Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Claymore
Forum PSX Extreme > Niezależni > Grupowce > Manga & Anime
Arox
Paczy ktoś na to?

Laski z wielkimi mieczami polują na demony. Trochę podobne do Berserka
Obejrzałem na razie jeden odcinek więc wiele powiedzieć nie mogę
Suavek
To i dwa posty niżej. Powtarzać mi się nie chce ;>
Arox
Po 7 odcinkach stwierdzam że żadna rewelacja a nawet można powiedzieć że nudne.

Ale teraz chyba z nowości nic ciekawego nie ma więc od biedy może być
Suavek
Skąd wytrzasnąłeś siódmy odcinek, który jeszcze nie wyszedł nie wnikam ;p

Cudo to to nie jest ale ogląda się przyjemnie. I jak sam zaznaczyłeś, jak na poziom dzisiejszych produkcji i tak jest ok. Przynajmniej nie ma CGI w co drugiej scenie...

Btw. anime jest wiernym odwzorowaniem mangi, więc kto nie chce czekać na kolejne odcinki może sobie takową sprawić, tym bardziej, że została wydana po angielsku.
Arox
CYTAT
Skąd wytrzasnąłeś siódmy odcinek, który jeszcze nie wyszedł nie wnikam ;p

Czy tam 6, łotewer
Suavek
Claymore goes dragonball...

No i zaczyna się: świsty, błyski, niewidoczne ciosy, marne dialogi w trakcie walki... brakuje chyba jeszcze aby dziewczynki zaczęły strzelać jakimiś fireballami i latać. Ach, zapomniałem zaliczyć moce Yoma do czegoś na wzór super sayan...

Nowy odcinek praktycznie nic sobą nie prezentuje. Poznajemy kolejne cztery laseczki, które różnią się jedynie fryzurą z wyglądu. Dalej już tylko akcja, akcja i akcja z paroma kiepskimi kwestiami. W dodatku wygląda na to, że cała potyczka będzie ciągnąć się jeszcze przez następny odcinek.

Sam już nie wiem co o tym myśleć...
Suavek
Widzę piszę sam do siebie ;>

Najnowszy odcinek powala na kolana. Jest on głupszy niż ustawa przewiduje a oprócz motywów niczym z Dragonballa mamy też brutalne sceny prawie jak w Gantz. Fabularnie... ekhm... Najpierw jakaś fabuła musi być, bo przez 3/4 odcinka się tylko nawalają. Wszystko przewidywalne aż do bólu. Ciąg dalszy historii Clare powinien być już znany każdemu...

A mogło być tak pięknie...
Arox
Oklepany schemat, nudna muza, bohaterowie mętni

Jak następny odcinek niczym nie zaskoczy to dalej nie oglądam
Suavek
Ostatni (13) odcinek muszę przyznać całkiem całkiem. W końcu dzieje się coś nieco mniej spodziewanego niż wcześniejsze odcinki. Także fabuła trochę się zagłębia aczkolwiek wszystko nadal skupia się na sieczkach. Może coś z tego jeszcze będzie (tja...).

Wiadomo ile to ma mieć odcinków? 26 tradycyjnie?
Ewcikson
CYTAT(Suavek @ 28 06 2007, 21:57) *
Ostatni (13) odcinek muszę przyznać całkiem całkiem. W końcu dzieje się coś nieco mniej spodziewanego niż wcześniejsze odcinki. Także fabuła trochę się zagłębia aczkolwiek wszystko nadal skupia się na sieczkach. Może coś z tego jeszcze będzie (tja...).

Wiadomo ile to ma mieć odcinków? 26 tradycyjnie?


A ja obejrzalam 22 odcinki i musze przyznac ze wciaga i fabula nie jest tak kiepska jak opisujecie hmm az mi was zal jak to czytam wieczni pesymisci... moze troszke optymizmu co? hmm panowie ja twierdze, ze w tym anime jest sporo emocji i nie tylko sieczka cala historia Teresy i Clare no i piekna retrospekcja ale co ja bede namawiac kto che to sam sie przekona...
Suavek
Claymore oglądam dalej ale mnie nie zachwyca. Jest to chyba najbardziej przewidywalne anime jakie dotychczas widziałem. To już w Sailor Moonach czy innych adventure of the week bywały ciekawsze zwroty akcji.

