Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Wspomnień czar...
Forum PSX Extreme > Platforma > Sony > PSone
dameron
Pewnie wiecie jak to jest - wstajesz rano zamroczony. nie goliłeś się już od paru ładnych dni. Koło łóżka leży sterta pustych puszek po piwie i prasy branżowej. Pierwsze co robisz po wstaniu to zarzucasz painkillera bo cholernie cię głowa łupie po wczorajszej nocy. Tak! Znowu całą noc przesiedziałeś nad konsolą. Ale to już nie jest to co kiedyś. Nawet kac jest już inny. Doskonale pamiętam te 20-sto godzinne sesje przed konsolą kiedy to młuciłem kolejnych przeciwników i odkrywałem fabułę w FF VII (dodam, że bez memorki tak więc konsola była non-stotp na chodzie przez parę dni) oraz rozkładałem po kolei kolejne tytuły. I tu zaczyna się moje pytanie. Jakie macie najlepsze wspomnienia związane z PSX'em? Co wam najbardziej utkiwło w pamięci? Co chcielibyście żeby powróciło z tamtych lat?
wortigern
pamietam jak gralem z kumplem w wargames w trybie co-op, to byl wymiot, albo jak spadlem z krzesla przy residencie, fajno bylo ale to juz nie wroci ;/
banny
Deathmatchy (dobrze napsaiłem ? laugh.gif) z kumplami przy Medalu: Un.
Ehh,no to było piekne poprostu smile.gif
Albo FF9 i Vagarn Story .. poezja.
dameron
Doskonale pamiętam jak w '97 poszedłem do kumpla i akurat jego ojciec grał w Resident Evil. To było pare minut. Siedziałem na krześle - momentu w którym wszedł do pokoju z kominkiem z którego wyskoczył wąż nie zapomne do końca życia. Pełne skupienie, zachwyt nad "fotorealistyczną" grafiką, I ŁUP!!! Poleciałem do tyłu razem z krzesłem, stołem i psem w momencie ataku węża! Myślałem, że ojciec kumpla zeszcza się ze śmiechu a pies mało zawału nie dostał i nie podchodził do mnie przez następne dwa dni:)
banny
Hehe, jeśli mowa o "tatuśkach" to jedno z moich peirwszych zetkniec z Playstation było takie:
Do starszego przyszedł kumpel z gierką(był to Tenchu 1, tyel ze wersja ntsc japonska smile.gifsmile.gifsmile.gif )
Graja, kumpla stary mowi " patrz teraz jak mu ładnie poderzne gardło" Slyszac to przez dzwi, wszedłem, a tu Rikimaru wykonuje stealth killa na nieszczesniku.krew ładnie trysła, a ja az krzyknalem ze strachu (mailem wtedy moze ze 9 lat ;p : lol: ).Od tamtej pory nie grałem w TEnchu przez okolo 6 miesiescy.Bałem się włączyc ninja.gif ;p
Co to by było gdybym miał garć w Silent Hilal wink.gif
White
Pierwszy kontakt z PSX'em miałem u kolegi w podstawówce. Do tamtej pory pogrywałem na PC (16 Mb ramu, 60 Mhz, system DOS- ani razu nie miałem z nim problemu) w takie hity jak Prince of Persia czy Prehistoric.

No, ale u kolegi zobaczyłem Tekkena 3, a właściwie demo (dwie postacie, jedna plansza). No i się zaczęło- w samą porę uciekłem od raczkującego windowsa i zalewu tysięcy RTS'ów i FPS'ów opartych na tym samym silniku. Od kolegi miałem wrócić po godzinie, skończyło się na tym, że w środku nocy szukała mnie cała rodzina biggrin.gif .

Po tygodniu szara skrzyneczka stała już pod stareńkim TV, komputer zaczął się kurzyć, a wada wzroku pogłębiać wink.gif. Pierwsze demo (nie mogłem się oderwać od MediEvila- tak zostało do dziś), pierwsza gra (Tekken 3- jednak bardzo szybko mi się znudził, choć był moim "tytułem startowym").

