Z początku gdy obserwowalem granie w sieci dziwiło mnie to ze Feisar wygrywa z Pirahna ale wiem ze to zasługa gracza, jezeli jest wytrawnym pilotem to zerżnie cie i zostawi 150 złotych, tyle ci sie bowiem nalezy jesli przegrales z feisarem pilotujac pirahne, pirahna pojawila sie w 2097 i miala statsy poustawiane na top, byla najszybsza i najbardziej podsterowna, byla tez statkiem bonusowym zdobytym po wygraniu ligi, jako powszechnie dostepny pojawila sie dopiero w wip3out gdzie juz nie byla taka fantastyczna, lecz na rowni z Asseqai. Qirex tez przestal byc nagle najszybszy na rzecz Icarasa.
Wrócmy to samej gry. Bronie i tryb eliminator:
lecąc zawsze na koncu mozna siac niezle zniszczenie, przydatne bronie to
REPULSOR, taki niebieski pierscien pojawia sie wokol statku i rozchodzi sie po calym torze, w przeciwienstwie do QUAKE leci tez do tylu, i sieje zniszczenie za naszym statkiem, rozchodzi sie po calym okrężaniu i zatacza kolo. W pewnym siensie ta bron zamyka obwód, nie wiem jak to wytlumaczyc ale skoro QUAKE leci tylko przed nami konczy sie w chwili zaliczenia jednego okrężania, przy czym REPULSOR robi to samo lecz okrąza tor szybciej i efektywniej, bron wygasa z chwilą zamknięcia calego okrązenia czyli jesli ogon dogoni nos, cos w tym stylu. Mam nadzieje ze wytlumaczylem przystepnie a jak nie to trudno i tak nie jest to wiedza konieczna lecz przydatna.
QUAKE jak juz napisalem okrąża caly tor siejąc zniszczenie, fajna fala co wszystko rozpipipip
SHURIKEN to są te pierscienie co odbijaja sie po calym torze trafiając losowo w statki przed nami, uwazam to za niską efektywnosc ale warto odpalic, a nóz ktos sie nadzieje.
PLASMA jak wiadomo kula energii ktora powinna przy spotkaniu ze statkiem naladowanym na full (pelna energia) pozbawic go zycia i wysadzic w kosmos, czasami jednak tego nie robi, pare razy przydazylo mi sie przetrwac spotkanie z plazmą i nie mialem energii na full, winą za ten stan obarcze statek ktorym latam i jego silny pancerz, ciezko zawsze bylo trafic PLASMĄ cokolwiek oplaca sie strzelac jedynie gdy cos jest centralnie przen nami, nie o jakas dlugosc lecz wrecz dotykamy celu przed nami, SHOT TO KILL
LEECH BEAM to dosc ciekawe lasso, chwytamy statek ktore jest blisko nas i wysysamy energie az do zerwania połaczenia lub do wyczerpania energii, zawsze siadam na kims i wysysam do cna, po czym nastepuje eksplozja i zielony komunikat
CONTENDER ELIMINATED. Jesli jest czerwony to znaczy ze ktos inny kogos ukatrupil.
Reszta czyli rokets i missle to w mojej opinii bron o duzej dozie szczescia, mozna kogos wykonczyc ale prawdopodobienstwo trafienia gdy musimy lawirowac celowac jest male. Zadko ich uzywam wole wymieniac na bardzo przydatną osłone, w eliminator bowiem jesli chemy doladowac energie statku wlacza sie nam oslona, dobra rzecz, czasami warto wywalic turbo i wlaczyc oslone, nigdy nie wiadomi co nas spotka na trasie, mina, bomba, repulsor albo zabłakana rakieta, jesli trafi to zatrząsnie i zaboli, warto tez miec oslone gdy wchodzimy w trudne zakręty, raz ze jak juz pisalem energia nam nie zejdzie to statek delikatnie poszoruje po bandzie, jesli zas uniesiemy nos bolidu do góry i wowczas jest duza szansa na wejscie w zakret nie tracac predkosci, co w eliminator jest jednak malo istotne, tutaj sie nie scigamy lecz zabijamy wiec ....
