Patrząc na takie informacje jak ta
http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=...ArticleId=32064 mozna sądzić ,że rzeczywiście jest kiepsko . W poprzednim roku mielismy aż 2 takie ''perełki '' , ich oglądalność tez pewnie była niczego sobie . Zreszta nie mozna się temu zjawisku dziwic skoro przeszło 9 mln Polaków ogląda M jak Miłóść czy inne powodujące u normalnego widza nudności opery mydlane . Rozumiem ,że oglądaja to strasi ludzie , ale żeby młodzież
Sa także i nielczne pozytywy jak niedawne Plac Zbawicielea Krauzego czy Komornik gdzie świetna rolę zagrał Andzrzej Chyra . Coż z tego ,że sa dobre filmy tylko na naszym podwórku .Rzadko który film przebije się do większego grona widzów . Ostatnia nominacja do Oskara dla polskiego filmu miała miejsce w 1981 roku
co wy o tym sądzicie ??
w raz z komuną upadła polska kinematografia nieliczne przypadki już po 89 to tylko reanimacja trupa.ale czego sie spodziewać jak wajda wcześniej guru teraz kręci g.ówna jakieś typu zemsta(b.slaby film)?a ta ostatnia nominacja to strzelam ,że to panny z wilka.
Ölschmitz
18 02 2007, 13:21
bardzo lubie polskie filmy, a "psy" sa zdecydowanie w moim top 5 ;]
pozniej moge napisac cos wiecej i poklocic sie z tymi co nie ogladaja polskich dziel ;p
Komuna padła, weszła gospodarka rynkowa - robi się to, na co jest zapotrzebowanie, i co zarobi więcej kasy, niż będzie kosztować. A skoro jedyne filmy, na które ktokolwiek raczy pójść w Polsce, to durnowate komedie romantyczne wykonane i zagrane na poziome "Idź i nie wracaj", to trudno się dziwić, że jest jak jest.
Kasa, misiu. Chyba wszyscy wiedzą, jakie teraz problemy ma Pasikowski z zebraniem funduszy na swój nowy, podobno rewelacyjny, film.
Jedyni, którzy czegoś próbują, to od dawna Koterski i Krauze - obaj co kilka lat stworzą coś naprawdę dobrego. Poza nimi talenty nie mogą się wybić. A chyba jakieś są, skoro już za III RP Oscara dostał Polański, a Kieślowski nominację. Wystarczyło, by wyjechali za granicę.
Wydaje mi sie, ze zle szukacie... nominacje do oskara, czy to co wyswietlane jet w kinach, oraz ogladalnosc tym bardziej nie ma dla mnie zadnego znaczenia.
ze zycie ma sens, basn o ludziach stad, edi, dzien w którym umre... to tylko niektóre z ambitnych produkcji po roku 2000 na które nie spadł deszcze nagród, a które mimo, ze niedoiceniane znalazły grono swoich odbiorców... dlatego wydaje mi sie, ze problem tkw niei w nakładzie srodków finansowych, czy tez koneksjach, ale odpowiedniej promocji przedstawicieli kina ambitnego w Polsce oraz checi do niego dotarcia... bo jestem przekonany o tym, ze ludzi majacych pojecie o tym jak krecic filmy i potrafiacych to robic, u nas nie brakuje...
Ölschmitz
18 02 2007, 14:39
dokladnie. kinematografia to nie tylko to co leci w kinach. jesli chodzi o te komedie romantyczne to jest tworzony taki hype, ze praktycznie jak myslisz "polskie kino" to myslisz o tym syfie. jak dla mnie to polskie filmy nie ustepuja wcale np. amerykanskim. oczywiscie pomijam kwestie wykonania, czyli np. dzwiek, ktory zawsze u nas zasysal.
niestety zeby osiagnac sukces to trzeba krecic filmy za granica. modelowy przyklad - roman polanski. przeciez gdyby on nadal krecil tylko w polsce to bylby poprostu szanowanym rezyserem, ale nigdy nie zrobilby dziel takich jak chinatown, czy chocby lokator (btw: jeden z moich ulubionych filmow, uwazam, ze polanski znakomicie sprawdzilby sie jako rezyser filmu na podstawie 'silent hill'). podejrzewam, ze skonczylby jak wajda, wielka postac filmu w czasach 'czarno bialych' ale teraz? pan tadeusz, zemsta... no wiadomo.
licze po cichu na "psy 3" xDDD
odzielmy - polskie kino tandeciarskiego przenoszenia seriali do kin ( zakościelny, małaszyński itp. .... ) od KINA POLSKIEGO ( Koterski, Niewolski ) i wszystko będzie git

