Prawda,dlatego juz sie cieszylem ze oszczedzilem kupujac Arcade, a tu zonk, skonczylo sie ze musialem dysk dokupic tak czy siak....ale dla online w BP nie warto inwestowac w HD uwierz.
Sandking
30 01 2008, 22:37
W końcu obadałem demko B:P i... jestem zawiedziony. Fakt, grafika posiada "momenty" kopiące zadek (oprócz modeli samochodów, które mijamy), jest dynamiczna, samochody mają fajną fizykę, ale ciągle odczuwałem pewien niedosyt. Szumnie zapowiadany model zniszczeń nie powoduje opadu szczęki, jedyne co na prawdę mi się spodobało to harmonijka, która robi się z samochodu podczas uderzenia w mur, pobawiłem się tym całe 10 minut. Przeciwnicy są jacyś mało agresywni, trudniej tutaj o takedowny i cholercia, gdzie ten ruch na ulicach? Całe to wolne śmiganie po mieście strasznie nuży, no ale gra jest robiona pod online. Pewno grając z 8 znajomymi i gadając przez mikrofony fun rośnie parokrotnie, zaś całe to śmiganie nabiera rumieńców. Może przejadł mi się Burnout, nie wiem, na razie dałbym 6/7 na 10. Chociaż pełną wersję i tak kiedyś sobie załatwię, z szacunku dla serii i dlatego, ze to tylko demo i mogę się mylić
Slupek88
31 01 2008, 03:34
CYTAT(shy4 @ 30 01 2008, 20:07)

