Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: RESIDENTy- luźne rozmowy na temat całej serii
Forum PSX Extreme > Platforma > Sony > PS2
Stron: 1, 2
AiszA
Nie zauważyłam takiego wątku, a czułam potrzebę poruszenia tak wspaniałej przecież serii smile.gif Resident Evil i jego kontynuacje... Każda część podnosiła mi adrenalinkę, a już szczególnie Nemesis, na widok którego, z początku, brałam nogi za pas, czułam ucisk w dołku słysząc ten zachrypnięty bulgot "STAARS!"... Jest najlepszy i to on kreuje ten niesamowity klimat, szczena mi opadła, gdy rozwalił z wyrzutni rakiet helikopter przy dzwonnicy! Długo musiałam ją zbierać z podłogi ohmy.gif Potwór, jak i sama seria jest nieprzewidywalna (bez opisu), towarzyszą jej świetne podkłady muzyczne, dynamizm, duży arsenał broni i mięsa armatniego wink.gif Który waszym zdaniem utkwił wam najbardziej w pamięci? Jakie są wasze wrażenia i wspomnienia, pozytywy & negatywy tej odsłony survival horroru smile.gif






Sunderland
To ja ci koleżanko powiem, że o ile ankieta trafiona to sam temat (w moim przeczuciu) szybko ucichnie.Why?Po prostu mam takie przeczucie.

Dla mnie seria RE to po prostu klasyka najczystszej formy.Resident 1 był moją trzecią grą na Psx'a i pierwszym dorosłym tytułem.Wtedy po przesiadce z Pegasusa nawet nie wyobrażałem sobie tego, że gra może straszyć.Pamiętam jak dokonałem ekstermninacji wszystkich zombiaków w rezydencji, ale nie miałem pojęcia jak zdobyć ostatni medalion, żeby wyjść z domu.Wtedy odkryłem istnienie czegoś takiego jak solucja, ale to już inna historia.

Jeśli chodzi o pozostałe części to RE 2 i 3 są dla mnie równie kozackie.Gun Survivor był lekką i chwilową odskocznią od schematu serii, ale jakoś mnie nie wciągnął (choć klimat miał).

Największą rewolucją był oczywiście RE4, który o dziwo, sprostał moim oczekiwaniom.KLIMAT!!!!!!

Jedna z flagowych serii Capcomu ewoluuje wraz z pojawianiem się nowych konsol dlatego tym bardziej czekam na pojawienie się RE5, w którego pogram pewnie nie szybciej niż za 2 lata, ale mam nadzieję ,że jest na co czekać.Zastanawia mnie kiedy graczom znudzi się odstrzeliwanie głów zombiakom (choć ostatnio zombiaków nie było).
Coati
eeee.... po kiego temat w ktorym za chwile bedzie sie roic od offtopow?? ok amkieta jest moze i na miejscu ale sam temat?? brak przyszlosci. kazdy RE ma swoj osobny topic a laczenie wszystkich w jeden to dosyc niszowy pomysl.... ja rozumiem, ze mozna sie lubowac w serii ale to jest lekka przesada.

i tak cos mi sie zdaje ze residentow bylo wiecej niz wypisanych w ankiecie... ale moge sie mylic
Yano
hymm temat rzeczywiscie troche naciagany tongue.gif

btw Aisza zazwyczaj masz bardzo kwiecista wymowe ;p ( w znaczeniu: poetycką;p)

to ja powiem w skrocie
re - zero czasu grani, albo pare minut w empiku
re2 - 11 razy przeszedlem
re3 - przeszedlem do polowy
re outbrejk - zero
re4 - doszedlem do zmaku , pewnie kiedys przejde

ogolnie re jest dobry ale bardziej mnie podnieca cos innego ;p (podpis)
AiszA
Nie wiem dlaczego się burzycie, skoro znalazłam topic tylko na temat jednej części, a co z resztą? Tutaj prócz ankiety można się wypowiedzieć ogólnie o każdej pozycji smile.gif Jeżeli istnieją podobne tematy, to moderator spokojnie usunie ten topic, nie ma co się tak odymać, Sunderland'zie wink.gif

Pozdrawiam
Coati
czas pokaze co z tym topickiem... ale gdyby ludzie chcieli rozmawiac o calej serii to podobny temat daaaawno by juz powstal...
Pajda
Jak dla mnie to Resident Evil 2 jest najlepsza gra z calej serii. esencja klimatu RE czyli 50/50 zagadek i strzelania/akcji. W RE3 moim zdaniem za duzo bylo elementow zrecznosciowych co nie zmienia faktu ze lazenie po miescie z 9mm naprawde robilo wrazenie.

Resident 2 byl moja pierwsza gra na PSX-a. Szczerze mowiac to jedyna gra jaka pamietam kotrej autentycznie sie balem, nie wiem czemu ale zawsze najgorsze koszmary jakie mialem byly zwiazane z zombie (za duzo sie naogladalem zywych trupow:)). Muzyka w czesci 2 genialna, nowatorska a za razem duzo motywow zaczerpnitych z starych filmow o zywych trupach. Same lokacje byly niesamowite i wymowne np opuszczony posterunek policji (zabite dechami okna,slady krwi,walki). Niesamowite poprostu tla w 2D sprawily ze gra naprawde swietnie wygladala i potrafila przestraszyc.

Niestety nemesis nie byl dla mnie jakims szczegolnym elementem w czesci 3- po n-tej potyczce z nim stal sie rytunowym bossem/przeszkadzajka i jego "starrrs" brzmialo gorteskowo i smiesznie, ogolnie koles mial ciezkie dziecinstwo i po czasie bardziej bylo mi go zal, chociaz z tym zestrzeleniem smiglowca to mnie zdolowal hehe.
LegionPolski
Krótko opiszę mój stosunek do poszcz. części serii.

