Grzehoo
16 03 2007, 21:55
Sezon F1 rozpoczyna się już w niedzielę, tak więc wypadałoby stworzyć stosowny temat. Tradycyjnie już wyścig odbędzie się w Australii, na torze Albert Park. Transmisja rozpocznie się o 3:30 naszego czasu na Polsacie (wyścig zaczyna się o 4:00).
Przypomnę jeszcze terminarz:
18.03 - GP Australii
8.04 - GP Malezji
15.04 - GP Bahrajnu
13.05 - GP Hiszpanii
27.05 - GP Monako
10.06 - GP Kanady
17.06 - GP USA
1.07 - GP Francji
8.07 - GP Wielkiej Brytanii
22.07 - GP Niemiec
5.08 - GP Węgier
26.08 - GP Turcji
9.09 - GP Włoch
16.09 - GP Belgii
30.10 - GP Japonii
7.11 - GP Chin
21.11 - GP Brazylii
Liczę oczywiście na Kubicę, który bardzo lubi tor w Melbourne i ma szansę na dobre miejsce. Kibicuję także Alonso, bo to mój ulubiony kierowca ;]. Jakie są Wasze typy? Zapraszam do dyskusji.
Wyniki kwalifikacji:

Szkoda, że Felipe Massa miał problem techniczny bo był jednym z faworytów na PP.
CYTAT(Grzehoo)
Liczę oczywiście na Kubicę, który bardzo lubi tor w Melbourne i ma szansę na dobre miejsce. Kibicuję także Alonso, bo to mój ulubiony kierowca ;]. Jakie są Wasze typy? Zapraszam do dyskusji.
Tor Albert Park lubi większość kierowców ze względu na specyfikę zakrętów jak i sam feeling GP. Kubica na pewno powalczy o swoje drugie podium, a BMW Sauber F1.07 mu w tym pomoże.
Jak kibicuję J. Buttonowi i Kubicy. Niestety aktualna forma Hondy jest bardzo zła i ciężko będzie im zdobyć punkty w GP Australii. Na szczęście na następne GP (Malezja) Honda szykuje prawie całkowicie nowy bolid.
Ja chyba nie wstane o 4:00

obejże powtórke o 10:30
Grzehoo
18 03 2007, 06:39
Niestety, z powodu awarii skrzyni nie udało się dojechać Kubicy do mety (a był na 4. miejscu). Wygrał Räikkönen, co oczywiście nie jest niespodzianką - Fin jechał cały wyścig równo i spokojnie utrzymywał pierwsze miejsce. Świetnie spisał się też jego kolega z zespołu, który startując z ostatniej pozycji, ostatecznie wyścig zakończył jako szósty. Alonso i Hamilton również znakomicie się spisali, tak więc rywalizacja Ferrari z McLarenem w kolejnych wyścigach będzie bardzo zacięta ;].
Wyniki wyścigu:
Ferrari jest zdecydowanie najszybsze w wyścigu.
McLaren jest dużo lepszy w kwalifikacjach.
BMW jest szybkie, ale zawodne.
Renault jest lepsze w wyścigu.
Williams jakoś sobie radzi mimo mniejszego budżetu i na pewno pomaga wsparcie Toyoty.
Toyota ledwo na punkty mimo największego budżetu.
Honda ma bardzo dobry silnik, ale nadwozie nie współpracuje z oponami. Będzie lepiej.
Super Aguri w kwalifikacjach dobrze, ale w wyścigu już słabo.
Bolid Red Bulla ma spory potencjał, ale nie udało się go wykorzystać.
Toro Rosso ma słaby bolid i słabych kierowców. Zbyt wiele nie osiągną.
Spyker aktualnie zamyka stawkę i nie zanosi się na to, aby to się zmieniło.
il capitano
18 03 2007, 13:54
Szkoda to wielka Kubicy, tym bardziej jeśli nawala sprzęt. Sam na jego miejscu wyrywałbym kudły z łeba. Irytujące to fakt ale należy 3mać kciuki dalej za Roberta, zwłaszcza, że chłopak pokazuje już na starcie pazury. Do końca ich nie pokazał ale jak wiadomo nie ze swojej winy.
Już albo dopiero aż za 3 tygodnie kolejne zmagania. Czekam jak diabli bo F1 to mój konik.
Wyniki kwalifikacji i ustawienie bolidów przed startem GP Bahrajnu:
1. linia
Felipe Massa (Brazylia) Ferrari 1.32,652
Lewis Hamilton (W.Brytania) McLaren-Mercedes 1.32,935
2. linia
Kimi Raikkonen (Finlandia) Ferrari 1.33,131
Fernando Alonso (Hiszpania) McLaren-Mercedes 1.33,192
3. linia
Nick Heidfeld (Niemcy) BMW-Sauber 1.33,404
Robert Kubica (Polska) BMW-Sauber 1.33,710
4. linia
Giancarlo Fisichella (Włochy) Renault 1.34,056
Mark Webber (Australia) Red Bull 1.34,106
5. linia
Jarno Trulli (Włochy) Toyota 1.34,154
Nico Rosberg (Niemcy) Williams 1.34.399
6. linia
Alexander Wurz (Austria) Williams 1.32,935
Heikki Kovalainen (Finlandia) Renault 1.35,474
7. linia
Anthony Davidson (W.Brytania) Super Aguri 1.33,082
Ralf Schumacher (Niemcy) Toyota 1.33,294
8. linia
Rubens Barrichello (Brazylia) Honda 1.33,624
Jenson Button (W.Brytania) Honda 1.33,731
9. linia
Takuma Sato (Japonia) Super Aguri 1.33,984
Vitantonio Liuzzi (Włochy) Toro Rosso 1.34,024
10. linia
Scott Speed (USA) Toro Rosso 1.34,333
Adrian Sutil (Niemcy) Spyker 1.35,280
11. linia
David Coulthard (W.Brytania) Red Bull 1.35,341
Christijan Albers (Holandia) Spyker 1.35,533
Najnudniejszy sport swiatya,zero emocji...Kubica czwarty,ale nikogo nie wyuprzedził,bo ma za słaby bolid. DNO
CYTAT(Tytek @ 13 05 2007, 18:25)

