QUOTE(lukasz @ 11 01 2007, 09:30)

widać nie znasz lepszych horrorów o ciężkim klimacie takim siadającym na psyche itd;]
Czyli jakich?
QUOTE(Mejm @ 11 01 2007, 13:29)

QUOTE(lukasz @ 11 01 2007, 09:30)

widać nie znasz lepszych horrorów o ciężkim klimacie takim siadającym na psyche itd;]
Czyli jakich?

z mainstreamu ,że tak powiem to lśnienie napewno lepsze,lokator napewno też.ciezki klimat ma harry angel ale to ciezko nazwac horrorem.za to juz takie filmy jak all night long napewno.
widzial kto smoze cos z tej listy: MALFIQUE, The Ordeal, Sheitan, DIABOLIQUE (1955) ? dobre?
STRETCH
12 01 2007, 05:37
QUOTE(lukasz @ 11 01 2007, 10:30)

hehe podoba mi sie ton twoich postów.zawsze jako oświecony w nich występujesz ze znajomością prawdy.
ja ci mówie ,że egzorcysta to jest bajka dla grzecznych dzieci i widać nie znasz lepszych horrorów o ciężkim klimacie takim siadającym na psyche itd;]
to byla raczej wypowiedz przeciwko mnie niz na temat. "oswiecony ze znajomoscia prawdy" - dobre.
wszystkei moje wypowiedzi sa IMO. nie podnosze glosu, nie probuje nikogo obrazic. jesli wedlug ciebie egzorcysta jest slaby to spoko. nie bede pisac "lepiej przyznaj *%&* ze jest dobry bo cie %$&*". dla mnie ten horror jest najlepszy i najbardziej kultowy. to wlasnie ten zrobil na mnie najwieksze wrazenie. ja mam twarda psyche i ZADEN film nie jest w stanie "siasc" na niej bardziej niz prawdziwe zycie. film pozostanie filmem, wymyslem autora ktorym rownie dobrze moge byc ja lub ty. nie wiem co miala na celu twoja wypowiedz.
QUOTE(lukasz @ 11 01 2007, 22:50)

z mainstreamu ,że tak powiem to lśnienie napewno lepsze,lokator napewno też.ciezki klimat ma harry angel ale to ciezko nazwac horrorem.za to juz takie filmy jak all night long napewno.
Lsnienie bedzie niedlugo na TVN. Piatek albo sobota.
All Night Long (Ooru naito rongu) z 1992? O ten tytul ci chodzilo?
Co do tematu. Jesli horror najlepszy dla mnie to taki ktory mnie mocno wystraszyl to bedzie to Ring (usa). Scena z wyjsciem z TV. Wlasciwie to nie sama scena a jej koncowka w ktorej kamera robi zblizenie na twarz laski. Boje sie tej mordy do dzis. Nie moge patrzec na zadne avatary, postery, zdjecia itd z ta geba. Po seansie spalem z wlaczona lampka i wlaczonym radiem. o 4:00 sie budze, slysze "tu wiadomosci rmf fm" i tu gadka sie urywa i slychc zaklocenia (sszszzszsszszszsz). Myslalem ze zalicze tej nocy zgon.
Ogolnie nie pogardze zadnym horrorem a juz napewno nie azjatyckim. Chociaz motyw dlugowlosych straszydel juz powoli sie w filmach przejada.
Top3:
Ring (usa) - najbardziej straszyl
Widmo - za koncowke, "przeslanie" i scene z autem
Opowiesc o dwoch siostrach - za fabule
QUOTE
All Night Long (Ooru naito rongu) z 1992? O ten tytul ci chodzilo?
tak.nie dla każdego seria(bo jest też dwójka).azjatycki horror na długo przed ring.ja wam powiem ze dużo ich widzialem ale to w większości sa filmy na 1 raz-jak to zwykle z shockerem bywa.włoska szkoła jest ok ale to jest zupełnie inna bajka.ja lubie je oglądać ale dla klimatu tego jak mab3(pamieta go ktoś?;d) go okresił-baśniowego.ta muzyka samplowana póxniej przez necro poezja ta krew o kolorze jaskrawego czerwonego.usa natomiast ma problem ostatnio-za dużo teen movie.to po czesci wina cravena bo epoką tą w horrorach rozpoczął świetny krzyk.niestety za duzo nieudolnych naśladowników sie pojawiło-zreszta on tez sie zamotał bo kontynuacje duzo słabsze.
dlatego siegam po starocie ,że tak powiem.
karnawał dusz ,u progu tajemnicy-to ostatnio.polecam.
QUOTE(lukasz @ 14 01 2007, 01:31)