Prawda,dlatego juz sie cieszylem ze oszczedzilem kupujac Arcade, a tu zonk, skonczylo sie ze musialem dysk dokupic tak czy siak....ale dla online w BP nie warto inwestowac w HD uwierz.
Właśnie nowy Burnout jest grą, która warto inwestować dla online w dysk uwierz.
Zeratul
31 01 2008, 03:53
taka mala recka...
“Take me down to the Paradise City where the grass is green and the girls are pretty…” – tym świetnym kawałkiem wita cię gra Burnout Paradise, która to całkiem niedawno miała swoją premierę i wprawdzie na znalezienie dziewczyn w raju nie mamy co liczyć, ale komplet wrażeń mamy zagwarantowany w pakiecie pod nazwą burnout.
Seria Burnout zawsze należała do moich ulubionych. W każdą część zagrywałem się co niemiara, byłem wielkim fanem spalonej gumy, road rage i crashów. Z każdą odsłoną czekały nas jakieś nowości, jednak aż do premiery Paradise, nie można było mówić o żadnych rewolucjach. Po genialnym Burnout: Point of Impact, zawitaliśmy parę ciekawych zmian w następcy Burnout 3: Takedown, by następnie przyjąć na klatę już trochę mniej innowacyjna, ale nadal świetną wersję Burnout Revenge. Po Revenge wydany został jeszcze Burnout Dominator na PS2, ale niestety nie miałem okazji go przetestować. Panowie z Criterion jednak postanowili zmienić lekko formułę i zaserwować nam iście next-genowy produkt, w którym słowo wolność nabiera nowego znaczenia. Zamiast kompletu wyścigów jaki to mieliśmy w poprzednich odsłonach, tym razem dostajemy całe miasto, gdzie na każdym skrzyżowaniu czeka nas jakiś event, łącznie jest ich 120. Oczywiście pierwotna idea gry została, musisz dostać się do mety za wszelką cenę, nie ma znaczenia czy będziesz jeździł po dachu, drodze, chodniku, niszczył przeciwników, zajeżdzał im drogę, wszystko to zostało, dodano tylko jedną rzecz, która diametralnie zmienia rozgrywkę, otóż w związku z tym, że masz przed sobą otwarte miasto, to do mety możesz dostać się dowolną drogą. Na początku jest to wprawdzie lekko frustrujące, gdy się okazuje, że skręciliśmy w zły zakręt i droga prowadzi nas w zupełnie inną stronę niż powinna, ale po parunastu godzinach, miasto zna się jak własną kieszeń i można szaleć do woli. Criterion by umilić nam zabawę wprowadził 4 rodzaje trybów: race – czyli zwykłe wyścigi, road rage – musisz w określonym czasie ściągnąć określona liczbę przeciwników, marked man – dojedz do mety zanim przeciwnicy rozwalą ci brykę, stunt racje – skacz, driftuj, jedź czyli rób wszystko by w określonym czasie zarobić określoną ilość pieniędzy. Niestety w związku z freeroamingiem, zupełnie zrezygnowano ze sławnych crash, które zastąpiono trybem showtime, a polega on na odbijaniu się jak piłeczka od drogi i rozwalaniu każdego samochodu, który się nawinie. Dodając do tego, że stopień trudności nie jest zbyt wysoki, cel osiągamy tak szybko jak znudzenie tym trybem. Do tego na dokładkę dołożono 400 barierek(smash), przez które należy przejechać, 120 billboardów do zniszczenia i 50 jumpów, wszystko rozlokowane w najprzeróżniejszych miejscach na mapie. Tryb singleplayer oferuje ponadto różne stopnie. Zaczynamy od zdobycia prawo jazdy kategorii D, i tak lecimy w górę aż do prawo jazdy A, by następnie stanąć przed szansą zrobienia prawo jazdy Burnout i Elite. Po każdym prawo jazdy wszystkie wyścigi są resetowane i musimy do nich podchodzić od nowa. Po jakimś wydarzeniu możemy odblokować nowe samochody, które to w większości przypadków zanim trafią na nasze złomowisko (odpowiednik garażu) najpierw muszą zostać strącone przez nas na ulicach Paradise City. Wszystkich samochodów jest 75 i zostały podzielone na 3 typy: stunt, speed i aggression. Każdy z samochodów nadaje się do innego typu zadań. Pomimo tego bogactwa i zróżnicowania, muszę przyznać, że nie jestem zadowolony z single playera. Pewnie jest to spowodowane tym, że nie jestem fanem freeroamingu i bardzo drażniło mnie jeżdzenie od skrzyżowania do skrzyżowania i wybieranie wyścigu, dodatkowo nie zaimplementowano opcji powtórzenia wyścigu, co skutkuje jeżdzeniem po mapie i szukaniem takowego. Po jakimś czasie wyścigi zaczynają nurzyć i faktem staje się, że zrobienie około 200 razy praktycznie tego samego do przyjemnych nie należy. Niby jest to liczba podobna do tej jaką mieliśmy w poprzednich częściach, ale jednak przy tamtejszych ustawieniach czułem się lepiej. Może to tylko ja, są gracze którym bardzo się to podoba. Szanuję ich zdanie, ale go nie podzielam.
Single player, single playerem, ale prawdziwym majstersztykiem tej serii jest multiplayer. I właśnie online podnosi ocenę tej pozycji. Po pierwsze nie musimy wchodzić do menu(wersja X360) i zapraszać po kolei znajomych, czy nawet do menu gry by ustawić wyścig. Wszystko robimy za pomocą krzyżaka, jest to proste i zarazem genialne rozwiązanie. Po tym jak ktoś się dołączy (maksymalnie 8 graczy), możemy pośmigać się wspólnie po Paradise City, co trzeba jasno powiedzieć dostarcza cholernie dużo frajdy. W szczególności, gdy mamy całkiem niezłą grupkę znajomych. W przypadku randomowych graczy, doświadczenia mogą być oczywiście różne. Idąc dalej deweloper daje nam wybór pomiędzy ustawieniem wyścigów i challenge. Challenge są to po prostu określone zadania jakie każdy gracz musi wykonać. Możemy je włączyć niezależnie od tego czy mamy 2 czy 8 osób w grze. Łącznie jest ich 350 co daje po 50 challenge na każdą ilość userów. Jest to świetna i niezwykle miodna zabawa. Challenge są niestety bardzo proste, musimy np. jechać pod prąd 800 jardów, czy robić drifta przez 2400 jardów łącznie. Najtrudniejszym jest wykonać beczkę (czyli obrócić samochów od 360 stopni wokół własnej osi) przelatując przez obręcz. Jednak po paru, parunastu próbach i ten jest prosta. Do tego niestety challenges się powtarzają, z pewnością dostarczają dużo zabawy przez pierwsze godziny, ale po spędzeniu ok. 10h na ich robieniu czujemy się znudzeni. Możemy wtedy śmiało zakosztować wyścigów, tutaj również mamy pełną swobodę. Host ustawia mecz, co polega na zaznaczeniu na mapie punktu startowego i mety, ewentualnie dodanie odpowiednich chechpoints, by gracze nie mogli wybrać własnej drogi, ustawienie trybu rozgrywki i do dzieła. Zabawa jest tak samo miodna jak w poprzednich częściach i dostarcza dużo pozytywnych emocji. Zdecydowanie polecam mieszanie trybów challenge z wyścigami by nie znudzić się za bardzo. Zapomniałem wspomnieć jeszcze o jednym bardzo fajnym patencie, otóż jeżeli jesteś posiadaczem kamerki Live Vision(X360) czy PlayStation Eye(PS3), to po wygraniu eventu w trybie single player masz możliwość zrobienia sobie własnej fotki do prawa jazdy. W trybie multiplayer sprowadza się to do strzelenia ci fotki gdy ktoś cię strącił, co ma niby ukazać wyraz twojej twarzy przeciwnikowi, a także możesz sobie zrobić fotkę zwycięzcy po wygranym meczu. Jest to mały patent, ale sprawdza się bardzo dobrze i bardzo cieszy. Śmiem nawet twierdzić, że tylko dla tej gry warto wykosztować się i zakupić tą kamerkę.
Od strony graficznej nie możemy mówić o powalającej grafice, ale należy pamiętać o tym, że mamy przed sobą dosyć spore i zróżnicowane architektonicznie miasto, jest na pewno nextgenowo. Na drogach nie jest jednak zbyt tłoczno, na pewno brakuje pieszych (chociaż to nie carmageddon), no i... kierowców. Tak, tak... nasze samochody prowadzą się same, może to tak naprawdę transformers, a nie burnout. A tak na poważnie, to na pewno chodziło o nie podpadnięcie ESRB, które to wystawia kategorie wiekowe. Mamy ładny efekt rozmycia przy włączeniu boosta (zresztą jak w każdej odsłonie), słabe tekstury podłoża poza asfaltem, ale ogólnie na pewno robi wrażenie ta wolność i ogrom. Animacja trzyma się dzielnie, nie zwalniając praktycznie ani trochę. Nasze stuczki pokazane są dosyć efektownie, jednak po jakimś czasie od razu zauważyć można, że są skryptowane. No i szkoda, że pozbyto się znakomitego aftertouch, przez co pozostaje nam jedynie biernie oglądać rozkładający się samochód.
Jeżeli chodzi natomiast od oprawę dźwiękową, to polecam stworzyć sobie własny OST do gry. Szczerze powiem, że tak samo jak w czwartej części, tak i w Paradise City poza paroma kawałkami, OST jest dnem. Nie podobają mi się dobrane kawałki i nie pasują one do gry. Nie podoba mi się dodanie także kawałków z poprzednich części. Moim zdaniem najlepszy OST miała trójka. Polecam jednak przejrzeć listę wykonawców, bo może okazać się, że jednak wam podpasuje. Lubie hard rock w grach wyścigowych, ale hardrock, a nie emo. Polecić mogę zapewne klasyki: Guns n’ Roses, Faith no more i parę innych. Reszta nadaje się prosto do śmietnika. Na szczęście deweloper pozwala nam wyedytować playlistę i ustawić jakich piosenek mamy nigdy nie usłyszeć. Jeżeli jednak odnieść się do dźwięków przyrody (czyt. Dźwięków silnika), to są one pierwsza klasa. Już samo wystartowanie auta, daje świetne uczucie, które pozwala wczuć się w grę, odgłos rozdzieranego powietrza, rozpadającego się auta. Panowie z dźwiękówki odrobili pracę domową i spisuje się to fenomenalnie.
Gameplay poza tym co już opisałem, to nadal stary dobry burnout. Arace’dowy tryb prowadzenia auta, wchodzenie w zakręt na boost, driftowanie przez kilometr. Niestety jednak tytuł nie posiada już tej samej mocy co kiedyś. Każdy takedown w poprzednich częściach był odczuwalny, dawał kopa w tyłek by to powtórzyć. Teraz niestety jest to tylko słaby znaczek na górze ekranu, przy mało efektownej animacji. Road Rage nadal pozostaje jednym z najlepszych trybów i śmiało konkuruje z fajnym marked man. Cała gra jest naprawdę kawałkiem świetnej roboty, ale trzeba pamiętać by zatopić się w online. Jednak po około 40 godzinach może zacząć nudzić. Wtedy chyba najlepiej odkurzyć stare burnouty...
Grafika – 8/10
Dźwięk – 8/10 (nie licząc OST 10/10)
Gameplay - 7/10
Multiplayer – 9.5/10
Ocena końcowa 8.5/10
8.5 hehehe moja prywatna ocena jest identyczna
nowy Burnout wymaga nowego podejścia, na początku traktowałem go jak każdego innego "barnałta" i szło mi jak po grudzie - gubiłem się, non stop rozwalałem itp. itd. - paluch nie chciał puścić turbo
teraz skupiam się na topografii i umiejętnym wykorzystywaniu boosta - wszystko zależy jaką bryczką popindalam (aktualnie bryka Elvisa ma u mnie fory)
poznać główną trasę a następnie szukać przelotek, na spokojnie, nic na wariata
więcej zwiedzania (najlepiej w trybie freeburn z kumplami - ADZIAAAAA!!!!!!) a mniej dzikiej jazdy oby-przed-siebie - ileż to razy przerżnąłem wyścig bo znałem trasę po łebkach (jazda na azymut tu nie działa)
co do online to widać że Criterion opukał T:DU z każdej strony, do tego świetna sprawa z kamerką (boobies!!!1)
czy Paradise posiada jakies furki z poprzednich czesci jako sekretne czy jako bonus?
CYTAT(Sandking @ 31 01 2008, 00:37)