Wątek Clare i Teressy to jedyny dobry motyw anime. Reszta? Dno... może i ogląda się przyjemnie (po dwóch piwach) ale niczego sobą Claymore nie prezentuje. Postacie są beznadziejne, chwilami wręcz odpychające, charakter większości z nich totalnie oklepany. Fabuła ciągnie się niczym w dragonballu - większość odcinka to nawalanki, potem odrobina dialogu, nawalanki, odwrót, dialog, nawalanki, and so on...

Nic mnie w tym anime nie potrafi zaskoczyć. W którymś z ostatnich odcinków jeszcze zanim pokazana została zakapturzona postać wiedziałem kim ona jest, co się stanie, oraz gdzie wyląduje ręka bohatera i jak długo będzie tam tkwić... coś czuję, że zakończenie też mnie specjalnie nie zaskoczy.

Postacie są z pozoru ładnie narysowane, ale ostatecznie nie wiadomo kto jest kto. Wszystkie Claymore różnią się tylko fryzurą.

Brutalność anime chwilami jest chyba typowym pretekstem aby przyciągnąć widzów. Postacie giną, zmartwychwstają, tracą i odzyskują kończyny itp itd. Komedia...

Same walki prezentują poziom Dragonballa, to jest widzimy tylko błyski symbolizujące nawalanki mieczy. Nuda, miałem nadzieję na chociaż trochę stylu w tym wszystkim. A te całe specjalne zdolności dziewczynek to jakaś parodia... tak samo jak design potworków.

Oczekiwałem po Claymore więcej, szczególnie po kilku pierwszych odcinkach. Niestety im dalej tym gorzej, i anime coraz bardziej zniża się do poziomu dragonballa z laskami i mieczami. Nie ma tu specjalnej głębi a wszelkie motywy są totalnie oklepane i nie trudno się ich doszukać w innych anime.

Szukasz czegoś oryginalnego? Szukaj gdzie indziej. Claymore można obejrzeć dla totalnego odmóżdżenia.
Ewcikson
hmm Suavek nie mam nic do Ciebie ale mam jedno moze glupawe pytanko jak ci sie tak nie podobalo to czemu siegnoles po nastepne odcinki??
Mnie to anime sie podobalo i mysle, ze daleko mu do dragonballa moze dlatego ze obejrzalam wszystkie odcinki na raz i potraktowalam je jako jedna calosc (film fabularny ), a nie jako kazdy odcinek z osobna z tej perspektywy to anime rysuje sie inaczej -nie przecze, ze jest brutalne ,ale widzialam juz serie z gorsza fabula... poza tym jak juz pisalam swietnie sie wszystko uzupelnia poza niezaprzeczalnie ladna grafika, kilka swietnie ujetych walk nieskomplikowana historia przypominala mi chwilami story o wiedzminie, ale czego chciec w koncu TO KRESKOWKA !!! nie oczekuj,ze dostanie oscara... muzyka zachwyca, postacie drugoplanowe interesujace(MIria, Helen,Jeane, Irene) i tak naprawde przyjemnie sie to oglada... a po ostatnim (23) odcinku mam ochote na wiecej- nie zabraklo niedopowiedzenia i jak powiesz mi co zrobi clare nie zagladajac do mangi hmm no to faktycznie przyznam Ci racje wtedy ze anime jest przewidywalne (powiedz mi ktore nie jest tongue.gif) - sorki ale teraz dodam osobisty przytyk jezeli faktycznie nie widzisz pozytywow to pasujesz do Kaczystanu, moze z perpektywy innego kraju przestalam widywac swiat w czarnych barwach? Zycze ci tego samego, bo takie smuty to tylko w pl sa dopuszczalne, bo tylko tam jest wszystko na "nie".. i zacznij widziec swiat pozytywnie, bo na twoich negatywnych odczuciach swiat sie nie konczy, a anime ma sluzyc jako odmozdzacz jak to napisales i nie kazde jest jak death note gdzie musisz myslec z kazda minuta, a nawet sekunda, bo szczerze przyznam, Ze to akurat bylo schematyczne szczegolnie( kira i l- ten sam sposob myslania i umownosc troszke tracilo absurdalnoscia)-jesli szukasz dziury w calym to zawsze ja znajdziesz,a ogladanie anime to przyjemnosc i rozrywka, jak ogladanie filmow, wiec nie stawiaj mu wymagan jak bys ogladal okaz sztuki nowoczesnej w galerii i nie stwierdzaj oczywistosci, ze kicz jest kiczem, bo to akurat sprawia ze zaczynam sie smiac...
Zarathustra
Claymore jest super bardzo mi się spodobał, w wydaniu anime niektóre dialogi i akcje rzeczywiście są trochę denne.
Więcej jednak ma pozytywnych elementów jak klimat niektóre elementy fabuły i postacie, które różnią się nie tylko fryzurami : )
Z niecierpliwością wyczekuję 3 ostatnich odcinków tej serii.
Suavek
CYTAT
hmm Suavek nie mam nic do Ciebie ale mam jedno moze glupawe pytanko jak ci sie tak nie podobalo to czemu siegnoles po nastepne odcinki??
Bo mam zwyczaj oglądania do końca tego co zacząłem. Gdybym tego nie robił nie miałbym żadnych praw do komentowania całości.
CYTAT
kilka swietnie ujetych walk
Kilka... reszta to świsty i mignięcia. A że walk jest dużo.. sama sobie dopowiedz.
CYTAT
ale czego chciec w koncu TO KRESKOWKA
Nie, to Anime. Różnica jest spora.
CYTAT
nie oczekuj,ze dostanie oscara...
Claymore na pewno nie. Wiele innych - owszem.
CYTAT
blah blah blah Suavek jest gupi bo nie lubi Claymore blah blah blah
Droga koleżanko, ludzie mają różne gusta i wymagania jeśli chodzi o każdą dziedzinę życia. Nie najeżdżaj łaskawie na mnie tylko z tego powodu, że nie podoba mi się anime, w którym Ty coś widzisz. W sumie to smutne, że nie potrafisz pojąć tak banalnej rzeczy i od razu porównywać ludzi do takich gówien jakim jest wspomniany kaczystan. Problem nie tkwi w mojej interpretacji anime ale w Twoim stosunku do innych. Zastanów się nad tym bo z takim nastawieniem daleko nie zajdziesz w życiu.
CYTAT
wiec nie stawiaj mu wymagan jak bys ogladal okaz sztuki nowoczesnej w galerii i nie stwierdzaj oczywistosci
Stawiam wymagania w odniesieniu do wielu obejrzanych dotychczas przeze mnie innych serii. A że Claymore wypada na ich tle blado... cóż...