a perełki ostatnich czasów: D.I.L, Symetria, Że życie ma sens, Wszyscy jesteśmy Chrystusami, Hi WAY, Ryś, i pare innych to świetne filmy
a oscary ?? hmm to najgorsza recenzja filmu, im więcej dostanie tym mniej chcę go obejrzeć
Ostatnio mialem przyjemnosc obejrzec film : Komornik. Film zachwalany przez krytykow, polski faworyt do oskara i takie tam, niestety po obejrzeniu filmu bylem niezle wkur. Przez 40 min wszystko jest na swoim miejscu, swietny scenariusz plus dobra gra Chyry robia swoje. Niestety, im dalej tym gorzej. Myslalem, ze wyskocze przez okno i wruce zpowrotem, glowny bohater z wielkiego skur.vysyna zmienia sie w "dobra wrozke", ktora wszystkich chce uszczesliwic, nagle z dramatu robi nam sie moralizatorska opowiasta o tym, ze nie wazne jak dobry bys byl. to ludzie i tak napluja ci na twarz.
Zreszta, czy mozna mowic tu o kinomatografii skoro najwieksza kase robi sie na telenowelach, wiekszosc aktorow z pelnometrazowek to etatowi aktorzy sitcomou, durne romansidlo z Zakoscielnym, ktore ssie maksymalnie, jest megahitem, a nasze "wysoko budzetowe" produkcje to koszt dennych horrorow amerykanskich klasy D.
kotlet_schabowy
18 02 2007, 22:42
Czy dobry film musi trzymać konwencję od początku do końca, a najlepiej nie mieć happy endu ? Mnie to zastanawia. Po prostu to aktualne narzekanie na dobre zakończenia czy pozytywny zwrot akcji. Oczywiście zależy to od gustów, ale ja tam wolę szczęśliwe zakończenia, albo takie "połowiczne", jak w Gladiatorze, ale to nie o tym temat.
Jestem młody, więc kino polskie to dla mnie głównie lata dziewiędździesiąte dwudziestego wieku i dalej. W każdym razie mogę się zgodzić, że nie jest super, ale pogodziłem się z tym i nie oczekuję jakiejś wielkiej poprawy, zresztą mówiąc szczerze, to nie mam za dużo do czynienia z "ambitnym" kinem, wogóle dużo intersujących filmów mi "umyka". Mój ulubiony gatunek : science fiction, w Polsce właściwie nie jest tworzony, komedie jakoś w ostatnich paru latach też słabiej, jedynie poważniejsze, "brudne" filmy jako tako wychodzą (Symetria, Dług, Samowolka, Psy). Cóż, jak już napisałem, trzeba się pogodzić z tym i oglądać po raz kolejny starsze hity / raz na rok coś "mocniejszego".
Co do Oscara, to akurat nieduży problem, mnie tam wystarczą nagrody Festiwalu w Łodzi albo Gdyni