, trudniej tutaj o takedowny i cholercia, gdzie ten ruch na ulicach? Może przejadł mi się Burnout, nie wiem, na razie dałbym 6/7 na 10. Chociaż pełną wersję i tak kiedyś sobie załatwię, z szacunku dla serii i dlatego, ze to tylko demo i mogę się mylić

To chyba w demie trudno o takedowny, ja mam pelna wersje i co do takedown'ow jestem zawiedziony! sa za LATWE! nawet mojej dziewczynie sie to nie spodobalo.... i co do oceny masz racje 6/10 no moze 6+ z sentymentu,nadal pozostane w twierdzeniu ze trzecia czesc jest najlepsza.
CYTAT(Slupek88 @ 31 01 2008, 05:34)

Właśnie nowy Burnout jest grą, która warto inwestować dla online w dysk uwierz.
Uwierz, ze nie do mnie online tu wcale nie przemawia, taki chaos i bez ekipy to nawet nie da sie grac.
Grafika, taka sobie, zniszcenia?? smiech na sali, dlaczego jest tylko kilka powtarzajacych sie na krzyz animacji? a takedowny to juz calkiem porazka kazdy wyglada idenycznie, 1 czy 2 animacje i tyle, ok moze i wszystko wyglada efekciarsko szczatki lataja ale przydala by sie jakas bardziej zaawansowana fizyka i wiecej animacji
Nie wiem, moze to ze przeszedlem wszystkie burnouty na ps2 i psp powoduje ze juz mi sie przejadl ten kotlet....beerk
Cosmi tu smierdzi odcinaniem kuponow i robieniem gry na szybko....
Badz co badz zaluje tych 40 funtow ktore dalem na premierze....coz pomecze jeszcze troche moze mi sie odmieni jak nie to przesiadka na PGR4
łatwe? to weź przepchaj jakimś Ovalem taką na przykład furgonetkę czy SUVa
CYTAT(Diabeu @ 31 01 2008, 12:16)

łatwe? to weź przepchaj jakimś Ovalem taką na przykład furgonetkę czy SUVa
Akurat wyzszosc siły wiekszego samochodu nad siłą mniejszego jest tej grze oczywista nawet dla mojej babci...