ak.nie dla każdego seria(bo jest też dwójka)..
i All Night Long 3, All Night Long O oraz All Night Long R
moja ulubiona czesc to 2 zdecydowanie ;] imo duzo lepsiejsze filmy od straszakow ringopodobnych
ogicool
14 01 2007, 08:27
Pet Semetery to naprawde straszny horror, sceny ze kotem naj
straszniejsze, choć prawde mówiąc to chyba z tych lżejszych horrorów
najlepszy to Nosferatu Vampir(Kinsky

), Elm Streety, Herrleisery
kiedys leciały takie krótkie nowelki - horrory, pamietam jak kilkoro przyjaciół
wybrało się samochodem z wyjącymi głośnikami na d jezioro na tratwe(sie poopalać

)
i pożerała ich po kolei pływająca plazma, nikt nie słyszał wrzasków, bo głośniki w samochodzie...
piekne te nowelki, można przy takich się ze..ciary na plecach, piekne i prostackie
z nowych to Ring0 dla mnie najlepsze a szczególnie włosy tej laski...kwintesencja jhorror!
Eee, nie lubię horrorow, mało ich widziałem, no ale ring'a zaliczyłem
Jesli milbym porownywac wersje jap - usa, wybralbym usa
Bardziej mi przypadla do gustu...
I ta mordka
@ lukasz i Snejk
Mozecie napisac o czym jest ten film? Tzn jaki to mniej wiecej klimat (do czego to jest podobne) no i cos o fabule ale bez spoilerow prosze

O tak, Pet Sementery dawal rade. Scena z bachorem hehe. Albo koncowka, fade out i...
A widzial ktos z was moze serie Masters of Horror (czy jakos tak)? Dosyc niedawno to wyszlo, chyba ze 13 45. minutowych odcinkow.
Krzyki mi sie nie podobaly. No moze pierwszy ale tylko dlatego ze "no to kto jest tym morderca?". Wole shockery niz slashery
Hm... jak dla mnie najlepsze horrory do tej pory
Tale Of Two Sisters,
Jacob's Ladder,
Session 9,
Deathwatch,
Pulse,
Shutter,
Silent Hill,
Event Horizon...
i nie chodzi mi tutaj o jakieś rzeźnie pokroju Oldboy, Ichi the Killer, Hostel czy Three... Extremes, bo zaliczam je do całkiem odrębnego gatunku
QUOTE(Snejk @ 14 01 2007, 00:53)

QUOTE(lukasz @ 14 01 2007, 01:31)

ak.nie dla każdego seria(bo jest też dwójka)..
i All Night Long 3, All Night Long O oraz All Night Long R
moja ulubiona czesc to 2 zdecydowanie ;] imo duzo lepsiejsze filmy od straszakow ringopodobnych
a to ja wypadłem z obiegu:] ja na dwójce zatrzymałem sie ,rzeczywiście dobry kocór w szczególności scena
:
posiłku tej kobiety bez paznokci w rękach, czyli obiad z mordą w talerzu O_obtw.ktoś wspomniał diabolique-to nie jest horror raczej kryminał z kolejną b.dobrą rolą sharon stone(Diabeu ma gula

