Ogólnie to DS jeżeli chodzi o RPG to leży i kwiczy, jeżeli chodzi o ich ilość (choć najlepsze tytuły dopiero wyjdą). Grywałem w wiele, ale niestety większość okazywała się nic niewartymi crapami. Mimo to udało mi się znaleźć dwie perełki:
-Mario & Luigi Partners in Time - tej gry nie trzeba przedstawiać nikomu, kto miał styczność z genialną poprzedniczką z GBA (Superstar Saga). Wciąż zadziwia, nadal jest mocno wybajerzona, ale niestety humor nie dorównuje temu z części pierwszej.
-Magical Starsign - śliczna grafika 2D, niezła muzyka, fabuła to raczej połączenie Harrego Pottera z wątkiem sci-fi (podróż po galaktyce). Całkiem ciekawa mieszanka