Teraz będę oglądał Karasa i prawdopodobnie w końcu Clannada.
Teraz oglądam Code Geass R2 i Rozen Maiden: Traumend.
Jak skończę, to biorę się za Spice and Wolf i Chrno Crusade.
Spice and Wolf - jestem na 8 epizodzie - po prostu świetne. Pierwsze ambitne anime od czasów Haibane Renmei, które oglądam z takim spokojem i przyjemnością.
CYTAT(Aramis)
Spice and Wolf - jestem na 8 epizodzie - po prostu świetne. Pierwsze ambitne anime od czasów Haibane Renmei, które oglądam z takim spokojem i przyjemnością.
Choć nie napisałeś wiele to po odniesieniu do Haibane Renmei, które także bardzo mile wspominam, z ciekawości obejrzałem jeden odcinek. I tak poleciał drugi, trzeci, czwarty i piąty... Faktycznie, ogląda się przyjemnie a i anime samo w sobie jest naprawdę świetnie prowadzone. Bardzo dobrze przedstawione są postaci, które na szczęście nie cierpią na oklepane i schematyczne osobowości. Przyznam jednak, iż gubię się miejscami w tych typowo handlowych i ekonomicznych dialogach, które nieraz czytam po trzy razy aby wszystko zrozumieć.
Myślę, że w takim tempie do jutra skończę, w końcu długie to to nie jest.
A i także przyznam, że anime posiada świetną oprawę zarówno dźwiękową jak i wizualną. No i cudowny opening.
Jeśli znasz jakieś jeszcze tego typu oryginalne anime (Spice and Wolf, Haibane Renmei, Air) to chętnie się zapoznam. Aby nie były to tylko tradycyjne romansidła ;>.
A poza tym w kolejce do obejrzenia mam film Macross Plus. OVA była bardzo dobra, a słyszałem, że pełnometrażówka jest jeszcze lepsza.
HikiQmori
20 06 2008, 10:20
CYTAT(Aramis @ 9 05 2008, 18:41)

Teraz będę oglądał Karasa i prawdopodobnie w końcu Clannada.
Post co prawda grubo sprzed miesiąca, ale jeżeli jeszcze nie zacząłeś to życzę wytrwałości w oglądaniu, ja wymiękłem gdzieś tak w połowie. Tak słabej fabuły i tak beznadziejnie głupich postaci już dawno nie doświadczyłem w żadnym anime. Wybryk tylko dla mega fanów Air'a (który notabene też rozłożył mnie na całej linii).
Aktualnie oglądam nowe anime twórców Cowboy Bebop -
Vampire Knight . Ciekawy miks anime akcji, komedii (w ilościach szczątkowych), dramatu, romansu (na pierwszym planie) oraz horroru. Nie wiem jak będzie dalej (jestem dopiero na 4 epizodzie), ale na razie ogląda mi się to bardzo dobrze, głównie za sprawą ciekawych i wyrazistych postaci (Yuki