RE - bardzo mi się podobała, szczególnie na tamte czasy...
RE 2 - najlepsza z PSX'owych odsłon. cp napisać... o - fajne zagadki smile.gif, mi się bardziej niż jedynka podobała.
RE3 - strzelanina się zrobiła... ale nadal łokej, nie narzekam, porządna część
RE Outbreak 1 - za nic mi nie podeszła
RE4 - na dobre wyszły im te zmiany, oj na dobre - jedna z moich ulubionych gier na PS2, klimat zabija, zakochałem się w tej grze od pierwszego wejrzenia. Obok dwójki - najlepszy Resident...


Grałem jeszcze w przygodówkę gdzie używało się guna (swobodne łażenie + strzelanie z guna w momentach walki). No fajna nawet, ale nie znam tytułu, więc nic nie napiszę ;p

Temat naciągany jak tutaj z góry ludzie piszą, no ale ktoś może będzie chciał pogadać.
Sunderland
Pajda No takiego opisu Nemesis'a to jeszcze nie słyszałem.Dobre biggrin.gif

Coati Masz rację co do ankiety.Nie ma wszystkich Residentów (chociażby Gaiden).

Zauważyłem, że RE 3 przez wielu został niedoceniony.Chyba...Mi ta część podeszła na równi z RE2, ponieważ posiadała świetny klimat, jako taką nieliniowość (tak odrobinę), no i Nemesis'a, który po entym razie stawał się przewidywalny, ale przy pierwszych podejściach kopał banię.
pilek
RE 1 - po 2 miejsce z odsłon na PSXa, chociaż graficznie to był bochomaz, ale nie to się liczy.
RE 2 - zdecydowanie najlepsze część, przeszedłem kilka razy i giera miała naprawde klimat
RE 3 - zero stresu, sporo akcji i spory arsenał, mało zagadek. Nie czułem się tak osaczony i uwięziony jak w komisariacie z drugiej części
RE4 - po prostu inna gra, nie ma co oceniać na tle 1-3
MaYor_86
No dokładnie RE4 nie powinien byc porownywany na rowni z innymi czesciami. Choc odbiega znacznie od serii to jest to wspaniala gra, chociaz juz jak by mniej RE...
Claire Redfield
Według mnie najlepszą częścią pod względemfabularnym jest Code: Veronica X.
RE4 jest także wspaniały, ale nie ma już tego klimatu co w poprzednich częściach. Ogólnie to nie narzekam na tą grę, bo przeszłam ją z 4 razy.
RE 1 jest chyba najstraszniejszy i najtrudniejszy
RE 2 jest też spoko, a w 3 to nie grałam ( znaczy się grałam jak miałam ok.10 lat, ale nic już nie pamiętam z tej części)
W RE0 nie miałam w ogóle przyjemności zagrać to nie wiem, co mogę na ten temat napisać.
Podsumowując od pierwszego miejsca:
1.RECVX
2. RE2
3. RE4
4. RE1
5. RE3
Najgorszy jest RE Gun Survivar 2- Code Veronica
Dr.Czekolada
Moim The best RE jest Resident Evil 3. Przede wszystkim dlatego że od tej części znam serię, poza tym to była ta część w której było najwięcej rzeźni (na easy biggrin.gif) jak i najwięcej bicia serca (w moim odczuciu) najbardziej klimatyczna część (Czwórki nie zaliczam, ale też ją lubie biggrin.gif).
ListuniO
Ja zacząłem od jedynki... Jest najlepsza wg. mnie.... Następnie dwójką która zaliczyłem z 15 razy i za każdym razem tak samo byłem podniecony... Następnie trójka którą jest naprawde świetnym residentem... ale łatwym... czwórki jak większośc nie klasyfikuje wiecie czemu... Świetna też jest Code Veronica... Bardzo mnie podkręciła i moge ją postawić na razem z dwójką na drugim miejscu...
zajebisty
Nie wiem jak mozna gre przechodzic 15 razy i za kazdym razem byc tak samo podniecony stary co ty gadasz.....Najlepszy rezident oczywiscie 4 to poprostu cos pieknego....
ListuniO
QUOTE((pipi) @ 27 01 2007, 09:57) *

Nie wiem jak mozna gre przechodzic 15 razy i za kazdym razem byc tak samo podniecony stary co ty gadasz.....Najlepszy rezident oczywiscie 4 to poprostu cos pieknego....



Już ci mówie "stary" czemu tak uważam... Gra jest piękna..cudowna... jak wyszedł re2 to chciało mi się w niego grać igrac... przechodziłem ją przynajmniej dwa razy w tygodniu.... Powiedz mi czy nie masz filmu który lubisz ogladac kilka razy...??? Zawsze coś oglądasz tylko raz i już więcej do tego nie wracasz??
Ludzie czytają po kilka razy tą samą ksiązke...inni oglądają ten sam film wiele razy... Inni grają w tą samą gre kilka razy tak samo chłonąc wrażenia jakby się grało pierwszy raz....


