CYTAT(^i^_AiszA_^i^ @ 10 05 2007, 16:49)

Dokładnie... czysty i bezbolesny wybór, ilość głosów świadczy sama za siebie, Kratos lepiej się broni

Nie wiem dlaczego tak się spinacie, to tylko ankieta

Może to tylko ankieta, ale lepiej jakoś uzasadnić swój wybór, Ty Aisza nie masz swojego zdania na temat tej dwójki kozaków?
CYTAT(SORROW @ 10 05 2007, 17:47)

Nie,no oczywistym faktem jest ,że Dante to leszcz , wygląda jak ciotuchna ...wygląd (te włoski ) klatunia ech...ech... wirtual zaczyna roić się od japońskokształtnych biseksualnych wrażliwych chłoptasi . Myślę,że nie ma co porównywać _ Kratos rządzi !!!!!!!!!! Pierwotna niepohamowana siła !!!1000 % faceta - bohatera

Faktem jest ,że nigdy nie byłem fanem DMC , ale postać tego chłoptasia (tak jak większość bohaterów jrpg ) odpychała mnie od samego początku i jakoś nie czułem tego całego zachwytu jaki u niektórych ta gra wzbudzała . To moje obiektywne zdanie , ale szczere.
Chyba subiektywne. A co do wyglądu Dantego to dla wielu może być on odpychający ze względu na swoją pedalskość, mnie jednak bardziej odpycha Kratos, granie kolejnym napakowanym twardziochem zaczyna już mnie nużyć. Ciekaw zresztą jestem co powiecie po zagraniu w Dmc4, gdzie design Dantego daleki jest od tego z "trójki".
edit: Fuck, sorry za double posta.
Tiglatpilesar
10 05 2007, 22:02
Ja sądzę zupełnie inaczej. Właśnie w grach jest nadmiar bishonenów jak Dante (lubię pograć w jrpg). Osobiście nie przypominam sobie TAK wielu twardzieli-mięsniaków jak twierdzi Wy(pipi)o. Nie liczmy do nich Ksiecia. Gdzie mu do Kratosa? Niedługo wyjdzie na to, ze każda meska postać, która ma normalną sylwetkę jest mięśniakiem-twardzielem.
Wy(pipi)o, po wyjściu DMC4 powiem to samo co teraz. Dante ma kretyński charakter. Nie kupuję luzu i "humoru" w jego wykonaniu.
PS. Czy tylko dla mnie Dante wygląda jak kalka Vasha z Triguna?
Kratos natomiast przypomina mi (nie wizualnie) Gutsa z Berserka.
PS2. Największym kozakiem to jest Bohun.
CYTAT
Kratos natomiast przypomina mi (nie wizualnie) Gutsa z Berserka.
Niby w którym miejscu ?
Obie postacie są kozackie. Chociaż u Dante'go jest bardziej podkreślony charakter. Imponują mi jego paradoksalnie dobrane cechy. Z jednej strony luz i szaleństwo. Z drugiej niesamowity spokój i dojrzałość. Kratos to rzeźnik.
Stawiam na Dante...
CYTAT(Wy(pipi)o @ 10 05 2007, 20:28)

CYTAT(^i^_AiszA_^i^ @ 10 05 2007, 16:49)

Dokładnie... czysty i bezbolesny wybór, ilość głosów świadczy sama za siebie, Kratos lepiej się broni

Nie wiem dlaczego tak się spinacie, to tylko ankieta

Może to tylko ankieta, ale lepiej jakoś uzasadnić swój wybór, Ty Aisza nie masz swojego zdania na temat tej dwójki kozaków?
Oczywiście, że mam