Najnudniejszy sport swiatya,zero emocji...Kubica czwarty,ale nikogo nie wyuprzedził,bo ma za słaby bolid. DNO
Tak kontrowersyjna wypowiedź zawsze spotka się z krytyką prawdziwych fanów F1. Skoro dla Ciebie F1 to taki nudny sport to nie oglądaj wyścigów i nie pisz tak bzdurnych postów jak ten. Skoro jest to najnudniejszy sport świata to dlaczego zawsze na trybunach jest ponad 100 tysięcy widzów i dlaczego tyle milionów osób ogląda te wyścigi w telewizji? Skoro sądzisz, że w wyścigach F1 nie ma emocji to śmiem twierdzić, że się na tym sporcie nie znasz bo myślisz pewnie, że "jeżdżą tylko w kółko". To, że Kubica był czwarty to wielki sukces bo w końcu miał bolid w pełni sprawny i dobrze ustawiony. Na tyle pozwala jego bolid. Nie sądzę też, że manewry wyprzedzania to jedyne momenty w których można się ekscytować.
CYTAT(PiotrB @ 13 05 2007, 22:37)

CYTAT(Tytek @ 13 05 2007, 18:25)

Najnudniejszy sport swiatya,zero emocji...Kubica czwarty,ale nikogo nie wyuprzedził,bo ma za słaby bolid. DNO
Tak kontrowersyjna wypowiedź zawsze spotka się z krytyką prawdziwych fanów F1. Skoro dla Ciebie F1 to taki nudny sport to nie oglądaj wyścigów i nie pisz tak bzdurnych postów jak ten. Skoro jest to najnudniejszy sport świata to dlaczego zawsze na trybunach jest ponad 100 tysięcy widzów i dlaczego tyle milionów osób ogląda te wyścigi w telewizji? Skoro sądzisz, że w wyścigach F1 nie ma emocji to śmiem twierdzić, że się na tym sporcie nie znasz bo myślisz pewnie, że "jeżdżą tylko w kółko". To, że Kubica był czwarty to wielki sukces bo w końcu miał bolid w pełni sprawny i dobrze ustawiony. Na tyle pozwala jego bolid. Nie sądzę też, że manewry wyprzedzania to jedyne momenty w których można się ekscytować.
Oglądałem formułe jak byłem mały,potem od czasów kubicy...Nie jestem jakims fanem,ale zawsze w moich wyobrażeniach te zawody były ciekawsze i smiem twierdzić ze takie były kiedy coś na torze się działo,a dzialo sie chociażby podczas zawodów w Wegrzech gdy padał deszcz,zawodnicy wypadali z torów,byly ekscytujące wyprzedzenia. A teraz niedzieje się już nic i jak zawodnik z czołowki zajmie PolePosition to bardzo cieżko mu odebrać te miejsce. Drugim mankamentem jest to ze tylko dwie ekipy mają na tyle silne bolidy,ze mogą wygrywać,a inne ekipy odstaja za bardzo i muszą liczyc na błedy czołowki.
Wiesz,dla mnie nie ejst pasjonujące jak zawodnicy jezdzą przez 2 godziny w kółko i jedyne zmiany pozycji są wtedy gdy zjeżdzają do pitstopu.
CYTAT(Tytek)
Oglądałem formułe jak byłem mały,potem od czasów kubicy...Nie jestem jakims fanem,ale zawsze w moich wyobrażeniach te zawody były ciekawsze i smiem twierdzić ze takie były kiedy coś na torze się działo,a dzialo sie chociażby podczas zawodów w Wegrzech gdy padał deszcz,zawodnicy wypadali z torów,byly ekscytujące wyprzedzenia.
Nie wydaje mi się, że kiedyś F1 była dużo bardziej ciekawa. No może za czasów walki M.Schumachera z McLarenami M.Hakkinena i D. Coultharda, ale na pewno nie później, gdy w 2002 czy 2004 roku Schumi wręcz zdemolował rywali i tytuł miał nieco po połowie sezonu. Wyścigi na deszczu zawsze są dużo bardziej ciekawe i jeśli w tym sezonie trafi się taki wyścig to na pewno emocji będzie co nie miara. W tym roku wyprzedzanie jest bardzo utrudnione poprzez aerodynamikę (Winglety szczególnie). Ciężko jest jechać blisko bolidu poprzedzającego na zakręcie przez co ciężko jest kierowcom odpowiednio się zbliżyć, aby wykonać manewr na prostej. W ogóle to czy w wyścigu jest dużo manewrów wyprzedzania zależy też od toru i tu prym wiodą nowsze szersze obiekty: Istanbul, Sepang, Shanghai. Oglądałeś GP Malezji w tym roku? Tam ataki Massy na Hamiltona były świetne i to była świetna walka, która dostarczyła mi sporo emocji.
CYTAT(Tytek)
A teraz niedzieje się już nic i jak zawodnik z czołowki zajmie PolePosition to bardzo cieżko mu odebrać te miejsce. Drugim mankamentem jest to ze tylko dwie ekipy mają na tyle silne bolidy,ze mogą wygrywać,a inne ekipy odstaja za bardzo i muszą liczyc na błedy czołowki.
Czemu jest ciężko odebrać pierwszą pozycję na stracie już pisałem. Dużo też zależy od toru i ilości paliwa z jaką startują bolidy. Mówimy chyba o F1 - królowej sportów motorowych, gdzie znajdziemy najnowsze technologie często później używane w samochodach drogowych. Według aktualnej umowy Concorde, każdy team musi zbudować własny bolid, więc to nic dziwnego, że 2 teamy mają lepsze bolidy bo zbudowały lepsze nadwozia, silniki, skrzynie biegów. Ty chciałeś, aby wszyscy startowali w takich samych bolidach bez wzajemnego poganiania się? Więc gdzie byłby postęp?
CYTAT(Tytek)
Wiesz,dla mnie nie ejst pasjonujące jak zawodnicy jezdzą przez 2 godziny w kółko i jedyne zmiany pozycji są wtedy gdy zjeżdzają do pitstopu.
Wyścig trwa tyle w ile lider pokona wyznaczony dystans, który liczy ponad 300km. 2 godziny to właśnie może maksymalnie trwać wyścig F1. Tyle odnośnie zasad.
Z Twoich wypowiedzi wywnioskowałem, że dla Ciebie jest ciekawie jak tylko zawodnicy się wyprzedzają lub wypadają z toru.
Zawsze lubię bezpośrednią walkę na torze, ale samo wyliczanie kto ma jaką strategię, kiedy zjedzie do boksu czy pojedzie wystarczająco dobrze by wyjechać z boksu przed rywalem też może być ciekawe. Sama obserwacja jazdy kierowcy jest bardzoe ciekawa bo jak ktoś się tym interesuje to może dojść do ciekawych wniosków na podstawie "onboardów". Nie mówiąc już o brzmieniu silników, które mogę słuchać godzinami. Wyprzedzanie w F1 też jest tyle, że w dużej mierze zależy od toru i budowy bolidów.
Wniosek jest taki. F1 to sport nie dla każdego bo nie jest taki prosty do zrozumienia jak piłka nożna. Jak komuś się naprawdę spodoba to kibic już na zawsze pozostanie jej wierny. F1 staje się dużo ciekawsza, gdy się w nią zagłębisz, a nie jak co 2 tyg. (przeważnie) włączysz TV na półtorej godziny, obejrzysz wyścig i finito.
Dj Moja Stara
14 05 2007, 20:39
Myślę, że jak komus podoba się Formuła 1 to ją ogląda, jak komuś F1 wydaje sie by nudna to przecie nie musi oglądac. Męczą mnie wypowiedzi niektórych ludzi, że to nudny sport - przecież tylko jeżdżą naokoło. Najcześciej jednak tak mówią ci, którzy oglądają kawałek wyścigu raz na parę tygodni, a jeśli już się interesują wyścigiem to tylko w kontekście Kubicy tzn. miejsca, które zajął, tak jkaby nie było innych kierowców. 'Kibicuję Kubicy', życzę mu jak najlepiej, ale równie - albo i bardziej - interesuje mnie jak pojedzie Alonso czy Massa, lubię oglądac wyścig pod kątem każdego zawodnika.
Pozdro
W sumie masz racje PiotrzeB,ale nie chce sie dyskutować,bo wiadomo,ze kazdy zostanie przy swoim,
Dla mnie jednak za mało i tak się dzieje,bo jak nie ma wyprzedzeń,emocjonującej walki to to nie ejst interesujące.
O kurva