), świetnego udźwiękowienia oraz ślicznej kreski. Jak ktoś lubi troche poważniejsze romansidła to może się skusić, ja z przyjemnością brne dalej.
CYTAT
Wybryk tylko dla mega fanów Air'a (który notabene też rozłożył mnie na całej linii).
Akurat Air nie był zły. Z początku też miałem mieszane uczucia gdyż wyglądało mi to na kolejny harem. Niemniej jednak im dalej tym lepiej, a przedstawiona fabuła była naprawdę ciekawa i oryginalna. Podobał mi się także Summer Special, nieco rozwijający wątki anime. Z całą pewnością nie jest to anime dla każdego ale osobiście je miło wspominam.
Szukam:
Nie za dlugie, malo komedii, duzo odmozdzajacej akcji (albo czarowanie albo jakies mega efektowne walki, a najlepiej jedno i drugie)
albo
Nie za dlugie, malo komedii, duzo filozoficznych przemyslen, powagi, nieoczekiwanych zwrotow akcji, intrygi
Pomozecie? ;]
na 99% ogladales, ale samurai champloo jest w miare efektowne, nie za dlugie i bez komedii. poza tym sam jestem ciekawy odpowiedzi na to pytanie.
Ogladalem. Tak samo jak NGE, FMA, Elfen Lied, Cowboy Bebop, Death Note, Gantz, Tokko i jeszcze jakies tam inne ;]
nie wymieniles stand alone complex, sporo rozwalki.
HikiQmori
25 06 2008, 14:02
a) Hellsing (chociaż to raczej widziałeś), Afro Samurai
b) Ergo-Proxy
c) Gungrave (pomieszanie punktów a i b)
Osobiście mi żadne z wymienionych nie przypadło za bardzo do gustu (nie licząc Gungrave'a), ale słyszałem, że wielu osobom te serie się spodobały.
ototo afro samurai. swietne anime. do puntku a) jak znalazl.
Gungrave mi sie bardzo nie podobal. Uwazam nawet, ze byl beznadziejny ;]
Hellsinga zaliczylem wszystkie odcinki TV + 4 OAVy.
Zalatwiam wlasnie Ergo Proxy i Darker than Black.
A ogladal ktos
http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?show=anime&aid=2185 ?
HikiQmori
25 06 2008, 16:27
CYTAT(estel @ 25 06 2008, 16:24)

Zalatwiam wlasnie Ergo Proxy i Darker than Black.
DTB jest całkiem całkiem.
Aha, do punktu a) dopisałbym jeszcze Devil May Cry, ale nie jest to raczej anime wysokich lotów, możesz sprawdzić tylko jeżeli lubisz gry z tej serii
DMC tez ogladalem ale tam jest 18 min naprawde marnych dialogow i 2 min marnej akcji ;]
Pomijając fakt, że temat zupełnie niepasujący do dyskutowanej w chwili obecnej kwestii...
Obejrzyj sobie Gurren Lagann od Gainaxu. Nie tylko ogromna dawka mega przesadzonej i nierealistycznej akcji, ale także świetna fabuła oraz genialnie wykreowane postaci. No ale są tu elementy komediowe. Niemniej jednak jedno z najlepszych anime jakie widziałem.
Claymore by się w sumie nadawał. Ot taki Dragonball z laskami i mieczami w nieco mroczniejszych klimatach. Mnie osobiście seria mocno zawiodła, ale jak widzę z drugiej strony ma mnóstwo fanów (hmm, laski i akcja, wszystko jasne ;>).
Co do drugiego gatunku przedstawionego przez Ciebie... Widziałeś Evangeliona, to może RahXephon? Bardzo podobne do siebie serie.
A wracając do właściwego tematu... w chwili obecnej kontynuując przygodę z Macrossem zabrałem się za Macross 7. Z początku nie dowierzałem, że to co widzę na ekranie to ten sam Macross, który mnie dotychczas zachwycał. Zamiast ciekawych postaci, interesującej fabuły oraz oryginalnego podejścia otrzymałem bandę oszołomów z debilem jako główną postacią, totalnie bezmyślną i naciąganą akcję i ogólnie wszystko to czego po Macrossie bym się nie spodziewał. Najgorszy jest fakt, że ma to prawie 50 odcinków plus jeszcze jakieś dodatkowe filmy i oavki. Chrystepanie to będzie męczarnia...
Próbuje także obejrzeć Shinn Getter Robo: Armageddon. Miałem nadzieję na coś w stylu Mazinkaisera - niczym alternatywnej wersji anime z lat 70tych, które da się spokojnie oglądać samodzielnie. Wyszło na to, że dużo się strzelają, dużo się wydzierają (getta biiiiimuuu!!!111one) to jeszcze za cholerę nie wiem o co im chodzi. Zamiast remake'u jest jakby alternatywny sequel. Spodziewałem się czegoś lepszego, a tak anime na 6/10 góra. Mazinkaiser o wiele wiele lepszy.
Z Macrossów to tylko PLUS i ZERO. Inne odstraszaja mnie oprawa.
Jade sobie z Code Geass i nie wiem co wy ludzie w tym czyms widzicie... ogladam, bo raz na dwa odcinki jakas walka mechowa sie trafi, ale tak naciagana fabule to ostatni raz w Prison Break-u widzialem... Pozatym w polowie jakos Haibane Renmei jestem, ale aktualnie mala przerwa na rzecz kilku filmow sobie zrobilem.
Claymore - kurde klimacik poczatkowo jest naprawde niezly, ale to co sie dzieje pod koniec serii to jakas pomylka. Przekombinowali okrutnie i zrobili mi jakis syf z Clare.
CYTAT
Z Macrossów to tylko PLUS i ZERO. Inne odstraszaja mnie oprawa.
Oryginalny Macross oprawę nadrabia fabułą i postaciami. Potrafiłem oglądać odcinek za odcinkiem i nie być znudzonym. Kto patrzy na kreskę skoro reszta jest świetna? ;>
Poza tym Do You Remember Love - film w filmie - jest prześliczny, szczególnie wersja remasterowana.
No i teraz emitowany jest Macross Frontier, który z tego co zdążyłem zauważyć także prezentuje bardzo wysoki poziom.
CYTAT
Claymore - kurde klimacik poczatkowo jest naprawde niezly, ale to co sie dzieje pod koniec serii to jakas pomylka. Przekombinowali okrutnie i zrobili mi jakis syf z Clare.
Z początku także robiłem sobie nadzieje. Nie było źle, liczyłem na jakieś mroczniejsze fantasy. Szkoda niestety, że zrobił się z tego wspomnianego dragonballa. Niby jest to na podstawie mangi, ale z zakończeniem to też zdrowo przegięli mimo to (inne niż w mandze).
Co do Code Gayass... Nie będę się wypowiadał o czymś czego nie oglądałem, ale tyle co zdążyłem się przyjrzeć zrzutom na 4chanie oraz "opiniom" fanów to nie sądzę aby to było anime dla mnie. Ot kolejny mało wymagający show od Sunrise dla młodzieży. Podoba mi się natomiast jakże słuszne stwierdzenie, że Gayassa nie trzeba photoshopować aby się z niego nabijać ;>. Jedno pocieszenie, że po nim rozpocznie się emisja drugiego sezonu Gundam 00, na którego niecierpliwie czekam.
Mnie się tam Gayass bardzo podobał