Ale o tym wypowiadałam się gdzieś w topicu o DMC... Zaznaczam, że nie neguję tej postaci, tylko szala moich achów i echów przechyliła się bardziej na korzyść Kratosa
AirWolf
10 05 2007, 23:00
Wydaje mi się że wygrałby Dante. Tylko że.... jakby nie patrzeć to Dante i Kratos są nieśmiertelni:) Dantego nie powstrzymują kule wystrzelone prosto w głowę a Kratos jest bogiem:) Kurcze ta walka chyba nie miałaby końca:)
O, fajny temat.
Mi też się wydaje, ze wygrałby Dante. Jest on mega kozakiem i jak dorosnę to chciałbym być taki jak on. Kratos natomiast jest jakiś taki mało sympatyczny i nie lubię gdy robi tę swoją groźną minę w stylu "grrr, zabiję cię!". No i Dante ma pistolety więc rozstrzelałby Kratosa z dystansu zanim ten by zdążył cokolwiek powiedzieć. W zwartym pojedynku ma on natomiast swój miecz z mocą ognia i też można odnieść wrażenie, ze rozbiósłby Kratosa w drobny pył. Wszystko przemawia za Dante, pomimo faktu iż nie jest on typowym mięśniakiem i nie pokonałby pewnie Kratosa w siłowaniu się na rękę, albo w przeciąganiu liny. Dante ma zamiast tego silny umysł i blond włoski, a wiadomo, że nie jedna bitwa została wygrana dzięki samej myśli taktycznej, a nie sile. Kratos jest odmóżdżonym siłaczem, ale nie ma w sobie ani krzty finezji. Dante strzela do niego i zabija. Nie ma o czym dyskutować. Dante wins!
Do mnie jednak bardziej przemawia Kratos. Nie lubie cwaniactwa i ośmieszania wrogów w stylu Dantego bo przez to gra wydaje sie niepowazna, a to jak dla mnie źle. Natomiast Kratos to uosobienie siły i potęgi, dokonuje on naprawde epickich czynów. Może nie wygląda zbyt oryginalnie, ale jakby miał mieć pedalskie włoski w stylu Dantego to chyba lepiej sie nie czepiać...
Ja co prawda zagłosowałem na Dantego (ze względu na troche bardziej odpowiadający mi styl - guny+miecz) ale prawda jest taka że obaj herosi są wyprani z charyzmy a poziomem inteligencji dorównują co najwyżej desce klozetowej
Pawel_S5
11 05 2007, 09:35
Moim zdaniem najlepszy jest Kratos ale wybór pomiędzy tymi dwoma to raczej kwestia gustu i to komu która gra się bardziej spodobała. Ale pisanie w stylu że "ten pokonał by tamtego bo coś tam" jest troche bez sensu, pomijając już nawet fakt że obaj żyją w innych czasach, Kratos w mitologi a Dante bardziej w wpółczesności. Różni ich zbyt duża granica czasu i postępu żeby można było tu mówić o starciu 1 na 1. Peace
CYTAT(lechu @ 11 05 2007, 06:51)

ale prawda jest taka że obaj herosi są wyprani z charyzmy
Ciekawe, piłeś coś mocnego? Ok. Twoje zdanie, ale Kratos i Dante to w moim odczuciu bohaterowie wybitnie charyzmatyczni, znacznie bardziej niż taki Prince z PoP'a.
Tiglatpilesar
12 05 2007, 09:25
Kozera
Kratos jest podobny do Gutsa z Berserka pod względem zachowania. Nie wiem, jak w grze, ale w komiksie Gutsa nikt nie obchodził, chciał się tylko zemścić, przez co ginęło wielu cywili (w każdym razie na początku).
CYTAT(Coati @ 5 05 2007, 10:44)

a gdzie Snake, Vincent Valentine i kilku innych bohaterow gier?

zagadzam się szczególnie z Vincentem x)
zagłosowalem na Dantego, nie wiem czemu, może dlatego żę ma lepszą klate xD
CYTAT(Coati @ 5 05 2007, 10:44)

a gdzie Snake, Vincent Valentine i kilku innych bohaterow gier?