Ale kwas. Kubica miał wypadek.. i to bardzo groźny. Z bolidu został właściwie sam kokpit. Na razie nie wiadomo co z Robertem

.....
:O poleciał :O mam nadzieję że chociaż żyje :o ale masakra
W końcu w tym całym nieszczęściu jakaś dobra (jak na te okoliczności) wiadomość. Kubca żyje, jest przytomny. Skarży się na ból nóg (ale może nimi poruszać).
Ps. To GP przejdzie chyba do historii. Wypadki, dyskwalifikacje... nieczęsto się takie coś zdarza.
Amatorek
10 06 2007, 22:27
Po tym faktycznie przypomniał mi się tragiczny wypadek Senny. W wypadku Kubicy można powiedzieć, że to tylko złamana noga

Strasznie nie ciekawie to wyglądało
http://sport.onet.pl/74455,1248769,52367,2...toreportaz.html
Jeden z najbardziej szalonych wyścigów od wielu lat. Robert złamał nogę i sądzę, że gorzej być nie mogło bo F1 jest bardzo bezpieczna. Mam nadzieję, ze będzie pauzował krótko i powróci do walki w dobrym stylu.
yasiekk
10 06 2007, 22:45
Zaje.bisty wyscig, taki last man standing. 12 z 22 dojechalo, ale fajne widowisko bylo. A Kjubika coz - jego blad. Za uber-kierowce i tak go nie uwazam.
Kalinho
10 06 2007, 22:46
idzie jakoś obejrzeć wypadek naszego mistrza kierownicy?
Obsolete
10 06 2007, 23:44
Kubica nie ma zlamanej nogi. Wychodzi jutro ze szpitala.
CYTAT(Kalinho @ 10 06 2007, 23:46)

idzie jakoś obejrzeć wypadek naszego mistrza kierownicy?
http://wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4215083.html
CYTAT(Obsolete @ 11 06 2007, 00:44)