Na Claymore narzekam raz, że nie spełniło moich oczekiwań, dwa, że samo w sobie nie ma wiele do zaoferowania. Owszem, ma to pozytywne aspekty ale biorąc pod uwagę, że ich ilość została przyćmiona wadami to właśnie o nich wspomniałem głównie. Gdybym miał w chwili obecnej wystawić Claymore ocenę to byłoby to 6/10. Nie jest to dno totalne ale nie jest to nic co w dzisiejszych czasach mogłoby się wywyższyć i osiągnąć sukces. Oglądając kolejne odcinki bardziej w oczy rzucają mi się oklepane schematy, kiepska fabuła i coraz głupsi bohaterowie niż szczątkowe przebłyski oryginalności. Sorry, ale dla mnie wzorem porządnego i przyjemnego anime jest chociażby Haibane Renmei. A jeśli chcę anime akcji to sięgam powiedzmy po Gundama - tam przynajmniej postacie i fabuła z reguły są świetne przez co otrzymuję dobrą mieszankę gatunkową. A Claymore? Laski, przemoc, walki... tyle. Niektórym to wystarcza, ja wolałbym czegoś więcej.
Ewcikson
po pierwsze nie jestem twoja kolezanka i wypraszam sobie familiarny ton
po drugie zaszlam w zyciu dalej niz tobie moze sie przysnic

po trzecie chodzilo mi o to bys nie generalizowal tego anime i wskazal tez jego zalety bo prawdziwa recenzja takowe wskazuje- dla ciebie jak sie wydawalo ma ono same wady (no chyba za cos dales te 6/na10 pkt:P) poza tym jak widze traktujesz anime jak forme sztuki dla mnie to czysta popkultura wszak pokemony to tez anime....(sztuka to, to bylo rowniez popularna- kiedy nie bylo telewizji... ale nie bede ci robic wykladow na temat roli i umiejscowieniu komiksu-w tym mangi- oraz jego historii w sztuce bo nie na tym rzecz polega...)

