w multi gram ciut ponad 53 godziny z czego 50% czasu biegałem z granatnikiem. Ewidentny brak eksplozji trafił mi się tylko 1 raz (nie licząc tego przy trafieniu prosto w pysk przeciwnika bo to standard i akcja przewidziana przez programistów).
Przeciwnik zaczaił się przy ścianie, posłałem pocisk w jego kierunku, ten uderzył o murek i... cisza (a koleś wyjechał mi serią z automatu).
1/setki wystrzelonych granatów - teagedii chyba nie ma.
lagi - na moim
mocno kiepawym łączu wszystko śmiga jak trzeba. Lagi uniemożliwiające granie dopadły mnie dosłownie w 3-4 meczach.
ostatnio "naprawiło się" chyba nawet zapisywanie nazw w ustawieniach dla danego profilu (od 2 tyg. nie mam z tym najmniejszego problemu, podczas gdy wcześniej było to mega upierdliwe).
problem snajpy mnie nie interesuje bo w sumie i tak nigdy tego badziewia nie dotykam
w chwili obecnej boli mnie tu wyłącznie działanie noża oraz oczekiwanie na przyłączenie do gry (choć jak zaobserwowałem zalezy to od godziny w której aktualnie staram się połączyć:
rano-południe - luz, śmiga jak trzeba
południe-wieczór - róznie bywa, ale czasami trzeba zdrowo się naczekać
wieczór-późne godziny nocne - luzik, działa pięknie
generalnie to... boska jest ta gra

a ja jestem uzależniony. A inne - domagające się jeszcze ukonczenia - tytuły leżą i łapią kurz (w tym takze NGS i Uncharted).