przyznam że w najnowszą część cod-a zaczołem grać tylko i wyłącznie dlatego bo lubie "stalkerowskie" klimaty (lol?), i chciałem zobaczyć misje w czarnobylu, przed chwilą właśnie ją przeszłem, i co?
domyślam się że będe powtarzał to co zostało w tym temacie napisane dużo razy, ale muszę to napisać jeszcze raz, ten fragment gry (misja ze snajpą w czarnobylu) jest wyj*bany w kosmos że się tak fachowo wyraże, czegoś podobnego podanego w takiej formie jeszcze nie widziałem, takich rzeczy się nie zapomina, tak jak niektóre akcje z re4 tak tą będe pamiętał bardzo długo
co do gry jako całości, napisze tak, pomimo wzorowego wykonania są rzeczy które nie podobają mi się na tyle żeby olać ten tytuł, i nie kończyć, mianowicie ciągłe respawnujący się przeciwnicy, nie gram dużo, i nie wiem jak to jest rozwiązane w innych grach, ale w przypadku cod4 przeciwnicy CHYBA w nieskończoność się respawnują, można w jednym miejscu stać godzine/dwie, i ciągle będą wyłazić z tych samych miejsc, bardziej podoba mi się rozwiązanie z np stalkera, gdzie nie ma czegoś takiego, poprostu w określonych miejscach jest określona ilość przeciwników, po ich wybiciu nie pokazują się następni
co do multi to raczej na chwile obecną nie będe się wypowiadał, bo na liczniku mam zaledwie trzy/cztery godzinki grania, wrażenia po tych paru godzinach są raczej pozytywne, z tym że jakiś czas już gram w bf-a, i jak dla mnie wielkość terenu, ilość ludzi mogących strzelać do siebie na jednej mapie, czołgi, helikoptery, jednym słowem -rozmach-, przemawia za bf2
choć po tych paru meczach rozumiem innych, którym cod4 się podoba, też oczywiście ma swoje zalety i jeszcze nie raz będziecie mieli możliwość postrzelania do niemrawego w cod4, tym bardziej że jak na razie gry w ogóle nie ogarniam, i nawet nie wiem czy będe się starał żeby to zmienić

za mało czasu żeby grać w dwie gry jednocześnie