po czwarte nie wkladaj mi w usta slow ktorych nie napisalam...
CYTAT
blah blah blah Suavek jest gupi bo nie lubi Claymore blah blah blah
bo wcale nie twierdze ze jestes glupi kazdy ma prawo do wlasnego zdania i takie jest zycie mam prawo sie nie zgadzac z toba, jak ty masz prawo nie zgadzac sie ze mna ,a to ze mam inne zdanie wynika jasno z powyzszych postow

poza tym jak juz napisalam roznimy sie nie tylko zdaniem i podejsciem do swiata, bo ja patrze na swiat pozytywnie, a ty pesymistycznie i to jest tak charakterystyczna cecha Polakow, ze az niedobrze sie robi jak czytam kolejny post w tym stylu(stad ten Kaczystan:P), dlatego zareagowalam ostro i to nie mnie bedzie w zyciu ciezko, ale tobie bo z kazdym kolejnym kopem zyciowym bedziesz sie dolowal coraz bardziej... ja na szczescie mam to juz za soba tongue.gif

ale wroce do anime i claymore sam napisales, ze wymagasz od anime wiecej nie narzucaj innym swego zdania! moze ktos siegnie po to anime jako po dobra forme rozrywki i mu sie akurat spodoba , tak jak mnie?
Co w tym zlego? wszak rozrywka jest rozrywka i ludzi bawia naprawde rozne rzeczy jak np Borat lub Jas Fasola ,a jezeli chcesz pomyslec i pofilozofowac siegasz po memento lub almodovara - tak samo jest z anime jak chcesz komedii lub romansu siegasz po gto lub hana yori dango,a jezeli chcesz nawalanki to po dragonballa -film tez ma swoje gatunki! tak jak anime wiec jeszcze raz -Nie generalizuj!! I napisz rowniez to co ci sie podobobalo:P wiem ze czasem wady az tak przeslaniaja zalety, ze az trudno o tym pisac ...
A moze ty po prostu nie umiesz szukac pozytywow? hmm no coz tacy ludzie tez istnieja...
Zycze powodzenia...
Suavek
CYTAT
po pierwsze nie jestem twoja kolezanka i wypraszam sobie familiarny ton
Chyba lepszy takowy niż wrogi stosunek do ludzkości jaki Ty przejawiasz... "koleżanko"...
CYTAT
po drugie zaszlam w zyciu dalej niz tobie moze sie przysnic
Aż się o Twe ego uderzyłem wstając z krzesła...
CYTAT
po trzecie chodzilo mi o to bys nie generalizowal tego anime i wskazal tez jego zalety bo prawdziwa recenzja takowe wskazuje
Recenzję to ja napiszę gdy obejrzę całość. Póki co każdy kolejny odcinek jak już wspomniałem setki razy powoduje u mnie większą frustrację i zażenowanie aniżeli przyjemność oglądania. Więc jak niby mam pisać pozytywnie o czymś co ciężko mi polecić w chwili obecnej innym widzom?
CYTAT
poza tym jak widze traktujesz anime jak forme sztuki dla mnie to czysta popkultura wszak pokemony to tez anime
Czy teletubisie i dajmy na to dobry dramat też wrzucasz do jednego worka? Ja tak podchodzę do anime, że podobnie jak zwykłe filmy i seriale można znaleźć tu wiele gatunków. Nie można tego uogólniać. Zresztą sama potem to piszesz. Nie traktuję tego jak sztukę ale wymagam znacznie więcej niż przeciętny Bleachowy i Narutowy widz tej formy rozrywki.
CYTAT
kazdy ma prawo do wlasnego zdania i takie jest zycie mam prawo sie nie zgadzac z toba
