nie!
URZĘDNIK 2 : Przykro mi, ale nie mogę się dalej kłócić.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Co?
URZĘDNIK 2 : Jeśli chce się pan dalej kłócić, musi pan zapłacić za następne pięć minut.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Nie upłynęło jeszcze pięć minut.
(Urzędnik 2 milczy.)
CHĘTNY DO KŁÓTNI : To absurdalne.
URZĘDNIK 2 : Przykro mi, ale nie będę się kłócił, póki pan nie zapłaci.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : No dobra. (Daje funta.) No więc?
URZĘDNIK 2 : Co "no więc?".
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Nie upłynęło jeszcze pięć minut.
URZĘDNIK 2 : Nie będę się kłócił, póki pan nie zapłaci.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Właśnie zapłaciłem!
URZĘDNIK 2 : Wcale nie.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Ależ tak, nie będziemy się o to kłócić!
URZĘDNIK 2 : Przykro, ale nie zapłacił pan.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Skoro nie zapłaciłem, czemu się pan kłóci? Mam pana!
URZĘDNIK 2 : Wcale nie.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Ależ tak, skoro się pan kłóci, musiałem zapłacić.
URZĘDNIK 2 : Niekoniecznie. Mogę się kłócić w wolnych chwilach.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Mam już tego dosyć. (Wstaje i idzie w kierunku drzwi.)
URZĘDNIK 2 : Jeszcze nie.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Zamknij się. (Wychodzi i wchodzi do kolejnego pokoju.) Chcę się poskarżyć.
URZĘDNIK 3 : Pan chce mi tu narzekać? Spójrz pan na moje buty! Noszę je zaledwie trzy tygodnie, a obcasy już odpadają. To i tak nic nie da, więc daj se pan siana. Mnie krzyże bolą, ale... (Chętny do kłótni wychodzi i wchodzi do następnego pokoju.)
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Chcę się poskarżyć. (Zostaje uderzony młotkiem w głowę.) Aaa!
URZĘDNIK 4 : Źle. Złap się pan za łeb, a potem krzycz.
(Pokazuje.) Spróbujmy... (Uderza Chętnego do kłótni młotkiem w głowę.)
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Aaauu!
URZĘDNIK 4 : Znacznie lepiej, ręce tutaj. (Uderza.)
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Aaauuu!!
URZĘDNIK 4 : O to właśnie chodzi! Doskonale! (Znów zamierza uderzyć.)
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Przestań mnie bić!
URZĘDNIK 4 : Co?
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Dość tego bicia!
URZĘDNIK 4 : (Wyraźnie zdziwiony.) Mam pan nie bić? To po co pan przyszedł?
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Poskarżyć się.
URZĘDNIK 4 : Drzwi obok. Ja tu udzielam lekcji bicia po głowie.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Co za kretyństwo.
INSPEKTOR LIS : Dość tego. Panowie pozwolą, że się przedstawię. Inspektor Lis z Policji Rozrywkowej, Wydział Komedii, specjalna lotna brygada.
CHĘTNY DO KŁÓTNI i URZĘDNIK 4 : Latający Lis z Yardu?
INSPEKTOR LIS : Zamknij się. (Wali pałką po głowie Chętnego do kłótni.) Teraz ty. (Teraz Inspektor Lis wali Urzędnika 4. Ten w odpowiedzi na cios chwyta się za głowę i krzyczy wniebogłosy.) Jest dobry! Mógłby się pan od niego uczyć. No kochaniutcy, wpadliście.
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Jak to?
INSPEKTOR LIS : Wykroczenie z paragrafu 21 - "Popełnienie dziwacznego skeczu".
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Czego?
INSPEKTOR LIS : Obydwaj rozmyślnie wzięliście udział w dziwacznym skeczu, to jest wicu, numerze albo humorystycznym wygłupie natury niekonwencjonalnej z zamiarem wywołania totalnego wodogłowia u telewidzów. (Obraca się do kamery.) Dobry wieczór państwu.
URZĘDNIK 4 : (Bawi się wciąż trzymanym w ręku młotkiem.) Ma rację...
INSPEKTOR LIS : Teraz ty. (Wali pałką Chętnego do kłótni.)
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Aaaa! (Chwyta się jednocześnie za głowę.)
INSPEKTOR LIS : Fantastycznie. Idziemy na posterunek.
INSPEKTOR GAZELA : (Wchodzi do pokoju.) Wolnego. Teraz ja się przedstawię. Inspektor Gazela z Programu Policyjnego. Dział Lekkiej Rozrywki, specjalna lotna brygada.
INSPEKTOR LIS : Latająca Gazela z Yardu?
INSPEKTOR GAZELA : Zamknij się. (Uderza pałką Inspektora Lisa w głowę.)
INSPEKTOR LIS : Aaaaa! (Łapie się za głowę.)
URZĘDNIK 4 : Jest dobry!
INSPEKTOR GAZELA : Zamknij się. (Uderza pałką Urzędnika 4, któremu nie udaje się jednak dobrze wrzasnąć.)
CHĘTNY DO KŁÓTNI : Fatalnie! (Sam zostaje uderzony.) Aaauuu!
INSPEKTOR GAZELA : Dobrze! Aresztuję cały program pod trzema zarzutami. Raz: Okazywanie zażenowania, to jest pogwałcenie zasady "Nie na oczach dzieci", Dwa: powtarzanie "taki lub owaki z Yardu" ilekroć pojawia się gliniarz, Trzy: największe przewinienie, czyli pogwałcenie zasady "Nie wolno kończyć skeczu bez prawidłowej pointy". Ponadto każdy cholerny skecz kończy się wejściem policjanta, który... chwileczkę...
URZĘDNIK 2 : (Wchodzi do pokoju.) Stać!
INSPEKTOR GAZELA : Całkiem słusznie... (Wchodzi kolejny policjant)

