Jak wiadomo, ten typ wyścigów w którym poza sportowym ściganiem się do mety w duchu drogowej dyscypliny, mamy także mniej fair play-owe sposoby, by oponent nie zdołał przejechać przez linię mety przed nami. Najprościej jest oczywiście skorzystać z praw fizyki i swój wektor siły zwrócić w stronę wartości "niespodziewalności się" przeciwnika. Zgrzyt blach, iskry i ślinotok kapiący na zbyt często wciskany pedał gazu. Tu nie ma miejsca na sentymenty! Jeśli zwolnisz, masz jak w banku, że w tyłek wpakuje Ci się banda opętańców rządnych obicia Ci karoserii. Walka kontaktowa jest zapisana nam w instynktach, a auto to dobre narzędzie do zadawania obrażeń. Producenci gier już dawno podchwycili pomysł. W sumie jednak dużo "rozwalałek" używało różnych futurystycznych broni, tworząc z samochodów pojazdy wojenne, niż samochody jako takie. Przykładów jest od groma, od Spy Hunter, przez Death Race, Mad Max, Twisted Metal, Interstate '76 i wiele innych. Jednak chciałbym się skupić, na tych które w miarę oddają pojedynki jedynie na gołe blachy, opony i silniki. Oczywiście wszelaki tuning dozwolony. Często wiele z nich ma arcade'owy charakter. Chyba najbardziej obecnie znanym przedstawicielem jest seria Burnout. Jednak ogólnie rynek gier ma sporo fajnych tytułów w których demolition jest efektownie zaimplementowane. Kilka przykładów? Ok:
- seria Burnout
- seria Destruction Derby
- seria FlatOut
- seria Carmageddon
- Demolition Racer
- Motor Storm
- Car Combat
- Crashday (na krawędzi demolition czystego i z walkami na bronie)
- Mashed (podobnie jak powyżej)
- Arcade Race
- Race2Kill
Oczywiście możemy też porozmawiać o ścigałkach z broniami. Ogółem chciałem byście wyrazili swoje zdanie na ich temat, czy lubicie gdy blacha gnie się pod uporem innych samochodów, czy wolicie z broniami i dopałkami, czy też bez. Porozmawiajmy też o naszych ulubionych tytułach i czemu akurat te