Kubica nie ma zlamanej nogi. Wychodzi jutro ze szpitala.
To bardzo dobrze choć i tak raczej nie pojedzie w GP USA na torze Indianapolis.
CYTAT(PiotrB @ 11 06 2007, 10:13)

CYTAT(Obsolete @ 11 06 2007, 00:44)

Kubica nie ma zlamanej nogi. Wychodzi jutro ze szpitala.
To bardzo dobrze choć i tak raczej nie pojedzie w GP USA na torze Indianapolis.
Właśnie prędzej pojedzie niż nie ;P
Wiele hałasu o nic jak się okazuje.
Ostatecznie okazało się, ze przy wypadku Kubica miał lekkie wstrząśnienie mózgu, skręcił sobie tylko kostkę i rozwalił skrzynię biegów.
http://www.youtube.com/watch?v=dWZ7iKXfLXs
CYTAT(Kmiot @ 12 06 2007, 14:53)

CYTAT(PiotrB @ 11 06 2007, 10:13)

CYTAT(Obsolete @ 11 06 2007, 00:44)

Kubica nie ma zlamanej nogi. Wychodzi jutro ze szpitala.
To bardzo dobrze choć i tak raczej nie pojedzie w GP USA na torze Indianapolis.
Właśnie prędzej pojedzie niż nie ;P
Wiele hałasu o nic jak się okazuje.
Ostatecznie okazało się, ze przy wypadku Kubica miał lekkie wstrząśnienie mózgu, skręcił sobie tylko kostkę i rozwalił skrzynię biegów.
http://www.youtube.com/watch?v=dWZ7iKXfLXsZgadza się. Kiedy to pisałem mówiono, że Robert złamał nogę.
Jednak moja pierwsza myśl była słuszna.
Kubica nie pojedzie w najbliższym GP USA na torze Indianapolis. Zastapi go Niemiec Sebastian Vettel - kierowca testowy BMW Sauber.
Szkoda.
http://f1.gpupdate.net/en/news/2007/06/14/...replace_kubica/
Zobaczymy jak młody Vettel sobie poradzi
polecam fotki z IndianaPolis od pewnego fotografika z forum foto-moto:
http://www.foto-moto.pl/viewtopic.php?t=896 - part 1
http://www.foto-moto.pl/viewtopic.php?t=897 - part 2
Pozdrawiam
Robert pojedzie w GP Francji na torze Magny-Cours
CYTAT(SoNy @ 28 06 2007, 15:19)

Robert pojedzie w GP Francji na torze Magny-Cours

wiem ze nie na temat ale nie mam czasu na sledzenie wnikliwe Forum waszego,trenuje kolarstwo,chce dziecku kupic jakąs Formula One,ktora jest najlepsza waszym zdaniem?pytam oczywiscie na PS 2 od Sony
Dla mnie ogólnie najlepsza jest F1 06, ale wersja z roku 2003 ma najlepszy model jazdy. Wersja z roku 2005 jako jedyna ma tryb online.
CYTAT(PiotrB @ 7 07 2007, 18:40)