Tylko nie o to jak sie domyslam chodzilo.
W nowym Burnoucie rzeczywiscie bardzo łatwo o spowodowanie takedowna. Piszę "spowodowanie" dlatego że bardzo czesto doswiadczyc mozna przypadkow kiedy samochody lekko sie otarły, wrecz musnęły, lub stuknely podczas ruszania (predkosc jak wiadomo zbyt zawrotna wtedy nie jest) by po chwili ujrzec ze delikwent zaliczyl dzwona
Jest wiele przykladow takich abstrakcyjnych sytuacji, jednak nie ma sensu zebym tworzyl tu litanie. Kazdy pewnie sam wyczai o co biega. Majac na liczniku prawie 50 godz. spedzonych z grą mysle że zdobycie takedowna mogloby przysparzac odrobinę wiecej wysilku i techniki.
przypadkowe takedowny są rzadkością, to nie trójka czy czwórka gdzie wystarczyło by typ przejechał obok miejsca gdzie się właśnie rozwaliłeś i dostawał takedowna
zresztą istotne tu jest przełożenie masy, jak cisnę vanem to mniejsi przeciwnicy sami się ode mnie odbijają, a jak chcę strącić coś większego to styka tapnąć turbo i strzelić typa bodiczkiem
co czasem zamienia się w postawienie bryki bokiem - czym to się kończy to chyba wiadomo
Od czwartku zagrywam sie w Paradise City. Fanem serii bylem zawsze, a teraz stalem sie jej wyznawcom

.
To co robia panowie z Criterion, moze tylko zachwycac, ogromne otwarte miasto (choc nie ukrywam ze myslalem ze bedzie jeszcze wieksze, troche barkuje i dodatkowej wyspy i laczacych ja z miastem bardzoooo dlugich mostow

) fantastycznie wykonane samochody (wogole nie przeszkadza brak licencji) cudowne wrecz crashe, czy muzyka z ktorej kazdy wybierze cos dla siebie, o rewelacyjnych efektach dzwiekowych nawet nie bede wspominal (kazda fura ma inny odglos silnika, slychac nawet takie (pipi)y jak blow-off czy podtrzymanie turbo).
Grywalnosc wrecz wylewa sie z TV, czy to w singlu, czy w multi (choc jezeli chodzi o gre sieciowa to trzeba trafic na fajna i zgrana ekipe zeby sie dzialo ciekawie).
Zachwycaja male szczegoliki takie jak np. sposob zdobywania kolejnych bryczek (najpierw musimy ja znalezc na miescie a potem Takedown'owac zeby trafila na nasze zlomowisko - genialny motyw a jak duzo daje zabawy i sadysfakcji.
Jedyne dwa male bledziki jakie znajduje w tej grze to brak restartu wyscigu i brak mozliwosci wycofania sie z niego (bo po chloere jechac kawal drogi skoro juz wiemy ze nie mmy szans na wygrana). Jednak mam nadzieje ze devi z Criterionu wezma to pod uwage i moze pomysla o patchu. Gre z czystym sumieniem polecam kazdemu kto lubi zrecznosciowe wyscigi, fanom serii chyba nie musze polecac

bo siedza i graja

Ocena Xymka
Grafika 9/10
Muzyka 9/10
Dzwiek 10/10
Miod 9/10
Ocena koncowa 9/10
to tyle...ja wracam do grania
CYTAT(Xymek @ 3 02 2008, 13:14)

Jedyne dwa male bledziki jakie znajduje w tej grze to brak restartu wyscigu i brak mozliwosci wycofania sie z niego (bo po chloere jechac kawal drogi skoro juz wiemy ze nie mmy szans na wygrana).
1) Właśnie brak możliwości restartu jest piękny. Przegrałeś wyścig, jedziesz na następne skrzyżowanie. Nie musisz tracić nerwów.
2) Ten gościu co pieprzy czasami głupoty jest czasami pomocny. Jakbyś go słuchał to byś wiedział, że wystarczy na chwile zatrzymać się podczas wyścigu samochód i nastąpi przerwanie konkurencji.
CYTAT(Xymek @ 3 02 2008, 15:14)

edyne dwa male bledziki jakie znajduje w tej grze to brak restartu wyscigu i brak mozliwosci wycofania sie z niego (bo po chloere jechac kawal drogi skoro juz wiemy ze nie mmy szans na wygrana).
Żeby zrezygnować z wyścigu trzeba się zatrzymać na chwilę i wyścig się dla nas zakończy.
CYTAT
Właśnie brak możliwości restartu jest piękny. Przegrałeś wyścig, jedziesz na następne skrzyżowanie. Nie musisz tracić nerwów.
Gorzej jak robisz licencję Elite...
CYTAT(Doneth @ 3 02 2008, 13:19)

CYTAT(Xymek @ 3 02 2008, 13:14)

Jedyne dwa male bledziki jakie znajduje w tej grze to brak restartu wyscigu i brak mozliwosci wycofania sie z niego (bo po chloere jechac kawal drogi skoro juz wiemy ze nie mmy szans na wygrana).
1) Właśnie brak możliwości restartu jest piękny. Przegrałeś wyścig, jedziesz na następne skrzyżowanie. Nie musisz tracić nerwów.
2) Ten gościu co pieprzy czasami głupoty jest czasami pomocny. Jakbyś go słuchał to byś wiedział, że wystarczy na chwile zatrzymać się podczas wyścigu samochód i nastąpi przerwanie konkurencji.
A widzisz...to do mnie nie dotarlo i jest to bardzo dobra informacja

dzieki...(chodzi mi oczywiscie o punkt 2gi)
Czy ktos z was wie moze jak zdobyc Itsuke Nakamure Carbon?? Mam ta fure do wyboru w garazu podczas wyscigow w multi, ale nie mam go w singlu - czy da sie go wogole zdobyc