A gdzie Puma z Tekken'a, Crash Bandicoot i chłopaki z US5, gdzie sie pytam?! Rany, to jest VS odnosnie dwóch konkretnych postaci, postaci które zaciekle walczą o prym największego matkostukacza w gatunku slasherów, Snake,Vincent i Pogo the monkey to w ogole inna bajka. A kysz z takimi pytaniami.
consoleboy
19 05 2007, 11:10
Nie wiem czemu śluza te pro fanbojowske wypociny skoro już dawno wszystko zostało wyjaśnione, a powoływać się na post który ma notabene, prawie 2 tygodnie nie ma większego sensu.....A ,że kilka osób wyraża tak, przy nadążającej się okazji, entuzjazm wobec mniej czy bardziej charyzmatycznych bohaterów z innych gier niż GOW czy DMC....Mają do tego prawo, żyjemy w wolnym kraju. Lepiej niektóre rzeczy przemiłczec, a niżeli na zapas się denerwować...
Dobra wychodzi na to że Kratos ostro sponiewiera Dante w rankingu.Coś mi się wydaję że przy wyjściu następnych części sprawa "fajniejszości" obu gości powinna się jeszcze bardziej skomplikować.
CYTAT(XM16E1 @ 19 05 2007, 12:35)

Dobra wychodzi na to że Kratos ostro sponiewiera Dante w rankingu.
Wychodzi na to że, Dante trafia w bardziej specyficzne gusta.
Zdecydowanie lepsza postacia w moim mniemaniu jest Kratos. Dante to taka chudzitka laleczka z tlenionymi wlosami, ktora co rusz sie popisuje i odwala jakies akcje.
Kratos to muskularny morderca bez skrupolow, ktory nie boi sie podjac walki nawet z samymi bogami i nawet zeslanie go do Tartaru go nie powstrzyma. Totalnie rozwalila mnie scenka, podczas grania pierwszy raz w GoW, gdy Kratos zamiastt pomoc temu dziadkowi w brzuchu Hydry, zrzucil go do srodka.
dokladnie....
dante to totalna pizda a kratos to chlop...
i nie pier*olcie ze jest inaczej bo nie jest...
bialoglowa pisda....
niedobrze mi...
CYTAT(Masorz @ 19 05 2007, 22:31)

dokladnie....
dante to totalna pizda a kratos to chlop...
i nie pier*olcie ze jest inaczej bo nie jest...
bialoglowa pisda....
niedobrze mi...
Grunt to sensowne argumenty, Ż-E-N-A-D-A chłopie.
Zdecydowanie Kratos bo: jest bardziej brutalny, pomysłowy jeśli chodzi o zabicie stworka, ma brodę

, zabija bogów, wraca nawet z piekła, ma fajny tatuaż i nie ma takiej "emo" przylizanej fryzury jak Dante
Dante84
21 05 2007, 11:46
Dante.... za imprezową jazde i poczucie humoru oraz niesamowity sarkazm

A ten drugi ... no jak mu tam ... "karatos"? lol to chory psychicznie osobnik, który dokona żywota na robieniu "na drutach" .
komar737
21 05 2007, 14:37
Lepsze juz te druty niz tanczenie na rurce w gejowskim klubie.
Jedno mnie dziwi: wiekszosc obstajacych za Danteuszem ma jakichs biszonenkow w avach.
drogi kolego wy(pipi)o, to moj punkt widzenia a nie zadne argumenty wiec wyluzuj troche
CYTAT(komar737 @ 21 05 2007, 14:37)

Lepsze juz te druty niz tanczenie na rurce w gejowskim klubie.
Dobre

.
CYTAT(komar737)
Dlaczego wiekszosc fanow Dnatego ma jakichs biszonenkow w avatarach?