.
Tak, bo to jest bolączka polaków, że poza filmami "brudnymi" (Symetria, Psy) i głupkowatymi komediami (Poranki Kojota, Nie Płaczące Chłopaki, Kilery) nie potrafimy zrobić nic dobrego. A już najlepiej gdy oba te gatunki się pomiesza, wtedy wychodzi gorące gó'wno, do którego lecą ludzie i producenci to wiedzą, wciąż drążąc ten temat (ostatnie "Dublerzy", "Czasy Surferów" itp.). 'Komornik' wcale nie jest znowu jakimś wybitnym kinem, nie przesadzajmy. Otacza nas kupa, więc ludzie podniecą się byle czym. Temat został wyczerpany przez 'Psy', 'Dług' a w kategorii komedii przez 'Kilerów', "Poranki', 'Chłopaków'.
Nieudolność naszych twórców filmowych wyszła przy wspaniałym materiale jakim jest "Wiedźmin" i choćby nawet "Baśń". Wyszedł im kał trudny do przełknięcia. Poza tym nie oszukujmy się. Czy któryś z nas podniecał się 'Quo Vadis' albo 'Panem Tadeuszem'?
Brakuje nowego nurtu, brakuje wizji, odwagi, chęci, zacięcia.
Kur'wa, 'Komornik' był krokiem w dobrą stronę, ale to jeszcze nie to.
QUOTE
małaszyński
od niego wara bo imo bardzo utalentowany gość, ale się marnuje w jakichś magdach z du.py. "świadka koronnego" nie widziałem, ale sceny jakie puszczali w tv z nim to średniawka raczej.
w sumie to polskich filmów dużo nie oglądam i co najważniejsze nie jestem na bieżąco więc nie będe się silił na jakieś oceny, ale wydaje mi się, że bolączką naszych twórców od zawsze była nieumięjętność kręcenia filmów, że tak to ujme jasno określonych gatunkowo. podajcie mi tytuł polskiego, zjadliwego thrillera?
pisze to na bieżąco pod wpływem obejrzenia "stacji". no co to ku.rwa ma być: porządna sensacja, psychologiczne rozkminy gangstera czy sucha na maksa komedyjka??
pozatym sporo twórców wybija na zachód, już nie skupiając się na wartości artystycznych ich produkcji: bartkowiak robi sobie te swoje "romea" czy inne "doomy" z dobrym budżetem, kaczmarek trzaska doceniane soundtracki, polański zrobił pare klasyków (teraz kreci coś o pompejach z mega budżetem) a nie wiadomo ilu polskich dobrych filmowców tkwi w creditsach na końcu hollywoodzkich produkcji na mniej ważnych stanowiskach.
2razyjot
21 02 2007, 08:16
Polakom to dobrze dubbingi wychodza w bajkach, poza tym rodzima konematografia mi zwisa a filmy pokroju Mis czy Rejs mnie zgrzewaja bo ja nawet nie znam tych czasow i bardziej mnie zenuja niz smiesza. Oo'
Psów jakos nie pamiętam z tamtych czasów ale dokonale pamiętam Tato i scenki gdzie Bogus oglądal meczyk gdzie Polacy przegrali ze Sri Lanką 0-4 xD ... podobno zlekceważyli rywala

. Nie zapominajmy o świetnym Dniu Świra , ktory też wiele nagród nie zgarnął .
Pojac nie mogę ,że tacy Czesi czy Węgrzy moga zrobic cos co podoba się calemu swiatu a u nas nic pustka . Marketing zly czy jak ?
U nas jest beznadziejnie bo
A - każdy kręci filmy o gwałceniu zabijaniu, policjantach i złodziejach i ogólnie całe smutno (pipi).
B - głupie słodkie komedie pełnometrażowe
C- beznadziejne seriale bez pomysłu
a najsmutniejsze jest to, ze takie filmy sa krecone, bo to one sie najlepiej sprzedaja... i to jest beznadziejne, bo mało kto u nas robi cos z pasja, zreszta nie tylko film, bo w muzyce jest tak samo. to nie prawda jednak, ze dobrych produkcji nie ma, ino trzeba po nie głebiej siegnac.
heh... wyglada na to, ze Polacy maja chu.jowy gust po prostu ;\
QUOTE(tekA @ 20 02 2007, 20:27)

QUOTE
małaszyński
od niego wara bo imo bardzo utalentowany gość, ale się marnuje w jakichś magdach z du.py. "świadka koronnego" nie widziałem, ale sceny jakie puszczali w tv z nim to średniawka raczej.
no talent jak cholera hahahahaha
no ku.rwa w oficerze był dobry, a zresztą chu.j w to.
nawet bardzo dobry ,bardzo ciekawie wykreowal postac Grand'a (i tak juby dawal czadu)
a co do ciekawych filmow ostatnich lat nie wymienionych jeszcze tutaj...chocby Vinci oraz Cialo ,filmy bardzo mi sie spodobaly
wortigern
22 02 2007, 23:14
wiecie co mnie najbardziej wkurza w polskiej kinematografii? to ze kuva WSZYSCY polscy aktorzy sa tacy plastikowi i nienaturalni (juz w modzie na sukces aktorzy sa lepsi). Ogladajac nawet najgorszy amerykanski film nie mam uczucia takiego jak przy polskich serialach. Rzygac sie chce, nawet ci oficerowie to bylo dla mnie aktorskie dno (fabula tez zreszta taka sobie). I dlaczego mamy takich ujowych scenarzystow, dialogi w wiekszosci polskich produkcji sa poprostu zenujace, albo zbyt przejaskrawione albo zbyt cukierkowate i slodkie.
PS. Czy powstal w ogole w dziejach polski horror? taki ktory chociaz troche straszy? Zawsze sie nad tym zastanawialem.
był nazywał sie Wilczyca chyba, ale starszny czy był to niewiem nie widziałem. Najlepsze dialogi są w Magdzie M, przez cały odcinek mam wrażenie że gadają o niczym, równie dobrze mogliby puścić bełkot tych pań z pociągu z dnia świra i też by było dobrze. Oficerowie ?? żenujące badziewie, te polskie seriale kryminalne są siebie warte, amatorzy z W11 wcale nie odstają od nich
wortigern
23 02 2007, 15:55
QUOTE
Wilczyca
cos mi sie kojarzy, ale to chyba nie byl taki konkretny horror
Humulus XP
23 02 2007, 17:22
QUOTE(wortigern @ 22 02 2007, 23:14)

