2razyjot
13 02 2007, 09:10
Nadciaga! Jest coraz blizej!! Premiera w US na dniach (16.02), u nas chwile pozniej bo 23.2 ale bywalo gorzej. Ponizej plakacik i pierwsza recka z imdb - pozytywna. Oo'

QUOTE
I've been waiting for a Ghost Rider film ever since I heard and read about the character. Johnny Blaze. Ghost Rider. Hell on two wheels.
At first, I was really skeptical about Nicolas Cage's casting as Johnny Blaze/Ghost Rider, but in truth he manages to pull it off really well. His own chemistry between Johnny Blaze and Ghost Rider is a seamless transition that will keep the character memorable and engaging.
Good effects, although nothing jaw-dropping, aid a lot of the action in this film. It's a furiously quick, action-packed comic book film that is dark enough to satisfy most. The plot is dark and stays fairly faithful to the comic books; Ghost Rider may give birth to an evolution of the comic book film paradigm. However it seems as though *some* parts of the background of Johnny Blaze were a little thin; probably trimmed down in an attempt to keep mainstream viewers interested, without boring them.
The final climatic fight between Ghost Rider and Blackheart doesn't leave anything on the table; you'll have to see it to believe it. Well done!
All in all, Ghost Rider is a fun, energetic comic film that will appeal to both fans of the series and casual moviegoers alike. It probably won't generate the same hype and box office success of a larger marvel brother, but this is the film that comic book fans have been waiting for ever since finishing with Spider-Man.
Bedzie grubo?
Poprawilem tytul, bo nie dalo sie juz patrzec na tego "Raidera" ;p - Kriseh
Humulus XP
13 02 2007, 09:16
Widziałem trailery i postać Ridera wygląda na nich bardzo plastikowo. Tylko dobry scenariusz mógłby to uratować ale patrząc na większość filmowych adaptacji komiksów Marvela, raczej sie na to nie zanosi...
Mastachi
13 02 2007, 09:21
Na ten film juz ponad rok czekam. Mam nadzieje ze nie bedzie spartolony.
a ja odwrotnie:] mam nadzieje ze spartola to totalnie i bedzie ładny filmik akurat do posmiania sie:]
licze przynajmniej na cos na poziomie 'kobieta pterodaktyl atakuje los angeles'
2razyjot
13 02 2007, 11:41
QUOTE(Humulus XP @ 13 02 2007, 09:16)

Widziałem trailery i postać Ridera wygląda na nich bardzo plastikowo. Tylko dobry scenariusz mógłby to uratować ale patrząc na większość filmowych adaptacji komiksów Marvela, raczej sie na to nie zanosi...
To w komixach o Raiderze byla kiedys jakas mega fabula? Prosze cie. Standardowe amerykanskie przeslanki i powody i wixa, mluca i niech sie dzieje na ekranie! Chce efektow, chce rzezi i napi.e.r.d.a.la.nki! A jak chcieliby filmowac komix to "dusze venoma" albo "swit dzieci nocy", mmmmmmm!
QUOTE(2razyjot @ 13 02 2007, 11:41)

"dusze venoma"
orany rany, ile ja bym dał za ta ekranizacje....
Ghost Rider'a sledze juz od pewnego czasu i licze że bedzie dobrze - jednoczesnie nie ma co nastawiac sie na jakas turbo zawila fabułe i drugie dno całej opowiesci - to jest przeniesienie na wielki ekran komiksu, wiec podstawowym zalozeniem ma byc Akcja - i sadzac po krazacych trailerkach, tej nie zabraknie. Jestem raczej pozytywnie nastawiony.
QUOTE
Ghost Rider'a sledze juz od pewnego czasu i licze że bedzie dobrze
a teraz wyobraz sobie Nicholasa Cage pedzacego na motorze w skorzanej kurtce i obcisłych spodniach z komputerowo nałozonymi plomieniami
to sie nie moze nie udac:]
No wiem, ogolnie Cage może faktycznie nie pasowac troche do takiej roli, ale licze że jest na tyle 'flexible' aktorem, że jakoś z tego wybrnie... chociaz z drugiej strony Cage słynie z tego, że albo gra w hitach, albo w totalnych crapach, tak na zmiane średnio... no i mam nadzieje, że to nie bedzie crap tym razem

