QUOTE(Egr @ 10 08 2006, 02:02)

Po pierwsze - co robi Grind razem z Noise'm? To zupełnie inna estetyka...
Z rzeczy wspomnianych wyżej, zdecydowanie warte uwagi są Merzbow i Naked City.
Darujcie sobie gore-grindowe gówna bo to obraza dla muzyki. Turpizm nie musi wyglądać infantylnie a gore-grind daje tylko podstawy tępakom do nabijania się z zacnej muzyki jaką jest grind...
Grind to Napalm Death, Nasum, Rotten Sound, Pig Destroyer i tego typu kapele a nie jakieś Excrementory Grindfuckers (sama nazwa uwłacza inteligencji słuchacza...)
Jeśli szukacie ekstremy nie patrzcie na ekskrementy w postaci gore-grindu. Posłuchajcie lepiej The Curse of the Golden Vampire, NON albo Merzbow...
Jest co prawda kilka gore-grindowych kapel które coś sobą prezentują, ale raczej nie podpinałbym takiego Carcass albo Dead Infection do tej estetyki tylko ze względu na teksty. Muzycznie to inna bajka...
1. grind co robi tu z noisem? przeczytaj moj 1 post

2.wiem,ale dystansik mozna miec
3. CotGV ,Merzbow,to wszystko tu pewnie bedzie,jak sie postaramy,c'nie Egr?
pozdrawiam,licze na porzadne plytki od Ciebie!