Mini-recka którą napisałem kilka miechów temu

miłej lektury,chociaż spodziewam sie że większosć z was przeszła tą gre ,ale tych co zaczynają lub nie wiedzą czy zagrać/kupić/ściągnąć

niech sobie przeczytają
Mini-recenzja gry Ico
Już na wstępie mówie(tfuu..pisze) że słyszałem o tej grze jako najbardziej niedocenioną na ps2...i teraz moim zadaniem jest przekonać niektórych z was co do tej wspaniałej giery o jakże prostym i krótkim (ico z tego...hehe ) tytułem....Ico
Po obejżeniu filmiku tzw.wstępniaka ,gdzie nie ma fajerwerek typu łubudu,srututu,wwooow i buum...ale spokojny,relaksujący wycinek tego co możemy zobaczyć w gierce ujawnia mi się najbardziej banalne i proste menu jakie widziałem (a widziałem hu-hu)-dla sprostowania...jest widok zamku z mostami w tle,na pierwszym planie duży napis Ico i...start game.Bez żadnych opcji,dodatków...pryk i dobrze,bo dzięki tej prostocie domyślamy sie,że dalej bedzie również bez udziwnień...pasków życia,strzałek i bóg wie co jeszcze...uff

I rzeczywiście tak jest,ale o tym za chwile.
Po wyborze start game...hehe,bo nie masz innego wyjścia (no możesz wyłaczyć konsole ,ale radze nie;) pokazują sie filmiki w którym kapłani płyną łódką wkraczając w teren zamku,aby następnie zamknąć chłopca o imieniu Ico w urnie z powodu jego rogów na głowie,które w jego rodzimej wiosce był uznawany za zły omen.Ico zamnknięty,umiera z głodu-koniec gry...hehe...Nie,nie...postument na którym stoi urna-trumna kruszy sie,w ten sposób że ów urna spada i się roztrzaskuje uwalniając dzieciaka.
Na wstępie zanim zaczne omawiać gameplay,grafike itd. powiem,że trudno ocenić jaki gatunek prezentuje Ico...najbardziej przybliżona jest do przygodówki,zręcznościówy...lecz uboga fabuła i zazwyczaj nie trudne sekwencje pokonywania przeszkód niwelują to stwierdzenie...gra logiczna?? też nie,bo zagadki są ,ale jako całokształt trudno nazwać gre ,w której sie tylko główkuje.
Ja bym to nazwał symulator przetrwania i uwolnienia się z ogromnego zapustoszałego zamku...wraz (uwaga!!) z dziewczynką (że też chłopiec nie wykorzystał okazji w grze zamoczenia ogóra.buhaha-dobra kiepski żart

.
Otóż oprócz zamku,demonów,ciebie jako chłopca...pojawi się tajemnicza niebiańska postać płci pięknej o imieniu Yorda.Dziewczynke uwalniasz z klatki i od tego momentu zaczyna się prawdziwa gra-noo jeszcze wcześniej łazisz po komnacie i ogromnych schodach.
Już na wstępie pokazują sie jedyni przeciwnicy,których będziesz spotykał na swej drodze...czarne duchy-demony ,które mają za cel porwać dziewczyne.Bieżesz badyla,który lezy na ziemi i hejaa...robisz combosy,piruety,salta...no przesadziłem to nie Devil May Cry/God of war...masz 2 ciosy na krzyż i tyle ci starczy,ponieważ przeciwnicy...nic nie mogą ci zrobić!!! Podkreślam -w tej grze nie możesz dopuścić do tego,aby demony zabraly Yorde do siakiegoś tunelu czasoprzestrzennego,który ujawia się po zabraniu dziewki przez upioraka wstrętnego...basta
Po uporaniu się z czarnuchami,po chwili zauważasz różnice miedzy zachowaniem się chłopca ,a dziewczyny.Ico jest stanowczy,odważny,wykonuje typowo chłopięce ruchy(bieg,luzackie siadanie na kanapie) i może wspinać się na wysokie półki,łazić po gzymsach,bujać się na łańcuchu,pływać,daleko skakać...a bidulka Yorda może liczyć tylko na pomoc chłopca...daleko nie skoczy,nie walnie badylem,nie umie wspinac się po łańcuchu (a która dziewczyna umie?) ani na wyższe o głowe wzniesienie.Interakcja chłopaka z dziewczyna to fajny bajer w tej grze i nie mogło być inaczej jezeli celem gry jest wydostanie się z zamku wraz z nią.Rozwaliło mnie kompletnie...trzymanie za ręke!!! gdzie nie pobiegniesz to wiesz,że Yorda jest koło ciebie i upiory niech się cmokną w dup**

Patentów jest wiele:gdy jesteście od siebie oddaleni,wystarczy że krzykniesz (rewelacyjne echo) a ona podbiega do ciebie...zawołasz jeszcze raz ciszej,a piękna chwyta cię za ręke.Podczas wyższych półek,chwytasz ją za ręke ,aby pomóc wejść...gdy są 2m.przepaści to przeskakujesz bez problemu na drugą strone,a następnie wystawiasz ręke....wtedy Yorda robi mały rozpęd skaacze i...Ico w ostatniej chwili ratuje ją przed śmiercią łapiąc za ręke i podciągając-Re-we-lka !!!Jak pukniesz kijaszkiem za plecami kobitki to się wystraszy,gdy siadasz na kanapie-save to się rozwalasz,a ona łagodnie siada...takie smaczki dodające uroku grze.Ale urok najlepszy,największy,po prostu the best daje...Zamek!!! Co ja pisze,OGROMNE ZAMCZYSKO CHOLERNIE ROZBUDOWANE I PRZEPIĘKNE !!!