A te płomienie nie są takie złe:

kurde, bedzie fajnie, licze na to
Mastachi
14 02 2007, 08:53
Nie moge sie doczekac
Wlasnie obejrzalem, 7/10
Film nie jest zły ale nie jest też dobry, pomimo że mi sie bardzo podobał. Zaczynam w koncu rozumiec oco chodzi w tych komiksowych ekranizacjach. Niestety z góry wiem ze spiderman 3 zje Nicolasa i jego próbe wyrycia sie w pamięci widzów. Zresztą juz pierwszy spider niestety miażdzy Ridera, no ale cóz i tak bardzo mi sie podobał, na tyle bardzo ze jeszcze raz go obejrze jak tylko sie pojawi na diwidi.
freak.4
21 02 2007, 20:59
Ja mam nadzieję, że będzie jak najmniej wątku miłosnego - moga nawet spartolić całą fabułę, nie tego oczekuję od tego filmu. Dobra akcja, dobre efekty i mogę wybulić te dwie dyszki.
_Milan_
21 02 2007, 22:10
ja zaraz ogladam, w sumie sam nie wiem dlaczego ,widze ta morde Cage'a i chce mi sie smiac, jaka z niego (pipi)a.
pozniej napisze wiecej xD jak dotrwam do konca.
ok, recka:
ten film to zart, taki z gatunku niesmacznych.
ze strony kogos kto nigdy nie czytalk komiksu ghost rider...
...wynika ze owy komiks jest dla skrajnych debili bez poczucia smaku i totalnych bezgustow.
Historia jest przewidywalna od momentu 5 minuty filmu.
Ofkoz mamy zlych ,dobrych, nawet nie bawiono sie w posrednich, przecietna walka ktora miala byc w zamierzeniu efektowna i wybuchowa, trwa okolo minuty. Glownego zlego moglby w sumie zatluc miotla , byloby ciekawiej.
zes trony kogos kto czytal komiks...
...mozna sie wkurvic, bo caly klimat komiksu zostal zatopiony w mainstreamowym go,wnie, historia jest wzieta z dup,y i mimo ze dawno nie czytalem oryginalu, watpie by sie choc troche pokrywala, wsyzstko jest komiksowe do bolu, obdarte z jakiejkolwiek szansy na nie zabrniecie w kicz, jakies wampiry, konie wydzielajace ogien z zada, wilki z lasu, kurva.
aktorstwo w filmie nie istnieje, Nicholas Cage zawsze mi sie kojarzyl z piz.dusiem , ale to czego dokonal tutaj zasluguje na rozglos ;] prawde mowiac w wiekszosci filmu gra chyba w komedii, slepiac sie tymi swoimi oczkami "to nie ja zatrzasnalem sasiadce drzwi przed nosem". dobrze ze chociaz zacna Eva Mendes swieci dekoltem, i figura z okladek.
ocena 1/10
boje sie ze te szmaty wezma sie za silver surfera;[
marzy mi sie mroczny brudny thiller na podstawie ghost ridera 2099... troche checi ibylby film nie do wyebania, ale z tego tez mozna bylo wykrzesac 10000% wiecej.
Mastachi
22 02 2007, 10:19
Myslalem ze bedzie trzymal klimat, a tu nic... Z Blaze'a zrobili jakas ciote o umysle pieciolatka, zaden z niego twardziel. Obejrzec mozna, ale pomysl spartolony. 5/10
jak zobaczyłem początek trailera, zrobiłem wow na efekty, jak zobaczyłem nicolasa cage'a to mi śpik uciekł na dywan, tak się uśmiałem
Niestety zgadzam się z Milanem w 100% . Ten film to jakiś okropny żart. Jedyny jego plus to całkiem niezłe efekty specjalne. W 2003 roku ofiarą Marka Stevena Johnsona padł Daredevil teraz zniszczony został Ghost Rider kto będzie następny?? , przekonamy się za rok może dwa.
jak to co? drugi "spawn" się robi