No i nie zapomnę momentu zakupu Final Fantasy VIII. Moja pierwsza gra z tej cudownej serii, o której nigdy wcześniej nie słyszałem- a zachęcił mnie facet w sklepie RTV/ AGD, przekonując iż jest to gra "w stylu Tomb Raidera" ("fachofcy" byli od zawsze). Jakież było moje zdziwienie, kiedy ją zobaczyłem. (nie można skakać anie strzelać? WTF?)

Praktycznie z każdą z moich 31 gier jest związana jakaś historia, pamiętam chwile z nimi spędzone i mogę o każdej dokładnie opowiedzieć (gdzie kupiłem, co czułem jak grałem). Coś wspaniałego, coś czego raczej nie doświadczą nigdy pececiarze ani piraci.
dameron
Mój całkowicie pierwszy kontakt z szarakiem był jszcze w podstawówce. Zerwaliśmy się z kumplem z lekcji i nie mieliśmy pomysłu gdzie iść więc on rzucił takim abyśmy poszli do jego wujka (koleś już pod 50-tką ale nadal nieźle gra) to pokaże mi coś fajnego (wtedy mówił na to plejstacjon:). Dosłownie mnie wmurowało jak zobaczyłem Tekken'a 3 (pełną wersję!). Nie zapomne jak wtedy grałem jeszcze "na jana". Jeden lub dwa przyciski naraz, zero użycia d-pada:) Wtedy też pierwszy raz zetknąłem się z FF VII (niemieckojęzycznym ale to nie był problem bo jeszcze wtedy jak i teraz nic nie kumam z tego języka, za to dzięki właśnie tej grze zacząłem się już od podstawówki uczyć sam angielskiego bo szkoła nie zapewniała a nie stać mnie było na płatne lekcje). Po doznanym szoku przez kolejne dwa lata męczyłem babcie aby mi kupiła "Plejstacjon". Kolejny kontakt z FF VII miałem jakieś dwa lata później jak wkońcu dostałem wymarzone pudełko. I wtedy zaczęła się masssssakra. Ale to już osobny temat...
Grzehoo
Sesje w Gran Turismo do 5 rano - coś pięknego.
Labik
sranie w gacie jak slyszalem Nemesisa z RE3 i pojedynki w tekkena 3 z kumplami smile.gif

no i jeszcze kafejkowe gry w cs'a i hl'a - kafejke zamkneli za piractwo sad.gif biggrin.gif
WombatPL
A pamietacie kiedy pierwszy raz widziliście intro Vagrant Story - ta wielka wiwerna która wpadła orzez witraż... myslałem że tu skończy się moja przygoda z VS.. ale 2 ciosy i po krzyku, nigdy chyba nie byłem tak podekscytowany grą...
dameron
W pamięć mi się wryla pierwsza gra 3d ever jaką zobaczyłem. Soul Blade jeno nie na PSX'ie a na automatach. Mało nie dostałem orgazmu jak zobaczyłęm ten realizm:)
White
QUOTE
Mało nie dostałem orgazmu jak zobaczyłęm ten realizm:)

Realizm? Chodzi Ci o pięciometrowe skoki czy przyjmowanie na klatę ciosów dwumetrowym mieczem? wink.gif
kulak4
"Wspomnień czar"???
Jakie wspomnienia, ja tam cały czas cioram na Plejaku i cieszę się z tego jak głupi z bateryjki biggrin.gif Nadal mam wieeele tytułów do pogrania, których wcześniej nie miałem okazji wypróbować. Mimo, że PSXa mam już od ok. 9 lat, to zawsze z chęcią powracam do "szaraka". Nie ma to jak RE2, MGS, Syphon, Crash i inne, często niedocenione gry (vide "Chase The Express"). I co do jednego się mogę zgodzić - takiej konsoli jak PSX już (prawdopodobnie biggrin.gif) nigdy nie będzie.
Żeby nie było, że jestem oldschoolowym freakiem - grywam też w obecne hiciory, ale nie ma to jak "stara szkoła" - szkoła mojego życia...
dameron
QUOTE(kulak4 @ 2 09 2006, 17:15) *

Żeby nie było, że jestem oldschoolowym freakiem - grywam też w obecne hiciory, ale nie ma to jak "stara szkoła" - szkoła mojego życia...


