DQVIII najlepsza fabuła, Rogue Galaxy? Przecież to bluźnierstwo! W DQ fabuła praktycznie nie istnieje to coś jak japońska odpowiedź na Morrowinda, czyli wielki świat, masa roboty, ale fabuła lipna. Bardzo lubię gry Level5 (najbardziej Dark Chronicle), ale prawda jest taka, że brakuje im dobrego scenarzysty, ponieważ w każdej ich produkcji scenariusz leży - nie jest zły, to po prostu taka łatwo przewidywalna bajka, przyjemna w odbiorze. Dla mnie najlepszą fabułę z RPG na PS2 w które grałem miał FFX oraz Shin Megami Tensei Nocturne (najdoroślejsza i najbardziej pokręcona fabuła jaką widziałem), później mamy Suikodena V, który miał również bardzo dobrą fabułę, ale DQ, Rogue Galaxy? Nie ta liga! Nawet nie próbuje przyrównywać tych gier pod względem fabularnym. Jeśli chodzi o czasy PSX, to tam bezapelacyjnie rządził Chrono Cross, mój pierwszy RPG i do tej pory najlepszy, nigdy żadna gra nie wryła mi się tak w pamięc jak CC, żadna gra nie zrobiła na mnie już takiego wrażenia, żadna nie wyzwoliła we mnie tylu uczuć, żadna nie doprowadziła mnie do płaczu, tylko Chrono Cross, bez gadania najlepsza gra ever! Co tam jeszcze? Vagrant Story - jak na dungeon crawlera to fabuła masakrowała i miała niesamowity klimat. Kolejną świetną fabułę miał FF...ale nie siedem! Tylko moi mili osiem! Dojżałe postaci, fabuła, klimacik jakiego żaden FF dotąd nie miał. Niestety możecie mnie bić, ale dla mnie FFVIII to najlepszy FF w serii, a siódemeczka niestety mi nie przypasiła. Nie rozumiem zachwytów nad muzyką,\nad tymi zarąbistymi postaciami, nie wiem gra mi się podobała, ale oczekiwałem czegoś lepszego, tego co zaoferował mi FFVIII.
Ale chwila to temat o White Knight Story

No więc zapowiada się świetny, ogromny RPG, ze świetnym systemem walki, pozbawiony ciekawej fabuły.