No to był rzeczywiście chyba najciekawszy odcinek do tej pory, beznadziejny wątek Petera zaczął nabierać powoli jakiegoś sensu, a i kilka innych rzeczy się powoli rozwiązywać. Poprzednie epy trochę się ciągnęły, a ten pędzi jak szalony, co prawda to nic złego jak się go ogląda, ale może pozostać niedosyt przy następnych jak akcja znowu straci tempo. No i ta końcówka mocna.
Odcinek swietny, ciekawy, ciagle cos sie dzialo, nawet sie nie zorientowalem kiedy byl juz koniec

Faktycznie koncowka jest mocna, nareszcie mam uczucie, ze nie moge sie doczekac nastepnych odcinkow. No i watek z Claire nareszcie sie troche rozwinal, bo nudny byl ;/
Ja też jestem pod wrażeniem - świetne tempo, wiele zaskakujących momentów (z tym ostatnim na czele) i ciekawe furtki do dalszej części serialu. Pierwsza seria była skonstruowana niczym przysłowiowy cep, tu jest sporo niespodzianek i niewiadomych. Oby w tym kierunku szła ta seria.
9/10
Widać, że drugi sezon jest bardziej przemyślany od pierwszego i ogólnie póki co sprawia lepsze wrażenie. Ostatni odcinek świetny - masa zwrotów akcji, szybkie tempo, ciągle coś się działo...
Ostatnia scena niemal zwaliła mnie z fotela. Naprawdę nie mogę doczekać się spotkania Kensei'a z Hiro w teraźniejszości.
ale mozemy tez przyjac taka mozliwosc ze
wydostal sie z tamtej zadymy i wcale nie zginal z reki hiro, albo ze dopiero ma zamiar wyruszyc
i to moga byc niezle jajca
tak czy siak czekamy...
Pewnie, wszystko wskazuje na to ze sie wydostał.... No moze wszystko oprócz zwęglonych zwłok w zbroi, które leżą tuz obok hełmu, który znalazł Hiro w miejscu, w którym nastapiła eksplozja.
Adam Monroe aka Takezo Kensei jest nieśmiertelny - znaczy, że się nie starzeje (nowość), posiada moc regeneracji (Claire) i leczenia (Linderman). W scenie w nowym epizodzie kiedy
Peter przechodzi do celi Adama i mówi mu, że nie wygląda na 400 lat, wyraźnie można wywnioskować , że on po prostu przeżył tyle czasu, aż do obecnych czasów.
I jeszcze jedno, w przeciwieństwie do Prison Breaka, kolejny epizod za tydzień
Nareszcie wyjaśniono co się działo po zakończeniu pierwszego sezonu, bo do tej pory było sporo niewiadomych... No nic, trzeba cierpliwie czekać na kolejny ep już za tydzień

.
CYTAT(Młody @ 14 11 2007, 11:42)