Dla mnie ogólnie najlepsza jest F1 06, ale wersja z roku 2003 ma najlepszy model jazdy. Wersja z roku 2005 jako jedyna ma tryb online.
Dzięki PiotrB,mam mozliwosc na allegro za grosze mozliwosc kupienia tej 2003,jedna podpowiedz mi wystarczy,pozdrawiam serdecznie lecząc uraz kolana po wywrotce w centrum Torunia...
sir_ryszard
14 07 2007, 23:04
Pantani! Bierz 2k3 i nie zastanawiaj się! Do dzisiaj gram w tą formułę, uważam ją za najlepszą część serii! Szkoda tylko iż obecnie pożyczona kumplowi którego nie mogę ścignąć aby mi ją oddał! Buuuuuuuuu! Po prostu za nią tęsknię! Model jazdy pierwsza klasa! Niech to będzie najlepszy mój argument na Twoje dylematy! ;p
Co do ostatniego GP Silverstone. Jeden z lepszych wyścigów w tym sezonie. Dużo ruchu, dużo zmian na pozycjach. Początek relacji to szalejący Felipe Massa. Kwestia umiejętności schodzi jak widać na dalszy plan. To bolidy w tym sporcie wyznaczają kolejność? Widać to po dwóch pierwszych teamach. Reszta, jak Kubica nazwał: klasyfikacja B. Gdy Brazylijczyk w swoim czerwonym bolidzie znalazł się na kilkanaście okrążeń za Polakiem, zrobiło mi się gorąco. Przyznaję. Mimo słabszego bolidu nie dał się. Więc te wcześniejsze moje słowa odnośnie bolidów a kierowców, nie są w świetle tego faktu tak oczywiste. Jednak kierowca wpływa na ten pojazd. Jest jednym, jak pozostałe, bardzo ważnym trybikiem. Ha! Odkrywcze. ;p\ Zawiedzeni z pewnością byli kibice zgromadzeni na angielskim torze. Hamilton trzecie miejsce, za Alonso i Raikkonenem. Tylko czy mając na myśli trzecie miejsce, rzeczywiście mamy myśleć o niepowodzeniu Anglika? Jasne że nie. Przypomnijmy, że trzecie miejsca to jak na razie jego najgorsze wyniki w F1. Dla mnie to zdumiewające. Z pewnością zawiedziony drugi z kierowców McLarena - Fernando Alonso. Nie ukrywa, że to on miał być numerem jeden w stajni. Do tego ta afera z tajnymi dokumentami Ferrari. Już się mówi, że ekipa srebrnego bolidu ucierpi. Całe zajście natomiast, nie miałoby dotknąć bezpośrednio Alonso oraz Hamiltona. Czyżby odjęcie punktów dla teamu? Całkiem możliwe. A nawet jeśli by się upiekło, czerwone bolidy, okupujące drugą pozycję wśród konstruktorów z pewnością nie powiedziały ostatniego słowa i widać w tej części sezonu, że powalczą. BMW Sauber musi odpierać ataki Renault. Robert Kubica nabrał trochę zbyt mocnej pewności siebie (wg. mnie oczywiście), mówi że jest najlepiej spisującym się zawodnikiem w tej całej klasyfikacji B. Przemawia przez niego, taki trochę cynizm. Niech nie zapomina, że to jego partner z zespołu wiedzie prym w tabeli kierowców przed nim. xD \ Życzę jak najlepiej Polakowi. To wiadoma sprawa. Szef BMW Sauber, Mario Theissen podkreśla iż w tym roku nie chcą nawiązać bezpośredniej rywalizacji z dwoma wiodącymi stajniami. Mają się do nich zbliżyć, a w przyszłym zaatakować. Renault patrząc wstecz na ich dokonania (w końcu ostatnie dwa sezony doprowadziły do zdetronizowania samego króla tego sportu, przez ostatnią dekadę M.Schumachera). Rozczarowuje Honda. To temu teamowi kibicuję (Robertowi jako kierowcy i Polakowi ale nie BMW). Jeden punkcik w połowie sezonu za sprawą Jensona Buttona, który wydaje się być zniesmaczony tą całą sytuacją. Rubens... lepiej w ogóle nie gdybać. Patrząc na dramat, warto spojrzeć na drugi biegun. Na ten drugi team Hondy - Super Aguri. Niesamowicie, jak formuła rysuje scenariusz. Uwielbiam ten sport, to królowa wyścigów!
Buahah, Nik Hajdfeld normalnie mnie rozwala XD Koleś jedzie jakby brał udział w NASCARze a nie F1. Co za palant :|
CYTAT(sir_ryszard)
Gdy Brazylijczyk w swoim czerwonym bolidzie znalazł się na kilkanaście okrążeń za Polakiem, zrobiło mi się gorąco. Przyznaję. Mimo słabszego bolidu nie dał się. Więc te wcześniejsze moje słowa odnośnie bolidów a kierowców, nie są w świetle tego faktu tak oczywiste. Jednak kierowca wpływa na ten pojazd. Jest jednym, jak pozostałe, bardzo ważnym trybikiem. Ha! Odkrywcze.
Weź pod uwagę, że gdy Massa zbliżał się do Kubicy na szybkich łukach to tracił około 20-30% procent docisku generowanego przez przedni spojler co powodowało sporo podsterowność i znacznie utrudniało wyprzedzanie. Nie mógł więc jechać zbyt blisko BMW Saubera Roberta Kubicy. Gdyby Kubica jechał wolniej to może by go wyprzedził, ale jechał tak szybko, że Massa miał zbyt małą przewagę aby go wyprzedzić.
CYTAT(sir_ryszard)
Szef BMW Sauber, Mario Theissen podkreśla iż w tym roku nie chcą nawiązać bezpośredniej rywalizacji z dwoma wiodącymi stajniami.
Nic chcą? Chyba nie mogą.
CYTAT(sir_ryszard)
Rozczarowuje Honda. To temu teamowi kibicuję (Robertowi jako kierowcy i Polakowi ale nie BMW). Jeden punkcik w połowie sezonu za sprawą Jensona Buttona, który wydaje się być zniesmaczony tą całą sytuacją. Rubens... lepiej w ogóle nie gdybać.
Honda strasznie rozczarowuje. Kierowców mają świetnych bo ich problemem jest dział aerodynamiki. Dopiero w przyszłym roku może powrócą do formy. Trzymam kciuki.
CYTAT(stona)
Buahah, Nik Hajdfeld normalnie mnie rozwala XD Koleś jedzie jakby brał udział w NASCARze a nie F1. Co za palant :|
Po pierwsze mistrzu:
Nick Heidfeld. Dzisiaj nam się Nick rozszalał, ale obydwie sytuacje (pierwsza z Kubicą, druga z R. Schumacherem) nie były celowe. W obu przypadkach był to: "Racing Incident".
yasiekk
22 07 2007, 17:14
CYTAT(stona)
Buahah, Nik Hajdfeld normalnie mnie rozwala XD Koleś jedzie jakby brał udział w NASCARze a nie F1. Co za palant :|
CYTAT
Po pierwsze mistrzu: Nick Heidfeld. Dzisiaj nam się Nick rozszalał, ale obydwie sytuacje (pierwsza z Kubicą, druga z R. Schumacherem) nie były celowe. W obu przypadkach był to: "Racing Incident".
To hitler jest, szkoda ze nie jechal w tempie chamiltona.
pawel_k
22 07 2007, 18:41
po tym wyścigu nie mam szacunku do Nicka, nie dlatego że zabrał Kubicę ale za jego głupie i bezmyślne wypowiedzi jakoby to Robert go zabrał z toru, a kolizja z Ralfem to nie jego wina. zapatrzony w siebie palant.
CYTAT(PiotrB @ 22 07 2007, 18:07)

