Testuje bete od ponad dwóch tygodni i stwierdzam, że gra ma ogromny potencjał. Bad Company stawia wielkie wymagania graczowi jesli chodzi o opanowanie arsenału broni i pojazdów (warto być wszechstronnym graczem i nie ograniczać się do jednej wyuczonej klasy). Dzięki silnikowi Frostbite mamy zainplementowaną destrukcje otoczenia co wpływa znacząco i kolosalnie na rozgrywke oraz wygląd otoczenia. W tej grze trzeba stosować zmienne taktyki, cały czas modyfikować pomysły w jaki sposób najlepiej przeprowadzić daną akcje, każde starcie wygląda inaczej trzeba mieć spory przegląd sytuacji. Nowy i jedyny tryb rozgrywki Gold Rush (atak lub obrona skrzyń ze złotem) jest bardzo dobry, skupia graczy w mniejszej strefie dzięki czemu można uczestniczyć w sporych bataliach, starcia zyskały na realności i intensywności. Nowy tryb eliminuje bieganine po całej mapie z punktu do punktu tak jak to było w innych grach i w poprzednich Battlefieldach w trybie Conquest przez co rozgrywka najczęściej była mało intensywna (gracze byli rozproszeni na całej mapie). Widać że multiplayer w Bad Company jest nastawiony na gre w klanie, zorganizowanej grupie, bez współpracy nie ma możliwości przeprowadzenia skutecznego ataku a tym bardziej skutecznej obrony, która jest bardzo wymagająca.
Niestety spora ilosć graczy, może nawet większość delikatnie mówiąc nie rozumie mechanizmów nowego trybu co widać najczęściej na obronie skrzyń. Wyglada to tak, że grając jako Defenders (obrońcy) oddalają się od złota i zaczynają jak idioci kampić nabijając sobie punkty, w momencie gdy przeciwnicy atakuja lub podłożą ładunek na skrzynie nie ma chętnego, aby go zdjąć (ja w miare możliwości zawsze staram się powstrzymać atakujących i zneutralizować ładunek czasem sam czasem z innymi, ale nie zawsze się to udaje bo większość grupy realizuje swoją misje czyli kampienie, omijanie niebezpiecznych sytuacji i spokojne nabijanie sobie punktów, takie zachowanie najczęściej doprowadza do szybkiego przejęcia złota przez atakujących a w konsekwencji do przegrania rozgrywki przez obrońców). Obsewując takie akcje stwierdzam, że tylko rozgrywka w klanie, ewentualnie wiekszej grupie rozgarniętych ludzi może skutecznie doprowadzić do zatrzymania atakujących.
Wizualnie beta jest bardzo dobra masa poligonów w otoczeniu, postaciach, pojazdach, broniach, posiada swietną fizyke zniszczenia, destrukcje otoczenia, eksplozje, dym, cieniowanie itd. widac mocarny silnik Frostbite, coś takiego w trybie multiplayer robi ogromne wrażenie dzięki dedykowanym serwerom można to wszystko obserwować bez lagów.
http://www.youtube.com/watch?v=bLr15mGBYDEMoim faworytem jeśli chodzi o mapy jest Oasis, ponieważ jest to w pełni Battlefieldowa mapa na której są: samochody, czołgi, łodzie, helikoptery, działa itd
Ascension to już tylko strzelanie na piechote nie licząc jednego pojazdu.
Beta nie ustrzegła się błędów, o których donoszą gracze, taki właśnie cel przyświecał programistom z Dice, aby ludzie wyłapali ich jak najwięcej po to, żeby pełna wersja była doszlifowana.
Na tej stronie programiści zamieszczają informacje związane z poprawkami do Bad Company, jest to część tego co już naprawili w finalnej wersji:
http://badcompany.ea.com/news/entryid/22294/Potwierdzone jest oficjalnie, że w grze nie bedzie spadochronów (atakujący mieliby zbyt dużą przewage chodzi o zachowanie balansu rozgrywki), brak możliwości czołgania się (snajper byłby niewidoczny).
Zniszczenia po kulach pojawią się w pełnej wersji.
Beta testy kończą się 24 kwietnia.
Premiera Battlefield Bad Company czerwiec 2008.