Gdyby jeszcze forma tej niezgody była jakaś 'ludzka' to ok. Niestety zamiast kulturalnej wymiany poglądów ciągle widzę słowa krytyki i zniżanie mnie do poziomu gruntu tylko dlatego, że źle wypowiadam się o anime. Sorry, ale tak odbieram każdą Twoją wypowiedź, może warto się temu przyjżeć, hmm?
CYTAT
i to jest tak charakterystyczna cecha Polakow, ze az niedobrze sie robi jak czytam kolejny post w tym stylu(stad ten Kaczystan:P), dlatego zareagowalam ostro i to nie mnie bedzie w zyciu ciezko, ale tobie bo z kazdym kolejnym kopem zyciowym bedziesz sie dolowal coraz bardziej... ja na szczescie mam to juz za soba
Tylko po cholerę do każdej swojej wypowiedzi wklejasz tę całą nienawiść do Polaków? Po kigo grzyba te stałe porównania itd. TYLKO z tego powodu, że negatywnie wypowiadam się o anime? Znowu ciężko mi z krzesła wstać bo czyjeś ego mi wisi niebezpiecznie nad głową. Gdyby to wszystko miało tak naprawdę cokolwiek do rzeczy.
CYTAT
ale wroce do anime i claymore sam napisales, ze wymagasz od anime wiecej nie narzucaj innym swego zdania!
I kto to mówi...
Ja wyrażam swoją opinię. Jest ona moja, moja i tylko moja, ale wiem, że sporo ludzi może się z nią zgodzić lub też nie. Nikogo nie zmuszam, nie robię wokół tego afery, po prostu przedstawiam argumenty świadczące o denności Claymore. Ale co niektórzy nie potrafią tego dostrzec i z powietrza biorą jakieś wpływy miejsca zamieszkania... *cough*
CYTAT
moze ktos siegnie po to anime jako po dobra forme rozrywki i mu sie akurat spodoba , tak jak mnie?
Niech sobie sięga, mnie to nie obchodzi. Jeśli mu się spodoba to przynajmniej nie odbierze tego jako czas stracony.
CYTAT
a jezeli chcesz nawalanki to po dragonballa -film tez ma swoje gatunki! tak jak anime wiec jeszcze raz -Nie generalizuj!
Nawet wśród określonych gatunków anime można znaleźć różne pozycje o określonej głębi. Już bardziej podobał mi się o wiele prostszy dragonball - ze względu na postacie oraz choć trochę ciekawszą akcję. Wiele oglądałem anime gdzie jednym z głównych motywów była przemoc i strzelaniny/walki tak jak w Claymore, i jakoś ogół takiej serii przedstawiał się nie raz lepiej niż tutaj. Ot za przykład podam Gantz - przemoc, sporo strzelanin i wygibaśnych akcji. Brzmi znajomo? Ale w porównaniu do Claymore, Gantz potrafił zaskoczyć widza a także zaoferować interesującą fabułę oraz gamę charyzmatycznych bohaterów, którzy nawet gdy zginęli po upływie dwóch odcinków to widzowi było ich szkoda. A w Claymore? Większość mogłaby spokojnie zginąć jak dla mnie - ich oklepane historię mnie nie porywają.
Tak więc chyba (rrrrright...) rozumiesz, że nawet po anime akcji można oczekiwać czegoś więcej niż oferuje Claymore? A że oczekiwania nie zostały spełnione...
CYTAT
wiem ze czasem wady az tak przeslaniaja zalety, ze az trudno o tym pisac ...
No właśnie nie jestem pewien czy wiesz patrząc na wcześniejsze wypowiedzi...
CYTAT
A moze ty po prostu nie umiesz szukac pozytywow? hmm no coz tacy ludzie tez istnieja...
A czy znalezienie tych kilku pozytywów na tle marnej większości cokolwiek zmieni? Czy fakt, że wymienię ładną kreskę, dobrą muzyką i parę przebłysków oryginalności w Claymore zmieni jakoś mój stosunek do tego anime? Nie sądzę.