??
Gra ogólnie słaba, takedowny się robi z zamkniętymi oczami (mój pierwszy wyścig i 25, a było do zrobienia chyba 5), jeśli chodzi o zniszczenia to ja spodziewałem się efektów przynajmniej podobnych do tych z testów bezpieczeństwa, a tu prawie nic. Muza może być, jest kilka niezłych kawałków, szczególnie ten na początku

, na dodatek brak trybu crasch, jeśli chodzi o czas gry to się nie mogę wypowiedzieć bo grałem 10 h i sprzedałem ten chłam.
Grafa - tylko samochody którymi jeździsz, czasem zniszczenia są niezłe, brak kierowcy zawsze dobijał, ocena: 7/10.
CYTAT(Kame @ 4 02 2008, 18:20)

Gra ogólnie słaba, takedowny się robi z zamkniętymi oczami (mój pierwszy wyścig i 25, a było do zrobienia chyba 5), jeśli chodzi o zniszczenia to ja spodziewałem się efektów przynajmniej podobnych do tych z testów bezpieczeństwa, a tu prawie nic. Muza może być, jest kilka niezłych kawałków, szczególnie ten na początku

, na dodatek brak trybu crasch, jeśli chodzi o czas gry to się nie mogę wypowiedzieć bo grałem 10 h i sprzedałem ten chłam.
Grafa - tylko samochody którymi jeździsz, czasem zniszczenia są niezłe, brak kierowcy zawsze dobijał, ocena: 7/10.
Brak kierowcow jest podyktowany tym zeby zdobyc jak najnizsze wymagania wiekowe - chodzi o to zeby gra bez przeszkod trafila do jak najwiekszej grupy odbiorcow.
Co do poziomu trudnosci, to rzeczywiscie na samym poczatku gry jest on niski - chodzi glownie o to zeby gracze ktorzy sa nowi w temacie nie zniechecili sie do Burnout'a. Potem z czasem gra robi sie coraz trudniejsza a wyscigi coraz bardziej wymagajace.
Killswitch Engage + Road Rage + I-88 i jestem w niebie...
moj kumpel z pracy ostatnio cholernie napalal sie na killswitch'a bede musial go obadac...
CYTAT(Butcher @ 5 02 2008, 15:44)

Killswitch Engage + Road Rage + I-88 i jestem w niebie...
Do ścigałem polecam Raging Speedhorn lub ciężkie i szybkie drum'n'bassy.
Jest naukowo udowodnione, że agresywna szybka muzyka wpływa na prędkość jazdy samochodem

EOT
A mój Burnałcik już leci do mnie !!
CYTAT(_Kroolik_ @ 5 02 2008, 19:30)

CYTAT(Butcher @ 5 02 2008, 15:44)

Killswitch Engage + Road Rage + I-88 i jestem w niebie...
Do ścigałem polecam Raging Speedhorn lub ciężkie i szybkie drum'n'bassy.
Jest naukowo udowodnione, że agresywna szybka muzyka wpływa na prędkość jazdy samochodem

EOT
A mój Burnałcik już leci do mnie !!
ale trzy rzeczy wymienione przez Butcher'a masz w grze
dramy czy RSH musisz zapodac sobie sam.
CYTAT(Zeratul @ 5 02 2008, 15:47)

moj kumpel z pracy ostatnio cholernie napalal sie na killswitch'a bede musial go obadac...
Killswitch to dla mnie objawienie ostatnich lat, porównywalne do szoku jaki swego czasu zapodało np. Machine Head swą świeżością i energią.
A żeby nie było offa - w BP wyłączyłem wszystkie tracki Criterion (poza remixami znanymi ze starych odsłon) - nie wiem po co chłopcy się pocili nad takimi popierdółkami... Poza tym słucham podczas jazdy oryginalnego OST i nie jest źle - pamiętam jak w Revenge zapodałem od razu Custom, a po paru miechach wróciłem do OST i stwierdziłem ze zdziwieniem, że jest całkiem spoko...
CYTAT
Jest naukowo udowodnione, że agresywna szybka muzyka wpływa na prędkość jazdy samochodem

Oczywiście, że wpływa - niczego innego nie słucham, także podczas jazdy w realu

Jak już dostaniesz BP odkryjesz magię i miód mojego równania
CYTAT(Butcher @ 6 02 2008, 11:55)

CYTAT(Zeratul @ 5 02 2008, 15:47)

moj kumpel z pracy ostatnio cholernie napalal sie na killswitch'a bede musial go obadac...
Killswitch to dla mnie objawienie ostatnich lat, porównywalne do szoku jaki swego czasu zapodało np. Machine Head swą świeżością i energią.
A żeby nie było offa - w BP wyłączyłem wszystkie tracki Criterion (poza remixami znanymi ze starych odsłon) - nie wiem po co chłopcy się pocili nad takimi popierdółkami... Poza tym słucham podczas jazdy oryginalnego OST i nie jest źle - pamiętam jak w Revenge zapodałem od razu Custom, a po paru miechach wróciłem do OST i stwierdziłem ze zdziwieniem, że jest całkiem spoko...
CYTAT
Jest naukowo udowodnione, że agresywna szybka muzyka wpływa na prędkość jazdy samochodem

