Z Playstation "wiążą" się moje najlepsze growe wspomnienia.
Nie znałem się wogóle na konsolach, kiedy Brat namawiał Rodziców na kupno PSX'a, ja wolałem wtedy N64 (dla Mariana

). Jednak gdy zobaczyłem grafikę w demie Tekken 3 to od razu się "nawróciłem". Medievil na początku był nawet trochę straszny

. Zaczął się okres kupowania magazynu z demami (pierwsze teksty o grach i poznawanie gierek na większą skalę), pierwsze kupione pełne wersje (bez czytania recenzji, a i tak się na żadnej nie zawiedliśmy), pierwszy numer Neo Plus i PSX Extreme (wtedy rządziło dla mnie N+).
Później (może rok po kupieniu konsoli) zaczął się okres "tańszych gier"

dzięki Action Replay'owi. Sobotnie i niedzielne wyjazdy na giełdę to był fajny klimacik, jednak nie "zatraciłem się" w możliwościach inie kupowałem po 5 gier miesięcznie, zazwyczaj jedną i "master'owałem" jak dzisiaj orginały na PS2.
Crash, Spyro, Tekken 3, MGS, Medievil 2, Sheep, Dog N Wolf, wszystkie części Tony'ego Hawk'a : to tylko kilka gier, które oceniam bardzo wysoko.
Jakieś motywy :
byłem u kuzyna, graliśmy w Tony'ego 1 (choć w tamtym czasie miałem już 2 i 3 część), siedzimy przy konsoli gdzieś do 4 rano, nagle pies zaczyna piszczeć. Żeby nie zbudził rodziców kuzyna i żeby nas nie "nakryli" poszedł go wyprowadzić na pole, niezbyt ubrany (lato)

.
U niego też pykaliśmy w RE 2 (w domu miałem RE 3), jeden kumpel dawał wskazówki (znał gierkę), ja "sterowałem".
W połowie 2003 roku "nastał" okres PS2, jednak od tego czasu nadal grałem na PSX'ie, zdobywałem gierki (głównie zaległości) i do dziś mam kilka nieskończonych, choć jakoś "ciężko" mi teraz się za nie zabrać. PSX to świetny sprzęt, choć na pewno w sporym stopniu na te przyjemności wpłynęła dostępność i cena gier, na PS2 używam tylko orginałów, co wiąże się z rzadszym kupieniem nowej gierki, zazwyczaj kupuję coś, co już staniało (więc nie tuż po premierze) no i jednak wybieram tylko najlepsze szpile, niezbyt krótkie.