Ale ja mam dziwny gust, więc to nic nowego
Gundam 00 chyba dopiero jakos w pazdzierniku. Nie moge sie juz doczekac. Pierwsza serie lyknalem praktycznie na raz. Lecialy epki jeden za drugim. Tak jak w Wingu fabula mi sie zupelnie nie kleila, a Seed byl zbytnio przeslodzony tak 00 to po prostu mistrzostwo. Masa postaci, kazdy sobie znajdzie swoich ulubiencow (Graham, Lockon, Tieria). Swoja droga ciekawe czy wszyscy cudem przezyja, czy zostanie tylko sklad z epilogu. Pozostaje tylko nadzieja, ze ktos ta glupia Nene (?) zatlucze, bo w zyciu nie widzialem tak antypatycznej postaci.
Zarathustra
26 06 2008, 00:07
Ja aktualnie Aim For The Top! GunBuster, później też Aim For The Top2! DieBuster (oba dzieła GAINAXu, pierwsze z lat 80, drugie sprzed chyba 2 lat w stylistyce jak FLCL i Gurren Lagann). Co do Gurren Lagan też wyglądam co drugi dzień zwykle czy nie wyszedł jakiś nowy Parallel Works (takie krótkie animacje z postaciami z uniwersum TTGL i kawałkami z OSTa w nietypowych aranżacjach, narazie wyszły dwa jak Kamina, Simon i Viral ratują w zamku księżniczkę Nia oraz jak Viral gra w Pachinko w swoim mechu, później gra też Kamina (ale ma gębę podczas gry xD) Yoko (też niezłą ma minę xD) oraz Simon

