Demko waży 811mega na PS3 i 835mega na X360. Co do grafy (którą olewam) to różnic nie widzę, na PS3 kolory są bardziej nasycone, ale to chyba kwestia kabla.
Ponadto cóż za różnice poglądów, skończyłem przeglądać opinie graczy PRO i wszyscy są bardzo zawiedzeni, choć niektórzy kupią grę do offline, a tu co? Casual gamers są w siódmym niebie, pfff
CYTAT(Butcher @ 14 12 2007, 09:01)

Co ciekawe: BP zawiera podobne niespodzianki i wyzwania co np. GTA (typu "znajdź coś": billboard, skok, stunt, yellow fence), co samo w sobie daje nam już zajęcie na długie godziny - a jeszcze co chwila bedziemy kuszeni jakimś eventem na skrzyżowaniu. Rozumiem, że w grze akcji (GTA) spędzanej w 80% w aucie było to sexy/trendy/cool, ale wyścigówce już jest be ? Tzn. nie rozumiem...
I w tym problem, że to takie GTA, tylko że w GTA (które uwielbiam) wyciągnęli najgorsze śmiecie (których nieznoszę) "typu 'znajdź coś': billboard, skok, stunt, yellow fence". GTA to przygodówka, zaś wyścigi w GTA były kiepskie i ich nie kończyłem (o ile nie były misjami).
Ponadto dziś się dowiedziałem o kolejnej wadzie, otóż to host będzie wybierał drogę, co doprowadzi do ogromnej ilości cheaterów. W NFSU irytowali mnie cheaterzy, 90% ludzi jeździło tylko jedną trasę, a 9% "aż" dwie, ale 16 krótkich tras można było obkuć. NFSU2 olałem, bo ani myślałem kuć pół roku 62 długich tras. W B:P nie ma mowy by takich oszustów pokonać, ot ustawi sobie cheater jakąś pokręconą trasę, obkuje w 2 godz i nikt go nie pokona, bo nikt nie da rady obkuć całego miasta na maxa (to nie NFSU2 i 62 trasy, ale tryliardy tras, w tym z milion wyraźnie różnych). Ale co mi tam, grałem w Burnouta 2,5 roku online, tej części i tak nie tknę, szczęście, że jest demo bo bym się złamał i wypożyczył, a tak ze 30 zł oszczędzę.