CYTAT(stona)
Buahah, Nik Hajdfeld normalnie mnie rozwala XD Koleś jedzie jakby brał udział w NASCARze a nie F1. Co za palant :|
Po pierwsze mistrzu:
Nick Heidfeld. Dzisiaj nam się Nick rozszalał, ale obydwie sytuacje (pierwsza z Kubicą, druga z R. Schumacherem) nie były celowe. W obu przypadkach był to: "Racing Incident".
To fonetyczny zapis jego nazwiska.. wiem że pisze się je inaczej
Co do tych rejsin insident to mnie takie coś rozwala.. Dzięki nim szwab wyeliminował (w pośredni lub bezpośredni sposób) dwóch rywali.
sir_ryszard
24 07 2007, 10:01
No i jesteśmy po GP Europy. Zacznijmy od miejsc priorytetowych, czyli podium. Bardzo ciekawa walka rozegrała się na końcowych okrążeniach między Alonso a Massą. Tak, jak podkreślał ten pierwszy na konferencji, to deszcz pozwolił na tak szybką jazdę i wyprzedzenie bolidu Brazylijczyka. McLaren w takich warunkach był zdecydowanie szybszy, co pokazywał ten odjazd... Nie wiem czy to kwestia opon czy czego, ale fakt pozostaje faktem. Później te wskazanie na swój bolid przez Alonso, zdawało się mówić: to nie ja próbowałem wjechać w niego, to on starał się ratować pierwszą lokatę. Dobrą rozmowę przeprowadzili panowie przed 'koronacją'. Widać było iż Felipe Massa był trochę podburzony, za to Fernando Alonso odgrywał mu się ale bardziej to wszystko zbywał. Gesty do kamery i piona do trzeciego Marka Webbera zdawały się o tym świadczyć. xD Na konferencji prasowej już emocje były spokojniejsze ale za to Australijczyk nawiał jak potrzaskany. Może jest to gdzieś na youtube? xD\ Dalsze miejsca to 4. Wurz - co on tutaj robi? Aha! Pogoda 5. doświadczony Coulthard (ten już mnie tutaj mniej dziwi), 6. nieszczęsny Heidfeld (tak jak wszyscy zgodnie podkreślali, dobrze że była czerwona flaga na torze, bo najzwyczajniej w świecie Niemiec nie ukończyłby tego wyścigu), 7. Kubica, mówił o jakichś problemach z układem hamulcowym, że przy próbie hamowania bolid skakał mu strasznie, później jeszcze coś o ogumieniu na mokrą nawierzchnię..., no i ostatnia punktowana pozycja Kovalainen ze swoją zagrywką vabank. xD \ Trzeba sobie jasno powiedzieć że to aura rozlosowała przebieg tego wyścigu, ale z drugiej strony trzeba brać takie rzeczy pod uwagę i wypaść najlepiej jak się potrafi. Ci, którzy wytrzymali na torze gorące brawa. Dla tych którzy mieli problemy (hi Hamilton), nie ma zmiłuj się. Niezapomniany obrazek jak wszyscy zgodnie, na pierwszym zakręcie (zawrocie), lądowali w piasku. Może jest to na youtube? xD To tyle, jeżeli chodzi o GP Europy na niemieckim torze Nurburgring. Do usłyszenia na kolejnym GP, tym razem będą to Węgry.
Partyzant
25 07 2007, 11:43
2009, KLINIKA PSYCHIATRYCZNA W NIEMIECKICH ALPACH
Pensjonariusze zakładu opuszczają salkę z telewizorem, w którym przed chwilą oglądali wyścigi Formuły 1. Jak zwykle w tym sezonie zwyciężył Robert Kubica. W sali zostaje ostatni pacjent. Wygląda bardzo niechlujnie: długie włosy i broda nie ścinane od lat. Siedzi nieruchomo z obłędnym wzrokiem patrzącym w nicość. Sanitariusze biorą pod rękę Nicka Heidfelda i wyprowadzają go.
Pora obiadu. W stołówce ustawia się kolejka pacjentów czekających na wydanie posiłku. W drzwiach pojawia się Nick Heidfeld. Z zaciśniętymi ustami idzie jak czołg rozpychając się łokciami i przewracając innych pensjonariuszy. Zawsze musi być pierwszy...
Znowu wszyscy zebrali się w salce telewizyjnej i oglądają Formułę 1. Robert Kubica prowadził przez większą część wyścigu, ale w pewnym momencie został staranowany przez dublowany bolid Spikera prowadzony przez Vettela. Robert musi zakończyć wyścig. W tym momencie na twarzy ponurego zwykle Nicka Heidfelda pojawia się uśmiech. Zaczyna głośno się śmiać i sam sobie bije brawo. Po czym zaczyna na przemian wspinać się na kraty i zeskakiwać z nich wydając małpie okrzyki. Wkróce pojawiają się sanitariusze i dają mu zastrzyk uspokajający...
Jednakże pomylono zastrzyk, zamiast środka uspokajającego Nick dostał dawkę kompotu ze śliwek i jabłek, przez co dopiero dostał szału, uderzył pielęgniarza Ruperta i wywalił go na ziemię, następnie popchnął Malfa ten wypadł poza sofę!
W przypływie kompotowej schizy, Nick poślizgnął się na śliwkach z wcześniej wylanego smakowitego napoju. i stracił przytomność.
Szefowie ośrodka jednak nie ukarali Nicka ze względu na jego ograniczone zdolności do gry w warcaby.
Władze Zakładu psychiatrycznego lubią grać z Nickiem bo on ma we krwi zajmowanie każdego miejsca poza 1.
http://sport.onet.pl/0,1248769,1584643,wiadomosc.htmlTo chyba tłumaczy,dlaczego po wyścigu,gdy u Hamilltona było włączone TEAM RADIO,jego szef/rozmówca powiedział,że jest słyszalny przez wszystkich:)
Ale GP Węgier było bardzo ciekawe, chociaż zanosiło się na to, że raczej zbyt wielu emocji nie będzie.
Zaskoczenie in plus - bardzo dobra jazda Roberta Kubicy. Po problemach w kwalifikacjach, spodziewalem się raczej, że będą nawet problemy z obroną siódmej pozycji, a tu proszę - już na starcie Polak wyprzedza Alonso, który wprawdzie szybko nadrabia straty, ale przecież ostatecznie nasz rodak znalazł się na piątej pozycji, a więc przesunął się o dwa oczka. W obliczu problemów ze skrzynią biegów, jakie były w trakcie całego weekendu, nie spodziewałem się awansu o kolejne pozycje.
Negatywnie zaskoczył mnie za to Massa, który nie potrafił wejść nawet do pierwszej dziesiątki i sam nie wiem czym to było spowodowane - czyżby jednak jakieś problemy z bolidem? Bo ciężko jednak winę zrzucać na psychikę zawodnika, który rzekomo miałby się "nie podnieść" po nieudanych kwalifikacjach - wyraźnie było bowiem widać, że Ferrari nie może dogonić nawet Super Aguri, nie wspominając już o sukcesywnym wyprzedzaniu

