to było połaczenie dzikiego zachodu z s-f...jeździli na takich jakby koniach grawitacyjnym unoszących się nad ziemią...a na końcu główny bohater zamienił się w panterę a główny zły w czaszkę i coś tam się ścigali...była tam też postać żeńska której ojca zabili (tego nie jestem pewien) był też tam motyw jakiegoś "szamana" który wyzwolił jakieś moce w głównym bohaterze,
ten szaman siedział na takie górze w kanionie pod skałą w kształcie głowy jastrzębia czy orła...i jak Ci źli puścili przez wąski kanion przywiązanego(do tego konia grawitacyjnego
) głownego bohatera,to się rozbił i ten szaman go znalazł i leczył po czym wyzwolił z niego jakieś moce(pantery chyba) sorki że ta łopatologicznie tłumacze ale przyminam sobie to jak przez mgłe...będę bardzo wdzięczny za pomoc
( w graczowisku natłukłem trochę ojro,dam wszystko 40 000
EDIT: przypomniałem sobie jeszcze ze główny bohater badz ktoś inny bawił się zapałkami/wykałaczką w ustach......statki były zasilane na jakiś minerał rzadki minerał( jakiś kryształy coś takiego)
GłOWNY BOHATER PRZYLECIAł na tamta planete żeby zostać szeryfem,bo wczesniejszych zabił ten zły (tego jestem prawie pewien na 100%)
jesli to ktoś ogladał to napewno po tym co napisałem sobie skojarzy
P.S he-man to napewno nie jest:)
P.S2 moderatorów proszę o nie kasowanie tematu,wiem ze temat nie jest na to forum,ale szukałem juz wszędzie odpowiedzi i nie mogę jej uzyskać
pozdro
EDIIIIIT 2 : wspaniały człowiek:Klamot znalazł dla mnie nazwe tego