Widać że nie grałes w poprzednie residenty skoro mówisz że re 4 to po prostu coś pięknego... Owszem mega gra... zrobiła na mnie wielkie wrażenie... ale to już nie jest Resident... To jest strzelanka z kilkoma zagadkami w których tylko nazwa i główny bohater coś mają wspólnego z serią (no i jeszcze Ada i Wesker ale to tylko epizody)... Więc skoro Re 4 jest dla Ciebie najlepszy to jestes tylko jakimśnapalonym graczem który gra w odmużdżające gry... Bo np. Re 1 i 2 choć stare dalej mają klimat ten sam i nic tego nie zmieni... qmasz??
pozdro
Claire Redfield
Ja się z tobą zgodzę. RE4 to nie to samo co poprzednie części. Szczerze? Jak by w tej części nie było Leona z Re2 to bym w to nie grała smile.gif
Pajda
mi sie re4 znudzil po kilku godzinach... no bonus ot zwykla strzelanka ni to horror ni akcja.

widze ze nei tyko ja uwazam re2 za najlepsza z serii. gra jest piekna wspaniale motywy, wizja zniszczonego maista z walajacymi sie trupami kopala zad.
WESKER-DL
QUOTE(Claire Redfield @ 27 01 2007, 12:14) *

Ja się z tobą zgodzę. RE4 to nie to samo co poprzednie części. Szczerze? Jak by w tej części nie było Leona z Re2 to bym w to nie grała smile.gif

Denerwuje mnie jak ktoś pisze że RE4 nie ma powiązania Fabularnego oprócz Leona a Umbrella? a Wesker? a inni bohaterowie i powracające schematy z poprzednich częśći? To esencja RE podana w strzelankowym sosie ale zauważcie że wiele osób również narzeka na zbytnią strzelankę. Kto komu każe tyle strzelać? Ja przechodziłem RE4 samym nożem i jest KLIMAT. W poprzednich RE mając Gatlinga też była strzelanina i polowanie na Zombie

A teraz trochę z innej beczki:

rozumiem założenia Capcomu w sprawie chwilowego usunięcia Zombie, po pierwsze Capcom musiał się zdecydować na taki ruch gdyż Zombie sa bez mózgie i mają ograniczone pole do popisu a wiemy co potrafią Ganado, i tego potrzebował RE - myślenia, wiekszego zagrożenia, jesteśmy otoczeni w domku i z każdej strony ktoś się wdziera (nawet drabiną), Zombie w tym przypadku głupio by wyglądały więc Capcom musiał się zdecydować na Zmiany. Również Fani mogliby ocenić RE4 niżej choć to tak jak z anomalią Popytu kiedyś w Irlandii z faktu że znów w kolejnej części robimy to samo, chodzimy zabijamy Zombie itd. ale teraz również są narzekania że nie ma Trupów itd. więc Capcom musiał zdecydować i zdobyć kolejny raz najwyższa nagrodę i co nie udało się? Jasne że tak RE4 został grą roku, był najbardziej nagradzany dosłownie za każdy aspekt, wkońcu został zapisany w dziejach gier.
Capcom uszykował sobie wspaniały grunt pod RE5. Każdy oczekuje powrotu Zombie i poraz kolejny możemy otrzymać HIT i tego jak i wam sobie życzę
ListuniO
QUOTE(WESKER-DARK LIFE @ 27 01 2007, 12:26) *



A teraz trochę z innej beczki:

rozumiem założenia Capcomu w sprawie chwilowego usunięcia Zombie, po pierwsze Capcom musiał się zdecydować na taki ruch gdyż Zombie sa bez mózgie i mają ograniczone pole do popisu a wiemy co potrafią Ganado, i tego potrzebował RE - myślenia, wiekszego zagrożenia, jesteśmy otoczeni w domku i z każdej strony ktoś się wdziera (nawet drabiną), Zombie w tym przypadku głupio by wyglądały więc Capcom musiał się zdecydować na Zmiany. Również Fani mogliby ocenić RE4 niżej choć to tak jak z anomalią Popytu kiedyś w Irlandii z faktu że znów w kolejnej części robimy to samo, chodzimy zabijamy Zombie itd. ale teraz również są narzekania że nie ma Trupów itd. więc Capcom musiał zdecydować i zdobyć kolejny raz najwyższa nagrodę i co nie udało się? Jasne że tak RE4 został grą roku, był najbardziej nagradzany dosłownie za każdy aspekt, wkońcu został zapisany w dziejach gier.
Capcom uszykował sobie wspaniały grunt pod RE5. Każdy oczekuje powrotu Zombie i poraz kolejny możemy otrzymać HIT i tego jak i wam sobie życzę


Z tym wywodem osobiście też się zgodze... Al jesli jest jak mówisz jesli chodzo RE5 to można czwórke traktowac jako coś innego...pobocznego...
pozdrawiam
_Milan_
gralem w:
re2- najlepsza czesc, klimat ktory porazal, walkowalem demo dodawane do PSM (10 minut od poczatku) chyba z 40 razy, zawsze chcialem dotrzec jak najdalej, dlatego jak dorwalem calosc, to znalem wszystko na pamiec do sceny murzyna umierajacego na posterunku, a dialog ze sklepikarzem do dzisaj znam na pamiec( whats goin on in this town??!! ;])
wszystko w tej grze jest wspaniale, po prostu wszystko, sa momenty gdzie atmosfera sie robi tak mroczna i nieprzyjemna ze odechciewa sie isc dalej( np. zejscie do podziemii posterunku, kanaly). Dialogi wspaniale, bo proste i przewidywalne, to akurat plus w tej grze. stwory zayebiste, fabula zakrecona i naszpikowana wszelakimi experymentami ,mniam. zdobywanie roslinek, broni, amunicji wszystko powodowalo niezla adrenaline. 10/10

re3- swietna czesc, ale gorsza od 2, klimat byl, tylko zabraklo tego czegos co by powodowalo ze chce sie przechodzic ja po raz 4 np. ( re2 przeszedlem jakies 20 razy,mialem wersje dal shock, i tam bylo mnostwo dodatkow).

re:code veronica - najdluzszy chyba z residentow, gorsza grywalnosc, ale i tak to resident.

re4- jedna z lepszych gier na ps2, niesamowita grywalnosc, klimat na poczatku tez nie do wyyebania.


ogolnie:
1.re2
2.re4
3.re:veronica
4.re3

w reszte nie gralem
Ravent
Nie grałem we wszystkie blush.gif ale z tych co grałem, RE 4 rulez:

1. RE 4
2. RE: Code Veronica
3. Re 3: Nemesis



nWo
Grałem we wszystkie w 1,2,3,4 w RE0, Re:Remake.

