CYTAT(jed1ek @ 19 07 2008, 16:42)

Ukończyłem główny wątek Canis Canem Edit + parę zadań pobocznych. Mam 80 % i 16,5 h na liczniku.
MGS 3: SE pekł w 11,5 h , na very easy za trudna ta gra nie była

. No ale teraz zamierzam przejść na normalu, a potem na extreme.
Fabuła w tej grze wymiata, finałowe sceny są świetne.
Jajks, trochę popsułeś sobie przyjemność z gry IMO, na normal można wyrżnąć całą bazę wroga frontalnym atakiem, a co dopiero na easy

. Inna sprawa, że z początku byłem przerażony, że nie potrafię zajść strażnika od tyłu, ale jak się grało wcześniej tylko w mgsa 1

. Na extreme to już konkretna gra. Chyba zrobiłem błąd bo zacząłem grać na extreme w MGS2, a celem miało być poznanie fabuły
CYTAT(montana @ 20 07 2008, 13:10)

Call of Duty 3 czasami , ale strasznie badziewna jest , także chyba sobie odpuszczę
Nie wiem co ludzie chcą, 3 to przyzwoity CoD, trzyma poziom reszty i są nawet Polacy

. Rozumiem, że może się nie podobać, jak każda gra, tylko najwięcej negatywnych komentarzy widzę na forach i stronach o tematyce głównie pecetowej ;P
CYTAT(jaroz @ 20 07 2008, 11:54)

fabula nawet daje rade.chodzi raczej o wszechobecny brak amunicji,troche skopane sterowanie,za drogi stuff u kupca.jestem juz przy koncu i mam prawie zero amunicji.nie wiem jak sobie dam rade z sadlerem ;]
? Grasz na pro? Bo na innych poziomach amunicji jest od cholery, sam na pro nie grałem, ale słyszałem, że tam jest z tym gorzej.
Mnie też przy tej grze szlag trafiał, ale właśnie z powodu absolutnie nędznej fabuły i monotonni. Cały czas łazi się po coraz to innych lokacjach (to jest +) i wyrzyna stada idiotów różnego rodzaju. Jak patrzyłem na czas i widziałem ponad 15h, później 20h to nie mogłem się doczekać kiedy ta gra się skończy. A dziadostwo trwało z tego co pamiętam jeszcze 4 godziny. Ogółnie grta jest fajna, ciekawi bossowie, świetna grafika, przez pierwsze 10 h strzela się bardzo przyjemnie, ale brak klimatu zaszczucia, biegania i ukrywania się przed wieśniakami i resztą bandy. Gra też wcale nie jest straszna; jest kilka fajnych motywów, jak potwór z zaszytymi oczami, koleś z piłą, czy obrona chatki, ale nic oszałamiającego. Lokacje są bardzo ładne i klimatyczne, postaci Leona, Ady i tego Hiszpana którego imienia już nawet nie pamiętam, miały podstawy do bycia naprawdę ciekawymi bohaterami, ale tego nie wykorzystano. Gdyby fabuła była choć trochę ciekawa i rozbudowana grałoby się dużo lepiej i pewnie nie narzekałbym na czas gry, jednak w tej formie - nuda. Nie rozumiem jak można dać takiej grze ocenę wyższą niż 9, dla mnie to mocne 8+, ponieważ uważam, że opowiadana historia powinna być, tak samo jak w dobrych filmach, co najmniej ciekawa, by daną grę uznać za genialną (a za taką uznano RE4).