)
Gurren Lagann Parallel Works (można sobie znaleźć w AVI, ale lepiej poczekać na DVD Ripy, jeszcze się ukaże 6 podobnych animacji)
01 -
http://pl.youtube.com/watch?v=al7y05waC9E02 -
http://pl.youtube.com/watch?v=wxBL6oBXUv8
O, dzięki za info, myślałem, że tylko jeden filmik wyszedł - ten w klimatach fantasy. Oglądam właśnie drugi i także jest świetny ;>.
Gurren Lagann po prostu rządzi i tyle

. Naprawdę chciałbym aby wydali prędzej czy później u nas DVD. Zakup obowiązkowy jak dla mnie.
Ale póki co czekamy na pozostałe animacje.
Przy okazji, Gunbuster dobry? Możesz coś więcej napisać?
Flik, trochę mniej spoilerów

.
CYTAT
w zyciu nie widzialem tak antypatycznej postaci.
Nie widziałeś Basary z Macrossa 7 ;>
CYTAT
Seed byl zbytnio przeslodzony
Przesłodzony się zgodzę, ale miał niezłą fabułę i charyzmatyczne postacie w dużej mierze. Co prawda Destiny wszystko musiał zepsuć ale ogólnie bardzo miło wspominam pierwszego Seeda.
My bad, musialem to z siebie gdzies wyrzucic (Nena) ^^
Z postaciami nie bylo zle, ale uber-Kira czasami byl odrobine przesadzony.
Zarathustra
26 06 2008, 08:45
Biorąc pod uwagę, że niezbyt lubię anime z mechami to GunBuster mi się nawet podoba, takie anime z lat 80, historyjka na razie bez jakiś zapierających momentów ale postacie sympatyczne. Noriko - młoda adeptka szkoły gdzie trenuje się na mechach (uczą się balansu biegając w nich i robiąc pompki [sic!]), która chce polecieć w kosmos i dowiedzieć się więcej o śmierci swojego ojca, kapitana statku flagowego cesarstwa. One-sama (nie wychwyciłem na razie jej imienia, Noriko tak się do niej zwraca, jest instruktorką od mechów), oraz Coach który jest trenerem stąd taka ksywka, jedyny (chyba) ocalały z załogi statku dowodzone przez ojca Noriko.
DieBuster będący kontynuacją na razie tylko włączyłem zobaczyć jak wygląda i nie mam pojęcia co do fabuły, ale warto to obejrzeć dla samej animacji i designu postaci i przeciwników oraz mechów, jak pisałem wcześniej połączenie FLCL i Gurren Laganna.
Mr. Blue
28 06 2008, 16:26
Powiem od razu, że na Anime się za dobrze nie znam. Jedyne serie jakie łyknołem do tej pory to: Dragonball (lata temu), Naruto (przy czym zaciołem się na 51 odcinku Shippudena; Jezu, ile można pokazywać takie nudy!) i dopiero teraz, trochę się przebudziłem i zabrałem się za poważniejsze tytuły.
Obecnie oglądam Elfen Lied.
Powiem tyle: Zmiażdzyło mnie. Nigdy nie sądziłem, że o złości, smutku, gniewie i rozpaczy można opowiedzieć przy akompaniamencie urywania kończyń nastoletnim dziewczynkom.
A jednak można, i to tak, że nie da się tego zapomnieć.
ja przypomnialem sobie o afro samurai dzieki HikiQmori. 5 odcinkowa, lajtowa rozwalka z dobrym ostem i dosc ciekawie przedstawiona fabula. teraz odgrzeje sobie mushishi, bo pamietam ze uwielbialem osta.
mario87
30 06 2008, 13:39
CYTAT(Suavek @ 26 06 2008, 01:48)

CYTAT
w zyciu nie widzialem tak antypatycznej postaci.
Nie widziałeś Basary z Macrossa 7 ;>
Flik a tego gościa znasz?

Suavek widocznie nie słuchałeś jego piosenki ;p
Shinn jest cudowny na tle Basary.
Serio, obejrzałem właśnie 12 odcinek Macross "ssiedem". Wrażenia?

