Grr, kto snuje takie dziwne ploty? ;/ Nic mi nie wiadomo na temat porysowanego auta i skradzionej PS 2! Tam byla scisla ochrona, wprawdzie byly dwa zgrzyty - ale ogolem bylo bezpiecznie i hardcore'owo zarazem.
Wlasnie wrocilem z EP 5. Powiem tyle - tak czystego, prawdziwego, oldskulowego niemalze klimatu growego chyba dawno nie bylo. Po prostu masa, prowizorka, hardcore... Ten widok sunacych tlumow z telewizorami 24 calowymi w lapach cisnacych kilkanascie kilosow przez Katowice, nawet TVN 24 sie tym zainteresowala ;p Ja pierdziele, co ludzie mysleli - ludzie z domow telewizory wynosza

HC

Jeszcze teren to totalne za(pipi)e, trudno tam trafic. Niedaleko prosektorium i magazyn z tlenem medycznym (Resident Evil ;p ).
Wszyscy nafazowani, nawaleni, miedzy dziesiatkami telewizorow - ten widok byl niczym z pamietnych gieldowych copy party. W ciagu parunastu minut zrobiono dziesiatki stanowisk z licznych sprzetem, sieci, stanowiska turniejowe... po prostu moc

Tego sie nie da zapomniec

Najlepszy poczatek, Sciera probuje cos przywitac, zoorganizowac - a tu wszyscy juz sie dawno rozstawili, polinkowali, otworzyli pierwsze browary - majac jakies powitania najwyrazniej tam gdzie swiatlo nie dochodzi - po prostu kazdy zajal sie tym co najwazniejsze
Ide spac, chcialem zostac do rana, ale transport byl akurat dostepny na noc (a rano bym musial sie tluc autobusami), wiec wrocilem. To udane EP, spotkalem kolejna mase ludzi, kolejnej masy znow nie poznalem. Byly turnieje, mocne crazy compos, hektolitry bezalkoholu, zabijanie sie w kolejce po darmowy posilek dla pierwszych 500 osob (Rome Total War czy State of Emergency to przy tym pestka byla), turnieje "co 5 minut" ("Turniej w Singstara, tylko niech ktos zalatwi przejsciowke!", "Turniej w PES 5, nagroda piwo" - to wystarczylo). Coprawda potem dopadalo ludzi zmeczenie, ciezko bylo znalezc miejsce do spania - dlatego preferuje takie impry kilkudniowe na otwartych terenach - ale jak na jeden dzien, to ta klima jest po prostu idealna

Mazzi dobrze pisal. Gracze to subkultura. To w dodatku cholernie specyficzna, ale tez zoorganizowana i porzadna. Z czego jestem naprawde dumny

We are the gamers tribe