Masz coś do "biszonenków"? Może i wyglądają jak dziewczynki, ale porównując głębie ich charakterów do typowych twardzieli rodem z amerykańskich filmów akcji (jakim jest właśnie Kratos) to nie mają sobie równych. Squall (FFVIII) to taki pierwszy przykład z brzegu - kolo jest mocno rozbudowany i z wielką przyjemnością obserwuje się jego przemianę w ciągu trwania gry. A Kratos? "Habadaba!!" - i rżnie demony...od początku do końca.
pleju:O co ci chodzi?
komar737
21 05 2007, 15:32
CYTAT
A Kratos? "Habadaba!!" - i rżnie demony...od początku do końca.
Gosc jest poprostu konkretny. (pipi)i go to, czy kolesia ktory nim steruje obchodzi jego charakter, poprostu robi swoje, ubija ile wlezie, a sie nie (pipi)ie.

I to jest wlasnie IMO kozak, robi to co ma robic - rozperduche, a nie telenowele jak zas(ran)y BigBoss w MGS3.
Dante, to taki co go posuwaja w mamrze.
A co w przypadku Kratosa? On to by roz(pipi)il cale te wiezienie (i wsyzstkich w nim) w pizdu, i skoczylby sobie zadowolic na raz wszystkie laski z wybiegu na jakims prestizowym pokazie mody

.
kwik.
Tiglatpilesar
21 05 2007, 15:39
Tak..bishonenki rozbudowani psychicznie...dobre, dobre. Wystarczy być mrukiem, gamoniem i mieć traumę psychiczną jak połowa japońskich postaci zeby mieć rozbudowaną psychikę. Squall, Cloud i cała ta hołota jest prosta jak budowa cepa. Ta rzekoma głęboka wewnętrzna przemiana stała się już toposem w "Finalach".
Pokaż mi proszę podobną postać do Kratosa. Gościa którego nie obchodzi nic poza jego własnym celem. Kogoś kto morduje zwykłych niewinnych ludzi, którzy "niechcący" znaleźli się między nim a wrogiem.
Ostatnio nawet stwierdziłem, że styl walki Kratosa jest dużo lepszy niż Dantego. Liczy się efektywność, nie efektowność. Przecież chodzi o to, żeby zarznąć wroga a nie pięknie, artystycznie go pochlastać w tańcu mieczem:)
Powiem tak:
Dante jest jak dziewczyna do wynajęcia,na jedną noc(dziweczka prościej mówiąc),żadnego przywiązania emocjonalnego do niego i jego przeszłości
Kratos...hmm....to jest prawdziwny antybochater choć już niewiadomo czy jest on zły czy dobry.Postac z którą przywiązujesz się na dłuszy czas,interesują Cię jego przeżycia itp. To jest prawdziwy kolo
PS.Wiem że za kilka chwil pojawi się cała masa postów degradującą mojego posta i że na Pm będą padały pogruszki!
CYTAT(Masorz @ 19 05 2007, 23:31)

dokladnie....
dante to totalna pizda a kratos to chlop...
i nie pier*olcie ze jest inaczej bo nie jest...
bialoglowa pisda....
niedobrze mi...
brawo za konstruktywną krytykę

według mnie obie gry są fajne ale kratos po prostu jest lepszy...jest to moje całkowicie subiektywne zdanie i rozumiem że inni mogą sie z nim niezgodzić, to po prostu sprawa gustu
CYTAT(raczet @ 21 05 2007, 17:35)

CYTAT(Masorz @ 19 05 2007, 23:31)

dokladnie....
dante to totalna pizda a kratos to chlop...
i nie pier*olcie ze jest inaczej bo nie jest...
bialoglowa pisda....
niedobrze mi...
brawo za konstruktywną krytykę 
według mnie obie gry są fajne ale kratos po prostu jest lepszy...jest to moje całkowicie subiektywne zdanie i rozumiem że inni mogą sie z nim niezgodzić, to po prostu sprawa gustu
No właśnie, ale jeżeli twierdzisz że wolisz Kratosa to może podałbyś przynajmniej jakieś argumenty? W końcu za coś chyba go lubisz...
CYTAT(Wy(pipi)o @ 22 05 2007, 16:07)