Oczywiście, że wpływa - niczego innego nie słucham, także podczas jazdy w realu

Jak już dostaniesz BP odkryjesz magię i miód mojego równania

Killswitch Engage bylo u swojego szczytu ze starym wokalista Jesse'm (plyty: Killswitch Engage i Alive or Just Breathing). Howard "tylko" daje rade ;-) i lepiej wypada w swojej starej grupie Blood Hes Been Shed. IMHO oczywiscie.
a co do soundtracka - niby 70 utworow, ale jak pozbyc sie kawalkow criteriona (co jak Butcher zrobilem) to zostaje tego niewiele ponad polowe ;-)
ale osobiscie tez nie podkladam swojej muzy, zazwyczaj wystarcza mi to co przygotowali programisci.
CYTAT(Czappi @ 3 02 2008, 13:23)

CYTAT(Xymek @ 3 02 2008, 15:14)

edyne dwa male bledziki jakie znajduje w tej grze to brak restartu wyscigu i brak mozliwosci wycofania sie z niego (bo po chloere jechac kawal drogi skoro juz wiemy ze nie mmy szans na wygrana).
Żeby zrezygnować z wyścigu trzeba się zatrzymać na chwilę i wyścig się dla nas zakończy.
Mozna tez przelaczyc w tryb showtime, efekt ten sam.
http://multiplayerblog.mtv.com/2008/02/06/...you-dont-buy-itEA wypowiada się na temat DLC do Burnout Paradise:
CYTAT
It’s our intention to extend the life of Burnout with additional DLC in the near future. As mentioned, we don’t want to split the online community between those that have content and those that don’t. Our intention is to offer both free and paid for DLC in a way that enables everyone to ’see’ the content, even if they have not paid for it,” said an EA representative in an e-mailed statement.
Wychodzi na to, że DLC prawdopodobnie będzie udostępniany za drobną opłatą, jednakże gracze dostający jego część za free, też będą w stanie go "widzieć", aczkolwiek nie się nim pobawić.
Muszą tak kręcić?
no proste. wrzuca np. nowe furki, to Ci co kupia beda mogli pojezdzic, a Ci co nie kupia beda mogli wylko widziec je smigajace po ulicach
no wlasnie ciekawe jak to tworcy rozwiaza, czy wprowadza jakis update przy DLC, zeby gracze sciagneli tez pakiet z nowymi autami, ale nie mieli do niego dostepu. Bo jezeli zrobia tak jak np. w UNO, ze jak grasz na stole ktorego nie masz, to przed meczem go ci sciaga, to kaszaniasto...
Kroolik
12 02 2008, 09:23
Wczoraj doszła gra.
Pierwsza styczność i ponad 7 godzin grania, zarwane pół nocki i 3 godziny snu.

IMO nareszcie jakiś powiew świeżości. Po genialnym Burnout 2: Point of Impact, znakomitym Burnout 3: Takedown kolejne dwie części (Revenge i Dominator) wychodziły mi bokiem. Ciągle to samo. Paradise spowodowało, że znów poczułem swąd palonej gumy, radość z konfrontacji z autobusem czy zwykłej niczym nie skrępowanej jazdy. Po włączeniu gry pierwszą godzinę jeździłem na wariata po całej mapie, gdyż ogrom miasta mnie przytłoczył.
Gra jest rewelacyjna, sterowanie idealne, granie po sieci to czysta poezja, a OST dobry (choć Avril i G'N'R wylecieli od razu).
Niech każdy kupuje, bo jeszcze długo nie zobaczymy tak fajnej ściagałki. Może Dirt 2, FM3, lub PGR5 ,ale teraz nie ma bata, Burnout Paradise wymiata (się zrymowało hehe)

PS. Przez tę grę miałem małą scesję w domu, bo nie ma to jak po północy wydzierać japę po jakimś cudnym Takedownie.
PS2: Załatwiłem sobie 1 dzień wolnego

))
Nawet nie chce mi się pisać, jak nowy Burnout mnie zniewolił

Mam za to pytanie - nie mogę namierzyć skoczni do super jumpa na lotnisku. Skakałem chyba z każdej hopki i nigdzie nie aktywuje się kamera pokazująca super skok. Czy ktoś może napisać, gdzie to cholerstwo leży? A może jest pod lotniskiem, w jakimś tunelu?
raVen20
12 02 2008, 12:23
mam pytanie, zamierzam kupić ixa w wersji Aracde, czytałem gdzieś że sa jakieś problemy z nowym Bournautem i właśnie z Ixem.
Czy to prawda?
Chodzi chyba o to, ze jak nie masz twardego dysku, to nie pograsz sobie w nowego Burnouta przez net.
CYTAT(koso @ 12 02 2008, 11:02)

Nawet nie chce mi się pisać, jak nowy Burnout mnie zniewolił

Mam za to pytanie - nie mogę namierzyć skoczni do super jumpa na lotnisku. Skakałem chyba z każdej hopki i nigdzie nie aktywuje się kamera pokazująca super skok. Czy ktoś może napisać, gdzie to cholerstwo leży? A może jest pod lotniskiem, w jakimś tunelu?
Musisz przeskoczyć przez którąś z obręczy.
CYTAT(_Kroolik_ @ 12 02 2008, 09:23)

a OST dobry (choć Avril i G'N'R wylecieli od razu).
ahahahahaha
jasne, juz widze jak Avril wywalasz,
KŁAMCO! xD
a ogolnie zgadzam sie z uszatym, bardzo przyjemna free-roamowa gierka, sporo zakamarkow, milej rozyebundy, smieszny showtime, sympatyczna grafa, i oczywiscie nie zabrakło irytujacych spektakularnych rozwalek przy 20km/h ;]
CYTAT(bartiz @ 12 02 2008, 13:13)