nie no to ma być podobno zupełnie coś innego niż pierwsza próba ekranizacji.
Ponizej spoiluje caly film. Czytac na wlasna odpowiedzialnosc chociaz niewiele bys stracil i polecam nie obejrzenie tego filmu.
Czy 'gow,nowatosc' to slowo ? Nie jestem pewien, ale zalozmy ze w jezyku polskim istnieje pojecie 'gow,nowatosci' bo jest dosc wazne zeby opisac ten film. Zaczyna sie z niskim poziomem go,wnowatosci , z klimatycznym monologiem i fajnymi napisami poczatkowymi. Potem go,wnowatosc dramatycznie wzrasta wraz z watkiem milosnym z harlekina i wzruszajaca miloscia miedzy synem i ojcem ktorzy wymieniaja ze soba jakies dwa zdania. Jakis ciec pracujacy w cyrku kocha jakas cizie ale potem szatan wybucha jego ojca czy jakies go,wno i ciec odjezdza w deszczu na motorze zostawiajac zdziwiona panne sama zamiast wyjasnic jej chociaz ze wlasnie zginal jego ojciec i nie ma ochoty na pier,doly. Potem Nicholas Cage robi glupie miny i absurdalnie glupie tricki przez pol godziny (przeskakuje nad tysiacem helikopterow na motorze) i szatan kaze mu zabic najbardziej gejowskie demony jake kiedykolwiek zostaly uchwycone na celuloidzie. Cage zamienia sie w ghost ridera i zabija jednego demona ale byla to tak nudna walka ze nawet nie pamietam jak to sie stalo. Potem policja znajduje jego numer rejestracyjny i stwierdza ze to dowod ze Cage zabija ludzi . Wrzucaja go do pierdla gdzie zamienia sie w ghost ridera i ucieka z pierdla i goni go chyba cala policja w USA.Wjezdza na dach budynku,lapie helikopter na lasso krzyczac iha iha a potem go puszcza wiec nie wiem w sumie po co to bylo. Potem zabija drugiego demona machajac szybko lancuchem w powietrzu ( chcialbym to zmyslac, o boze potrzebuje sie napic). Eva Mendes jest ta jego cizia z przeszlosci i niezaleznie od sytuacji ma gleboki dekolt co jest jedyna dobra rzecza w tym filmie bo przynajmniej cos odwracalo moja uwage od idiotycznych dialogow.
Ladne cycki dobra rzecz.
A tak w ogole gejowskie demony szukaja jakiegos tam artefaktu zeby przejac kontrole nad swiatem. No i Cage znajduje ten artefakt i wiezie go zlemu ziomalowi bo mu porwal dziewczyne. W ogole pominalem tu watek starego kowboja ktory tez byl ghost riderem na dzikim zachodzie bo w zasadzie nie ma to znaczenia. Po drodze Cage zabija kolejnego demona zamieniajac sie w ghost ridera pod woda i krzyczac. Potem nastepuje walka rodem z power rangers i Cage zabija gejowskiego demona.Potem sie wstydzi i mowi ze jest potworem a Mendes mowi ze sie nie boi i go maca po czaszce. Potem Cage mowi szatanowi zeby sie walil i bedzie walczyc ze zlem ,caluje Mendes, znowu okropny dialog i jedzie walczyc ze zlem , bez watpienia zabijajac kolejne gejowskie demony w jak najbardziej antyklimatyczny sposob. ok , teraz mozecie nie ogladac tego filmu.
Edit: Przeczytalem to co napisalem i sobie przypomnialem swoje reakcje podczas seansu i dochodze do wniosku ze film sie sprawdza niezle jako komedia. W jednej scene Cage rzuca w syna szatana sniezkami z ognia (?). I aktorzy odwalaja takie dialogi bez smiania sie;
(przed barem dla harleyowcow. gejowski demon chce wejsc do srodka)
Biker: You must be lost. Hold it. Only Angels in here.
Badguy: REEEEEEEEEEEEEEEALYYYYYYYYYY?
Amen dla Mq - tylko dekolt Evy Mendes był fajny.
Porażka - czekamy na Spieya 3 i FF 2
Eeeeeeeeeee...... tam przesadzacie, oglądłem i nie ma czego żałować, jakimśtam fanem ghost ridera nie jestem wiec nie miałem sie na czym zawieść. Jak dla mnie film spoko, odprężający, naciągany - Na raz:D
mashter
25 02 2007, 21:34
No tak, Spiderman za to zawsze zabija scenariuszem i charyzmatycznymi postaciami.
GR jest dokładnie na takim samym poziomie, fajnie zmontowane efekty bez fabuły. Ot co.
_Milan_
25 02 2007, 21:45
QUOTE(mashter @ 25 02 2007, 21:34)

