Hi Way, podobno film drogi. Bardzo nietuzinkowa produkcja ludzi od reklam Plusa, humor "Kopytkowy".
Oglądałem go dwa i pół raza, ale nie dlatego, że nie wytrzymałem do końca, raz widziałem tylko końcówkę, bo się spóźniłem do kina

. Dla mnie totalne mistrzostwo, komedia idealna. Wizja, którą serwują nam kolesie z Mumio jest tak odjechana, że po prostu nie da się inaczej, jak kochać jej lub nienawidzić. Warto wspomnieć, że film jest oparty na dialogach. Nie dzieje się "nic". Aż dziw bierze, że mimo tonie sposób przewidzieć dalszego rozwoju akcji, finału tym bardziej.
Oglądał kto? Śmiał się kto?
EDIT:
Próbka dialogu:
dziadki-internauci