Jedyne co mnie pociesza to że niby później robi się nieco lepiej, a Basara przestaje śpiewać Planet Dance...
Mam nadzieje szybko ten badziew skończyć i przejść do Frontiera.
Shinnek byl pocieszny... a Stellar <3
Haibane Renmei skonczone kilka dni wstecz. W celu dowiedzenia sie czegos wiecej o symbolice mozecie zajrzec na
fanowska strone. Kudosy za linka leca do jednego z czytelnikow tanuki-anime. Nie pamietam nicka, ale czasem warto poczytac komentarze. Nie obejdzie sie oczywiscie bez drugiego seansu. Czlowiek odpowiedzialny za HR - Yoshitoshi ABee (stworzyl mange, zeby nie bylo niedomowien... na bazie ktorej przygotowano anime) wczesniej maczal palce przy Serial Experiment Lain (wiedzialem, ze juz gdzies widzialem podobny styl) i opracowal chara design w NieA under 7. Z uwagi na brak ciekawych rzeczy do obejrzenia pociagne ten ostatni tytul, a i Lain bede musial sobie niedlugo odswierzyc. Moze w koncu uda mi sie zrozumiec to anime.
"Manga" to troszkę za duże słowo, dla tego co stworzył Abe. Owszem planował stworzyć mangę, ale po 2 chapterach "Haibane of the Old Home" (obejmującą tylko niespełna cały pierwszy i kawałek drugiego epizodu anime) za namową przyjaciela (Yasuyuki Ueda - min. producent i scenarzysta ww. "Serial Experiments Lain") zaniechał projektu i zdecydował się przenieść go od razu na szklany ekran. Dopiero później "dodał" "Haibane of the Old Home - Extra" - chapter obejmujący przeszłosć Reki i "Haibane lifestyle diary" - czyli krótki artbook.
No, nie zapominajmy o pierwotnym "Haibane Renmei", ale tamten, pierwszy projekt różni się od tego znanego nam niemalże wszystkim i łączy je tylko obecność Haibane.
Flik, nie zapominaj o Texhnolyze

.
Zarathustra
1 07 2008, 18:25
CYTAT(Aramis @ 1 07 2008, 18:26)

Flik, nie zapominaj o Texhnolyze

.
Texhnolyze jest najlepsze z serii w jakich Abe maczał palce, Lain było dziwne i ciekawe, Haibane ma swój lżejszy klimat, ale tamta historia mną najbardziej pozamiatała (w szczególności dołująca końcówka, która ściska za gardło i czujesz smutek, złość i bezradność...)
Coś mnie wzięło na OAVki i kinówki więc na weekend przygotowałem sobie niezły zestawik - I''s Pure (6cio epizodowa ekranizacja 144ro chapterowej mangi - muszę to zobaczyć

), From I''s, Appleseed, Appleseed Ex Machina, i pierwsze 2 epizody Kara no Kyoukai. Będzie fajnie

.
Zarathustra
4 07 2008, 11:42
CYTAT(Aramis @ 4 07 2008, 12:19)

I''s Pure (6cio epizodowa ekranizacja 144ro chapterowej mangi - muszę to zobaczyć

),
From I''s Wystrzegaj się tego jak ognia! to i Video Girl Ai to najgorsze anime jakie ściągnąłem, są tak masakryczne że głowa mała, w szczególności ta dwuodcinkowa OAV "From I"s", normalnie aż uwłacza inteligencji...
Aktualnie siedzę w
Basilisk, całkiem niezłe anime z klimatem i postaciami niczym w Ninja Scroll oraz
The Tower of Druaga the Aegis of Uruk, też fajne anime z komediową konwencją fantasy i gier MMORPG, nie jest najwyższych lotów ale sporo można się pośmiać
Zarathustra - Dzięki za wzmiankę o "the Tower of...", szukałem czegoś w tym stylu

Aktualnie męczę
Chrno Crusade. Nie jest to ambitne, ale bardzo przyjemnie sie ogląda. Główną bohaterką jest zakonnica, wspomagana przez demona, więc w sumie nic oryginalnego. Akcja dzieje się w okresie między pierwszą a drugą WŚ, w USA Na razie, zajmują się głównie walką z demonami, ale jeszcze kilkanaście odcinków przede mną, więc może się to rozwinie