No tak, Spiderman za to zawsze zabija scenariuszem i charyzmatycznymi postaciami.
GR jest dokładnie na takim samym poziomie, fajnie zmontowane efekty bez fabuły. Ot co.
g***o prawda
spiderman jako adaptacja komiksu wywizauje sie calkiem niezle, jesli ktos narzeka na film spiderman, to znaczy ze i tez nie lubi komiksu ( jasne, sa i mroczniejsze opowiastki, tym bardziej gdy zaczela si wyjasniac sprawa z klonami i rodzicami parkera, ale spiderman z zalozenia jest dla mlodszych czytelnikow)
ghost rider za to jest komiksem z zalozenia bardziej mrocznym, czytnijcie sobie chociazby polkiego Mega Marvela i i historie jego powstania, trudno tam o jakies wampirze pedalstwo, zalosna historyjke o ojczulku ktory po wywroceniu sie na plonaca porecz nagle umiera, nie ma ultraromantycznej i lzawej sceny zostawienia niewiasty na deszczu ( kwik). Jest za to calkiem fajny klimat, i fabula.
ale tak to jest jak sie filmuje wsyzstko na jedno kopyto zamiast indywidualnie podejsc do kazdego komiksu.
Zalosne , wiem to ja, a nie wie o tym rezyser i firma marvel ktora daje przyzwolenie na takie szajsy...
mashter
26 02 2007, 00:34
Zapomniałem dodać - jest filmem na takim samym poziomie - nie adaptacją komiksu.
Zresztą ja zawsze film oceniam na podstawie tego co widzę, a nie na podstawie pierwowzoru w innej formie.
Dla widza, który nie czai komiksu Spidermana i GR, to filmy na zbliżonym poziomie. Obydwa są przegadane bezsensu, w obydwóch są całkowicie niepotrzebne tanie wątki milosne, brak charyzmatycznych postaci (choć jako aktora zdecydowanie wolę Cage'a od Tobbiego) i totalnie pusty scenariusz.
_Milan_
26 02 2007, 02:34
QUOTE(mashter @ 26 02 2007, 00:34)

Zapomniałem dodać - jest filmem na takim samym poziomie - nie adaptacją komiksu.
Zresztą ja zawsze film oceniam na podstawie tego co widzę, a nie na podstawie pierwowzoru w innej formie.
Dla widza, który nie czai komiksu Spidermana i GR, to filmy na zbliżonym poziomie. Obydwa są przegadane bezsensu, w obydwóch są całkowicie niepotrzebne tanie wątki milosne, brak charyzmatycznych postaci (choć jako aktora zdecydowanie wolę Cage'a od Tobbiego) i totalnie pusty scenariusz.
patrzac na te filmy nie pod katem adaptacji stwierdzam rowniez ze oba sa beznadziejne.
Tylko z Cage'em sie nie zgadzam, dla mnie to ten koles powinien grac co najwyzej role 4 planowe, taki z niego aktor jak ze mnie stu... sportowiec.
Mashter, przesadzasz. Spider jest lepiej zagrany, ma mniej błędów logicznych w fabule. I nie nuży, całkiem strawna wydmuszka. A Ghost Ridera obadałem, cóż....Można się totalnie wyłączyć i chłonąć bezmyślną siekę na ekranie. Ale tyle rażących błędów logicznych w kinie dawno nie widziałem. Większość wymienił Mq. Masakra, kulałem się ze śmiechu. W dodatku Cage zjadający swój własny ogon, smutne. Nie chce mi się wymieniać tych durnych motywów. Ale mimo wszystko, odprężyć się można, Eva Mendes, znośne efekty specjalne. Ogólnie rozluźniający hołd dla amerykańskiego debilizmu i komercji :D
Oglądałam tylko film, z komiksem mam tyle co ksiądz z powołaniem