)
QUOTE
i nie chodzi mi tutaj o jakieś rzeźnie pokroju Oldboy, Ichi the Killer, Hostel czy Three... Extremes, bo zaliczam je do całkiem odrębnego gatunku
0_o
Cos chyba przegapielm czy wyszla amerykanska wersja?
QUOTE(^i^_AiszA_^i^ @ 14 01 2007, 16:22)

i nie chodzi mi tutaj o jakieś rzeźnie pokroju Oldboy, Ichi the Killer
To raczej nie horrory ale szczerze mowiac nie wiem jak je zakwalifikowac. Horro-drama-gore-fiction?

Swoja droga filmy niezle. Polecam wam komiks Ichi the Killer gdyz rozni sie od filmu a daje w ryj chyba jeszcze mocniej.
QUOTE(ogicool)
kiedys leciały takie krótkie nowelki - horrory, pamietam jak kilkoro przyjaciół
wybrało się samochodem z wyjącymi głośnikami na d jezioro na tratwe(sie poopalać )
i pożerała ich po kolei pływająca plazma, nikt nie słyszał wrzasków, bo głośniki w samochodzie...
to chyba na podstawie opowiadania stephena kinga "tratwa" ("the raft") ze zbioru "szkieletowa załoga" (btw ekranizacja "mgły" z tego zbioru ma mieć premiere w listopadzie). tyle że tak była jesień (pizgawa) a nikt ich nie słyszał bo o tej porze roku nie było letników nad jeziorem. gdyby pojechali tak jak w opowiadaniu to mogło to być mocne

QUOTE(Mejm)
A widzial ktos z was moze serie Masters of Horror (czy jakos tak)? Dosyc niedawno to wyszlo, chyba ze 13 45. minutowych odcinkow.
w serialach jest topic. aktualnie leci chyba 9 odcinek 2 sezonu.
QUOTE(wozek @ 14 01 2007, 20:22)

QUOTE
i nie chodzi mi tutaj o jakieś rzeźnie pokroju Oldboy, Ichi the Killer, Hostel czy Three... Extremes, bo zaliczam je do całkiem odrębnego gatunku
0_o
Cos chyba przegapielm czy wyszla amerykanska wersja?
amerykańska jeszcze nie wyszła, ale wersja hinduska tak
http://www.imdb.com/title/tt0488906/
9 sesja, silent hill, forbidden siren, noc żywych trupów(stara), Koszmar z ulicy wiązów i jeszcze pare
OsciBosci
17 01 2007, 23:37
A znacie jakis horror w czasie ktorego prawie sra sie w gacie ze strachu??
Dla mnie takim strasznym byl, owszem dawno, dawno temu Blair Witch Project a to dlatego ze ogladalem go po ciemku i myslalem ze to nie jest film ale dokument i na koncu bedzie widac ta wiedzme, hehe...
STRETCH
17 01 2007, 23:46
to zalezy od klimatu w ktorym jestes i od osoby jaka jestes. wiekszosc horrorow ogladanych wieczorem w samotnosci na 5.1 daje rade.
QUOTE(Mejm @ 14 01 2007, 22:18)

To raczej nie horrory ale szczerze mowiac nie wiem jak je zakwalifikowac. Horro-drama-gore-fiction?

Swoja droga filmy niezle. Polecam wam komiks Ichi the Killer gdyz rozni sie od filmu a daje w ryj chyba jeszcze mocniej.
Dokładnie

Mam sporo tego stuffu i zawsze ten sam problem "co to jest???