Czy powstal w ogole w dziejach polski horror? taki ktory chociaz troche straszy? Zawsze sie nad tym zastanawialem.
The Fall - choć to bardziej thriller psychologiczny z kilkoma niepokojącymi motywami i świetnym, dark ambientowym soundtrackiem w stylu Yamaoki

.
wortigern
23 02 2007, 17:45
QUOTE
The Fall - choć to bardziej thriller psychologiczny z kilkoma niepokojącymi motywami i świetnym, dark ambientowym soundtrackiem w stylu Yamaoki .
co nie bardzo mi sie widzi zeby to byl prawdziwy film, raczej krotkometrażowa produkcja, choc calkiem spoko to jednak nie jest to typowy horror.
Humulus XP
23 02 2007, 18:55
Twierdzisz więc, że krótkometrażówka nie jest filmem? Interesujące podejście - nie powiem

.
mnie zastanawiaja slowa B.Lindy jakie uslyszalem w jednym z wywiadow, mowil ze jak krecil film w Czechach (Czeska produkcja, chyba "Zabic sekala') to zobaczyl co to jest profesjonalna produkcja i profesjonalne krecenie filmu, a przeciez u niejednego "mistrza" polskiej kinematografii gral, wszystko na swoim miejscu, wszystko na czas i profesjonalnie, a w Polsce burdel i jakos to bedzie,
mnie smuci ze nie potrafimy nakrecic filmu o Polakach walczacych w II wojnie swiatowej na miare hiciorow z hollywood (szeregowiec r) czy rosji (9 kompania), polskie superprodukcje to dno totalne
QUOTE(helveg @ 23 02 2007, 19:39)

mnie zastanawiaja slowa B.Lindy jakie uslyszalem w jednym z wywiadow, mowil ze jak krecil film w Czechach (Czeska produkcja, chyba "Zabic sekala') to zobaczyl co to jest profesjonalna produkcja i profesjonalne krecenie filmu, a przeciez u niejednego "mistrza" polskiej kinematografii gral, wszystko na swoim miejscu, wszystko na czas i profesjonalnie, a w Polsce burdel i jakos to bedzie,
mnie smuci ze nie potrafimy nakrecic filmu o Polakach walczacych w II wojnie swiatowej na miare hiciorow z hollywood (szeregowiec r) czy rosji (9 kompania), polskie superprodukcje to dno totalne
bez przesady paru polskich aktorów robiło za statystów w "pianiście" jakby nie było polskiego reżysera

a na serio to wielkie produkcje skończyly sie po qvo vadis wyglądającym bardziej jak ja klaudiusz niż jakaś epopeja na miare...chociażby qvo vadis z lat 50 czy tam 60.
wortigern
24 02 2007, 12:43
QUOTE(Humulus XP @ 23 02 2007, 18:55)

Twierdzisz więc, że krótkometrażówka nie jest filmem? Interesujące podejście - nie powiem

.
nie, ale to jest amatorka, udana ale dalej amatorka
Obsolete
3 03 2007, 23:22
CYTAT(wortigern @ 22 02 2007, 23:14)