Ja jestem oldschoolowym freakiem:) Jakby fundusze na to pozwalały to miałbym pokój zawalony konsolami ze starych dobrych czasów począwszy od Amigi 2600 a tak nawet nie stać mnie na szaraka. Za to zawsze "odgrzewam" tyuły od czasów przepięknej Amigi do samego Plejaka na emulatorach (i nie gadajcie nawet że to nielegalne - nie obchodzi mnie to:). Oczywiście zostało mi jeszcze pare tytułów z PSX'a (m.in. Harvest Moon jedna z moich najbardziej ukochanych gier zaraz po serii FF i Vagrant Story w którą młóciłem bez opamiętania:)
kulak4
Nawet nie chodzi o to, że to jest nielegalne, ale przede wszystkim sam feeling - po prostu to nie to samo biggrin.gif Także z przejściówką do pada (wiem, bo sam próbowałem grać na PieCu). Jedyną dobrą opcją są SaveStaty, ale z kolei odbierająone radość z przejścia trudnego fragmentu gry (nie ma to jak ze złości rzucić padem o podłogę <joke> biggrin.gif).
Mimo wszystko rozumiem Cię. Rozumiem, że fundusze nie pozwalają na pewne sprawy. Dlatego to nie jest negacja, tylko krytyka.
Sorry za mały OffTopic.
jimmi
Ja zacząłem od Apocalypse u znajomych od rodziców jakies 8 lat temu a moze i dawniej closedeyes.gif
To było cos... ta grafika... te 3d. Wczesniej gralem tylko w te gry telewizyjne co na targu za 20 zl chodziły a tutaj taki skok. Od razu zaiskrzyło. W 1999 dostałem juz swojego szaraczka. Od tego czasu stał sie moim najlepszym przyjacielem i spedzilem przy niemu tyle godzin. Dzisiaj nadal stoi obok telewizora ale zbiera tylko kurz bo teraz katuje pstwo. Od czasu do czasu zapuszczam sobie syphon filter lub gran turismo 2 i nadal sie swietnie bawie. Czasy sie zmieniaj i moze juza rok bede katował ps3 ale nadal to psx będzie to platformą, którą bede wspomianł z lekką nutką pięknych wspomnień...

kulak4 --> zgadzam sie z tobą. Mozna grac na emulatorze ale to nie to samo co na oryginalnym sprzęcie. Sam mam pada z psx cały czas podłączonego do kompa i kiedy tylko moge gram na padzie bo jest mi o niebo lepiej (np. PES 5) choc niestety niekiedy nie mozna odpowiednio go skolibrowac (dostalem szału przy devil may cry 3 na PC)... jednak co oldschool to oldschool.
dameron
QUOTE(jimmi @ 4 09 2006, 21:43) *

kulak4 --> zgadzam sie z tobą. Mozna grac na emulatorze ale to nie to samo co na oryginalnym sprzęcie. Sam mam pada z psx cały czas podłączonego do kompa i kiedy tylko moge gram na padzie bo jest mi o niebo lepiej (np. PES 5) choc niestety niekiedy nie mozna odpowiednio go skolibrowac (dostalem szału przy devil may cry 3 na PC)... jednak co oldschool to oldschool.


