Final Fantasy Tactics - Za fabułę,za system,za grafikę,która praktycznie się nigdy nie zestarzeje...Moim zdaniem jedna z najlepszych gierek na Szaraczka (a nawet zahacza o The Best

),nie wiem jakim cudem nie wydana w Europie...Do tej pory lubię sobie przejść Deep Dungeon,czy zrobić kuku Altimie...Co bym poprawił?Albo zbalansował postacie (jaki jest Orlandu -nawet bez Excalibura - każdy widzi,swoj drogą lekko go przeginam,gdyż daję mu Chaos Blade+Exa,Bracer,umiejętności to Move+3,Blade Grasp...On i Beowulf (Break) = śmierć dla każdego w praktycznie 2 rundy...),albo ZDEDCYDOWANIE podniósł poziom trudności...Nawet z kodami (danie wszystkich umiejętności z danej klasy przeciwnikom) jest za łatwo...Można oczywiście zrezygnować z miksowania umiejętności klas...Ale jeśli pozwala na to system

Reasumując - gra ponadczasowa,która do tej pory nie doczekała się godnego następcy w swojej kategorii (Disgaea to niestety już nie 'to')...BTW -
Spojler czy ktoś domyśla się dlaczego Delita zasztyletował Ovielę w zakończeniu?Vagrant Story - Gra,która w swoim czasie szokowała grafiką (nawet w dobie Obliviona puszczona przez e-psxe z podbitą rozdziałką i paroma efektami robi duże wrażenie),a grywalność była jeszcze lepsza.Fabuła porównywalna klasą do tej z FFT,kapitalny system (kto wykuł wszystkow w Damascusie?

),na początku dosyć wymagająca (pierwsze spotkanie z Liszem bez Magic Ward - Hardcore),później syndrom FFT - za łatwa (wyposażenie z serii Dread z Damascusa...Od biedy Hagane + np.Rhompaia + Arturosy i jesteśmy bogami

,choć swoją drogą trzeba się napocić by to zdobyć - Arurosy tylko w Iron Maiden

).Do tej pory trzymam savea (jak w FFT zresztą).Zrobili ją ludzie odpowiedzialni za FFT...Więc w sumie nie ma czemu się dziwić
Castlevania:SOTN - Może to nie RPG (awans na poziomy,zdobywnie nowych umiejętności...,więc od biedy można zakwalifikować jako zręcznościowy RPG

).Mam skrzywienie na punkcie grafiki 2d,a SOTN to mistrzostwo.Gra długa (2 zamki!),wymagająca,z mnóstwem sekretów...Jeżeli ktoś jej choćby nie liznął,to chyba przespał erę Psx-a.Takich gier już nie robią
Valkyrie Profile - znowu 2d

,grę przechodzę od czasu do czasu ze względu na nastrój...Tak klimatycznego podejścia do śmierci w RPG nie było i nie będzie.System może i nie tak skomplikowany jak w FFT czy VS (w końcu to Enix),ale swoją rolę spełnia (nie znaczy,że jest słaby,jest 'tylko' bardzo dobry),zręcznościowy charakter walk bardzo mi odpowiada,przypomina niemal Street Fightera

(no może trochę przesadziłem).A Seraphic Gate to jest to

Jeżeli ktoś będzie miał możliwość pogrania na PSP (zastanawiam się nad kupnem tej konsolki ze względu na VP), to łykać bez zastanowienia.
Xenogears i
Brath of Fire 4 to też znakomite RPG,z tym pierwszym klasą może się równać tylko FFT,ale to topic o RPG,do których wracamy...A te 2 tytuły przeszedłem tylko 2 razy
Reasumując Psx to maszynka z najlepszą biblioteką tytułów RPG...Dzisiaj,przy zmierzchu PS2 widać to szczególnie wyraźnie...