Tylko dlaczego mam wrażenie, że gadam do ściany... no ale w końcu jestem "be", "fe" i w ogóle paskudnym Polakiem, więc to chyba naturalne. Shame on me... ojej ojej ;p
Ewcikson
Mam nadzieje ze juz opatrzyles rany, bo jak na mezczyzne to calkiem slabiutki jestes... i
CYTAT
Tylko dlaczego mam wrażenie, że gadam do ściany... no ale w końcu jestem "be", "fe" i w ogóle paskudnym Polakiem, więc to chyba naturalne. Shame on me... ojej ojej ;p
sam to napisales:P

wracajac do tematu tak szczegolnie dramat antyczny wrzucilabym do worka popkultury jak teletubisie i pewnie nawet nie masz pojecia dlaczego i proponuje ci powrot do szkoly, bo twoje argumenty zamiast mnie denerwowac raczej rozsmieszaja...Moje Ego no coz zawsze myslalam, ze to faceci cierpia na jego przerost ( co widac w twych postach - chyba trafilam w czuly punkt, bo pieklisz sie jakby cie na ruszcie przypiekali:P)

wracajac do claymore zabolalo mnie, ze o anime o ktorym slyszalam same pozytywy i prawde mowiac znalazalam w nim cos interesujacego, nie bylo tu ani jednego pozytywnego postu jesli nie widzisz w tym nic dziwnego to mi Cie zal, bo obiektywnie piszac dla kogos z zewnatrz kto czyta wasze posty i chce sobie wyrobic zdanie czy siegnac po to anime czy nie , z gory je skresli bo ty i koledzy daliscie taka opinie-dlatego zarzucam ci nieobiektywnosc i nierzetelnosc i wciaz nie wiem za co dales te 6 pkt... moze w koncu odpowiesz? Bo przeciez wg Ciebie to anime to szmira chyba, ze sie pomyliles i nie warto nawet tych 6 pkt dawac,no to wtedy nie mamy o czym dyskutowac...
Tohma
Powiem krótko - o gustach się nie dyskutuje. Koledze się nie podoba, spoko. Ewciowi się podoba, spoko. Mi się bardzo podoba i jest cool. Przynajmniej być powinno...
Suavek
Ech, chłop swoje baba swoje.

CYTAT
Mam nadzieje ze juz opatrzyles rany, bo jak na mezczyzne to calkiem slabiutki jestes...
CYTAT
proponuje ci powrot do szkoly, bo twoje argumenty zamiast mnie denerwowac raczej rozsmieszaja
CYTAT
Moje Ego no coz zawsze myslalam, ze to faceci cierpia na jego przerost ( co widac w twych postach - chyba trafilam w czuly punkt, bo pieklisz sie jakby cie na ruszcie przypiekali:P)
CYTAT
mi Cie zal

...and so on...
Szkoda, ze taka ilość ludzi dzisiaj używa for dyskusyjnych do podbudowania swojej osoby. Nic człowiek niestety na to nie poradzi. Ale ok, jeśli czujesz się dzięki temu lepiej to ulżyj sobie, mnie to nie rusza specjalnie, dzisiaj to norma niestety.
CYTAT
sam to napisales:P
Nope, tylko skracam to co Ty wypociłaś dotychczas. Bo jak inaczej nazwać dyskusję, która do niczego nie prowadzi jak nie gadaniem do ściany? Chociaż nie, źle, ściana przynajmniej wysłucha i nie rzuci się na ciebie po każdej wypowiedzi.
CYTAT
bo twoje argumenty zamiast mnie denerwowac raczej rozsmieszaja...
Ależ moje argumenty nie miały Cię denerwować tylko przemówić do rozumu. Chociaż miło, że zapewniły Ci trochę rozrywki, jakiś pozytywny aspekt. Co prawda nie takie było zamierzenie ale gdy się ma problemy ze zrozumieniem banalnych rzeczy to różnie można odbierać czyjeś wypowiedzi.
CYTAT
co widac w twych postach - chyba trafilam w czuly punkt, bo pieklisz sie jakby cie na ruszcie przypiekali:P
W moim odczuciu jak na razie to Ty tutaj dajesz upust emocjom.
CYTAT
nie bylo tu ani jednego pozytywnego postu
Gdybyś w końcu się postarała i poczytała trochę ze zrozumieniem aniżeli z klapkami na oczach, to byś zauważyła, że i ja się z początku wypowiadałem pozytywnie o Claymore. Oglądając jeden odcinek co tydzień starałem się komentować, ale niestety im dalej tym gorzej.
CYTAT
jesli nie widzisz w tym nic dziwnego to mi Cie zal
Ależ niepotrzebnie, choć nie widzę w tym nic dziwnego. Logicznym przecież jest, że (blah blah blah) każdy ma swój gust. Osobiście na Claymore się zawiodłem więc przedstawiłem tego powody. Ty natomiast coś w tym anime widzisz więc zakładając, że stworzyłaby się kulturalna dyskusja, uzupełniłabyś wcześniejsze wypowiedzi przyzwoitą argumentacją a nie jak krytyką krytyków ;>. Tym samym osoby trzecie przeczytałyby parę postów negatywnych, parę pozytywnych i same zadecydowały czy jest to coś czego oni poszukują.
CYTAT
wciaz nie wiem za co dales te 6 pkt... moze w koncu odpowiesz?
A może zerkniesz do wcześniejszych postów? Przede wszystkim dobry początek i rozbudowanie akcji, które kojarzyło mi się z anime Blue Gender (b.dobre). Potem zmiana czasu akcji i ukazanie postaci Teresy oraz wzajemnych relacji z Clare. Dodam oczywiście do tego bardzo dobą muzykę (świetny ending), ładną kreskę oraz chwilami przebłyski oryginalności. Starczy? Dalej czytajcie sobie wady gdyż one dominują.
CYTAT
Bo przeciez wg Ciebie to anime to szmira chyba, ze sie pomyliles i nie warto nawet tych 6 pkt dawac,no to wtedy nie mamy o czym dyskutowac...
Nie mam zwyczaju oceniać anime w standardach "fajne" lub "nie fajne". Gdyby tak było to nie cackałbym się z oceną dziesięciostopniową. Mimo wszystko oceniam anime pod wieloma względami. U mnie w przyjętej normie 6/10 to ocena, którą daję anime z pozoru niezłym, ale w których ilość wad dominuje nad zaletami czyniąc je raczej mało godnymi uwagi. Ktoś jak widać może się tu dopatrzyć większej głębi lub też nie ma dosyć oklepanych w setce innych serii motywów więc i odbiór będzie u niego lepszy.