Mam identyczny tok myślenia i identyczną sytuację do twojej (z tym padem:) Do tej pory wolałbym odpalić zwykłego pegaza z jednym catrige'em niż niż męczyć 1000 tytułów na emulatorze NES'a ale nawet na niego nie mam kasy (zbieram na nowe PS2 bo poprzednie ukradł mi serwis). Nie ma to jak oldschoolowa masakra raz w tygodniu:) Nawet jeśli musi to być na emulatorze. Strasznie się cieszę, że mam jeszce te parę gier na PSX'a z tych starych, dobrych, szarych czasów bo dosłownie bym niewyrobiłconfused.gif
Rafael_Sorel
Pamietam jak dzis jak siedziałem u kumpa na(pipi)any w trzy d**py hehehe tongue.gif grając w Tekken-a III i wchodzi jego stary również na(pipi)any uufff ze asz strach i powiada daj mi yoja palańcie chcem grać z Gustem (to moja ksywa hehehe) ok ok mówi kumpel do starego ehhehe gramy pierwszą runde porażka, zonk przegrałem ale to wina oktanów w krwi eheh, mówie niemoże tak być i (pipi)go raz dwa trzy i niewytrzymamł kumpel mówi łap pleja, ja ok ok mam go, ale co po pleju jak ojciec sie zdeczka wk**wił, i pi**dolną padem o tv i co do tej pory TV jest posklejany taśmą klejocą firmy Scotch ale działa heheh a pad jak w najlepszym pożądku hehe działa i to jest tzw Happy End blink.gif
Jiraijasama
To były czasy jak dorwałem w łapska PSX i kolega mi pożyczył FF8.
Wtedy zapomniałem o "Bożym Świecie." :-]
Wstawałem na wakacjach o 4 rano i grałem do samego wieczora.
dameron
Ostatnio przypomniało mi się jak to było kiedy kupiłem plejaka. Jak grałem w same demówki i FF VII bez karty pamięci bo ani na przeróbkę ani na memorke nie było mnie stać. Pamiętam te wszystkie gierki Yaroze. Kurde to było coś.
Rafael_Sorel
Ja pamiętam ja również leciałem na demówkach i to głównie szarpałem w TONEGO II to były piekne czasy biggrin.gif
Mikes
ech.. rozmawiając z kumplem o grach zacząłem sobie przypominać..

pamiętam jak kupiłem PSx'a młody gnojek wtedy byłem, podłączenie do prądu BUM i pełno dymu, ehehe takiego początku to chyba nikt nie miał(i jakichś 2 tygodni czekania więcej na PSX'a)

pamiętam jak zagrywałem się z kuzynem w driver'a 2, utkwiła mi w pamięci misja w której trzeba zepchnąć jakiegoś kolesia z torów, tylko ja pamiętam biggrin.gif

Pamiętam jak męczyłem Bonda(TND) i nie mogłem znaleźc klucza do bramy i starsznie długo sie tam meczyłem

pamiętam jak po raz pierwszy zobaczyłem ESCUDO w Gt2, tego nigdy nie zapomne, nie zapomne tez pierwszego kółka tym cackiem.

PSX not dead!
(w tym momencie ze łzami w oczach klika na "dodaj odpowiedź")
karoline
jakos to bylo w 98 roku moze ciut wczesniej kumpel brata przyniosl psx`a a z nim rapid racer szalenstwo zaczelo sie blagane bylo by zostawil szaraka na noc--lipa sad.gif, pozniej salony gier wideo 1 min- 10 gr!!!! gralo sie w mk trilogy( do tej pory pamietam tlum za plecami gapiacy sie w tv smile.gif ) dd2- rozpierducha na maxa katowana godzina zreszta do dzis te gre mam, nie zapomniany crash. rok 2003 styczen studia kupiona psone a wraz z nia wrc, nieprzespana nocki z kumplem przy gt- katowanie licencji--boze!!! mgs na maxa nocki i jeszcze raz nocki nieprzespane-niechodzilo sie na wyklady i cwiczenia......ale jak dorwalo sie gt 2 i ace combat 3 to juz nie bylo ratunku.
po dzis dzien sa turnieje w akademiku rozgrywane w iss`a i gt na czas smile.gif tongue.gif
canabis
Jakieś 7 lat temu to był totalny odjazd. Pamiętam jak miałem takie akcje że aby tylko grać pierwszy przed braciakiem wstawałem o 7 rano i grałem. Możecie mówić co chcecie ale teraz gry nie mają takiej magii jak gry na psx, i wiem to dlatego ponieważ z nudów załączyłem emulator psx i załączyłem silent hill, przeszłem za jednym razem w jeden dzień. A to o czymś świadczy bo na xboxa tak mnie przykuł do tv tylko NINJA GAIDEN, żadna inna gra.
barcelona fan
Z łezką w oku wspominam TEKKEN 3. Była to jedyna gierka w jaką przez 1 rok posiadania psx
ciorałem z kumplami.sprzedawanie ciosów nieco mniej obczajonym kolegom to byly czasy wub.gif
szumi
Pamiętam te nocki u kumpla kiedy grało się w Duke Nukema albo tonego hawka(bez memorki of course biggrin.gif )
Moralio
Któregoś piątku, po powrocie ze szkoły usiadłem do Little Big Adventure i wstałem gdzieś koło 22... Oczy mnie szczypały jak diabli, nie byłem jeszcze przyzwyczajony. Z samego sobotniego poranka przyszedł do mnie kumpel i razem daliśmy radę zmęczyć gierkę... Miałem potem szlaban na parę dni.