Kojarzy mi się to troche z Hellsingiem (mroczny klimat, etc.)
Dobra obejrzałem sobi I''S Pure i powiem tyle - darujcie to sobie. W ogóle nie mogę pojąć jak można wpaść na pomysł upchania 143 chapterów mangi (udanej, należy dodać) w 6 niespełna półgodzinnych OAvek o_O. Prawda jest taka, że cała historia została niesamowicie spłycona - wycieli z niej wszystko, łącznie z ważnymi fabularnie postaciami - tak więc nie ma w OAVkach takich postaci jak Koshinae, czy też "późniejsza" Izumi. Mało tego - wycieli nawet cały wątek Asou. Inymi słowy - bieda.
Mangę polecam, OAVek nie.
A przede mną jeszcze 2 epki 'From I''S", może być...cieżko

.
EDIT: I było...
Slayers Revolution na bierząco
Ja też plus nadrabiam zaległości w postaci Black Lagoon. Wiele o tym słyszałem i zdobyłem wszystkie odcinki. Miało być cos na wzór tandetnych seriali z lat '80, których jestem miłośnikiem. Po 3 odcinkach byłem zachwycony, ale potem było coraz gorzej, od okropnych epów z pokojówką po mase głupich motywów. Wszystko jest jakby robione 'na serio' tak jakby tówrcy poczuwali się do storzenia czegoś więcej niż parodii amerykańskich seriali. Jest tandentnie, głupio, sztampowo, czasami żenująco. Tragiczne postaci (Revi, ta jej koleżanka zakonnica i ta chinka beznadziejnie głupimi odzywakmi) + okropne dialogi, od których można rozlać mleko w akcie napadu rozpaczy sprawiają, że czuję się podczas seansu jakbym marnował czas.
Szukam czegoś poważnego do obejrzenia. Może ktoś coś doradzi? Ma być w klimatach cyber-punk(chociaż w sumie nie musi). Żadnych pokemonów, śmiesznych minek itp. Dobra kreska, wątki filozoficzne, troche akcji na plus. Hm?
Ghost in the Shell SAC i 2nd GiG + filmy , Texhnolyze, Serial Experiments Lain - na pewno się nie zawiedziesz, ale uważaj na 2 ostatnie - bardzo ciężki klimat.
Zarathustra
18 07 2008, 21:51
Berserk sobie oglądam, na razie 3 odcinki zobaczyłem, wciąga ale kiedyś widziałem początek mangi i anime względem jej jest mocno ocenzurowane. Nie przeszkadza mi to jednak jakoś strasznie, jak to obejrzę zabiorę się za mangę od nowa i tam pooglądam sobie nabijane na włócznie szczątki dzieci
Macross Frontier. Na razie skończyłem na 7 odcinku ale kurcze, jeśli się poziom utrzyma to jest szansa na najlepszą serię Macrossa dotychczas ;>.
Zacząłem także Getter Robo Armageddon, ale jakoś nie jest to to czego się spodziewałem. Mając w pamięci bardzo udanego Mazinkaiser, miałem nadzieję, że Shin Getter będzie czymś w tym stylu - remake'iem w nieco poważniejszej, ciekawszej oprawie. Tymczasem dużo się biją, dużo się strzelają, dużo krzyczą, a ja nie wiem o co im chodzi (z tego co wyczytałem na wiki, jest to sequel serii, która nigdy nie powstała - lol).
No i nieszczęsny Code Geass. Żal... ciężko mi naprawdę to oglądać. Ja naprawdę nie mam nic przeciwko temu, że seria może się komuś podobać - kwestia gustu. Nie mogę jednak pojąć doszukiwania w tym wszystkim głębi, geniuszu i innych "ochów i achów". Seria jest przepełniona totalnymi banałami, oklepanymi schematami oraz co najgorsze, beznadziejnymi stereotypowymi postaciami (które w dodatku zamiast mózgu mają chyba fistaszki). Dodajmy do tego przelewający się zewsząd fanservice oraz upchany na siłę wątek szkolny i mamy cały obraz anime. Problem w tym, że ja naprawdę nie mam pojęcia jak się tym można zachwycać...
ef - a tale of memories
Bardzo mi się podoba póki co

