Oj...
Burnout 3:
-Bardziej kolorowy klimat
-Zróżnicowanie tras, słoneczne miasto, europa zimą, jakieś egzotyczne miejscówki
-zupełnie inny feeling
-po równo wyścigi i rozwałka
-lepszy road rage i eliminator
-boski OST
Burnout Revenge:
-industrialny klimat
-wiele, ale mało zróżnicowane trasy
-rozwalająca grafika
-fajny tryb crash
-świetny design wozów
-bardziej rozwałka niż wyścigi
-brak trybu single race
-zajedwabisty model rozwalania się wozów
-możliwość "zbijania" aut jadących w tym samym kierunku(jedni uznają za + drudzy za -)
Polecam najpierw zasmakować Burnout 3: Takedown, porządnie go wymęczyć a potem zabrać się za majstersztyk zwany Burnout Revenge. Wiesz, musisz wiedzieć czy chcesz się ścigać w kolorowych klimatach trójki czy po tłocznych miastach Revenge'a... Najlepiej pograj w obydwie i sprawdź co Ci bardziej odpowiada. Jedni uważają za lepszą 3, ja uważam za minimalnie lepszą 3... Obie gry jakby się uzupełniają. Najlepiej weź obydwie, jak musisz jedną wziąć to chwytaj Revenge'a. To jest esencja Burnouta. Jak chcesz się pościgać to nie, nie bierz 3, bierz co innego a'la ToCA czy GT.
I to tyle

.