"
QUOTE(OsciBosci @ 17 01 2007, 23:37)

Dla mnie takim strasznym byl, owszem dawno, dawno temu Blair Witch Project
Nie powiem... choć nie popuściłam

To jednak ciary mnie przechodziły w niektórych momentach

Podobnie mój organizm reagował na Tale Of Two Sisters, Shutter, Beloved... hm, na pewno Ringi, może nie wszystkie, jeszcze The Grudge... dopiszę jak sobie przypomnę
OsciBosci
18 01 2007, 00:09
QUOTE(STRETCH @ 17 01 2007, 23:46)

to zalezy od klimatu w ktorym jestes i od osoby jaka jestes. wiekszosc horrorow ogladanych wieczorem w samotnosci na 5.1 daje rade.
Chodzi mi o cos fajnego, najlepiej bez duchów młodych dziewczynek, bo tego seryjnie sie boje. Cos zeby bylo z jajem, moze byc nawet gosc latajacy z siekiera, byle by nie Texas Chainsaw...
swoją drogą też uważam, że samotne nocne oglądanie jakiegokolwiek horroru na 5.1 daje rade. Oglądałem jakieś dziadostwo na polsacie w nocy. I mimo, że fabuła głupia itd, to film trzymał w napięciu i pare scen było niezłych, ale zakończenie głupie itd. Pewnie jakbym był z ekipą i oglądał to byśmy się ryli z tego.

A tak nawet klimatycznie momentami.
QUOTE(^i^_AiszA_^i^ @ 17 01 2007, 23:55)

QUOTE(Mejm @ 14 01 2007, 22:18)

To raczej nie horrory ale szczerze mowiac nie wiem jak je zakwalifikowac. Horro-drama-gore-fiction?

Swoja droga filmy niezle. Polecam wam komiks Ichi the Killer gdyz rozni sie od filmu a daje w ryj chyba jeszcze mocniej.
Dokładnie

Mam sporo tego stuffu i zawsze ten sam problem "co to jest???

"
A w czym dokladnie lezy problem?

QUOTE(^i^_AiszA_^i^ @ 17 01 2007, 23:55)

QUOTE(OsciBosci @ 17 01 2007, 23:37)

Dla mnie takim strasznym byl, owszem dawno, dawno temu Blair Witch Project
Nie powiem... choć nie popuściłam

To jednak ciary mnie przechodziły w niektórych momentach

Podobnie mój organizm reagował na Tale Of Two Sisters, Shutter, Beloved... hm, na pewno Ringi, może nie wszystkie, jeszcze The Grudge... dopiszę jak sobie przypomnę

Dokladnie

Mnie ogolnie "biora" wszystkie produkcje naszych skosnookich braci. Scena kiedy siostry (Tale of..) rano sie budza pozamiatala mna <zgon>
A Blair nigdy mnie nie straszylo. Wiecej balem sie przy czesci drugiej, imho calkiem niezlej (bo kto w koncu popelnil te morderstwa?). Jedynka byla dla mnie naciagana, poza tym wiedzialem ze film nie jest na faktach i moze dlatego sie nie wkrecilem. Aczkolwiek znam ludzi ktorzy po seansie z kina wychodzili jakby zobaczyli ducha
QUOTE(Mejm @ 18 01 2007, 08:13)

A w czym dokladnie lezy problem?

A no w tym, że nie wiem do jakiego gatunku to zaliczyć

Bo dla mnie to żaden horror, ani thiller, bardziej skłaniałabym się ku komedii, śmieszą i przynudzają mnie takie akcje
The Dark (2005). Dawno nie widzialem tak dobrego horroru amerykanskiego (wlasciwie brytyjskiego). Mimo wielu motywow z cyklu "to juz gdzies bylo" film oglada sie swietnie od pierwszej do ostatniej minuty. A koncowki nie powstydziliby sie nawet tworcy Cichego Wzgorza (nie powiem czego ta uwaga dotyczy zeby nie spoilowac). Plus, dla meskiej czesci widowni, Maria Bello

(pamieta ja ktos jak onegdaj grala w Ostrym Dyzuze?)
QUOTE(Mejm @ 18 01 2007, 20:40)