PS. Czy powstal w ogole w dziejach polski horror? taki ktory chociaz troche straszy? Zawsze sie nad tym zastanawialem.
Powstal, najlepszy jaki kojarze to "Medium". Straszy w ten najlepszy sposob, tzn nie przez zastosowanie "straszakow" wyskakujacych z nikad, a przez naprawde klimatyczna atmosfere. Dobra rzecz, docieniona przez widzow i krytykow. Ciekawa rola Jerzego Stuhra;]
ogicool
16 03 2007, 22:09
ok, mi sie jednak przypomina jeden ostro pojechany, czyt. straszny horror polski
"Dom Sary", ogladałam dość dawno, ale ciarki przechodziły mi po plecach od klimatu
rodem z Nosferatu (Herzoga), może przesadziłam z porównaniem do mistrza klimatu,
ale polski horror na motywach opowiadania Stefana Grabińskiego dał rade, czyt. straszny!
polecam(rok prod. bodajże '84)
poza tym 2 części Psów - klasyka
Wszyscy jesteśmy Chrystusami - rewelka dla mnie, choć klimat ciężkawy,
to jednak niezmarnowany potencjał na dobry film(m.in. dzięki Chyrze)
pomijam stare klasyki(Rejs, Co mi zrobisz jak mnie złapiesz, jak to sie robi)bo
jest ich za dużo na wymienianie
ale z nowszych podoba mi się komedia "Krew z nosa"
o gościu, który chciał nagrac płytę, film dostał główną nagrode
w konkursie kina niezależnego , nie pamietam roku, ale 2tysiące coś, warto oblukać
no i
skurcze
Z polskich horrorow to :"Matke Joanne od aniolow" mozna obejrzec. Jest to adaptacja opowiadania Iwaszkiewicza, nawet niezle zrobiona i w miare klimatyczna.
CYTAT(wortigern @ 24 02 2007, 12:43)

CYTAT(Humulus XP @ 23 02 2007, 18:55)

Twierdzisz więc, że krótkometrażówka nie jest filmem? Interesujące podejście - nie powiem

.
nie, ale to jest amatorka, udana ale dalej amatorka
sorry,ale co Ty za przeproszeniem (pipi)isz ? jak film nie jest nakrecony wielkim nakładem kasowym, z setkami efektów specjalnych to juz według Ciebie nie moze zostac okreslony mianem filmu ?
a "pies andaluzyjski" bunuela i dali'ego na przykłąd ? - klasyka surrealizu... wiele filmów lyncha, polanskiego, czy chocby polskiej produkcji "meska sprawa" nominowana w bodaj ze 2003 roku do oskara ( festiwal, najsłynniejszy na swiecie - nie mówie ze najlepszy - który, ma odrebna kategorie dla produkcji krótkometrazowych) mozna by wymieniac setki klasowych produkcji, którymi mozna sie zachwycac i przewyzszaja trescia ogrom produkcji stworzonych ogromnym nakładem finansowym... to , ze sa niedoceniane, nie znaczy, ze sa gorsze. stanowia odrebna kategorie, ale nadal sa filmem. na poczatku powstawały tylko metraze... co to wdług Ciebie jest ? amatorka... pff... bez nich nie ogladałbys dzis zadnych superdprodukcji.
wortigern
17 03 2007, 09:40
CYTAT(kempa @ 17 03 2007, 00:36)

CYTAT(wortigern @ 24 02 2007, 12:43)

CYTAT(Humulus XP @ 23 02 2007, 18:55)

Twierdzisz więc, że krótkometrażówka nie jest filmem? Interesujące podejście - nie powiem

.
nie, ale to jest amatorka, udana ale dalej amatorka
sorry,ale co Ty za przeproszeniem (pipi)isz ? jak film nie jest nakrecony wielkim nakładem kasowym, z setkami efektów specjalnych to juz według Ciebie nie moze zostac okreslony mianem filmu ?
a "pies andaluzyjski" bunuela i dali'ego na przykłąd ? - klasyka surrealizu... wiele filmów lyncha, polanskiego, czy chocby polskiej produkcji "meska sprawa" nominowana w bodaj ze 2003 roku do oskara ( festiwal, najsłynniejszy na swiecie - nie mówie ze najlepszy - który, ma odrebna kategorie dla produkcji krótkometrazowych) mozna by wymieniac setki klasowych produkcji, którymi mozna sie zachwycac i przewyzszaja trescia ogrom produkcji stworzonych ogromnym nakładem finansowym... to , ze sa niedoceniane, nie znaczy, ze sa gorsze. stanowia odrebna kategorie, ale nadal sa filmem. na poczatku powstawały tylko metraze... co to wdług Ciebie jest ? amatorka... pff... bez nich nie ogladałbys dzis zadnych superdprodukcji.
o kurfa, czego zes sie przyczepil? Pytalem sie o tradycyjne horrory a nie jakies krotkometrażowe produkcje bo takich moze byc tysiace i wiekszosc zostala obejzana przez maks 10 osob wiec jak mam je trakowac jak normalne filmy? Poza tym moge mowic o kazdym "filmie" co bede chcial bo mam takie demokratyczne prawo dzizas ja pikole... koniec tematu jak dla mnie
QUOTE
ale z nowszych podoba mi się komedia "Krew z nosa"
o gościu, który chciał nagrac płytę, film dostał główną nagrode
w konkursie kina niezależnego , nie pamietam roku, ale 2tysiące coś, warto oblukać
kręcili to na moim osiedlu