CYTAT(raczet @ 21 05 2007, 17:35)

CYTAT(Masorz @ 19 05 2007, 23:31)

dokladnie....
dante to totalna pizda a kratos to chlop...
i nie pier*olcie ze jest inaczej bo nie jest...
bialoglowa pisda....
niedobrze mi...
brawo za konstruktywną krytykę 
według mnie obie gry są fajne ale kratos po prostu jest lepszy...jest to moje całkowicie subiektywne zdanie i rozumiem że inni mogą sie z nim niezgodzić, to po prostu sprawa gustu
No właśnie, ale jeżeli twierdzisz że wolisz Kratosa to może podałbyś przynajmniej jakieś argumenty? W końcu za coś chyba go lubisz...
to ja masorz ale pisze z konta kolegi bo mnie nie wylogowal na swoim piecu...
napisze bardzo krótko...
kratos jest poprostu bardziej konkretny...
jak mnie najdzie wena kingkonga to sie rozpisze...
kratos ma po prostu to coś co przyciąga mnie do gry o wiele bardziej do ekranu niż dante. nie ma chyba sensu powtarzać sie i podawać argumenty które inni już przedstawili
CYTAT(Tiglatpilesar @ 21 05 2007, 16:39)

(...)
Ostatnio nawet stwierdziłem, że styl walki Kratosa jest dużo lepszy niż Dantego. Liczy się efektywność, nie efektowność. Przecież chodzi o to, żeby zarznąć wroga a nie pięknie, artystycznie go pochlastać w tańcu mieczem:)
A żeś wymyślił. Przecież podstawowa sprawa przyciągająca ludzi do GoW to efektowne zabijanie przeciwników...
Sialala
23 05 2007, 11:57
CYTAT(Tiglatpilesar @ 21 05 2007, 15:39)

Pokaż mi proszę podobną postać do Kratosa.
Rambo. ale ten z Rambo III raczej niz z Rambo I.
ewentualnie Commando.
Tiglatpilesar
23 05 2007, 13:58
Między Rambo a Kratosem jest jednak spora różnica. Wizualnie może i jest on podobny do tych wszystkich amerykańskich bohaterów, jednak charakter ma kompletnie inny. On nie jest dobrym gościem, to antybohater-wojownik, morderca bez uczuć. Bardziej przypomina negatywne postacie niż pozytywne. Właśnie to jest w nim piękne;)
jurget
Kratos zabija efektownie przeciwników, jednak podstawowa różnica jest taka, że w przeciwieństwie do Dantego nie wywija finezyjnie mieczykiem tylko podlatuje i rozrywa ich na pół. Właśnie to mi się podoba. Tam liczy się zabicie wroga, a nie najbardziej efektowny styl walki.
Mnie do GoWa najbardziej przyciąga monumentalizm i klimat starożytnej Grecji. Brutalne wykończenia są na drugim miejscu:)
CYTAT(Tiglatpilesar @ 23 05 2007, 13:58)