Stwierdzam ze najlepiej sie bawiłem w Residen Evil 2 ale najlepsza jest Resident Evil a po niej Resident Evil:Directors Cut. Klimat pierwszej czesci do dzis mnie zadziwia i te gre skonczylem z 15 razy, wszystko to po to aby wszedzie wlesc kazdego zabic, wszystko zebrac i wszystko dostac = przejsc gre ponizej magicznych 3 godzin. A potem po jakims czasie pokazala sie Directors Cut. Wiec i te postanowilem przejsc, gdy juz znalem caly mansion i inne pomieszczenia na pamięc okazalo sie ze gra ma dla mnie wiecej niespodzianek niz sie moglbym spodziewac. Nowe przedmioty, wyzszy poziom trudnosci i inne ujecia kamer to bylo to. Pamietam jak wszedlem do pomieszczenia gdzie przez okno widac bylo lądowisko dla helikopterów z literą H. I nic w zasadzie sie nie dzialo w tym pomieszczeniu, a gdy wszedlem tam w Directors Cut z małą iloscią energii - zeby sie podleczyc to omalo nie dostalem zawalu, zanim wszedlem do inventory to podlazlem do okna zeby z ciekawosci zobaczyc czy przypadkiem widok nie jest inny w tej wersji RE i jakze sie ku**a nie zawiodlem ale i zesralem z przerazenia, oto kruki wybily szybe i dostaly sie do srodka ohmy.gif prosto na mnie. Nie musze mówic ze mnie za****ły na śmierć bo bylem w takim szoku ze nie dalem rady zareagowac w pore. O jezu ale sie przestraszylem normalnie kisiel w majtach.

Potem gralem w RE2, i skonczylem te gre ze 20 razy, znow poto aby wszedzie wlesc, wszystko zebrac, kazdego zabic i skonczyc gre ponizej magicznych 3 godzin. Dwa scenariusze, przeplatające sie nawzajem, rewelacyjne lokacje, dialogi, scenki video, postacie. Przez caly ten czas grania w RE2 praktycznie zylem w Racoon City. Nienazarty sie wystraszylem gdy kumpel ktory skonczyl wczesniej powiedzial mi ze w kanalach czeka mnie niezly motyw z krokodylem. Ale ja zapomnialem czy on mowil o krokodylach czy o jednym krokodylu. A gdy spotkalem tego bydlaka w przejsciu - przestraszony bylem nienazarty, ile ja ich jeszcze spotkam ??? on byl olbrzymi !! będzie ich wiecej ?? ja pipipipi hyh.gif Potem znow wyszla wersja na konsole albo na PCta gdzie w bonusach sie rozbrajalo bomby, to byla chyba wersja Dual Shock czy moze tez Directors Cut juz nie pamietam. Ale znow bawilem sie tak samo jak w zwylkej wersji. Znajdowalem wszystkie roznice pomiedzy poszczegolnymi wersjami.

Resident Evil 3, no cóz ot skonczylem ale bylem nieco zawiedziony. Historia nieco nieciekawa i te nowe postacie tak naprawde do niczego nie przydatne i nic nie wnoszoące do serii, ci najemnicy do jakies jelopki w moiej opini byli. A i faktycznie SSSSSS.T.A.R.SSSSSS ktore mozna bylo uslyszec w wielu miejscach w miasteczku, a potem nareszcie koniec gry, przylatuje Helikopter zeby nas uratowac i BUMMMM ohmy.gif mellow.gif rakieta rozpi***prza helikopter .... suprise, suprise, suprise hyh.gif

Resident Evil Veronica. Zero komentarza, zmartwychwstanie Weskera i jego pamiętnik, katastrofa. Ale sama gra byla ok. Niezle patęty, lepsza grafa. Oceniam ją najnizej z calej seriil Gdyby nie istniala nic by sie nie stalo.

Resident Evil 4, to bylo jak cios baseballem w kolano a potem kop w głowe. Totalny nokaut, mozna zginąc na kazdym kroku a co gorsza nawet filmiki nie pozwalają odłozyc pada i cieszyc sie scenkami bo podczas nich tez mozna zaliczyc Zgona. KTO WYMYSLIL COS TAK GENIALNEGO ?? !! Silent Hill ?? nawet mi nie wspominacje o tej zenadzie. RE4 żre na sniadanie i wysrywa wszystkie Sajlenty jakie widzialem. A widzialem wszystkie. Nareszcie Capcom dal nam odpocząc od utartego schematu ale jednak nie dal nam odpocząc hyh.gif Bo sama gra jest tak rewelacyjna ze mozna w nią grac i grac i grac.

RE0, wow granie Rebecką to bylo niesamowite przyzycie i spoglądanie na to jak sie ukladaly wydarzenia do Resident Evil na psx'a. Fajna gra ale czasami mialem wrazenie ze ktos sie nie postaral. Ten pociąg a potem mansion, jakos do mnie nie przemawialy, no moze dlatego ze nie bylem pozytywnie nastawiony do tej konkretnej czesci RE.