Można obejrzeć spokojnie do końca bez znużenia, ale aż taki wybitny to on nie jest... Z całym szacunkiem dla Cage'a, bo facet jak zwykle był bardzo dobry
mashter
27 02 2007, 01:54
QUOTE(Colio @ 26 02 2007, 19:21)

Ogólnie rozluźniający hołd dla amerykańskiego debilizmu i komercji

Kurde, a czego mam się spodziewać po amerykańskiej adaptacji komiksu?
Ja idę na taki film do kina z jednym prostym zamiarem: obejrzeć efekty specjalne.
Jeśli ktoś w stosunku do takich obrazów ma inne nastawianie (czyt. oczekiwania) to albo jest strasznie naiwny albo... ... ...
...glupi?
Sam już nie wiem.
2razyjot
27 02 2007, 13:47
QUOTE(mashter @ 27 02 2007, 01:54)

QUOTE(Colio @ 26 02 2007, 19:21)

Ogólnie rozluźniający hołd dla amerykańskiego debilizmu i komercji

Kurde, a czego mam się spodziewać po amerykańskiej adaptacji komiksu?
Ja idę na taki film do kina z jednym prostym zamiarem: obejrzeć efekty specjalne.
Jeśli ktoś w stosunku do takich obrazów ma inne nastawianie (czyt. oczekiwania) to albo jest strasznie naiwny albo... ... ...
...glupi?
Sam już nie wiem.
Te, prawda absolutna - a Sin City to co? Pies?
mashter
27 02 2007, 14:15
Nawet ślepej kurze ziarnko się trafi.
QUOTE(mashter @ 27 02 2007, 01:54)

QUOTE(Colio @ 26 02 2007, 19:21)

Ogólnie rozluźniający hołd dla amerykańskiego debilizmu i komercji :D
Kurde, a czego mam się spodziewać po amerykańskiej adaptacji komiksu?
Ja idę na taki film do kina z jednym prostym zamiarem: obejrzeć efekty specjalne.
Jeśli ktoś w stosunku do takich obrazów ma inne nastawianie (czyt. oczekiwania) to albo jest strasznie naiwny albo... ... ...
...glupi?
Sam już nie wiem.
No i...? Czy ja coś mówiłem? Nie nadinterpretuj:f
A tak poza tym, to nie wiem jak Ty, ale ja od filmu wymagam chociażby szczątków logiki, fabuły i smaku. Fajnie się tak uogólnia, ale ja wolę oczekiwać od amerykańskiej adaptacji komiksu czegoś więcej niźli efektów specjalnych. Sorry, ja tam nie mam wszystkich twórców adaptacji komiksów za zdziecinniałych debili, niepotrafiących sklecić niczego ponad kretyński, bezsensowny ochłap taki jak Ghost Rider. I jakoś widziałem już filmy ponad to. Hellboy, Sin City, oba Spider-Many. Już nawet ostatni remake Supermana nie jest taki kulejący jak Ghost Rider, i może się pochwalić jako takim aktorstwem, dobrym opracowaniem scenariusza, czy brakiem taniego patosu, co często adaptacjom komiksów się zdarza. Tak więc zastanów się czasem zanim zaczniesz kogoś obrażać, bo bełkoczesz przy tym strasznie :p Oceniać film pod względem efektów specjalnych? Ta, jasne.
BTW Ghost Rider nawet w tym segmencie z deka ssie.
_Milan_
27 02 2007, 17:41
QUOTE(Colio @ 27 02 2007, 17:31)

No i...? Czy ja coś mówiłem? Nie nadinterpretuj:f
A tak poza tym, to nie wiem jak Ty, ale ja od filmu wymagam chociażby szczątków logiki, fabuły i smaku. Fajnie się tak uogólnia, ale ja wolę oczekiwać od amerykańskiej adaptacji komiksu czegoś więcej niźli efektów specjalnych. Sorry, ja tam nie mam wszystkich twórców adaptacji komiksów za zdziecinniałych debili, niepotrafiących sklecić niczego ponad kretyński, bezsensowny ochłap taki jak Ghost Rider. I jakoś widziałem już filmy ponad to. Hellboy, Sin City, oba Spider-Many. Już nawet ostatni remake Supermana nie jest taki kulejący jak Ghost Rider, i może się pochwalić jako takim aktorstwem, dobrym opracowaniem scenariusza, czy brakiem taniego patosu, co często adaptacjom komiksów się zdarza. Tak więc zastanów się czasem zanim zaczniesz kogoś obrażać, bo bełkoczesz przy tym strasznie