To co nikomu chyba się nie uda to przebić klimat,rozbudowanie,architekture,ogrom i przepiękność tego zamku,którego nie da się opisać słowami-to trzeba wylookać na żywo (nie screeny).
Wielkie mury,przepiękne komnaty,wieże,mosty zwodzone,ogrody,podziemia z jakimiś systemami poruszającymi mechanizmy,młyny i wiatraki,przepaście w których nie chciał byś się znaleźć i daleki,przeogromny horyzont ,gdzie widać wspaniale z jakim miejscem bedziesz miał do czynienia w tej grze...Bosko (jedyny zamek do którego można w tej chwili porównać to ten z Devil MaY Cry-ale bezlitośnie przegrywa)
Pierwszy raz,gdy zobaczyłem wielki wiatrak,a wokół niej ładnie odwzorowaną wode,gdzie odbija się wszystko ,pomyślałem jakie to wszystko piękne...lecz ta myśl powtarzała się później ze 100 razy

Ogromny widok mostu,gdzie w oddali widać wieże(lekki blur) lub drewniany mostek a zanim wodospad z pieniąca sie wodą...a za chwile znów szok...w postaci przedzierających się promieni słonecznych przez otwór okienny to artyzm i piekno tylko się nasuwa.Złociste mury skąpane w słońcu,komnaty które są oswietlane a w powietrzu unoszą się drobinki kurzu,przepięk....dobra starczy!!! Mógłbym jeszcze o tym pisać i pisać...hehe
Następną genialną rzeczą,która buduje tu klimat to dźwięki,głucha cisza...muzyka występuje może z 2-3 razy (jest fajna melodyjka jak saveujesz)...stukot sandałek o drewno/kamień ,szelest liści,ćwierkanie ptaków ,głuchy dźwiek wielkich zapustoszałych komnat.Każdy dźwięk dodaje od siebie cegiełki do klimatu tworzonego w tej gierce.
Grafika...jaka jest?? Bardzo dobra,taka naturalna-nie bajkowa,mury jak żywe,widać swoje lata przeszły,znakomite tekstury,wszystko wygląda wporzo,bez paplania-po prostu taka być powinna grafa,teksturki i tyle.
Jeszcze napomne jedną z najważniejszych kwestii w tej grze...zagadki i kombinowanie jak ''zrobić'' aby przeprowadzić Yorde do miejsca ,w którym otwiera specjalne przejście (Ico tego nie umie) udostępiającym tym sposobem nową lokacje.
Kombinowanie,myślenie na najwyższych obrotach,wczuwa na maxa...tego możesz się spodziewać-łamigłówki są bardzo dobrze przemyślane,nie na odwal się i dające wielką radoche z udanego rozwiązania.Niektóre są łatwe ,a niektóre na tak logiczne myślenie jak tylko się da-hardcore.Lokacja z 2 zwodzonymi drewnianymi mostami,bombami,gdzie Yorda czeka na otwarcie jednego z nich dało mi ostrego kopa mojemu IQ.Zagadka na jakąś godzinke albo dłużej
I tak...wszystko co wymieniam podsumowuje jako wielki PLUS,a czy są minusy??
Owszem są i do nich można zaliczyć dziwne ''skokowe'' poruszanie się Ico,średni czas gry ok.10 godz.,liniowość ,małą żywotność tytułu bo jeżeli wiesz jak przejść zagadki,to drugi raz przechodzisz jak burza (w 6 godz.pęknie) i przydałoby się więcej filmików-ogólnie fabuły...bo kilka scenek na całą gre to za mało

Dla ścisłości nadmienie plusiaki:klimat/ogrom zamku,b.dobrze dobrane i ostre tekstury,pomyślane zagadki ''na logike'',opieka nad Yordą ,sekcje zręcznościowe,prześliczniunie lokacje-ojj miejscówki zapadają w pamięć,animacja postaci Yordy,prosty interfejs,żadnych pasków życia,mapek itd. (prostota to cecha tej gry)trzymające w napięciu niektóre akcje np:gdy most się oddala ,a Yorda jest po drugiej stronie lub gdy musisz zdążyć wyciągnąć dziewke zanim pochłonie ją pan szlamiarz do innego wymiaru
Jeżeli lubicie gry ,w której leje się jucha,flaki , wszędzie są dziwki ,świniaki rozkładają się na suficie ?? lub akcje na ''rambo'' to znaczy,że nie doczytacie textu do tego momentu...buhaha

A tak serio,serio to nie dla psa kiełbasa (czy jakoś tak)ponieważ w tym przypadku 70% gry to klimat ,a pozostałe to dopiero gameplay (zero przemocy w nim).
Gra dla takich osób co uwielbiają gry ''niezwykłe'',''magiczne'' z klimatem,który nie ma w innej grze.Ci co grali w Shadow of the Colossus,Okami,Silent Hill to wiedzą o jaki klimat chodzi,specyficzny ...gra w miare spokojna,nie żadna wojna

Dobry+klimat+gameplay+grafika (ale nie zawsze)=wspaniała gra i tak jest w przypadku Ico.Szkoda jeno,że sprzedała się w tak małych ilościach,dlatego sequela się nie doczekamy...ale nie ma co czekać,ponieważ mamy oto jedyną i niepowtażalną gre,klimatyczną do bólu,niemal idealnie zrealizowaną...braawa dla twórców,brawa dla...Ico
Moja ocena to: 9-
ps.najlepiej gra się w słuchawkach,w nocy...a po skończonej grze napewno możesz się pochwaliś qmplom ,że zwiedziłeś ogromny zamek:)Shadow of the Collosus jest najbliższy klimatowi Ico,bo zrobili je ci sami twórcy.Aha...końcówka gry the-best.Piosenka końcowa jak w Devil May Cry lub Prince of Persji The Two Thrones...aż smutno,że się kończy gre