niedawno nauczyłam się robic pseudo onigiri ale z racji tego że ryż krótkoziarnisty (do kupienia w Kauflandzie) u nas jest nienajlepszy albo w ogóle go nie ma (japoński tylko w specialnych sklepach) jest to trudna sprawa.Nigdy nie używajcie długoziarnistego do potraw japońskich!
dobra do rzeczy...np w Galerii Krakowskiej jest sklep "Kuchnie Świata" gdzie na szczęście połowa asortymentu tego sklepu to własnie japońskie ingrediendsy.Ale to że kosztują łohoho to lepiej nie wspominać.
Może znacie jakies tanie sposoby na zrobienie czegoś co przypomina smak z rodem kraju kwitnącej wiśni/śliwki
moim faworytem jest dodatek Umeboshi-słona śliwka.Dostałam ich kilka na święta.