co do grabińskiego to był jeszcze taki krótki horror dziejący się w pociągu, chodziło chyba o jakiś dawno nie uczęszczany, nawiedzony peron czy coś. kojarzy ktoś tytuł?
CYTAT(wortigern @ 17 03 2007, 09:40)

CYTAT(kempa @ 17 03 2007, 00:36)

CYTAT(wortigern @ 24 02 2007, 12:43)

CYTAT(Humulus XP @ 23 02 2007, 18:55)

Twierdzisz więc, że krótkometrażówka nie jest filmem? Interesujące podejście - nie powiem

.
nie, ale to jest amatorka, udana ale dalej amatorka
sorry,ale co Ty za przeproszeniem (pipi)isz ? jak film nie jest nakrecony wielkim nakładem kasowym, z setkami efektów specjalnych to juz według Ciebie nie moze zostac okreslony mianem filmu ?
a "pies andaluzyjski" bunuela i dali'ego na przykłąd ? - klasyka surrealizu... wiele filmów lyncha, polanskiego, czy chocby polskiej produkcji "meska sprawa" nominowana w bodaj ze 2003 roku do oskara ( festiwal, najsłynniejszy na swiecie - nie mówie ze najlepszy - który, ma odrebna kategorie dla produkcji krótkometrazowych) mozna by wymieniac setki klasowych produkcji, którymi mozna sie zachwycac i przewyzszaja trescia ogrom produkcji stworzonych ogromnym nakładem finansowym... to , ze sa niedoceniane, nie znaczy, ze sa gorsze. stanowia odrebna kategorie, ale nadal sa filmem. na poczatku powstawały tylko metraze... co to wdług Ciebie jest ? amatorka... pff... bez nich nie ogladałbys dzis zadnych superdprodukcji.
o kurfa, czego zes sie przyczepil? Pytalem sie o tradycyjne horrory a nie jakies krotkometrażowe produkcje bo takich moze byc tysiace i wiekszosc zostala obejzana przez maks 10 osob wiec jak mam je trakowac jak normalne filmy? Poza tym moge mowic o kazdym "filmie" co bede chcial bo mam takie demokratyczne prawo dzizas ja pikole... koniec tematu jak dla mnie
jasne, ze mozesz, a ja moge pisac, co sadze o takich osobach i ich podejsciu do tematu ;]
po prostu mnie to troche dziwi gdy dla kogos o poziomie filmu swiadczy jego długosc i ilosc funduszy w jego produkcje wpakowanych.
wortigern
17 03 2007, 19:01
CYTAT
po prostu mnie to troche dziwi gdy dla kogos o poziomie filmu swiadczy jego długosc i ilosc funduszy w jego produkcje wpakowanych.
o jezusie chytrusie, czy ja napisalem ze tamten film jest slaby? NIE, napisalem tylko tyle ze produkcje niezależne i krotkometrażowe mnie NIE INTERESUJA, i ze chcialem sie dowiedziec czegos o HORRORACH w tradycyjnej formie. Tyle, koniec kropka eot
napsisałes:
CYTAT(wortigern @ 22 02 2007, 23:14)

PS. Czy powstal w ogole w dziejach polski horror? taki ktory chociaz troche straszy? Zawsze sie nad tym zastanawialem.
dobra nie chce mi se z Toba gdac. nastepnym razem wyrazaj sie jasniej od poczatku, bys pozniej nie musiał bezsensownie sie tłumaczyc.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.