... A przecież doskonale pamiętamy GP Wielkiej Brytanii, kiedy Massa przesunął się z ostatniej, na piątą pozycję i zachwycił wszystkich kolejnym manewrami wyprzedzania

.
Mimo wszystko też jednak uważam, że taktyka 3 pit-stopów w wykonaniu BMW Sauber nie byla zbyt dobra - poza Heidfeldem i Kubicą jeszcze tylko Nico Rosberg ją zastosował, a cała reszta 2 razy zjechała do boksu - w obliczu kilku sekund straty Kubicy do Alonso na sam koniec wyścigu można by wnioskować, że Robert miał szansę nawet na czwartą pozycję, gdyby o jeden raz mniej skorzystał z obsługi mechaników.
CYTAT(Sarge @ 8 08 2007, 15:18)

... w obliczu kilku sekund straty Kubicy do Alonso na sam koniec wyścigu można by wnioskować, że Robert miał szansę nawet na czwartą pozycję...
Nie dałby rady

po trzecim pit-stop-ie zaczęła się totalna kaszana! Siedziałem na ostatnim zakręcie przed start-meta! „Kubek” wpadał w niego praktycznie ślizgiem, jak by jego bolid nie trzymał się asfaltu (na "twardych" oponach szło mu dużo lepiej)
Z okrążenia na okrążenie tracił do Alonso ( przynajmniej obserwując odległości miedzy bolidami)
Ale powiadam wam, nikt tak szybko nie dojeżdża do pit-stopu jak Kubica! masz wrażenie jak by chłopak miał zarżnąć silnik:)
CYTAT(SM1 @ 9 08 2007, 11:36)

CYTAT(Sarge @ 8 08 2007, 15:18)

... w obliczu kilku sekund straty Kubicy do Alonso na sam koniec wyścigu można by wnioskować, że Robert miał szansę nawet na czwartą pozycję...
Nie dałby rady

po trzecim pit-stop-ie zaczęła się totalna kaszana! Siedziałem na ostatnim zakręcie przed start-meta! „Kubek” wpadał w niego praktycznie ślizgiem, jak by jego bolid nie trzymał się asfaltu (na "twardych" oponach szło mu dużo lepiej)
Z okrążenia na okrążenie tracił do Alonso ( przynajmniej obserwując odległości miedzy bolidami)
Ale powiadam wam, nikt tak szybko nie dojeżdża do pit-stopu jak Kubica! masz wrażenie jak by chłopak miał zarżnąć silnik:)
Heh, zazdroszczę więc pobytu na wyścigu

.
Ale spójrzmy na to logicznie - na przejechaniu przez boks traci się dwadzieścia parę sekund, a Kubica na koniec wyścigu tracił do Alonso NIECAŁE 3 sekundy, a więc wjeżdżając do boksu tylko dwa razy, powinien spokojnie znaleźć się przed Hiszpanem. Oczywiście, bolid Polaka byłby wtedy cięższy (potrzeba by było więcej paliwa), nie zmienia to jednak faktu, że tych 20 sekund raczej by na tym nie stracił.
Liczby jednak są najbardziej obiektywne, bo sama obserwacja może zawodzić

.
CYTAT(Sarge)
Negatywnie zaskoczył mnie za to Massa, który nie potrafił wejść nawet do pierwszej dziesiątki i sam nie wiem czym to było spowodowane - czyżby jednak jakieś problemy z bolidem? Bo ciężko jednak winę zrzucać na psychikę zawodnika, który rzekomo miałby się "nie podnieść" po nieudanych kwalifikacjach - wyraźnie było bowiem widać, że Ferrari nie może dogonić nawet Super Aguri, nie wspominając już o sukcesywnym wyprzedzaniu rolleyes.gif ... A przecież doskonale pamiętamy GP Wielkiej Brytanii, kiedy Massa przesunął się z ostatniej, na piątą pozycję i zachwycił wszystkich kolejnym manewrami wyprzedzania smile.gif .
W kwalifikacjach przed GP Węgier Massa miał problemy z tankowaniem. W Q2 nie nalało się po prostu paliwo, gdy zjechał na dolanie (W Q2 jeżdżą z minimalnym zapasem paliwa), więc to może go trochę wybiło z rytmu.
Co do wspomnianej sytuacji w wyścigu z Super Aguri to weź pod uwagę, że za każdym razem, gdy Massa jechał blisko SA to tracił ok. 20-30 procent docisku przedniego spojlera co oczywiście powoduje ogromną podsterownośc. W dodatku pół wyścigu przejechał na jednym baku co świadczy, że miał bardzo dużo paliwa, a to jeszcze bardziej utrudnia wyprzedzanie. Na Hungaroringu wyprzedzanie jest bardzo trudne, ale możliwe jak to pokazał Alonso (jedyne miejsce do wyprzedzania to dohamowanie przed pierwszym zakrętem na suchym torze), ale on miał szybszy bolid niż Massa z mniejszym zapasem paliwa, więc miał łatwiej. Na torze Silverstone (GP Wielkiej Brytanii) wyprzedzanie jest nieporównywalnie łatwiejsze niż na Hungaroringu, ponieważ tor jest bardzo szybki i szeroki. Nie dziw się, więc, że Massa tam łatwo wyprzedzał dużo wolniejszych rywali. Wprawdzie Kubicy tam nie wyprzedził, ale to dzięki temu, że Robert był tylko trochę wolniejszy od Massy. Różnica była zbyt mała.
Jestem pewien, że Ferrari się podniesie i będą dużo szybsi na pozostałych torach w tym sezonie (szczególnie na Monza

