Ciekawy koncept na gre. Ja tu widze mieszanke Ojca Chrzestnego i GTA. Albo wyjdzie z tego dobra kalka dwu spomnianych tytułach, albo crap.
Ja bym potraktował tą grę jak ciekawostke, a nie potencjalny hit. Bo potencjalnym hitem był kiedys "Prosoner of War", a okazał sie jedynie ciekawostką. Nie wiem dlaczego, ale intuicja mi podpowiada, ze nic zt ego nie wyjdzie.

Niektóre fragmenty gameplay'u, nie napawaja optymizmem. Sobotazysta w pewnym momencie podbiega do zolnierza, i zaczyna sie z nim bić. Zołnierz ten, jak na zołnierza zachowuje sie dzwinie. Zamiast wycignac pistolet, czy karabin, ewnentualnie wszczac alarm, w nienaturalny sposob przechodzi w tryb "walki bokserskiej" (no chyba, z jest niespełnionym bokserem). A najzabawniejsze jest to, ze stojacy obok drugi żołdak, robi to samo. What's going on? This is next-gen experience!?