.
Zarathustra
26 07 2008, 20:27
Zacząłem
Code Geass... Yeah! Co za super anime! Dobra a teraz poważnie

Ubawiłem się przy kilku odcinkach jakie na razie obejrzałem nieźle, bubel głupotę pogania w tym anime. Nie że to jakiś tragiczny szajs, nawet mnie ciekawi ta telenowela trochę, rozbrajają mnie momenty w stylu
Death Note. Super geniusz "Lilucz" obmyśla super plan i wszystko toczy się tak jak zaplanował plus szaleńczy śmiech po wygranej, kopniak Suzaku też daje radę (pewnie trenował z Chuckiem)

Ogólnie
Code Geass trzeba oglądać z przymrużeniem oka, w przeciwnym razie w ogóle się za to nie brać (ewentualnie stać się psycho-fanem.)

Znalazłem ostanio w odmęcie szafki płytkę z anime
Girls Bravo, chyba byłem pijany kiedy postanowiłem to ściągnąć, anime głupie jak but (zresztą czego się spodziewać po Ecchi.)
No i obejrzałem dwa odcinki anime
Xam'd Lost Memories jakie ostatnio ktoś w końcu dobrze zripował z PS3. Anime jest rewelacyjne, nawet mimo tego, że bohater i wrogowie po przemianie wyglądają jak jakieś Digimony, z pewnością nie jest to anime dla dzieci. Animacja jest świetna muzyka w porządku, fabuła też na pewno w tej produkcji nie zawiedzie, czekam z niecierpliwością na następne odcinki.
Ja kończe teraz Gurenn Lagann. Genialne to IMO
Killabien
27 07 2008, 22:12
Obejrzałem soul eater'a do 16 ep'a i czekając na kolejny odcinek oglądam kenichi. Fajne anime
Kończe Beck'a i bore się za Rurouni Kenshin oraz Full Metal Alchemist.
Dalej Slayers Revolution. Po 4 głupawych odcinkach jakto na slayersow ptrzystało zaczeło robic sie poważniej. Seria nareszcie wkroczyła w główny wątek fabularny i IMO jest świetnie. Rezo żyje?! Wtf?
Killabien
5 08 2008, 21:46
Właśnie zaczynam ogladać ostatni ep Kenichi. Jedwabiste anime
Zarathustra
10 08 2008, 21:15
Eureka seveN aktualnie wertuję, to już nie zliczę które anime jakie oglądam z mechami (mimo, że ich fanem nie jestem.) Animacja w niektórych walkach wrzuca banana na twarz, mechy serfują na deskach po zielonych falach. Historia jest zwykle lekka i przyjemna, chociaż czasem robi się poważnie. Gekko-state (latający samolot w kształcie ptaka, na którym żyją bohaterowie i zarabiają pieniądze, wydając nawet nielegalny magazyn), ma na swoim pokładzie gamę różnych postaci, które w większości przykuwają do ekranu. Ogólnie bardzo fajne anime, gdzie podczas "występów" robotów nie ziewam a latają mi gałki co by nadążyć za mechem unikającym rakiet i robiącym ewolucje na desce.
Muzyka jest lekka i miła dla ucha, wyjątek to muzyka podczas akcji, jakieś techno które akurat dobre nie jest ale jakoś nawet pasuje do tej serii.
Jedyne co mi się nie podoba to jak Eureka zachowuje się jak jakieś emo, ale zwykle obsmarkany Renton pałający do niej wielką miłością co rusz ją z tego wyciąga.
Killabien
10 08 2008, 22:18
Nabari no ou. Anime o ninja w naszym świecie i jednej potężnej technice o którą walcza ze soba wioski. Technika ta znalazła się w chłopaku, który nie jest w ogóle zainteresowany ćwiczeniem ninjutsu i w ogóle nic go nie obchodzi. Narazie oglądałem tylko 6 epów wiec wiecej napisac nie moge.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.