Dzisiaj skończyłem Honey & Clover, po różnych opisach myślałem że mi się nie spodoba, ale gdy już je dorwałem to mnie wciagneło, świetne anime, animacja super (2 sezon w HD), postacie bardzo fajne (Morita po prostu rozwala, świetna postać, jest u mnie na liście ulubionych postaci), muzyka niezła, fabuła też fajna

jest też film Live Action, trochę przerobione anime, odpowiednio pocięta fabuła i ułożona na potrzeby filmu.
Obecnie G Gundam, z gundama mozostanie mi tylko SD i G-Saviour, chociaż nie wiem czy zabiorę się za to, szczególnie zaierzam unikać filmu ;p
wessało mnie zupełnie Legend of Galactic Heroes, anime po prostu miażdży, niestety jest raczej mało znane

na bierząco oglądam Code Geass, Naruto, Bleach i Death Note
następnie(jak tylko się ściagnie) zabieram się za Ideona

po tym sprawdzę penie L-Gaim albo Getter Robo

jakby ktoś jeszcze nie zauważył to mój ulubiony atunek to /m/echa

jeszcze słowo o Higurashi no Naku Koro ni, anime sobie nie równe, z jednej strony typowe przesłodzone anime, a z drugiej rozwalanie koleżankom głów kijem bejzbolowym i inne(gore)... i do tego do samego końca za bardzo nie wiadomo o co chodzi jakby, anime sobie leci, kończy się i zaczyna od nowa z przeriobioną historią, czy ze zmienioną perspektywą, po czesci każda kolejena hisoria jest tak jakby rozwinięciem poprzednich, chociaz niekoniecznie, a wszystko jest wyjaśnione na końcu jednym zdaniem, które mi niezabardzo wystarcza

I do tego zakończeni, a raczej ostatni odcinek, totalni z(pipi)any
tona cukru i masa sadyzmu ;p