Re:Remake, hmmm to jednak nie byl odgrzewany kotlet, patrzec jak Huntery Ma 121 naprawde na mnie polują, bylo prawdziwą radoscią. Niby ja to juz gdzies kiedys widzialem ale jednak nie. Ta gra to nie DeJavu, zadziwiające jak capcom mogl przebudowac znaną mi gre, nowa oprawa graficzna i dzwiękowa poprostu miażdzy i tyle. Znow jedyneczka żądzi i mam problem z wyborem czy ta oryginalna na psx'a czy moze Remake na NGC.
Pajda
NWo nie grales we wszystkie zostal jeszcze outbreak. Mam nadzieje ze Resident Evil 5 bedzie rozwinieciem pomyslu z outbreaka. Moim marzeniem jest miasto wielkosci San Andreas, gdzie bedzie mozna zaobserwowac rozprzestrzeniajacego sie wirusa.
Na poczatku widac lekkie zamieszanie jakies krzyki, tlumy, pozniej oddzialy policji, strzelaniny, histeria, a na koncu zgliszcza, niedobitki mieszkancow z ktorymi mozna nawiazac kontak, stworzyc team i razem wlaczyc o przetrwanie.



orzel
Osobiście jedna z najlepszych serii gier (niestety nie grałem w RE 0 i RE 1 na Gacka czego bardzo żałuje ).Reszta to po prostu hit i tyle.Zaczynałem od RE2 potem 1 który jest dla mnie w pierwszej 10 najlepszych gier ever .RE 3 dobry chociaż szkoda że poszło w stronę strzelaniny.Potem był Gun Survival (słaby).Veronica dla której specjalnie kupiłem Dremcasta.Re 4 pozamiatało mną całkowicie tylko znów szkoda że mało zagadek a więcej masakry mad.gif .Aimy to dla mnie kiszka.Mam nadzieje że RE5 będzie bardziej skierowany w stronę puzlli niż strzelania i zabije mnie na miejscu smile.gif (Oby było mnie stać wtedy na ps 3 laugh.gif )Zapomniałem o outbeijkach bo nie było co pamietać chyba smile.gif ,chociaż online i patent ze współpracą fajny tylko wykonanie słabe.
zajebisty
QUOTE(ListuniO @ 27 01 2007, 10:08) *

QUOTE((pipi @ 27 01 2007, 09:57) *

Nie wiem jak mozna gre przechodzic 15 razy i za kazdym razem byc tak samo podniecony stary co ty gadasz.....Najlepszy rezident oczywiscie 4 to poprostu cos pieknego....



Już ci mówie "stary" czemu tak uważam... Gra jest piękna..cudowna... jak wyszedł re2 to chciało mi się w niego grać igrac... przechodziłem ją przynajmniej dwa razy w tygodniu.... Powiedz mi czy nie masz filmu który lubisz ogladac kilka razy...??? Zawsze coś oglądasz tylko raz i już więcej do tego nie wracasz??
Ludzie czytają po kilka razy tą samą ksiązke...inni oglądają ten sam film wiele razy... Inni grają w tą samą gre kilka razy tak samo chłonąc wrażenia jakby się grało pierwszy raz....


Widać że nie grałes w poprzednie residenty skoro mówisz że re 4 to po prostu coś pięknego... Owszem mega gra... zrobiła na mnie wielkie wrażenie... ale to już nie jest Resident... To jest strzelanka z kilkoma zagadkami w których tylko nazwa i główny bohater coś mają wspólnego z serią (no i jeszcze Ada i Wesker ale to tylko epizody)... Więc skoro Re 4 jest dla Ciebie najlepszy to jestes tylko jakimśnapalonym graczem który gra w odmużdżające gry... Bo np. Re 1 i 2 choć stare dalej mają klimat ten sam i nic tego nie zmieni... qmasz??
pozdro

Ja nie gralem w w poprzednie czsesci hehehe nie wiesz co mowisz "stary" gralem i owszem uwarzam ze sa (pipi) bo to wkoncu od nich sie zaczela moja fascynacja residentami ale 1 2 3 resident opieral sie na tym samym schemacie taka jest prawda mnie zaczelo to nudzic i kiedy wyszla czworka to poprostu wbilo mnie w siedzenie ta wioska jak ona zostala wykonana ten klimat tej wioski cos (pipi)go do teraz gram w resident a 4 poprostu nie nudzi mi sie!!!! resident potrzebowal zmian!!! i czwarta czesc residenta wlasnie te zmiany wprowadzila i barzdo dobzre tylko na plus owszem moglo byc wiecej zagadek tu sie zgadzam ale nie narzekajmy gra wymiata i powiem kroitko na kolanach czekam na piata czesc!!!! bo powiem to jeszcze raz mam szczunek do residenta 1 2 3 ale 4 wymiata 4 najlepsza jest!!!!pozdro....

Aha i najlepiej przechodzilo mi sie te gre za pierszym razem drugi raz to juz nie bylo to samo o 15 nie wspomne ale i tak zawsze w ta gre bedzie mi sie bardzo przyjemnie gralo chocby nie wiem ile bedzie mniec lat bp tp jest jedna z tych gier do ktorych bede napewno czesto wracal!!!!!
pilek
Zombiaki były powolne to fakt, ale pomieszczenia i uliczki były ciasne ,a zombie porozstawiani tak, że ciężko było ich czasami wyminąć (chociaż najczęściej to był prosty manewr). Znajdą się fani 4 częście, która im po prostu bardziej podpasowała, ale mnie ona jakoś Devil May Cry klimatem przypominała...
Dr.Czekolada
Tja może zombie nie należały do najszybszych i najbystrzejszych stworzeń, były jednak bardziej niebezpieczne od tych wieśniaków. RE 4 bez zombie..... nadal nie moge w to uwierzyć.
LegionPolski
QUOTE(Dr.Czekolada @ 28 01 2007, 13:25) *

były jednak bardziej niebezpieczne od tych wieśniaków.


buhaha!
chyba w 4'ke grałeś na easy ;/
Claire Redfield
QUOTE(WESKER-DARK LIFE @ 27 01 2007, 12:26) *