Mam nadzieję, że wyraziłem się dostatecznie jasno i wystarczająco zrozumiale dla każdego czytelnika? Czy nadal jakieś pretensje lub wątpliwości co do mego stosunku do Claymore są? ;>
Zarathustra
Odcinek 24 całkiem odbiegł od mangi, jak dla mnie kaszana mogło być fajnie a będzie pewnie jakieś głupie sklecone inne zakończenie : (
Jeszcze dwa epizody, obym się mylił ale chyba nic na to niewskazuje.
Suavek
Moje wrażenia po 24 odcinku

Niestety głupota tego epizodu mnie przerasta... Ale przyznam, że mnie Zarathustra zaciekawiłeś jeśli faktycznie zakończenie mangi jest inne.

Spoilery Ep.24
Ciekawi mnie, który poziom SSJ osiągnęła już Claire ;>. Motyw z Priscilią (whatever) wywoływał u mnie odruch wymiotny - taki typowy oklepaniec. Ciekawe teraz jak szybko Raki dotrze do tego wulkanu aby przemówić obu laskom do rozumu. Oczywiście w międzyczasie wtrącą się do zamieszania demony oraz cała organizacja, która pewnie z nimi współpracuje (lub coś w tym rodzaju co by tylko dobrzy nie byli). Tak czy inaczej pewnie znowu love power zwycięży nad ostateczną przemianą głównej bohaterki. Chciałbym się w tej kwestii mylić, przyznam szczerze...
A samo anime coraz bardziej przypomina DB - marnowanie czasu ekranowego na bzdury (ładowanie energii, ciachanie, krzyki itp.) a znikoma ilość poświęcona na dialogi i lepsze ukazanie akcji.
Oj chciałbym być mile zaskoczony za tydzień i dwa... chciałbym...
Zarathustra
Tu jest manga, zainteresowani niech lukną i zobaczą jak to powinno wyglądać:
http://anip.homeunix.com:81/onlinereading/...ymore11_071.jpg
Przejrzyjcie 60 stron gdzie jest ukazana ciekawa rozmowa w organizacji a potem wejście numerów 1 i 2 w organizacji noszących czarne stroje
Nie należy tego traktować jako spojlera bo to wogóle już inna historia.
Suavek
Nareszcie koniec. Pozostaje mi tylko zadać jedno konkretne pytanie:

WTF??!!

SPOILERY

Nie spodziewałem się rewelacji po końcówce serii, ale to co zobaczyłem w odcinku 25 i 26 mnie po prostu zażenowało. Walka, walka, walka... o ile świsty i przebłyski można walką w ogóle nazwać... Clare SSJ-10 vs Priscilla SSJ, sterta marnych krzyków, ładowania energii, ciągłego przekraczania już setki razy przekroczonego poziomu mocy itd.
Ok, nie to jest najważniejsze w anime, a przynajmniej ja oczekuję czegoś więcej. A co dostajemy? Nic zaskakującego - oczywiście Raki i Jeanne pchają się w środek zamieszania aby uratować Clare przed ostateczną przemianą. A biorąc pod uwagę jak mocno ranna była Jeanne przez parę ostatnich odcinków, logicznym było, iż zginie.
Ta scena jeszcze ujdzie w tłoku jak dla mnie. Wyreżyserowana była całkiem nieźle i poza faktem, że nie zaskakiwała specjalnie to było ok. Ale w takim razie co się stało z Priscillą i inwazją demonów? Co z organizacją i pozostałymi, czołowymi Claymore? Co z resztą potworów, które miały toczyć ze sobą wojnę? Tego nie wiedzą nawet najstarsi górale, chyba, że czytali mangę z alternatywnym przebiegiem akcji. No sorry, nawet jeśli twórcy chcieli jakoś inaczej zakończyć anime to mogli wymyślić coś lepszego niż zostawiać widza z takim cliffhangerem. Naprawdę wolałbym zobaczyć jakieś sensowne zakończenie historii niż przez kilka odcinków patrzeć na te wszelkie "błyskawiczne" walki czasem uzupełnione wzniosłym-inaczej dialogiem.