CYTAT(koso @ 12 02 2008, 11:02)

Nawet nie chce mi się pisać, jak nowy Burnout mnie zniewolił

Mam za to pytanie - nie mogę namierzyć skoczni do super jumpa na lotnisku. Skakałem chyba z każdej hopki i nigdzie nie aktywuje się kamera pokazująca super skok. Czy ktoś może napisać, gdzie to cholerstwo leży? A może jest pod lotniskiem, w jakimś tunelu?
Musisz przeskoczyć przez którąś z obręczy.
I wtedy super jump zostanie uznany? Bo spodziewałem się że czarno-biały filtr pojawi się zaraz po wybiciu z rampy...
CYTAT(koso @ 12 02 2008, 13:43)

CYTAT(bartiz @ 12 02 2008, 13:13)

CYTAT(koso @ 12 02 2008, 11:02)

Nawet nie chce mi się pisać, jak nowy Burnout mnie zniewolił
Mam za to pytanie - nie mogę namierzyć skoczni do super jumpa na lotnisku. Skakałem chyba z każdej hopki i nigdzie nie aktywuje się kamera pokazująca super skok. Czy ktoś może napisać, gdzie to cholerstwo leży? A może jest pod lotniskiem, w jakimś tunelu?
Musisz przeskoczyć przez którąś z obręczy.
I wtedy super jump zostanie uznany? Bo spodziewałem się że czarno-biały filtr pojawi się zaraz po wybiciu z rampy...
dokladnie
tez zjezdzilem lotnicho chyba cale, i nic tam nie moge znalezc, z tego co wiem to sa jakies netowe objectivy z tymi hopkami, ale na singla ani widu ani slychu o superach w tym miejscu
Kroolik
12 02 2008, 13:55
Na pewno jeden z Challenge'ów jest tam.
Redaktor PE i nie wie 
PS. Wybacz SPECU ale to ty z Bawołem się w niej "kochacie", a nie ja, więc nie przeinaczaj faktów
Wybijamy się ze skoczni umiejscowionej W jednym z hangarów bez dachu. Dla pomocy podam, że po wybiciu lecimy w stronę bramy wyjściowej z lotniska.
Jeżeli dobrze przygazujemy z boostem, bez problemu dolecimy do obręczy. Motyw tylko, żeby przez nią przelecieć...
Najlepiej ugadać się z jakimś z Polaków na Friendliście, aby ten trikulec pokazał dokładnie jak trzeba go wykonać.
Acha, furacz najlepiej żeby był w klasie Stunt (Ciężarówką nie da rady).
Zeratul
12 02 2008, 14:37
Beczka, jedyny udany challenge w Burnout Paradise... raz nawet (Pierdzioch i Fuji Master swiadkiem) zrobilem potrojna beczke przez obrecz i wyladowalem
CYTAT(_Kroolik_ @ 12 02 2008, 13:55)

Na pewno jeden z Challenge'ów jest tam.
Redaktor PE i nie wie
PS. Wybacz SPECU ale to ty z Bawołem się w niej "kochacie", a nie ja, więc nie przeinaczaj faktów

turlaj dropsa, ja lecę na Justina
Koso, jak grasz na offline to filtr powinien wejść zaraz po wybiciu z hopki, co innego na online - wtedy jedynie napis ci uświadomi ten fakt
a w tym challengu to najważniejsza jest beczka, przez obręcz to nawet złom może przelecieć - i tak zaliczy
No właśnie na offline filtra nie ma. W każdym razie póki co nawet przy max. rozpędzie nie dolatuję do obręczy (do tej, do której trzeba się wybijać z hopki w hangarze), więc ponabijam trochę wyścigów, zgarnę furki i spróbuję czymś mocniejszym.
Zresztą to i tak nie irytuje tak bardzo, jak np. jedna brakująca barierka
Ten super jump musi być zrobiony z beczką (dalej się też dolatuje) a jeśli chodzi o jedną bramkę to przypadkiem nie pominąłeś jej w centrum?
CYTAT(koso @ 12 02 2008, 18:16)

No właśnie na offline filtra nie ma. W każdym razie póki co nawet przy max. rozpędzie nie dolatuję do obręczy (do tej, do której trzeba się wybijać z hopki w hangarze), więc ponabijam trochę wyścigów, zgarnę furki i spróbuję czymś mocniejszym.
Zresztą to i tak nie irytuje tak bardzo, jak np. jedna brakująca barierka

furka wcale nie musi byc jakas wypasna.
ja jezdze jakas Ikaruga czy jakos tak i spokojnie dolatuje. trzeba tylko zaczac jeszcze po okregu, przy plocie.
Zeratul
12 02 2008, 18:44
rozpedzasz sie za okregiem, wlaczasz reczny, na prostej boosta najezdzasz beczka wychodzi jak marzenie... banal.
Slupek88
12 02 2008, 22:19
CYTAT(koso @ 12 02 2008, 19:16)

No właśnie na offline filtra nie ma. W każdym razie póki co nawet przy max. rozpędzie nie dolatuję do obręczy (do tej, do której trzeba się wybijać z hopki w hangarze), więc ponabijam trochę wyścigów, zgarnę furki i spróbuję czymś mocniejszym.
Zresztą to i tak nie irytuje tak bardzo, jak np. jedna brakująca barierka

