Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Moje wypociny
Forum PSX Extreme > Inne > Klub Dobrej Ksiazki
nowik
Większość z nas (ja) ma w głowie wiele yyy... projektów książek które z chęcią by przeczytał. Ja jako totalne beztalencie pisarskie wiem jak taka książka miałaby wyglądać blush.gif Mój bohater byłby idealny, dobrze wychowany, uprzejmy itd. I nagle stałoby się cos totalnie strasznego, sytłacja która obraca życie o 180 stopni. I z tego łagodnego chłopczyka nagle powstaje bestia łaknąca krwi i zemsty. Chodi o takie przeistoczenie. No i oczywiście to co misie lubią najbardziej czyli ZŁE ZAKOŃCZENIE po którym przez tydzień dochodzi się do siebie. icon_twisted.gif Ogólnie książka pełna zwrotów akcji i totalnie niekonwencjonalna.
Ceglash
Jako, że mam tylko ogromne chęci a takich książek raczej nie napiszę to

Pierwsza książka jaka chcialbym spłodzić byłaby horrorem. W moim założeniu kniga ta mialaby straszyc jak zadna inna przedtem, a jej fabuła opierałaby sie czesciowo na faktach. I to wlasnie byloby w niej najstraszniejsze gdyz to co w niej bym opisał mogloby sie wydarzyc kazdemu z nas. Ale po kolei. Kiedyś przeżylem cos co sie nazywa paraliżem sennym i bylo to cholernie "nieciekawe" przeżycie. Moja ksiązka opisywała by dzieje pewnego detektywa, ktory uchodzi w swojej okolicy za synonim odwagi. Nikt jednak nie wie, że ten detektyw cierpi na bezsenność, która spowodowana jest strachem przed zaśnięciem. Nie samego snu jednak bałby się, ale wizyty nocnego upiora - podstępnej damy, która ofiaruje swojej spiącej ofierze pocałunek smierci. Brzmi idiotycznie? Być może, ale jesli powiem, że wizycie nocnej damy towrzyszyłby potworny pisk i całkowity paraliz ciała. Sam przeżylem cos takiego, kiedy budząc sie rano nie moglem sie ruszyc i czulem czyjas obecnosc w pokoju. Strach jest wtedy niewyobrazalny i to wlasnie uczucie tego strachu chcialbym przeniesc na papier. Tak wiem, że jestem nienormalny tongue.gif

Druga książka, jaką chcialbym napisać opowiadała by o detektywie, który prowadziłby sprawę seryjnego mordercy, zabijającego małe dziewczynki. Okazałoby się, że tajemniczym zabójcą jest... mała dziewczynka, która w dodatku jest... duchem. Finalowa scena wyglądalaby tak: detektyw lapie dziewczynkę na gorącym uczynku, łapie ją za rękę i idzie do najblizszego automatu zadzwonić na komisariat. Jednak gdy się odwraca... dziewczynki już nie ma, rozplynęła się w powietrzu. Detektyw nie jest jednak zdziwiony, odklada sluchawkę, idzie pod ścianą najbliższego budynku, staje chwilę przed nią i po chwili... przenika przez tą scianę. Jak by sie okazalo detektyw też bylby duchem. Cóż bardzo to pokręcone ale jako film na podstawie tej książki wyglądałoby to pewnie mistrzowsko. Oczywiscie książka przesiąknięta by byla mistycyzmem, i nie bylaby typowym horrorem.

Powyższych pomysłów na fabułę nie wziąłem z powietrza, ale po prostu to co powyżej opisałem przysnilo mi się. Sny te byly bardzo dziwne gdyż miałem wrazenie jakbym je "oglądał" z pozycji widza w jakimś starym kinie. Cóż wygadalem się, ale te sny nie dawaly mi spokoju unsure.gif
tk
QUOTE
Jak by sie okazalo detektyw też bylby duchem.


ee to juz było wink.gif
nowik
Moje druga zbrodnia przeciwko społeczeństwu w postaci książki,to:
Główny bohater z pozoru spokojny od urodzenia niemowa. Mieszka w domu dziecka. Troszkę dziwny i wyalienowany. W pewnym momencie na dom dziecka napadają terroryści i trzymają wszystkich mieszkańców jako zakładników (rządają uwolnienia posła Pęczaka). Pech chciał że nasz bohater był zakochany w pewnej dziewczynie która została zgwałcona, wypatroszona,obdarta ze skóry itd.(Silent Hill).
Chłopak zapada się w swoją świadomość która nie dając sobie rady z widokiem izoluje go od rzeczywistości.
Rzeczywistość jednak powraca a z nią furia i chęć zemsty. Wtedy po raz pierwszy w życiu wypowiada słowo.STOP. I terroryści znajdujący się w pobliżu po prostu zostają rozwaleni na ścianie, pozostaje miazga.
W tej historii okazuje się że chłopak przez całe życie nie odezwał się ani słowem bo w moncie wypowiedzi budzi się jego talent w postaci kontrolowania drgań powietrza czyli dźwięku, nad którym nie panuje (jeszcze). Potrzebuje jakiegokolwiek dźwięku skierowanego w stronę czegoś aby go wzmocnić lub zniwelować, załamać lub podzielić. Książka składałaby się z wielu tomów które odwzorowywały by jeden rok z rzycia bohatera. Wiem Wiem zaraz będzie inforacja że Harry Potter albo cuś. Ale nie, on nie byłby taką ślamiengą, zdawałby sobie sprawe ze swoich zdolności i co można z nimi dokonać. Ogólnie koniec srania w banie, nie ma miłostek itd. Gościu błądzi, staje się mordercą, złodziejm, gangsterem i na przykład dobrym charakterem byłby jakiś policjant próbujący go złapać lub zabić. Ogólnie ciemna postać z wyrazistym charakterem i zdecydowaniem. Oczywiście brak Happy Endu.

Pewnie myślicie że jestem jakimś zadatkiem na morderce bo tylko zło i krew itd. A mi po prostu chce się żygać od tych historyjek na zasadzie żyli długo i spokojnie, albo był zły ale już nie jest.
icon_twisted.gif
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.