i leczenia (Linderman)
W którym momencie Adam użył mocy leczenia? On tylko
dokonał transfuzji swojej krwi do ciała Nathana, a dalej wszystko poszło zgodnie z naturą
Ep 7
Wreszcie jakiś ciekawy, zaskakujący, dający spore nadzieje na powrót serialu do formy odcinek. Zaczyna się COŚ dziać. Wątki Suresha, Claire i Petera ładnie się rozkręcają i dają nadzieje na mocniejsze kulminacje niż słabe sceny finałowe w pierwszej serii, jeszcze tylko żeby tak jakoś zgrabnie pociągnąć wątek Sylara który do tej pory był spychany na dalszy plan i będzie supcio. Prawdziwa tożsamość Monroe'a mnie ścięła, spodziewałby się ktoś że tak daleko pociągną tą niby nic nie znaczącą postać?. Mam nadzieje że pomiędzy nim i Sylarem wywiąże się na końcu jakaś walka.
Aha, teraz już chyba nikt nie ma wątpliwości kto sprzątnie Benneta .
nie przestaje wierzyc ze adam monroe jest jednak tym goodguyem, a to ze stanal do walki z hiro to juz pewnie dawno o tym zdazyl zapomniec... i nie musialo to swiadczyc o tym ze adam byl do cna zly...
ale jestem ciekawy czy dojdzie do ich spotkania w present times...
Do spotkania dojdzie na pewno. I raczej nie będzie to wesoły piknik. Ciekaw jestem jaki sku,rwiel zrodził się z Kenseia w ciągu tych całych setek lat podczas których dusił w sobie nienawiść do Hiro. Hiro zabrał Adamowi Yaeko, Adam zabił Hiro'wi ojca. To nie może się skończyć hepi-endem.
nie wiadomo na stowe ze to kensei zayebal starego Nakamure...
or am i missing something????
No na 100% to nie, ale gdzieś tak na 99% chyba będzie? Przypomnij sobie rozmowe Bob'a z Nathanem kiedy było mówione że więzionemu Adamowi udało się uciec i teraz mści się na członkach rady. Możliwe że to był jakiś jego sługus, ale dla mnie to jeden chu,j bo tak czy siak zabił z polecenia Adama.
o-ku-r-wa,
tyle mam do powiedzenia na temat Heroes s02e09.
przepraszam ze moja wypowiedz bedzie bardzo krotka, ale:
JA PIERDZIELE!!!!!!!!!!!!!!!
WIEM, ZE NIEKTORZY SIE WYPOWIEDZA ZE TO SERIAL DLA DZIECI, ALE FABULA MNIE NISZCZY DOSZCZETNIE...
fabula sie zaczyna fajnie zazebiac i powoduje opad pyska...
nawet nie dyskutuje...
Ja też jestem pod olbrzymim wrażeniem. Trzeci z rzędu odcinek na niesamowicie wysokim poziomie. I poruszający, o ile mogą być poruszające amerykańskie seriale - ostatnio takie emocje miałem przy drugim sezonie Prisona

A ostatnia scena zjada nerki.
Goldi69-PL-
22 11 2007, 14:20
dziwne ze juz pol sezonu mija a Sylar cos dojechac do US nie moze, mogli by szybciej watek tego rodzenstwa pociagnac, a i tej malej czekolady co sie szybko uczy
CYTAT(Goldi69-PL- @ 22 11 2007, 14:20)

dziwne ze juz pol sezonu mija a Sylar cos dojechac do US nie moze, mogli by szybciej watek tego rodzenstwa pociagnac, a i tej malej czekolady co sie szybko uczy
Jak się ma serial z taką ilością ciekawych postaci, to trudno żeby jednocześnie ciągnęli wszystkie możliwe wątki, szczególnie że te są (raczej) mało ważne.
CYTAT(ghost_spike @ 20 11 2007, 13:34)

o-ku-r-wa,
tyle mam do powiedzenia na temat Heroes s02e09.
CYTAT(Masorz @ 21 11 2007, 00:02)

JA PIERDZIELE!!!!!!!!!!!!!!!
WIEM, ZE NIEKTORZY SIE WYPOWIEDZA ZE TO SERIAL DLA DZIECI, ALE FABULA MNIE NISZCZY DOSZCZETNIE...
Chętnie dołącze się do łańcuszka iście poetyckich ku-rw i innych ja-pier-dol-niczek, jak do tej pory ep.9 jest najlepszym odcinkiem z całej drugiej serii. Cały czas coś się dzieje, swoją rolę odgrywa prawie każda ważna postać (oszczędzono nam wątków Sylara i Czekolady, uff), wreszcie następuje finał tego co jest przedstawione na obrazie...i choć jakoś specjalnie mnie to nie poraziło (
było oczywiste że tak to się skończy ) to jednak ostatnia scena mnie zabiła. Miejmy nadzieję że teraz już każdy odcinek będzie równie emocjonujący.
Dark_Slide
24 11 2007, 17:56
CYTAT(Goldi69-PL- @ 22 11 2007, 14:20)

dziwne ze juz pol sezonu mija a Sylar cos dojechac do US nie moze, mogli by szybciej watek tego rodzenstwa pociagnac, a i tej malej czekolady co sie szybko uczy
Raczej chciałeś powiedzieć końcówka sezonu, bo 2 sezon z powodu strajku scenarzystów jak więszkość seriali została skrócona do 11 odcinków. Sylar dojedzie już w kolejnym odcinku
jestem wlasnie po 10ym epku i moge smialo stwierdzic ze byl rownie zayebisty jak poprzednik.
moze nie bylo zadziwiajacych odkryc co do personaliow ale caly czas cos sie dzialo i serial trzyma poziom.
co jest smieszne to to, ze jednej akcji z trailera do tego epa wogole tu nie bylo

