Status: Ended
Płakać się chce, tyle lat kurcze... Tony, wracaj...

Poprzedni odcinek (Blue Comet) był genialny i dostał raczej zasłużone 9,7 na TV.com, dzisiejszy odcinek ma tam obecnie 6.8 i śmieszy mnie to troszkę, czy amerykanie na prawdę muszą mieć wszystko podane na tacy i wyjaśnione? Ostatni odcinek uważam za udany. A po pierwszym seansie też zrzedła mi mina, pomyślałem że plik jest uszkodzony i końcówka urwana

Następnie poczułem złość że zrobiono ten sam myk co w Jericho. Ale policzyłem spokojnie do 10, usiadłem i przypomniałem sobie flasha z poprzedniego odcinka czyli rozmowę Tonego i Bobbiego na łódce. To jest rozwiązanie zagadki z zaciemnionym zakończeniem. Ale furtka i tak jest otwarta, wątki nie pozamykane i nie miałbym nic przeciwko siódmemu sezonowi. Genialny serial.
Jak chodzi o konkrety to tak:
Uwaga leci SPOJLER!!!Fajnie że Tony przyszedł do Juniora, biednego starca któremu już wszystko jedno, bardzo zabawne były motywy z samochodem A.J. (za(pipi)ista ta jego nowa panna) i kotem który wpatruje się w fotkę Chrisa. Siwy skończył tak jak już dawno powinien skończyć, ale tej opony to chyba nikt się nie spodziewał

Wygrała koncepcja Tonego, zgoda musi być, inaczej nie da się robić interesów. Wątek z Dr Melfi ostatecznie rozwiązali w Blue Comet, niesamowita była ta ostatnia wizyta. No i jeszcze stypa po pogrzebie Bobiego i przemowa A.J.'a: "You people are f*cked! You're living in a dream". No i to tyle.
Goodbye Tony!
I jeszcze element humorystyczny czyli wściekli fani
http://www.deadlinehollywooddaily.com/that...sh-hbo-website/