To jest top 10 skeczy Montyego xD
to trzeba obejrzec ohmy.gif
Ölschmitz
a kojarzycie ten skecz z jakims tajnym agentem dentysta, co w takiej chyba ksiegarni sie dzialo? bo jak przez mgle pamietam, ale polewe mialem z tego sroga.

a te klotnie to sa m.in. w 'skeczu z papuga nie bedzie'.
Egr
Monty Python to totalna miazga! Zarówno serial jak i pełnometrażówki. Kocham wszystko czego dotknęli się panowie z MP.

Gilliam solo też rządzi...

No i Rybka zwana Wandą i Eryk Wiking \m/
Diabeu
zapomniałeś o "Hotelu Zacisze"
_Milan_
QUOTE(_Diabeu_ @ 10 08 2006, 09:38) *

zapomniałeś o "Hotelu Zacisze"


masz za ostre zarty Diabeu xD
Diabeu
QUOTE(Milaneze @ 10 08 2006, 11:40) *

QUOTE(_Diabeu_ @ 10 08 2006, 09:38) *

zapomniałeś o "Hotelu Zacisze"


masz za ostre zarty Diabeu xD


to nędzne plotki i pomówienia ninja.gif
Stachu
Zywot Bryana xD

mniami
tk
QUOTE
mi jak narazie udalo sie uzbierac 7 pelnych odcinkow z lektorem;] (jakby co moge je wrzucic na jakis serwer) wszystkich wyszlo 45 wiec jescze troche jest do zbierania...no i 20 lat Monty Pythona tez udalo mi sie znalesc z polskim lektorem;]


pierwszy sezon latającego cyrku na tvshows jest z pl napisami.
laki
A panowie, ja też jestem ogromnym fanem tejże grupy. Angielski humor mi bardzo leży, do tego jest absurdalny momentami to jest to co lubię. swiety gral, zywot braina to cos pieknego blush.gif wub.gif
Ölschmitz
"Już wkrótce na ekranach kin czuła i wzruszająca|historia miłości jednego mężczyzny do drugiego mężczyzny w damskich łaszkach. Podniecające fajerwerki namiętności wybuchają na niemieckim niebie, kiedy pilot Jenifer wybierać musi między krewkim biseksualnym nawigatorem Luisem, którego darzy sekretnym uczuciem, a tylnym strzelcem Andym, stanowczym wobec dziewcząt, ale uległym w stosunkach z mężczyznami. Ginger w roli pół-męskiej pół-żeńskiej papugi, której niezgodne z naturą instynkty sprowadziły zakazaną miłość do ptaszarni. Roger wystąpi jako Pip, pół-papuga, pół-mężczyzna, pół-kobieta a w 3/4 borsuk, były murzyński kaznodzieja bigamista, który nigdy nie nauczył się grać na bandżo, chociaż brał prywatne lekcje|i uczęszczał do szkoły muzycznej. Zobacz koniecznie. Już wkrótce na ekranach kin."