Między Rambo a Kratosem jest jednak spora różnica. Wizualnie może i jest on podobny do tych wszystkich amerykańskich bohaterów, jednak charakter ma kompletnie inny. On nie jest dobrym gościem, to antybohater-wojownik, morderca bez uczuć. Bardziej przypomina negatywne postacie niż pozytywne. Właśnie to jest w nim piękne;)
Troche racji masz, koleś pod względem bezwzględności nie ma sobie równych.
CYTAT(Tiglatpilesar)
Kratos zabija efektownie przeciwników, jednak podstawowa różnica jest taka, że w przeciwieństwie do Dantego nie wywija finezyjnie mieczykiem tylko podlatuje i rozrywa ich na pół. Właśnie to mi się podoba. Tam liczy się zabicie wroga, a nie najbardziej efektowny styl walki.
Dante i Kratos walczą na 2 kompletnie różne sposoby. Łysy daje popis prawdziwej makabry, brutalnie rozrywa na kawałki przeciwników i nie patyczkuje się z nimi - tak jak mówisz, jest efektywny. Z kolei efektowność do domena Dantego i na tym polu Kratos zdecydowanie ustępuje mu palme pierwszeństwa - bieganie po ścianach, grzanie z gnatów w dwie różne strony, rzucanie mieczem, a do tego ten niesamowity speed...ty preferujesz efektywność, ja (i zapewne większość graczy) -efektowność.
W 100% zgadzam się z wypowiedzią wy(pipi)a! Niema praktycznie co porównywać ich stylów! Kratos i Dante będą miały zawsze oddmiene do siebie style(miejmy nadzieje o tak powiem

)
Zwyrodnialec
23 05 2007, 18:03
Za padakę uznaję ich teorytyczny pojedynek. Dante jest nie do za(pipi)ania (nieśmiertelny?), ma też gnaty, więc z Kratosa zostałoby sito.

Więc tutaj nie ma o czym gadać, zwycięzca mógłby być tylko jeden.
Zauważyłem, że większość czepia się luzackiego zachowania Danteusza, no i projektu postaci. Tylko, że taki był cel gry, by pokazać młokosa, który nie boi się niczego i lekceważy rywali. Co do samego wyglądu Białowłosego, to jakoś nikt nie narzekał na ten aspekt za czasów jedynki. Więc tutaj jest trochę racji, Capcom z lekka przegiął.
PS. Obu ich niszczy Vergil. Wypas design postaci (fajny fryz), kapitalny głos i ten miecz... Yamato.
Tiglatpilesar
23 05 2007, 18:22
No z tą nieśmiertelnością w trakcie gry jest różnie;)
Vergila też mniej lubię niż Kratosa. Chyba mi sie już przejedli ci japońscy herosi.
W "jedynce" DMC Dante chyba był bardziej poważny? Nie przypominam sobie tam takiego ośmieszania wrogów jak w DMC3.
Szczerze powiedziawszy to ta dyskusja nie ma większego sensu:P
CYTAT(Tiglatpilesar @ 23 05 2007, 18:22)

W "jedynce" DMC Dante chyba był bardziej poważny? Nie przypominam sobie tam takiego ośmieszania wrogów jak w DMC3.
Jakby nie patrzeć to Dante w każdej części jest nieco inną postacią: Dmc1- poważny, ale z nutą szaleństwa
(tam też ośmieszał przeciwników), Dmc2- kompletnie sztywny kolo (prawie jak Krakers

), Dmc3-....każdy wie,
Dmc4 - trudno powiedzieć, ale na wesołka się nie zapowiada. Jak dla mnie to jego najlepszym występem była rola w pierwszej części.
ProChaoS
23 05 2007, 19:44
CYTAT(Wy(pipi)o @ 23 05 2007, 19:31)

Dmc4 - trudno powiedzieć, ale na wesołka się nie zapowiada. Jak dla mnie to jego najlepszym występem była rola w pierwszej części.
W DMC 4, nie będziemy grać Dante tylko Nero.
CYTAT(ProChaoS @ 23 05 2007, 19:44)

CYTAT(Wy(pipi @ 23 05 2007, 19:31)

Dmc4 - trudno powiedzieć, ale na wesołka się nie zapowiada. Jak dla mnie to jego najlepszym występem była rola w pierwszej części.
W DMC 4, nie będziemy grać Dante tylko Nero.
Kiepsko jesteś zorientowany, w Dmc4 Dante BĘDZIE grywalną postacią (chociaż to Nero będzie grał pierwsze skrzypce).
ProChaoS
23 05 2007, 21:59
CYTAT(Wy(pipi)o @ 23 05 2007, 21:59)

Kiepsko jesteś zorientowany, w Dmc4 Dante BĘDZIE grywalną postacią (chociaż to Nero będzie grał pierwsze skrzypce).
Zgadza się, ale Dante będzie marginesową postacią...
CYTAT(Zwyrodnialec @ 23 05 2007, 19:03)

Za padakę uznaję ich teorytyczny pojedynek. Dante jest nie do za(pipi)ania (nieśmiertelny?), ma też gnaty, więc z Kratosa zostałoby sito.