Kolejny piątek, jakiś czas później i świeżo po zakupie FF VIII. Jak usiadłem o 16 tak wstałem o 5 rano dnia następnego. We łbie mi dudniło i byłem wściekły, bo chciałem grać a nie mogłem smile.gif

Jeszcze jedno, ale z półki PC. Kiedyś ze znajomym robiliśmy sobie hardcorowe cięcie w jakiś tytuł, przez parę dni pod rząd. Tym razem padło na Diablo 1 "po godzince". Smaczku dodawał fakt, że miałem wtedy coś z kompem, że lubił mi się sam resetować "ot tak". Każdorazowo po takim resecie traciliśmy wszystkie przedmioty, z zachowaniem levelu i czarów. I mimo tego graliśmy dalej!
canabis
Moralio to ty niezły hardkor jesteś smile.gif Ja jeszcze takich długich sesji nie miałem, ale za czasów panowania psx miałem 9-12 lat, i najdłuższa moja sesja trwała od 12 do 22-o 11:55 listonosz przyniósł FFVIII smile.gif -
To były piękne czasy, aż trudno uwierzyć że nasz szarak przekroczył już "dyche"
ps: nie zapomnę też jak na urodzinki koleś kupił mi "demówki". Były tam same hiciory(wipeout,gt,tomb raider 1,2, crash2,doom,tekken2 itp) "ubaw po pachi" smile.gif
Adamgermany
Wtedy to były czasy. W dni wolne wstawałem o 6 rano a kończyłem grac około 23. Guwnie grałem we Crach 1, 2 i3, Spyro 1 oraz Gan Turismo i wszystkie Tony Hawok i Saillent Hill
Konar$ky
QUOTE
Wtedy to były czasy. W dni wolne wstawałem o 6 rano a kończyłem grac około 23. Guwnie grałem we Crach 1, 2 i3, Spyro 1 oraz Gan Turismo i wszystkie Tony Hawok i Saillent Hill


Tony Hawok???!!! Jak śmiesz obrażać moją ukochaną serie, szczególnie psx'owe wersje. Tak zniewada krwi wymaga......dobra żartuje.

Jak pewnie wszyscy w tym temacie wspominam czasy z szarakiem za najlepsze w życiu. A tyle się wtedy działo:

- godzinne sesje z tonym hawkiem (szczególnie misje pro w thps 4)
- śmiech, żal a nawet łzy z moim kolegą nad FF VII
- Crash
- turnieje w tekkena 3 z kolegami
- godziny kombinowania w tomb raider 2
- i wieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeele innych

Licze że chociaż część tych pięknych czasów wróci, gdy kupie PS2 smile.gif
gilber7
Ja mam takie smiszne wspomnienie jak gralismy z kumplami przy piwku i palonku (nie pamietam co to byla za gra) i nagle nam sie zawiesila na pasku loadingu tak gdzies na 30%.Czekamy i czekamy i czekamy w koncu moj kuzyn nie wytrzymal. "Ja to naprawie" mowi i podszedl do telewizora i przechylil go na bok nagle pasek jak woda przelal sie na 100% i gra poszla dalej.Plakalismy ze smiechu jeszcze chyba przez "tydzien".Niestety to trzeba zobaczyc aby uwiezyc.
White
QUOTE
Ja mam takie smiszne wspomnienie jak gralismy z kumplami przy piwku i palonku (nie pamietam co to byla za gra) i nagle nam sie zawiesila na pasku loadingu tak gdzies na 30%.Czekamy i czekamy i czekamy w koncu moj kuzyn nie wytrzymal. "Ja to naprawie" mowi i podszedl do telewizora i przechylil go na bok nagle pasek jak woda przelal sie na 100% i gra poszla dalej.Plakalismy ze smiechu jeszcze chyba przez "tydzien".Niestety to trzeba zobaczyc aby uwiezyc.