Oceniać film pod względem efektów specjalnych? Ta, jasne.
BTW Ghost Rider nawet w tym segmencie z deka ssie.
o to to
hellboy byl godna adaptacja, perlman dawla rade jak cholera, podobnie zrestza jak wykonanie i klimat.
Sin city, dzielo sztuki.
efekty w ghost riderze karza myslec ze w polowie filmu zabraklo funduszy, przeciez tam poza motorem i ghostem nic niema, ale akurat i w komiksie nie walczyl na kazdym kroku z 50 metrowymi stworami...
gdyby jakis zdolny rezyser przeczytal "dusze venomas" i je sfilmowal, bylaby niezla miazga ;] wkurviony venom i ghost, yeaa
dario1257
2 03 2007, 12:41
Byłem w kinie i muszę powiedzieć że się czepiacie. Może zbyt wiele po filmie oczekiwaliście. Nie był wcale taki zły, wiem że momentami aktorstwo cage'ą było drętwe żeby nie mówić że grał jak kołek

, a walki były zdecydowanie za krótkie, miało się wrażenie że wycięto 1/3 filmu ale wszystko ratują świetne efekty specjalne, chociaż często wydają się plastikowe i proszę nie porównujcie filmu z Daredevilem bo dla mnie to niebo i ziemia, ghost rider jest zdecydowanie lepszy.Ahh i ta Eva Mendes

.
Tak to już jest z hollywodzkimi produkcjami : szybko efektownie i żeby widz się nie przemęczał, jak dla mnie film jest na 6 może 7.Nie jest najgorzej.
2razyjot
5 03 2007, 18:09
Miernota. Zalosny a nie smieszny. Film zjechany jak trzeba. Wszystko na sile, fabula niby z komiksu ale wykonanie wola o pomste do niebios. Efekciorow malo, film nudzi. Najgorsza adaptacja komiksu jaka dotad widzialem, Nicolas to pala w roli Ghosta.
Btw: czy przypadkiem Johny Blaze to nie koles ze strzelba miotajaca ogniste plomienie a Ghost nazywal sie w komiksie inaczej? Oo'
DNO!!
Byłem na tym w kinie i tylko dlatego wytrzymałem do końca.
Syf. Nudny. Mało efektów i wiele z nich nie zachwyca.
Hulk, spiderman, superman, fantastic4, x-men to fajne bezmózgie filmy, ale ghost rider wcale mi nie podszedł.
Obsolete
6 03 2007, 00:39
CYTAT(2razyjot @ 5 03 2007, 18:09)

Miernota. Zalosny a nie smieszny. Film zjechany jak trzeba. Wszystko na sile, fabula niby z komiksu ale wykonanie wola o pomste do niebios. Efekciorow malo, film nudzi. Najgorsza adaptacja komiksu jaka dotad widzialem, Nicolas to pala w roli Ghosta.
Btw: czy przypadkiem Johny Blaze to nie koles ze strzelba miotajaca ogniste plomienie a Ghost nazywal sie w komiksie inaczej? Oo'
Blaze byl pierwszym Riderem. Nie widzialem jeszcze ekranizacji GR ,ale mysle, ze gorsze od Daredevila to to nie jest;]
CYTAT(Obsolete @ 5 03 2007, 23:39)

Nie widzialem jeszcze ekranizacji GR ,ale mysle, ze gorsze od Daredevila to to nie jest;]
Dla mnie jest.
niestety.
2razyjot
6 03 2007, 11:45
CYTAT(Obsolete @ 6 03 2007, 00:39)

CYTAT(2razyjot @ 5 03 2007, 18:09)