The Dark (2005). Dawno nie widzialem tak dobrego horroru amerykanskiego (wlasciwie brytyjskiego). Mimo wielu motywow z cyklu "to juz gdzies bylo" film oglada sie swietnie od pierwszej do ostatniej minuty. A koncowki nie powstydziliby sie nawet tworcy Cichego Wzgorza (nie powiem czego ta uwaga dotyczy zeby nie spoilowac). Plus, dla meskiej czesci widowni, Maria Bello

(pamieta ja ktos jak onegdaj grala w Ostrym Dyzuze?)
Dopiszę się, bo film dobry, również zagrał na moich emocjach

Skoro takim klimatem się delektujesz, sięgnij po
Pulse, a na bank się nie rozczarujesz

Dawno nie oglądałam takiej extra sceny, od dechy do dechy z zapartym tchem... Smaczki silentowe & ringowe, dla koneserów psychojazdki z dreszczykiem

10/10
http://www.pulsethemovie.net/
heh wczoraj ogladalem dark. nic specjalnego imo. ostatnie 30 minut fucktycznie niezle ale jako calosc prezentuje sie srednio. nib jakis tam klimacik jest, troche grozy ale za duzo w zyciu sie naogladalem horrorow wszelakich, zeby takie cos zrobilo na mnie jakies wieksze wrazenie. dla mnie to ten film moglby w ogole nie powstawac ;]
pulse nawet nie mam zamiaru ogladac. styka mi oryginalny usypiacz ;]
QUOTE(Snejk @ 18 01 2007, 21:37)

pulse nawet nie mam zamiaru ogladac. styka mi oryginalny usypiacz ;]
Oj pozytywnie rozczarowałbyś się

No ale nikt Cię nie zmusza, Twój krzyżyk
Junkhead
18 01 2007, 22:21
Oczywiście, że Koszmar z ulicy Wiązów, uwielbam Freddiego. Jak pierwszy raz oglądnąłem pierwszą częśc (miałem jakieś 10-11 lat) to się bałem iśc położyć, żeby mnie łożko nie wciągnęło, do dzisiaj nie ufam tym meblom

. Jeszcze może bym dodał Dyniogłowego, chociaż niepamiętam tego filmu dobrze bo go dawno temu oglądałem. Chyba też kiedyś widziałem drugą częśc na Polshicie.
Pulse niedawno widzialem. Podobala mi sie koncowka. Widac bylo ze rezyser cos chcial widzowi przekazac. Miejscami zakrecony i nielogiczny (jak dla mnie) acz obejrzec mozna.
QUOTE
do dzisiaj nie ufam tym meblom biggrin.gif
ahahahahahahah

dobre

Tez mialem gdzies tyle lat jak to widzialem. Na polshicie. Dziwne ze ten horror widzialem raz, tak dawno temu, a pamietam co gdzie jak i za ile... Jaka to czlowiek mial kiedys dobra pamiec
Z tego co emitowal polshit podobal mi sie bardzo Warlock 2. Strasznie sie wkrecilem w ten film. Nie tyle mnie straszyl co wciagnal swoja fabula. No ale moze to dlatego ze bylem wtedy dzieckiem...
Takze na polshicie lecial kiedys, kiedys, kiedys (mniej wiecej wtedy kiedy warlock) taki horror, w ktorym wykopano jakis wielki kamol z ziemi (moon stone sie ten film zwal czy jakos tak) i pewien chlopak dotykajac go skaleczyl sie. Pozniej zamienial sie co jakis czas w jakiegos potwora. Pamietam ze podobal mi sie motyw (jako ze ta cala klatwa byla oparta na mitologi skandynawskiej) z bronia, ktora miala zabic monstrum - wielkim berserkerskim toporem ukrytym za jakas rycinka czy inna mozajka. Moze dzis ten film wygladalby jak by wygladal ale wtedy to bylo COS
Junkhead
18 01 2007, 23:01
QUOTE(Mejm @ 18 01 2007, 22:46)