Może to naprawdę działa? wink.gif
Adammo
PSX - z tą konsolą przypominają mi się dawne, beztroskie lata (2000-2003). Brak obowiązków szkolnych, można było grać i grać. A świetnych gier szarakowi nie brak było.
Teraz gram już tylko na emulatorze, a to nie jest to co kiedyś.
kotlet_schabowy
Z Playstation "wiążą" się moje najlepsze growe wspomnienia.
Nie znałem się wogóle na konsolach, kiedy Brat namawiał Rodziców na kupno PSX'a, ja wolałem wtedy N64 (dla Mariana biggrin.gif). Jednak gdy zobaczyłem grafikę w demie Tekken 3 to od razu się "nawróciłem". Medievil na początku był nawet trochę straszny biggrin.gif. Zaczął się okres kupowania magazynu z demami (pierwsze teksty o grach i poznawanie gierek na większą skalę), pierwsze kupione pełne wersje (bez czytania recenzji, a i tak się na żadnej nie zawiedliśmy), pierwszy numer Neo Plus i PSX Extreme (wtedy rządziło dla mnie N+).
Później (może rok po kupieniu konsoli) zaczął się okres "tańszych gier" smile.gif dzięki Action Replay'owi. Sobotnie i niedzielne wyjazdy na giełdę to był fajny klimacik, jednak nie "zatraciłem się" w możliwościach inie kupowałem po 5 gier miesięcznie, zazwyczaj jedną i "master'owałem" jak dzisiaj orginały na PS2.
Crash, Spyro, Tekken 3, MGS, Medievil 2, Sheep, Dog N Wolf, wszystkie części Tony'ego Hawk'a : to tylko kilka gier, które oceniam bardzo wysoko.
Jakieś motywy :
byłem u kuzyna, graliśmy w Tony'ego 1 (choć w tamtym czasie miałem już 2 i 3 część), siedzimy przy konsoli gdzieś do 4 rano, nagle pies zaczyna piszczeć. Żeby nie zbudził rodziców kuzyna i żeby nas nie "nakryli" poszedł go wyprowadzić na pole, niezbyt ubrany (lato) smile.gif.
U niego też pykaliśmy w RE 2 (w domu miałem RE 3), jeden kumpel dawał wskazówki (znał gierkę), ja "sterowałem".
W połowie 2003 roku "nastał" okres PS2, jednak od tego czasu nadal grałem na PSX'ie, zdobywałem gierki (głównie zaległości) i do dziś mam kilka nieskończonych, choć jakoś "ciężko" mi teraz się za nie zabrać. PSX to świetny sprzęt, choć na pewno w sporym stopniu na te przyjemności wpłynęła dostępność i cena gier, na PS2 używam tylko orginałów, co wiąże się z rzadszym kupieniem nowej gierki, zazwyczaj kupuję coś, co już staniało (więc nie tuż po premierze) no i jednak wybieram tylko najlepsze szpile, niezbyt krótkie.
Velius
Pamietam jak w 1997 roku zakupilem PSX'a,wtedy ceny gier jak i konsoli byly kosmicznie wysokie,naszczescie mozna bylo znalezc przerozne wypozyczalnie gier,bo pierwsza gra jaka kupilem to naprawde byl totalny syf...mianowicie Actua Soccer 1 (o jezu),ktorego najpierw wymienilem na Tekkena 2,ciachalem codzien,cieszac sie miodem gry.
Po jakims czasie,przyszedl czas na ta jedyna gre,ktora odmienila cale moje zycie,FF7.Gdy obadalem ja w wypozyczalni myslalem ze sie pos*** jak ja testowalem.Bez wahania wzialem do domu zeby zaczac meczyc(moj pierwszy rpg w zyciu).Autentycznie glaskalem opakowanie z gra,cieszac sie jego pieknem(wtedy jak i teraz uznawalem ze okladka FF7 ma w sobie cos magicznego),po odpaleniu gry...przepadlem,ze sprawdzianow same paly,nieobecnosci w szkole,FF7 zjadl mnie do reszty,oczywiscie gra juz nie wrocila do wypozyczalni:)
Polamane,ale zasluzone pudelko jak i gra wciaz u mnie leza,to juz 9 lat i napewno nigdy sie nie rozstane z tym egzemplarzem bo znaczy dla mnie wiecej niz nawet nowiutki X box 360(mimo ze to brzmi jakbym byl po(pipi)em:D).
Mimo ze nigdy to nie wroci,to byly najpiekniejsze czasy w moim zyciu i przyznam sie bez bicia ze PSX i stare gierki dawaly mi wiecej frajdy niz next-geny,bylo w nich cos,czego wspolczesnym grom brakuje,mam nadzieje ze najstarsi wyjadacze wiedza co mam na mysli.
White
QUOTE
mam nadzieje ze najstarsi wyjadacze wiedza co mam na mysli.