QUOTE(Claire Redfield @ 27 01 2007, 12:14) *

Ja się z tobą zgodzę. RE4 to nie to samo co poprzednie części. Szczerze? Jak by w tej części nie było Leona z Re2 to bym w to nie grała smile.gif

Denerwuje mnie jak ktoś pisze że RE4 nie ma powiązania Fabularnego oprócz Leona a Umbrella? a Wesker? a inni bohaterowie i powracające schematy z poprzednich częśći? To esencja RE podana w strzelankowym sosie ale zauważcie że wiele osób również narzeka na zbytnią strzelankę. Kto komu każe tyle strzelać? Ja przechodziłem RE4 samym nożem i jest KLIMAT. W poprzednich RE mając Gatlinga też była strzelanina i polowanie na Zombie


Przecież ja nie napisałam, że tylko Leon jest powiązany z serią. Doskonale wiem, że pojawia się tu też Wesker i Ada. Miałam tylko na myśli to, że jeśli CAPCOM wymyśliłby sobie jakiegoś nowego głównego bohatera to bym w to nie grała i tyle. icon_wink.gif
CELL7777
wedlug mnie capcom powinien wypusci RE1 i RE0 z gacka na ps2 zarobili by troche kasy a i gracze tez byliby szczesliwi.
Coati
QUOTE(CELL7777 @ 28 01 2007, 23:03) *

wedlug mnie capcom powinien wypusci RE1 i RE0 z gacka na ps2 zarobili by troche kasy a i gracze tez byliby szczesliwi.

swiete slowa:) tak pozatym to mazy mi sie RE2 na engine RE4...
komar737
Wymienie te, w które grałem:

1.RE4
2.RE2
3.RE3

Czwóreczke wybrałem głownie za sprawą gameplayu, ktory to urywał łeb razem z jajami.

Poprzednie Resy kosiły klimatem, jednak gameplay w porównaniu z tym w RE4 wypadał słabo (glownie za sprawa przepartolonej IMO kamery).

Jeśli Bh5 będzie kontynuował pomysły z RE4 to bedzie kozak wink.gif.
pilek
W RE5 mogliby zrobić bardziej "żywe" zombiaki i bardziej agresywne, bo pewnie lokacje będą większe i możliwości eksploracji (a przynajmniej mam taką nadzieje). Gameplay w 4 był lepszy, ale tą gre zawsze za klimat ceniłem.
Etmon
Gralem w

RE 1
RE 2
RE 3
RE 4

zaglosowalem na RE 2 ze wzgledu na klimat gry i 2 Scenariusze biggrin.gif. RE 3 tez wymiatal wielki + za Nemesisa:)
ktory nieraz potrafil przechodzic z 1 pomieszczania do drugiego:D
borys123
Jak dla mnie re 1 t oniszczyl kimatem w tamtych realiach, a co re 4 mam jedno "ale" to nie re tylko strzelanina rodem z tpp ze sladowymi elementami survival horroru( ale nie mowie ze mi sie nie podobala, tylko jesli chodzi o klimat i innowatorstwo to jedynka jak dla mnie jest nr 1)
Dr.Czekolada
QUOTE
buhaha!chyba w 4'ke grałeś na easy ;/


Wiesz miałem na myśli ogulnie bezpośredni kontakt z nimi, Zombie podchodzą i brzydko gryzą (nawet na easy pare takich ,,gryzów" i by by dziecinko, zwłaszcza w RE jedynce) a wieśniacy to tylko podchodzą, łapią kręcimy gałką i Leon/Ada dają poznać oprawcą glebę (wiem iż Leon jest już wyszkolonym gościem, ale i tak trza przyznać że potwory Umbrelli były bardziej niebezpieczne). Chyba dzisiaj wkładam płytke DVD z CDA i instaluje RE 3 icon_twisted.gif .
Sylvan Wielki
Mi tam najbardziej i to zdecydowanie podobala sie dwujka. Wielka to zaiste szkoda iz owego dziela remake nie ukazal sie na GaCku jak to mialo miejsce z pierwszym RE .

pilek....sadzac po pierwszym trailerze BH5 zombies beda baaaarzo ozywione i agresywne jesli chodzi o reakcje
Zwyrodnialec
QUOTE(Dr.Czekolada @ 30 01 2007, 12:12) *

QUOTE
buhaha!chyba w 4'ke grałeś na easy ;/


Wiesz miałem na myśli ogulnie bezpośredni kontakt z nimi, Zombie podchodzą i brzydko gryzą (nawet na easy pare takich ,,gryzów" i by by dziecinko, zwłaszcza w RE jedynce) a wieśniacy to tylko podchodzą, łapią kręcimy gałką i Leon/Ada dają poznać oprawcą glebę (wiem iż Leon jest już wyszkolonym gościem, ale i tak trza przyznać że potwory Umbrelli były bardziej niebezpieczne). Chyba dzisiaj wkładam płytke DVD z CDA i instaluje RE 3 icon_twisted.gif .


Zombie to można było wyminąć bez problemu. W czwórce wieśniaki ganiają za Tobą i są zdecydowanie bardziej upierdliwi. Na Proffesional to już w ogóle maskara, a i damage zadają konkretny.
Pajda
wiesniaki ganiaja cie po otwartej przestrzeni a re2 to glownie waskie uliczki i korytarze wiec nei tak latwo wyrolowac taka zgnila gromadke
canabis
Ogólnie RE4 to chyba najłatwiejsza "część" serii. RE1 w porównaniu do RE4 to czysty hardkor, co z tego że wieśniaków jest dużo skoro amunicji jest pod dostatkiem, w RE1 każdy nabój był na wagę złota.
Ranking wg mnie
1.RE1
2.RE2
3.RE3