chodzi mi o
Hiro trzymajacego miecz na szyi Petera tak ogolnie 8/10
A za tydzień ostatni odcinek ... Wielki finał przed nami ;]
Chyba ostatni przed dłuższą przerwą, czy to ja czegoś nie wiem? I tak przy okazji, kiedy zobaczymy 12. odcinek?
Dark_Slide
1 12 2007, 13:05
Przez strajk scenarzystow drugi sezon zostal skrocony do 11 odcinkow. Nie wiadomo jak wszystko potoczy sie dalej, na pewno bedzie 3 sezon.
11 odcinek rzeczywiście był ostatnim odcinkiem drugiego sezonu. Podtytuł trzeciego to "Villains" czyli po prostu badguye i skupi się znowu głównie na Sylarze, który odzyskał moc; na tej całej organizacji, która zabiła Nathana chcącego ujawnić, że istnieją ludzie with extraordinary abilities i na Peterze rządnym zemsty.
Mnie się podobał ostatni chapter.
Tylko ile teraz czeka nas czekania na nowe odcinki?
zastanawia mnie jedna rzecz skad Adam zna Hiro bo mowi ze byl on kiedys jego przyjecielem... kiedy Hiro cofnal sie o 400 lat zmienil historie ale w innym "swiecie rownoleglym" (niewiem jak to nazwac)
w Hirosach jednak nie istnieja swiaty alternatywne tylko jedna os czasu...
Ależ ten serial zszedł na psy.... beznadzieja jednym słowewm.
Ostatni odcinek ssa, ale to zapewne ze względu na ten popier.dolony strajk. Strasznie słaby cliffhanger, płytkie rozwiazania wątków.
CYTAT(signap @ 4 12 2007, 16:12)

zastanawia mnie jedna rzecz skad Adam zna Hiro bo mowi ze byl on kiedys jego przyjecielem... kiedy Hiro cofnal sie o 400 lat zmienil historie ale w innym "swiecie rownoleglym" (niewiem jak to nazwac)
Jak alternatywna? Hiro cofnął się o 400 lat wcześniej, poznał Takezo, trochę naskrobał i wrócił, a tymczasem (

) Takezo aka Adam przeżył te 400 lat.
Mógłbym nawet stwierdzić, że gdyby Hiro nie poznał Adama te paręset lat wcześniej, to obecnie nie byłoby takiego Adama chcącego rozprzestrzenić wirus.
Zauważmy, że pierwsze jakiekolwiek zmianki o Adamie w czasach obecnych pojawiły się dopiero po powrocie Hiro. I nagle okazało sie, że istnieje jakiś Adam Monroe, który już próbował ukraść wirus, a potem siedział w więzieniu Firmy.
Choć fakt, trochę to sie gryzie

, ale tak to już jest z zabawami z czasem.
Mnie trochę rozśmieszył fakt, że Peter tak się wysilał żeby sejf rozwalić... Jak gdyby nie mógł przez te drzwi przeniknąć ; )
CYTAT(Prude @ 4 12 2007, 23:33)

Mnie trochę rozśmieszył fakt, że Peter tak się wysilał żeby sejf rozwalić... Jak gdyby nie mógł przez te drzwi przeniknąć ; )
I co by mu to dało, jak nie wiedział gdzie jest wirus ? To jest logiczne, że Adam musiał tam wejść, a jak wiesz Monroe nie miał umiejętności przenikania przez ściany/drzwi.
Wcale nie musial ich miec ;] Pamietasz jak wyszli z wiezienia? Adam chwycił sie ramienia Peter'a i razem przeszli przez sciane - faktycznie, motyw z sejfem jest dziwny..
Goldi69-PL-
5 12 2007, 13:41
moze jak kule w COD4 nie przez wszystko moze przejsc ;)
Teraz pewnikiem Nathan'owi wsztrzykną krew Clair i będzie żył dalej. A matka będzie pokutować do końca życia za zdradę. Peter powstrzyma Sylar'a jako najpotężniejszy z debeściaków. Problemem może być laska z wirusem a'la The X Files. Pewnie ona w trzecim sezonie będzie głównym zagrożeniem.Siakoś tak za szybko, zbyt wiele niewiadomych (pierwszy sezon zostawił ich zdziebko mniej) i czekaj teraz tnąc się każdego dnia.
Chciałbym by te beznadziejne seriale nie trzymały tak mocno w napięciu

