Ogónie w alternatywie przebieram; mainstreamu nienawidzę, ale raczej żadna to reguła...

Nienawidzę szerokopojetego heavy metalu a'la Hammerfall'e, Helloween'y, Manowary czy inne Ozzy Osbourne'y [może jedynie ze znikomymi wyjątkami w twórczości takich zespołów jak Iron Maiden, Judas Priest czy Iced Earth],

Nie-kurva-nawidzę j3banych 40-letnich ciot w getrach śpiewających o królach, zamkach, smokach, rycerzach, dziewicach, w ogóle niespotykanej odwadze i innym chu.jstwie i wszystko to w akompaniamencie niezwykle gejskich klawiszy - jednym słowem cały power metal i zgrupowania pedałków takie jak Rhapsody, Kamelot, poniekąd Helloween, Blind Guardian i inne Sonaty Arktyki,

Nie lubię za bardzo jak mi się przesadnie eksperymentuje i w butach wpie.rdala do jedynie słusznej muzyki, doyebująć syntezatory i inne prądowe chooystwa, przesterowane wokale itp, stąd niechęć do industrialu i takich bandów jak Nine Inch Nails, Fear Factory, Rammstein, Marilyn Manson itd,

Cały NU ze swoimi pseudociężkimi gitarami jest (pipi) wart, zwłaszcza jak jakiś core'owany rap czy inny hip-hop dowalają do tego (Linkin Park, Limp Bizkit, Papa Roach); Enyłej nienawidzę -> Blink 182, Static-X, Mudavayne, Slipknot, ostatnio Soilwork, dwie ostatnie "awangardowe" płyty SOAD, Ill Nino, Korn, Deftones itd,

Nie lubię gotyku czy innych wave'ów i doom'ów, całego symfonicznego rozpizdu, operowych wokali i tym podobnych klimatów, czyt. Nightwish, Lacuna Coil, Evanescence itd,

Nie lubię kiedy przekazywanie emocji w utworach polega na stękaniu do mikrofonu (Muse, Coldplay),

Nie lubię punk rocka, czy to stary, czy nowy; nie rusza mnie to coś,

Nie lubię black metalu innego niż skandynawski; być może wiele tracę, ale ja jestem fanboj tych rejonów...

,

Nie lubię finlandzkiego ścierwa - HIM, Rasmus, Lordi itd. (Nie mieszać do tego Children Of Bodom, Kalmah i Norther <- tu akurat klawisze mniej mnie wkur.wiają),

Poza nielicznymi wyjątkami nie przepadam za czystymi wokalami...

...i perką schodzącą poniżej 180 bpm

(acz toleruję),

każdy hip hop i każde techno to dla mnie mainstream; nienawidzę...
Tyle... O takich Madonnach, Britney, Justinach Timberlake'ach, Tokio Burdelach, Blogach 27, Backstreet Boys'ach, Westlife'ach, czy o muzyce z festiwalów w Opolu czy Sopocie pisać myślę nie muszę...