Miernota. Zalosny a nie smieszny. Film zjechany jak trzeba. Wszystko na sile, fabula niby z komiksu ale wykonanie wola o pomste do niebios. Efekciorow malo, film nudzi. Najgorsza adaptacja komiksu jaka dotad widzialem, Nicolas to pala w roli Ghosta.
Btw: czy przypadkiem Johny Blaze to nie koles ze strzelba miotajaca ogniste plomienie a Ghost nazywal sie w komiksie inaczej? Oo'
Blaze byl pierwszym Riderem. Nie widzialem jeszcze ekranizacji GR ,ale mysle, ze gorsze od Daredevila to to nie jest;]
Obso - to jak bedziesz ogladal to trzymaj mocna garde by cios z ekranu nie dopadl cie i nie zlamal twojego przekonania! O_O
CYTAT(Colio @ 27 02 2007, 17:31)

CYTAT(mashter @ 27 02 2007, 01:54)

CYTAT(Colio @ 26 02 2007, 19:21)

Ogólnie rozluźniający hołd dla amerykańskiego debilizmu i komercji

Kurde, a czego mam się spodziewać po amerykańskiej adaptacji komiksu?
Ja idę na taki film do kina z jednym prostym zamiarem: obejrzeć efekty specjalne.
Jeśli ktoś w stosunku do takich obrazów ma inne nastawianie (czyt. oczekiwania) to albo jest strasznie naiwny albo... ... ...
...glupi?
Sam już nie wiem.
gadam se dużo bezsensu
Od dzisiaj jesteś moim autorytetem odnośnie oceniania adaptacji komiksów i będę chodził do kina tylko na te które ci sie podobają!
"Ghost Rider jest cudowny, nie znacie się!" - Sądziłem, że wyraziłem się nieco inaczej, ale może faktycznie sam już nie wiem co piszę.
Widzę, że rozkręca się polemika na poziomie ;] No nic, pozostaje mi się ukorzyć przed potęgą nieomylnego, i przyjąć statut głupka, który oczekuje od adaptacji komiksów czegoś więcej niż efektów specjalnych, i gada sobie bez sensu :< Pocieszny z Ciebie mapet.
Obejrzałem i co jak dla mnie film daje rade ;]
Kubaa__
10 03 2007, 12:31
no, najwazniejsze, ze Soulowi sie podoba
xD
bylem w kinie przedwczoraj, z tego co sie tu naczytalem wywnioskowalem, ze wydam kase na niezle go,wno. no i wydalem, ale.... myslalem, ze bedzie gorzej. komiksu nie czytalem, wiec bezposredniego porownania nie mam, to chyba nawet lepiej, w koncu nie mam punktu odniesienia do tego co zostalo spier..lone a co nie. ogolnie obejrzalem to co spodziewalem sie obejrzec. raz, ze cage do powierzonej roli mi calkowicie nie pasowal, wiec postac glownego bohatera z gory skazana byla na porazke, dwa - ze kiedy po raz pierwszy widzialem trailer filmu, od razu wiedzialem czego sie spodziewac. zreszta jak ktos myslal, ze bedzie to ambitna produkcja na miare brokbek mountejn to sorry.
mozna obejrzec, chociazby na eve mendes.
hmmm, przez pierwsze 30 minut filmu myślałem że zassałem jakąś niskobudżetową kopię z Tadżykistanu w której grają sobowtóry prawdziwych aktorów.. Okazało się że to jednak ten film. Żałuje każdej minuty jaką poświęciłem na obejrzenie tego GÓWNA. Tego filmu nie opłaca się obejrzeć ze względu na eve mendes.. tego filmu nie opłacało by się obejrzeć nawet gdyby biegała ona po ekranie nago. Ten film to jedno, wielkie GÓWNO. Myślałem że po obejrzeniu DoA w tym roku już nic równie syfnego nie zobaczę.. Myliłem się. Ghost Raider to jeden z gorszych filmów jakie ostatnio widziałem. Oceniam na 2/10.
1 pkt za tytuł, 2 pkt za ... hmmm... eve mendes (choć wcale super nie jest).
Jeśli zastanawiacie się czy zassać ten film z neta to radzę wam, nie róbcie tego
Jeśli zastanawiacie się czy iść na ten film do kina... Równie dobrze możecie te kilkanaście złotych wrzucić księdzu na tacę.. Pożytek równie gówniany jak to "dzieło"
PS. Może to miała być groteskowa komedia ?
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.