). Ciekawe też czy Alonso zdecyduje się pozostac w McLarenie. Jeśli chce uciekac to praktycznie tylko wchodzi w grę BMW i Renault.
Występ Kubicy w zakończonym przed paroma godzinami GP Turcji trochę poniżej oczekiwań, bo jednak chyba nie oczekiwaliśmy spadku z piątej pozycji startowej na ósmą

... Prawda jest taka, że zawiniła (który to już raz w tym sezonie

?) przede wszystkim taktyka BMW Sauber - jednak ten wczesny zjazd nie był zbyt dobrym pomysłem - tak czy siak początkowa jazda lekkim bolidem dla Kubicy wcale nie była taka dobra, bo nie potrafił on w jakiś znaczący sposób nadrobić ten fakt swoimi czasami - ani nie był szybszy od Hamiltona, ani za specjalnie nie oddalał się od Heidfelda... Zresztą fakt, że każda utrata pozycji następowała właśnie w trakcie zjazdu do boksu, mówi chyba wszystko?
Poza tym Polak sam przyznał, że i nie jechało mu się dzisiaj najlepiej, nie był wystarczająco szybki i w ogóle zabrakło kilku elementów do lepszego rezultatu. Szkoda, bo jednak liczyłem chociaż na utrzymanie dobrego, piątego miejsca z początku wyścigu, a przecież start (wyprzedzenie Alonso) był tak obiecujący

...
A poza tym świetnie spisały się obie Ferrarki, cieszy mnie też fakt, że Alonso znowu zbliżył się do Hamiltona w klasyfikacji końcowej - dzięki temu będziemy mieli więcej emocji, być może aż do końca sezonu?
Że zawiniła taktyka, to opinia naszych komentatorów. Ok, Kubica miał pecha, że znalazł się za wolniejszymi zawodnikami po wyjazdach z pit stopów (po pierwszym nie od razu), a raczej "wolniejszymi", bo wcale nie mial takich szybszych kółek od nich. Co więcej - jeśli porównać jego okrążenia do okrążeń Heidfelda, to sprawa nie wygląda ciekawie - Kubica miał po pierwszym wyjeździe wolny tor - po powrocie Nicka na tor nie kręcił wcale lepszych kółek od niego - i to mnie najbardziej martwiło. Owszem, taktyka BMW nieco zawiniła - Kubica by utrzymał 5 miejsce (a był przecież po starcie na 4!), ale okrążenia miał takie sobie. Komentatorzy wspominali o oponach, że robią się granulki, itp. - tzw. sranie w banie

. A Heidfeld to niby na jakich oponach jechał? Na takich samych i kręcił o wiele lepsze czasy. Widać Robertowi ten tor jakoś nie leżał dzisiaj. No i miał nieco pecha ze strategią (w sumie by być przed Kovalainenem brakowało pewnie sekundy przy wyjeździe pit stopu - tzn przy wyjeździe Kovalainena, który był w boxie krócej, z tego co pamiętam i to znacznie), ale też sam nie pojechał na pełni swoich możliwości. Całe szczęście, że teraz będą moje ukochane tory, czyli Monza, a potem SPA - może tam Robert pokaże, na co go stać

.
--- edit ---
No, słowa Roberta tylko potwierdzają to, co myślałem:
http://sport.onet.pl/0,1248769,1594908,wiadomosc.html
Hehe, ale właśnie o tym wspominałem w drugim akapicie mojego poprzedniego posta

- że poza kiepską taktyką BMW Sauber, także Kubica nie był w najwyższej formie, do czego sam się przyznał w podanym przez Ciebie wywiadzie. Notabene Kovalainen w tym wyścigu mnie pozytywnie zaskoczył bo jechał naprawdę dobrze i chyba zasłużenie znalazł się przed Robertem i tym samym zbliżył się do niego w klasyfikacji końcowej.
Cóż, pozostaje jedynie czekać na kolejne GP, tym razem we Włoszech za dwa tygodnie.
yasiekk
27 08 2007, 21:21
Kubica? Chlop z wyksztalceniem podstawowym i taktyka? Ch.uj prawda. Chamilton niech umrze, bo mnie wkur.wia. Wskoczyl se taki murzyn do maklarena i mysli ze jest pro, jak w maklarenie to by i malpa wygrala, no kur.wa.
Amatorek
9 09 2007, 20:26
CYTAT(Sarge @ 27 08 2007, 17:12)

Cóż, pozostaje jedynie czekać na kolejne GP, tym razem we Włoszech za dwa tygodnie.
No i co.... była szansa nawet na podium. Do d*py z takim zespołem.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.