Zauwazylem tez ze rollbarem da sie uniknąc
QUAKE, udalo mi sie to tylko raz, uslyszalem komunikat QUAKE i nie mialem oslony lecz bylem tuz przed krawędzią postanowilem wiec spróbowac co to da, i zrobilem rollbara, fala mnie nie strąciła lecz znalazla sie przedemną :haha:
Nie gram analogiem lecz krzyzaczkiem, jedyny analog do wipeout to NEGCON (firmy namco), nidgy dobrze mi nieszlo analogiem w wip3out wiec gralem na negconie, niestety nie dzialal z ps2 wiec znow zmuszony bylem grac krzyzakiem. Kierunki wchodzą mi perfekcyjnie tak samo jak i góra dół, dołu nie uzywam, nie wiem nawet do czego za to góra czasami sie przydaje przed krawędzią aby podniesc sie nieco w góre i znalesc w powietrzy za krawedzia co umozliwi rollbara.
Same turbo mocno mnie denerwuje, twa krótko i gasnie czasami po spotkaniu z baną dosc brutalnie, szkoda, ale wydaje mi sie ze design tras wymusza wlasnie taki czas na boost. A spotkanie z bandą pozbawia nas cennej predkosci, mozna stracic całą predkosc do zera i ciezko czasam sie odkleic od sciany, co bardzo z początku mnie denerwowało ale juz sie nie boje band.
Jakos nie widze porownania do 2097, tam design byl szalegnie fururystyczny jak na tamte czasy, nie wiem moze to spowszechnialo w moim przekonaniu przez te lata i po star wars pod racer nie jestem juz w stanie sie niczym zadziwic czy tym bardziej porownac do 2097, tam bylo strasznie ciemno i te trasy byly t ak zaprojektowane ze nie dalo sie ich pokonac w odwrotną strone. A dzis prosze nowa fizyka umozliwia takie zaprojektowanie tras ze mozna rozgrywac wyscigi i w odwrotną strone, ciekawe ze zaczelo sie to od fusion :confused: fuck it, nie wazne. Nie wiem ilu z was pamieta jak w wip3out dalo sie poszybowac wyyyyysoko wyyyysoko ponad ttrase, zauwazcie ze dzis sie juz tego nie da wykonac a ile jest hopek na trasach gdzie mozna by sie swobodnie oderwac, zamiast tego nasz bolid jak przyklejony trzyma sie wytyczonego toru. Smiesznie to wyglada wrecz komicznie, nie jest to ten wipeout na ktorego czekalem, mialo byc tak fajnie ale wiedzialem ze po pure nie doczekam sie back to the past, teraz bedzie jedynie to the future. Dobrze ze refleks mam nadal ten sam, nadal gram w w3o wiec w pulse tez niezle mi szlo.
W zone mode juz sie nieda przekrecic licznika, widac studio liverpool czegos sie nauczylo po błedach w fusion, nikt sie pewnie nie spodziewal ze ludzie dojda do takiego momentu ze gra sie podda i przestanie naliczac punkty.
Tak wiec zadowolony jestem z powrotu eliminatora, nie wiem po co jest tryb head to head, nie ma turbo nie ma broni, tylko drugi statek przeciwnika i trasa, a sam przeciwnik wiekszych problemow nie sprawia

Dziwna nowosc. W calej grze najchetniej wyłączyłbym bronie, dali by taką opcje a ja jej znalesc nie moge a tyle by mi to ulatwilo podczas grania, tylko sama trasa i predkosc, latwiej jest dla mnie wyprzedzcic przeciwnikow i spokojnie pedzic do mety a tu wez sie jeszcze uzeraj z walką. Nie podoba mi sie to ale tylko dla mnie, zawsze bylem fanem gwizdu silnika i wiatru gdy stateczek lecial po trasie, bron psula mi jedynie zabawe. Fajnie bylo kiedys posadzic kogos obok i strzelic kilka perfect lapow w phantom, z glosnikami na half full. Wieksze wrazenie to robilo niz kolorowe efekty, wybuchy i cale te wodotryski. Gdzies wlasnie w sobie mam taka niechec to tych nowych wipeoutow, to nie rollcage, tu sie ma latac i to latac swobodnie, szybko wysoko, tutaj czasami sie nie da, bo komicznie to wyglada.
Any way fajny wipeout, oceniam go bardzo wysoko 8/10, ze wzgledu na tryb online, przyszle downloads ze strony pulse, nowe trasy w drodze kto wie co mnie jeszcze czeka.