jak ktos nadal nie rozumie potegi MP to jest cieniasem xD
Agent_Man
Hehe fachowy był też skecz, który leciał przed.... niewiem teraz, czy "Żywotem Bryana" czy "Świętym gralem". Enyłej chodziło o bande sfrustrowanych pracowników firmy ubezpieczeniowej, którzy zajeli się piractwem xD

Kojarzy ktoś ?
Ölschmitz
przed 'sensem zycia' ;p swietne to bylo.
Hela
Nie wiem czy juz bylo o jednym z moich ulubionych skeczy - skeczu o samoobronie. Cleese daje tutaj popis a i sama nauka obrony przed kims kto cie atakuje swiezym owocem jest genialna:
http://www.youtube.com/watch?v=Nqtt-b0cmBI&NR

...
- zjadacie banana, rozbrajajac napastnika.
- A jeśli ma kiść?
- Zamknij się.
xD

- A co jeśli ktoś atakuje mnie bananem i nie mam pistoletu?
- ... Uciekaj.
ogicool
- w moim poduszkowcu jest pełno węgorzy
- o jeje zapałki..
(rozmówki węgiersko-angielskie)

albo The killer cars i postatomowa mutacja (kot olbrzym połykający wieżowce0

- mam dla ciebie śniadanko tylko obudź sie papużko poly..9..budzik dzwoni! (norweska błękitna)

:|
Manor
-jaką nagrodę pani wybiera?
-łup w łeb xD

aż dziwne że w moim otoczeniu MP znają tylko mój brat i może z dwóch kolesi sad.gif

mój brat nagrywał wszystkie odcinki z dwójki z lektorem! mam gdzieś upchane z 7 kaset stuffu.

ulubione skecze? Może trochę komercha, ale co tam (w sensie że pospolite wśród fanów): skecz o facecie próbującym kupić ser, skecz o papudze, o Hilerze w Anglii (jak Himmler przebrał się za rolnika i udzielał wywiadu na temat wyborów to mistrzostwo biggrin.gif ), o tym jak koleś czego się nie dotknąl w jakimś domu to wszystko rozwalał a potem zabił parę osób przypadkowo (te spojrzenia lokaja!). Jest tego cała masa, aż mi żal dupę ściska że nie mogę sobie przypomnieć tylu fajnych kawałków. Też tak macie?


z filmów widziałem tylko Świętego Graala i Żywot Briana. Ten pierwszy już słabo pamiętam (tylko pojedyncze numery) za to ten drugi kojarzę bardzo dobrze i co tu durzo mówić: jedna z najlepszych komedii jakie widziałem. Kojarzycie motyw, jak jakiś rzymski generał mówił imię swojego przyjaciela, a żołnierze pękali ze śmiechu? można się przy tym zes.rać biggrin.gif


PS: raz jak oglądałem jakiś skecz, akurat była mama w pokoju i coś tam robiła (był wieczór, reszta spała) i wybuchnąłem takim śmiechem jak nigdy dotąd, śmiałem się sam do siebie parę minut, aż bałem się że matka zechce mi zrobić test na wykrycie narkotyków bo to aż nienaturalne było wacko.gif


PS2: pytanie do was, próbowaliście oglądać skecze po angielsku bez lektora? bo chyba jest jednak problem ze zrozumieniem gagów bez lektora, co?
_Milan_
moze i jest problem,ale ja znam je powiedzmy ,na pamiec, ale fakt ze czesto bez lektora mozna sie pogubic...


prosba od,wierz mi, wielu osob:

zgraj to na kompa, i zorganizuj wysylke, dostaniesz medal xD



Beksinski rulez
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.