Do tego challenga, praktycznie każdy wóz się nadaje, a naprawde dobry jest, jeden z pierwszych samochodów "Vegas", spróbuj nim.
Co do bramek, ehhh ja już praktycznie się poddałem 2 brakujące, i znaleść je teraz, to prawie niemożliwe, dla mnie ehh........
neopb20
13 02 2008, 11:53
Odnośnie tych update'ów do Burnout Paradise, swego czasu twórcy coś mówili, że będzie rozbudowywane...miasto. Czyli pewnie zasada taka jak w demku:
- kto kupi, temu barierki wjazdu znikną, kto nie, ten będzie miał barierki ale elementy związane z nowymi elementami miasta/terenu zobaczy.
Zresztą porównajcie poprzednią mapę BP (tą pierwszą) i tą , która została przyjęta. Widać wyraźnie, że miał być jakieś 30% większy teren niż jest ostatecznie. Jeżdżąc po mieście widać też elementy w budowie oraz oddalone fragmenty, gdzie dojechać się nie da. Jak dla mnie update będzie oznaczał właśnie "wybudowanie" nowych fragmentów dróg itp . Swoją drogą niezłe obejście limitu płyty DVD...

i piratów

(bo jak piracisz nie masz Live'a = nie ściągniesz rozbudowy miasta;] )
Ale mogę się mylić

Jeśli jednak tak będzie, mogą rozbudowywać BP praktycznie w nieskończoność i gra będzie cieszyć wciąż. Już widzę jakby w BP był teren wielkości TDU ale tak zróżnicowany jak w BP... miazga... ;]
maciucha
13 02 2008, 19:34
Tak sobie dziś włączyłem na moim głównym koncie (maciucha) demko Burnouta Paradise (full już leci). Wcześniej jakoś grałem na drugim koncie. No i oczywiscie chcialem pograc online (głowne konto) no i tam wyrazam zgode na te wszytkie EA'owskie pierdoły i nagle dostaje komunikat, że moje konto nie jest zgodne z zasadami EA o nieletnich. No to zaglądnąłem sobie do instrukcji od fify 08 (też EA) i patrze, że żeby korzystać z multi w ich grach trzeba mieć ukończone 13 lat... Kpina jakaś czy co? Ja kupuje grę za 150zł i nie mam do niej pełnego dostępu tylko ze względu na wiek? Przecież obowiązują jakieś prawa konsumenta, które ustalają moje prawa... Mogę mieć 5 latek ale jak kupuję ich produkt to mam do niego przecież pełne prawo... Jakieś rady? Da się cokolwiek z tym zrobić?
PS. Szkoda, że w polsce nie oficjalnego live'a bo tak bym ich opie.przył...
CYTAT(maciucha @ 13 02 2008, 19:34)

Tak sobie dziś włączyłem na moim głównym koncie (maciucha) demko Burnouta Paradise (full już leci). Wcześniej jakoś grałem na drugim koncie. No i oczywiscie chcialem pograc online (głowne konto) no i tam wyrazam zgode na te wszytkie EA'owskie pierdoły i nagle dostaje komunikat, że moje konto nie jest zgodne z zasadami EA o nieletnich. No to zaglądnąłem sobie do instrukcji od fify 08 (też EA) i patrze, że żeby korzystać z multi w ich grach trzeba mieć ukończone 13 lat... Kpina jakaś czy co? Ja kupuje grę za 150zł i nie mam do niej pełnego dostępu tylko ze względu na wiek? Przecież obowiązują jakieś prawa konsumenta, które ustalają moje prawa... Mogę mieć 5 latek ale jak kupuję ich produkt to mam do niego przecież pełne prawo... Jakieś rady? Da się cokolwiek z tym zrobić?
PS. Szkoda, że w polsce nie oficjalnego live'a bo tak bym ich opie.przył...
Trzeba bylo sciemnić wiek, a ograniczenia służą ochronie jednak, zebys sie nie zdemoralizował
maciucha
13 02 2008, 20:30
CYTAT(Wafrzo @ 13 02 2008, 20:23)

CYTAT(maciucha @ 13 02 2008, 19:34)

Tak sobie dziś włączyłem na moim głównym koncie (maciucha) demko Burnouta Paradise (full już leci). Wcześniej jakoś grałem na drugim koncie. No i oczywiscie chcialem pograc online (głowne konto) no i tam wyrazam zgode na te wszytkie EA'owskie pierdoły i nagle dostaje komunikat, że moje konto nie jest zgodne z zasadami EA o nieletnich. No to zaglądnąłem sobie do instrukcji od fify 08 (też EA) i patrze, że żeby korzystać z multi w ich grach trzeba mieć ukończone 13 lat... Kpina jakaś czy co? Ja kupuje grę za 150zł i nie mam do niej pełnego dostępu tylko ze względu na wiek? Przecież obowiązują jakieś prawa konsumenta, które ustalają moje prawa... Mogę mieć 5 latek ale jak kupuję ich produkt to mam do niego przecież pełne prawo... Jakieś rady? Da się cokolwiek z tym zrobić?
PS. Szkoda, że w polsce nie oficjalnego live'a bo tak bym ich opie.przył...
Trzeba bylo sciemnić wiek, a ograniczenia służą ochronie jednak, zebys sie nie zdemoralizował

Tia... Mądry polak po szkodzie, taki mądry to ja też teraz jestem. Po drugie jakiej ochronie, jakie zdemoralizował

? Niedość, że wykupuję golda i płacę za grę 150zł to nie mogę grać w niej w multi... Tylko EA ma te jakieś pokichane restrykcje...