Mam problem, kumpel z klasy dał mi na ferie swojego gamecube'a żebym sobie na nim pograł i ewentualnie jak mi się spodoba to od niego odkupił.Kolegamówi że konsoli nie przerabiał i nic w niej nie grzebał.Pierwsze pytanie:czy da się sprawdzić czy ta konsolka naprawdę jest nie ''ruszana"?
Dał mi jeszcze pierwszego Metroida.Tu jest mój drugi problem grając pierwszy raz w tego Metroida po jakiejś godzinie gry nagle wszystkie tekstury "fiknęły" tzn. ściany prześwitywały,Wszystkie obiekty były złożone z kolorowych trójkątów jak w kalejdoskopie,po naciśnięciu pauzy napisy przybrały postać hieroglifów i nuie dało się nic zrobić ani odczytać.Pomyślałem sobie że przecież każda konsola wywinęłą komuś jakiś numer.Następnego dnia rano odpalam metroida na 2 godziny i jest gitara żadnych "kalejdoskopów".wieczorem tego samego dnia znowu grałem z godzinkę i pojawił się kalejdoskop.
Na konsoli tej grałem tylko w mettroida, konsola była kupiona 1,5 roku temu(jest na rachunku).
Co zrobić?Może ktoś spotkał się już z takim problemem?Może to wina gry a nie konsoli.Już sam nie wiem czy dać kumplowi kasę.
POMOCY