. Jestem pewien, że macie to samo odczucie.
tylko jak Hiro teleportujac sie do trumy zmiescilby sie

bo pokazywali ze teleportuje sie w takiej pozycji w jakiej zaczac
87pizol87
8 12 2007, 12:14
Szkoda że ten sezon się tak szybko skonczył przez te strajki.
Ciekawe czy Peter ożywi Nathana?
I co się stanie z Niki? Mam nadzieje, że nie umarła.
a ja mam nadzieje ze umarla bo w tym sezonie byla taka nijaka... i ksad kurde ona sie nauczyla przechodzic przez sciany???? to jeden z powazniejszych bledow finalowego epizodu
87pizol87
9 12 2007, 10:56
CYTAT(Masorz @ 9 12 2007, 04:54)

a ja mam nadzieje ze umarla bo w tym sezonie byla taka nijaka... i ksad kurde ona sie nauczyla przechodzic przez sciany???? to jeden z powazniejszych bledow finalowego epizodu
Tak naprawde to nie widzialem aby przechodzila gdziekolwiek przez sciane, ale musialbym sie lepiej przyjrzec ?
CYTAT(87pizol87 @ 9 12 2007, 10:56)

CYTAT(Masorz @ 9 12 2007, 04:54)

a ja mam nadzieje ze umarla bo w tym sezonie byla taka nijaka... i ksad kurde ona sie nauczyla przechodzic przez sciany???? to jeden z powazniejszych bledow finalowego epizodu
Tak naprawde to nie widzialem aby przechodzila gdziekolwiek przez sciane, ale musialbym sie lepiej przyjrzec ?
no to sie drogi kolego przyjrzyj w momencie gdy
ona wchodzi do tego plonacego domu, no wlasnie ale jak wchodzi??? PRZENIKA PRZEZ DRZWI!!! i wszystko jasne...
Jak ona tam przecież normalnie drzwi otwiera i wchodzi do środka. Naprawdę, rzuć tego konia, bo oślepniesz
87pizol87
11 12 2007, 20:33
CYTAT(Lipa @ 5 12 2007, 07:07)

CYTAT(Prude @ 4 12 2007, 23:33)

Mnie trochę rozśmieszył fakt, że Peter tak się wysilał żeby sejf rozwalić... Jak gdyby nie mógł przez te drzwi przeniknąć ; )
I co by mu to dało, jak nie wiedział gdzie jest wirus ? To jest logiczne, że Adam musiał tam wejść, a jak wiesz Monroe nie miał umiejętności przenikania przez ściany/drzwi.
Mogli we dwójke przejść przez ściane i to było pokazane jak uciekali razem z primatech paper. I to byl odcinek w ktorym adam przypominal peterowi jak sie poznali.
rkBrain
18 01 2008, 21:13
Ja przestaje oglądać. Po tym strajku wszystko zostało ucięte i niedokończone. Większość wątków, jak na przykład powrót Sylara, w sezonie drugim to porażka. Rozumiem, że serial kręcono w komiksowej konwencji ale rodzina Bennetów przekroczyła granicę. Tak karykaturalnych postaci już dawno nie widziałem. Pierwszy sezon dostał kredyt zaufania. Pomimo słabego zakończenia ludzie nadal go oglądali bo jako całość był świetny. Drugi sezon to zupełnie inna sprawa. Oglądając człowiek ma nadzieje, że dany odcinek to tylko wypadek przy pracy. Problem w tym, że kolejne prezentują ten sam bądź gorszy poziom. Ostatni odcinek jest najlepszy dzięki goniącym terminom. Po prostu wszystkie najważniejsze i najciekawsze wątki musiały zostać zakończone. Szkoda bo Krystyna Dzwonek narobiła sporego bałaganu.
bedzie jeszcze heroes bo juz trace nadzieje?
oficjalnie jst zapowiedziany 3 sezon, na jesieni.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.