Ech... może się robię zbyt wymagający z wiekiem. Zaczynając oglądanie Claymore robiłem sobie długo nadzieję na jakieś ciekawe Fantasy, oryginalną fabułę, porządne postacie itp. (ciągle po głowie łaził mi Lodoss War czy coś takiego). Im dalej niestety tym bardziej odnosiłem wrażenie, że oglądam Dragonballa z mieczami i blond laseczkami. Brakowało mi tylko ataków niszczących połowę planety. Biorąc pod uwagę start serii, oraz ogólny potencjał fabularny uważam, że mogło być z tego naprawdę coś. Tymczasem zadowolą się głównie fani prostych sieczek, gdyż fabularnie anime do niczego naprawdę nie prowadzi. Zastrzeżenia mam także do występujących postaci, bo prawdę mówiąc porządnie rozwinięte zostały jedynie Teressa, Clare i trochę Raki. Cała reszta laseczek (przynajmniej te co nie zginęły równie szybko co tzw. Red-Shirty w Star Treku) po prostu była i jedyne co wprowadzały to naiwna przyjaźń i walka za przyjaciół. Szkoda tylko, że jakoś niezbyt czułem tę całą wzniosłość...

Skłamałbym mówiąc, że anime było beznadziejne. O takich kwestiach jak kreska i muzyka wypowiadać się nie będę gdyż stoją one na przyzwoitym poziomie (szczególnie na tle innych komercyjnych produkcji dzisiaj). Za plus mogę zaliczyć pozornie ciekawą i interesującą fabułę (przynajmniej na początku) oraz pojedyncze ciekawe wątki (też się o dziwo zdarzały). Moim zdaniem anime miało wysoki potencjał, który niestety został zmarnowany na rzecz kiepskich nawalanek. Ja rozumiem, że taka tematyka (podobnie jak mechy czy inne fantasy) i logiczne, że bić się muszą, no ale ludzie - trochę umiaru! Tyle powstało niezłych serii potrafiących świetnie połączyć ciekawą fabułę z dobrymi postaciami i efektowną walką. Dlaczego więc Claymore musiał pójść w przeciwnym kierunku ze swoimi "niewidocznymi" atakami i innymi super sayanami?
Widocznie oczekiwałem czegoś więcej...

Nic to, na AniDB leci 6/10. Nie było tragicznie, nie nudziłem się podczas oglądania, ale mogło być lepiej. O wiele lepiej...
Zarathustra
Ciekawiło mnie jak mocno pokaleczą jeszcze to anime ale jakoś im to zakończenie tak jakoś-takoś wyszło Chociaż śmierć Jeane powinna nastąpić jeszcze w mieście po pokonaniu Rigardo
Gdyby niespaprali 4 ostatnich odcinków dałbym 8+/10 (biorąc pod uwagę, że akcja by była wzięta wiernie z mangi czyli Clare i reszta podczas walki w Piecie zakończyła by swój występ trzymając do następnego sezonu widza w niepewności czy zginęły a na scenę wkroczyła by mocna ekipa w postaci numeru 1 i 2 w organizacji plus ciekawy wątek z Raphaelą i jej siostrą która naparza się z Easleyema tak daję 7+ za epizody od 1 do 22, które trzymają się dość wierne mandze ale za ostatnie 4 odcinki wystawiam 5-
Zakończenie wskazuje, że walną 2 serię bo w sumie mogli by pociągnąć fabułę z mangi z drobnym wyjątkiem bo co tam wogóle robi Raki on się niepokazuje nawet kiedy akcja skacze potem 7 lat do przodu i Clare po tym okresie szkolenia się razem z ocalałymi z Piety pragnie wyruszyć go odszukać
Bardzo się nakręciłem na Claymore'a i nie mam pojęcia co kolesiom w studio odbiło aby tak pozmieniać fabułę pod koniec
estel
Tak jak pisze suavek. 6/10 to sprawiedliwa ocena dla tego anime. Nic nadzwyczajnego.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.