Więc tutaj nie ma o czym gadać, zwycięzca mógłby być tylko jeden.
Zauważyłem, że większość czepia się luzackiego zachowania Danteusza, no i projektu postaci. Tylko, że taki był cel gry, by pokazać młokosa, który nie boi się niczego i lekceważy rywali. Co do samego wyglądu Białowłosego, to jakoś nikt nie narzekał na ten aspekt za czasów jedynki. Więc tutaj jest trochę racji, Capcom z lekka przegiął.
PS. Obu ich niszczy Vergil. Wypas design postaci (fajny fryz), kapitalny głos i ten miecz... Yamato.

"...ma tez gnaty..." lol i co z tego?W "jedynce" Ares rzucajac w lysola "malym ostrym kamykiem"

robiac mu dziure znacznie wieksza niz zrobilyby to kapiszony Dantego

, a jakos nie bardzo go to powstrzymalo(raczej spowolnilo

).
Dobra zakonczmy te glupie dywagacje na ten temat.Nie doszlo by do walki miedzy nimi bo wpadl by Mario roz%^&*dalajac lbem jakis kamien, z ktorego wyskoczyl by grzybek i dal mu jedno lajf, a Dante i Kratos pozostali by z rozdziawionym paszczekami i takimi O___________________________________O oczami

.
CYTAT(ProChaoS @ 23 05 2007, 21:59)

CYTAT(Wy(pipi @ 23 05 2007, 21:59)

Kiepsko jesteś zorientowany, w Dmc4 Dante BĘDZIE grywalną postacią (chociaż to Nero będzie grał pierwsze skrzypce).
Zgadza się, ale Dante będzie marginesową postacią...
Nie sądze

.
ProChaoS
24 05 2007, 15:35
CYTAT(Wy(pipi)o @ 24 05 2007, 13:23)

Nie sądze

.
Wystarczy oglądnąć kilka wywiadów, aby się dowiedzieć, że Dante to będzie tylko taki smaczek...
consoleboy
24 05 2007, 15:37
O ile mi się dobrze wydaje ,to w którymś z PE autorzy gry podtrzymują, iż mimo gościnnego wystepu Nero w DMC 4 to Dante nadal pozostaje głównym bohaterem serii.....
CYTAT(ProChaoS @ 24 05 2007, 15:35)

CYTAT(Wy(pipi @ 24 05 2007, 13:23)

Nie sądze

.
Wystarczy oglądnąć kilka wywiadów, aby się dowiedzieć, że Dante to będzie tylko taki smaczek...

Dante smaczkiem? Dobre. Nie dość, że jest postacią grywalną to jeszcze na jego osobie opiera się cała siła scenariusza Dmc4 (a raczej całej serii)...wywiady? Wywiady to jedna wielka ściema.
Zgadzam się wy(pipi)o.Wywiady zazwyczaj mają graczowi zamydlic oczy,zwieść z tropu i nastawic na taki o którym by niepomyślał bo który okarze się w przyszłości ściemą
KaZeViL
26 06 2007, 19:19
Kratos: lubię go za to że się zawsze wydziera.
Snake:jest spoko koleś i zawsze ma zaje...te przygody
Dante:Hardkorowy mistrz rebeliona i jego pistoletów mój ulubiony koleś z każdej gry.
Spider-man:koleś z poza glosowania jest na drugim miejscu .
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.