Najstarsi wyjadacze raczej rozpoczęli swoją przygodę z grami trochę wcześniej. Ci od PSX'a to tacy wyjadacze średni wink.gif
Velius
No to starsi:P Wczesniej meczylem NES'a ale nie dawal mi tyle frajdy co psx(chyba),zreszta maly bylem to nie wiem.

Ale nie zapomne tych tytulow na bazarach Super Ultra Turbo Mega Street Figther 1998 biggrin.gif
White
Heh. A Polystation i 9999 in 1? To było coś. smile.gif
Rotting carcass
Hehe przypomina mi sie hardcorowa sytuacja... lata 1999-2000, jedna memorka, stycznośc z pierwszym RPGiem finalem VIII(dopiero jakieś 2 lata później miałem stycznoścz wielką 7).Na liczniku już z 20 godzin, tonberry king zdobyty...przychodze ze szkoły a tu ZONK nie ma sejwa. Okazało sie że mój stary który grał maniakalnie w warcrafta 2(jego jedyna gra w życiu obok comand and conqeror) wyj.ebał w pizdu finala bo " misja była duża i grajpudło zażądało 10 bloczków..."pech chciał że trafiło na finala censored2.gif . Byłem przybity przez cały dzień(kur.wa!!! Znowu będe musiał sie (pipi)ic z 20 tonberry żeby zdobyc tego GFa!!) Mimo poinstruowania ojca taka sytuacja powtórzyła sie jeszcze ze 2 razy happy.gif Przygody z szarkiem jeszcze nie zakończyłem męcze teraz na nim finale i gry na NESa.
White
Pamiętam jak szlag trafił 20 podbitych levelów w FF8 (kilkanaście godzin grania), bo na minutkę prąd wyłączyli. Od tamtej pory sejwowałem co 5 minut. Traumatyczne przeżycie.
elektro
To ja wam prykne bajke dziadka ze starych czasow... smile.gif

Gralismy u koglegi na c64 w szpila co sie zwie Bag It Man!, prosta z pozoru platformowka. Cel, zebrac wszystkie worki ze zlotem z kopalni i wrzucic do taczki(banal nieprawdaz) i szlus. Jak to mowia Czesi - Pozor, pozor... To bylo awykonalne po prostu. Zeby bylo smieszniej Playstation stalo obok. W penym momencie niewytrzymalem, a ze pod reka byl akurat mlotek(dziwny zbieg okolicznosci?)to sieklem w komode. Dzialal nadal, ale w odwecie kolega chcial przeciac cazkami kabel od zasilania do stacji dyskow. W sumie powialo groza, ale debil przeciel ten kabel ale od zasilacza od swojej komody. smile.gif Na szczescie go niepokopalo ale wy(pipi)alo korki. Potem byla jeszcze 2'u godzinna wyprawa w poszukiwaniu korkow. smile.gif Pewnego dnia, znalazlem moja stacje utopiona w wannie. Oj, dzialo sie. Teraz juz na szczescie nie niszczymy sobie nic. Pozdro!