RE4 nie oceniam bo jako gra jest genialna ale jako część serii RE to praktycznie inna gra. RE4 po prostu nie kojarzy się z serią.
Onik
Resident Evil... ten tytuł działa na mnie magicznie, choć niemal wszystkie odsłony serii utrzymane są w kiczowatej konwencji amerykańskich horrorów klasy B. wink.gif Co zatem kryje się pod fenomenem sztandarowej serii Capcomu?
Moim zdaniem doskonałe wyważenie akcji, która pomimo wyjątkowo naiwnej fabuły rozwija się bardzo zgrabnie i nie pozwala na chwile znużenia. Nawet nieudolne zagadki logiczne nie są w stanie powstrzymać gracza od dalszej zabawy... ale to pewnie dlatego, że są nieudolne i nie sposób się na nich zaciąć. wink.gif A dlaczego takie są? Po pierwsze: wiarygodność. Nie wmówicie mi, że mieszkańcy jakiejkolwiek rezydencji byliby skłonni zapier**lać z biegunką po wszystkich piętrach, próbując sobie przypomnieć w którym z prastarych wazonów zostawili klucz do kibla? Pewnie i tak leży zakopany w pobliskim ogródku, a dostępu do niego bronią 2 magiczne medaliony. Litooooości! closedeyes.gif
Po drugie: poziom skomplikowania. Połączyć ze sobą 2 przedmioty i włożyć je w otworek o tym samym kształcie potrafi nawet przedszkolak, nie rozumiem zatem dlaczego autorzy serii wciąż uparcie bazują na tym motywie swoje "zagadki". Mogliby podpatrzeć od kolegów z Konami jak mogą wyglądać ciekawe i wymagające zagadki logiczne (pamiętacie zagadkę z fortepianem w Silent Hill? To teraz przypomnijcie sobie jak wygląda analogiczna z Residenta).
Nie pojmuję także, jak można stworzyć grę w konwencji horroru bez mrożącej krew w żyłach ścieżki dźwiękowej, na wzór wspaniałych kompozycji z serii Silent Hill. Gdy miałem 14 lat i po raz pierwszy zagrałem w Resident Evil bałem się do tego stopnia, że wieczorny seans zakończyłem krótko po animacji przedstawiającej zombiaka, któremu przerwałem konsumpcję. Co więcej, gdy chciałem włączyć grę następnego ranka, coś dziwnie wierciło mnie w żołądku. huh.gif

Dziś niestety to nie wystarcza, a zombie wyskakujące ochoczo z szafy już dawno wyszły z mody.
I tutaj w sukurs przychodzi nam remake Resident Evil na konsolę GameCube, który tchnął na powrót życie w zahibernowane członki i ożywił (nie)umarłą, w mojej opinii najlepszą odsłonę serii. W końcu autorzy zauważyli tragedię plastikowych do bólu i żenujących w wymowie dialogów, przepisując na nowo najsłynniejsze kwestie (-"Barry!" -"Jill!" -"Barry, what is this?" -"Blood." -"Hope this is not Chris's blood!").
Ale nie to stanowi o potędze tego tytułu, wszak poprawienie (a wręcz wzbogacenie) warstwy fabularnej i oprawy było konieczne, jeśli odświeżenie archaicznej już gry miało dorównać dzisiejszym standardom. I dorównało, a co więcej - wyznaczyło nowe!
Najwspanialszą innowacją jest dla mnie wprowadzenie "letargu" zombie. Mianowicie, po ubiciu typa upada on klasycznie na podłoże i "wylewa się" krwiście. Ale to tylko pozory! Po bliżej nieokreślonym czasie wstaje jako crimson head - zombie poddany kolejnej fazie mutacji, z przerażającymi wyrostkami kostnymi i prędkością nieosiągalną dla przeciętnego śmiertelnika! No właśnie - śmiertelnika. W tym momencie żarty się kończą i jeśli nie nauczyliśmy się jeszcze grać na słuch (dobre stereo wymagane!), to statyczny układ kamer może nam uniemożliwić reakcję na czas. A to kończy się ścięciem głowy "w biegu", w najlepszym przypadku zagryzieniem. Na śmierć! chytry_.gif I nie pomogą tutaj nawet bronie defensywne (kolejna innowacja w serii), pozwalające na wbicie sztyletu w oczodół, wsadzenie granatu w głodną paszczę, tudzież porażenie paralizatorem. Tym razem przeciwnik jest zbyt szybki, a nasz błąd polegał głównie na tym, że nie pozbawiliśmy go głowy... gdy był jeszcze powolny. Chociaż kto wie, czy nie większym błędem była ufność w śmierć nieumarłego? twisted.gif
Taaaak, zdecydowanie trzeba było polać ciało benzyną i podpalić... Było.

YOU DIED

Undead P.S. Głos oddałem na RE1, REmake oczywiście. winner_first_h4h.gif
artur z londynu
Witam
Dopiero teraz natrafilem na ten topic.
Ja oddalem glos na RE2. Najlepszy tytul na PSXa ( wiem, wiem, jest jeszcze MGS i wiele innych ). Ukonczylem niezliczona ilosc razy, zdobylem wszystkie ukryte bronie, odblokowalem Hunka i Tofu. Gra killer.



Jak widzicie posiadam RE1 DC, RE2 i RE3 ( MGS sie zaplatal tez tongue.gif ) - dzieki ci ebay.co.uk za te tytuly hyh.gif

Na Ps2 gralem tez w RE4 - fajna grafa i duzo strzelania ale brakowalo mi tego co bylo w RE2 ( chociaz tez byly 2 scenariusze, ktore sie przenikaly - Leona i Ady ), hmmmmm.
A pamietacie filmik z RE2 kiedy oddzial Umbrelli poszed po virusa do Birkina - najlepszy filmik. Albo na poczatku drugiego scenariusza, jak smiglowiec wbija sie w dach komisariatu. Hmmmmm. Ide grac w RE2. Napalilem sie. Narka.

