CYTAT(DJ1988 @ 12 08 2007, 17:50)

-lepsza kamera
-lock on
-design "cannon fodder'u" bardziej odpowiada mi w DMC3
-style
-Vergil
-Bronie i statsy przechodzą do nowej gry po ukonczeniu gry
ad1. True, true...
ad2. W DMC3 jak najbardziej się przydaje bo czasem masz więcej czasu na skupienie się i wybranie celu. W Sigmie już mniej to widzę, bo nigdy nie wiesz co Ci wyskoczy zza ekranu. Poza tym jak Soul wspomniał - wystarczy gałeczką pokręcić. Czasem zawodzi to podczas odpalania UT, ale to akurat przeboleję.
ad3. Nie będę się sprzeczał - kwestia gustu.
ad4. Ciężko byłoby mówić o stylach w NGB/S bo Ryu preferuje broń białą, ale można by kiedyś pomyśleć o jakimś urozmaiceniu w tym temacie.
ad5. Nic dodać nic ująć

. Rachel troszkę ssie w mej skromnej opinii(bez skojarzeń panowie), a Vergil po prostu 'rzondzi'. Sam twierdzę, i wspominałem już o tym wcześniej, że wolałbym jakiegoś kolesia ze Spider Clanu lub Ayane jako dodatek.
ad6. Nie chcę tego w NG. Albo jest się cieciem albo debeściakiem. Success play zrujnowałby tą tzw. hardcorowość wyższych poziomów trudności.
CYTAT(Dr.Czekolada @ 12 08 2007, 20:00)

A moim zdaniem DMC 3 NIE JEST lepszy, jest na równi. Poza tym NG S pokazuje nową filozofię w slasherach, otóż teraz nei chodzi tylko o masherowanie/masterowanie w przyciski by robić hiber bimber kombo, uniki również są śmiertelnie ważne (nie zeby w DMC to się nei przydawało), no i przede wszystkim w NG nei walczymy z bandą idiotów tylko konkretnymi przeciwnikami któży zrobią z (_)_) jesień średniowecza jeśli nie będziemy się ruszać (i to ma o wiele większe znaczenie niż np w serii Prince Of Persia), gierka nieziemsko hardkorowa, tak samo jak DMC. Oczywiście każdy ma swoje zdanie, i nikt nei ma prawa w nie ingerować. BTW dla ciebie plusem jest Vergil, ale osobiście wolę Rachel bo ma większe ,,gabaryty" :P, a i kamera w DMC 3 jest akurat tragiczna jeśli możemy nią sterować (tzn jesteśmy w konkretnych pomeiszczeniach) a ogólnie jest zlockowana. Generalnie jeśli chodzi o walkę to NG i DMC to inne bajki, i to nei idzie na niekorzyść któregoś z tego tytułu, tu decyduje siła gustu.
Ciężko się nie zgodzić z tobą w większości tego co napisałeś. W NG nawet największy cienias potrafi nakopać w tyłek. Jeśli chodzi o Rachel to jej gabaryty niewielkie mają znaczenie w porównaniu z sieczką jaką robi Veruś. Wyobraź sobie, że zamiast niego następną grywalną postacią w DMC3 jest Mary/Lady

. Ale jak sam twierdzisz - każdy ma swoje zdanie.
CYTAT(Zeratul @ 13 08 2007, 15:40)

W zwyklym Gaidenie, i Blacku Alma tez nie byla trudna... tzn. jak kumpel z nia walczyl, to o malo co pada nie rozwalil, bo wywijala cuda na kiju. A pozniej ja z nia walczylem i przelazlem ja bez wiekszego problemu, bo jakos mnie w ogole nie atakowala... ^^ Wiec, to chyba zalezy, ktory skrypt sie wgra... ogolnie denerwowali mnie tylko smok i dwie gasienicie... reszta byla w miare prosta... jeszcze ewentualnie helikopter...
Nigdy nie wiesz co dostaniesz w walkach z NG bossami, dlatego czasem rozwalasz Almę w tri miga, a kiedy indziej kroi Cię jak młodego.