CYTAT
Ja jestem oldschoolowym freakiem:) Jakby fundusze na to pozwalały to miałbym pokój zawalony konsolami ze starych dobrych czasów począwszy od Amigi 2600 a tak nawet nie stać mnie na szaraka.


Mozesz smialo dolaczyc do niedoszlych producentow Amigi 1500 normalnie. wink.gif

Ale po kolei:A1000,A500,A500+,A2000,CDTV,A600,A1200,CD32,A3000,A4000+nowe modele jak Amiga One czy chociazby Pegasus.
Pozatym wbij sobie do banki, ze to byl komputer a nie konsola. No fakt, miales Peceta wiec co mozesz wiedziec o kumputerach. smile.gif
Qtheone
Heh... Moja pierwsza gra na PSX to było Pandemonium w 97r. Mój przyrodni brat kupił, i będąc u niego na urodzinach z radościa dorwałem sie do tego cuda i nie opuściłem aż przez 6 godzin (potem miałem odciski na paluchach biggrin.gif ). Niewiem czemu ale najbardziej w pamięć zapadło mi przejście SILENT HILA 1 razem z kumplem kiedy graliśmy bez karty pamięci. To był strach, że będąc pod koniec korki wywali albo sie deadnie i byłby GAME OVRE (nie wiedzieliśmy, że można było powtarzać od miejsca w którym sie zgineło) To był też pierwszy raz ze swoją własną konsolą smile.gif No i stawianie puźniej gdy PSX dogorywała pod różnymi kontami aby gry chodziły... to było coś.

No ale najlepiej wspominam czasy Pegasusa vel Nesa biggrin.gif i Rambo vel Atari coś tam biggrin.gif Przesiadywanie przed Contrą albo Marianem zapadały na długo w pamięci. No i to częste chodzenie na giełdę aby gry wymienić ewentualnie pada albo joystcka które psuły sie bardzo często.

ps. No i zapomniałem podać "ruskie Jajka" nadal można to kupić jak sie postarać. Jak byłeś mały i miałeś ta konsolkę to byłeś ktoś. Full Szpan na podwórku.
Lukastec
Pamiętam jak z Wujem wymiatałem w Tomb Raider 3. Wtedy była to dla mnie nejlepsze gra (miałem wtedy raptem 8 lat, ale śię nawet nie bałem zabijać przeciwników). Albo jakie emocje przeżywałem kiedy grałęm po raz pierwszy w Final Fantasy IX. Fabuła moim zdaniem wymiata jak nie wiem co. Ale fabuły MGS'a i tak nic nie prześcignie (no może oprócz MGS4? rolleyes.gif )
Paulek L
DWA razy wyrąbało mi całą memorkę, m.in. z FF7 (130h), GT2 (99.8%), Tenchu2 (ostatnia misja na Hard mi została...) i takie tam różne inne bzdety (CTR, MGS, Team Buddies itp.). Fakom i bluzgom nie było końca laugh.gif laugh.gif laugh.gif
ironspider
Ja to pamiętam jak mój ojciec kupił Pleja 1, był Crash więc nudno nie było,patrze a tu Tekken 3 (pudełko), ja taki zajarany otwieram a tu ZONK. Jakas plyta z zagranicznymi piosenkami... Pamiętam noce z RE( sralem w gacie, najstraszniejszy moment byl kiedy wyskakiwal taki czerwony jaszczur na sufit, trzeba bylo wtedy shotguna miec,najwiecej stycznosci z grami mialem dzieki wujkowi, Tenchu,Crash, MGS!!. Wtedy byle mmaly i gralem moze 5h dziennie, ale teraz znowu przechodze MGS'a, potem FF VII!!(jak bylem maly to niepodobala mi sie ta gra bo byla brzydka XD) Czlowiek ma ochote do tego wracac bardziej do takiego N64 albo SNESA(dla mnie porazka, ledwie 1, 2 tytuly fajne). Jak to bylo w PE: "Słyszysz konsola mówisz Playstation" ^^ (albo jakos tak)
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.