Wiec w kolejnosci:

1. RE 2
2. RE 1DC
3. RE 4
4. RE 3

Pozdrawiam
Jinxters
Mimo gigantycznego sentymentu do trzech pierwszych czesci RE(szczególnie do RE2,jedynke mało pamiętam już he he) , za najlepszą część serii uznałem "czwóreczke"...powody są proste..najlepsza gra na PS2, moja ulubiona gra....czekam na RE5!!! ciekawe czy Umbrella Chronicles będzie spoko?
Wyjebo
CYTAT(Jinxters @ 17 05 2007, 20:04) *
Mimo gigantycznego sentymentu do trzech pierwszych czesci RE(szczególnie do RE2,jedynke mało pamiętam już he he) , za najlepszą część serii uznałem "czwóreczke"...powody są proste..najlepsza gra na PS2, moja ulubiona gra....czekam na RE5!!!

Co by tu dużo gadać, Re4 nie jest dobrą grą...on jest ZAJE.BISTĄ grą! Grafa, gameplay, żywotność i nowatorsko rozwiązana kamera (rewelka)...ponadto kilka mniejszych "pierdółek" takich jak QTE czy ochrona Ashley fajnie wzobagacających podstawowy szkielet rozgrywki jakim jest strzelanie. Jak dla mnie nie tylko najlepsza gra na ps2, ale też najlepsza gra w ogóle...podobnie jak ty odczuwam spory sentyment do pierwszych części serii które uwielbiam i namiętnie gram po dziś dzień (zwłaszcza w "2") ale to co zrobiła ze mną czwarta część trudno nazwać...powaliła? Zmiażdżyła? Huh, żeby tylko! Wolę nie myśleć co ze mną będzie gdy dostanę w swoje łapska cz.5...
zajebisty
CYTAT(Wy(pipi)o @ 17 05 2007, 21:46) *
CYTAT(Jinxters @ 17 05 2007, 20:04) *
Mimo gigantycznego sentymentu do trzech pierwszych czesci RE(szczególnie do RE2,jedynke mało pamiętam już he he) , za najlepszą część serii uznałem "czwóreczke"...powody są proste..najlepsza gra na PS2, moja ulubiona gra....czekam na RE5!!!

Co by tu dużo gadać, Re4 nie jest dobrą grą...on jest ZAJE.BISTĄ grą! Grafa, gameplay, żywotność i nowatorsko rozwiązana kamera (rewelka)...ponadto kilka mniejszych "pierdółek" takich jak QTE czy ochrona Ashley fajnie wzobagacających podstawowy szkielet rozgrywki jakim jest strzelanie. Jak dla mnie nie tylko najlepsza gra na ps2, ale też najlepsza gra w ogóle...podobnie jak ty odczuwam spory sentyment do pierwszych części serii które uwielbiam i namiętnie gram po dziś dzień (zwłaszcza w "2") ale to co zrobiła ze mną czwarta część trudno nazwać...powaliła? Zmiażdżyła? Huh, żeby tylko! Wolę nie myśleć co ze mną będzie gdy dostanę w swoje łapska cz.5...

Tak jak bym czytal siebie...dokladnie tak jak mowisz.
Jinxters
CYTAT(za(pipi)isty @ 20 05 2007, 21:13) *
CYTAT(Wy(pipi @ 17 05 2007, 21:46) *
CYTAT(Jinxters @ 17 05 2007, 20:04) *
Mimo gigantycznego sentymentu do trzech pierwszych czesci RE(szczególnie do RE2,jedynke mało pamiętam już he he) , za najlepszą część serii uznałem "czwóreczke"...powody są proste..najlepsza gra na PS2, moja ulubiona gra....czekam na RE5!!!

Co by tu dużo gadać, Re4 nie jest dobrą grą...on jest ZAJE.BISTĄ grą! Grafa, gameplay, żywotność i nowatorsko rozwiązana kamera (rewelka)...ponadto kilka mniejszych "pierdółek" takich jak QTE czy ochrona Ashley fajnie wzobagacających podstawowy szkielet rozgrywki jakim jest strzelanie. Jak dla mnie nie tylko najlepsza gra na ps2, ale też najlepsza gra w ogóle...podobnie jak ty odczuwam spory sentyment do pierwszych części serii które uwielbiam i namiętnie gram po dziś dzień (zwłaszcza w "2") ale to co zrobiła ze mną czwarta część trudno nazwać...powaliła? Zmiażdżyła? Huh, żeby tylko! Wolę nie myśleć co ze mną będzie gdy dostanę w swoje łapska cz.5...

Tak jak bym czytal siebie...dokladnie tak jak mowisz.


Chłopaki kocham was(jak bliżnich),kocham Residenta,kocham marke playstation...ehhh zeby była chociaz na playu 3 taka jedna gra jak RE4 (RE5 thumbsup.gif )
zajebisty
Powiem wam chlopaki bedzie taka gra a nazywac sie bedzie Resident Evil 5 jestem pewny ze ta gra da rade wkoncu tyle juz ja robia i jeszcze tyle robic beda ze napewno bedzie dobrze.Tylko jeszcze troche trzeba poczekac do 2008 ja dam rade.Zreszta nie mam wyjscia hehehe..
JanzKijan
Moim subiektywnym, prawie wszystkie pochwały są uzasadnione wink.gif

Nie można jednak nie zauważyć, że strona fabularna jest poniżej krytyki - sztampa i banał w czystej zamerykanizowanej postaci thumbsup.gif ...co może trochę zepsuć ogólne, zdecydowanie pozytywne wrażenie.
Paulek L
Sentyment wygrał i swój głos oddaję na RE3. Nemesis rządzi! tongue.gif
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.