Takze na polshicie lecial kiedys, kiedys, kiedys (mniej wiecej wtedy kiedy warlock) taki horror, w ktorym wykopano jakis wielki kamol z ziemi (moon stone sie ten film zwal czy jakos tak) i pewien chlopak dotykajac go skaleczyl sie. Pozniej zamienial sie co jakis czas w jakiegos potwora. Pamietam ze podobal mi sie motyw (jako ze ta cala klatwa byla oparta na mitologi skandynawskiej) z bronia, ktora miala zabic monstrum - wielkim berserkerskim toporem ukrytym za jakas rycinka czy inna mozajka. Moze dzis ten film wygladalby jak by wygladal ale wtedy to bylo COS

Też to kiedyś oglądałem (dawno, dawno temu), nie od początku, ale gdzieś od połowy, ten potwór to się Fenrir nazywał, a film chyba The Runestone. Ogólnie mówiąc to mi się nawet podobał
MasterShake
19 01 2007, 22:00
QUOTE(Mejm @ 18 01 2007, 08:13)

A Blair nigdy mnie nie straszylo. Wiecej balem sie przy czesci drugiej, imho calkiem niezlej (bo kto w koncu popelnil te morderstwa?). Jedynka byla dla mnie naciagana, poza tym wiedzialem ze film nie jest na faktach i moze dlatego sie nie wkrecilem. Aczkolwiek znam ludzi ktorzy po seansie z kina wychodzili jakby zobaczyli ducha

lol tez mnie 1 zawsze nudzila a2 za pierwszym podejsciemmisiepodobala
a piatki 13 ktos oglada?Bojaprzy 5 odpadlem
Z piatkow pamietam jedynie jedynke (maslo maslane?

) a to i tak niewiele. Wiem kto zabijal

Ale za to sceny, w ktorej jest juz "po wszystkiemu" i laska lezy sobie w lodce na srodku jeziora, nie zapomne do konca zycia. Pozniej nie dawalem rady ogladac kolejnych czesci ale to dlatego ze poprostu sie balem (maly bylem). Jedynie spory czas temu zaliczylem Freddy vs Jason. Ni to horror ni to komedia. Film pokroju ostatniego Freddego (Wes Craven's New Nightmare) czyli robiony pod publike i do czesci pierwszej nawet sie nie umywajacy.
Dojechales tylko do 5 czesci? Podono 10a czesc "żondzi"
jason x to arcydzieło: "we want to fuck with you... je.bu, je.but, je.but"

robią remake jedynki, tylko mają tak pozmieniać fabułe, żeby wcisnać od razu jasona w masce.
Ölschmitz
20 01 2007, 00:44
ta seria jest genialna, uwielbiam ja xD
srednio kojarze same numery, ale najgorsza czesc to chyba ta z tym malym chlopcem. porazka xD albo ta co sie zaczelo, ze w jasona je.bnal piorun on wyszedl z grobu byl najazd kamera na jego oko i motyw jak w bondzie, ze on szedl bokiem odwrocil sie i machnal maczeta. kicz w najlepszym wydaniu xD
MasterShake
20 01 2007, 09:03
toto chyba 6 byla, widzialem na polsacie
jedna miala nawet (jak na takie filmy ) ciekawą fabule bo mordowal nasladowca Jasona ;]]
Junkhead
20 01 2007, 18:28
Jesli chodzi o filmy z Jasonem to oglądałem tylko 1,3,4, Jason X i Freddy vs. Jason. Pierwsze trzy częsci, ogladałem dawno temu na...Polshicie. Jason X oglądałem na TVNie, ale z tą częscią to trochę przesadzili, jakieś Uber Jasony i inne takie pierdoły. Freddy vs. Jason oglądałem, żeby zobaczyć Freddiego. Jason odwalił tu pare fajnych akcji, jak np. wprosił się na imprezke na polu kukurydzy i chociaż było tam wielu napalonych nastolatków to Jason był najbardziej rozpalony
Freddy... Jason... dla mnie to ta sama bajka

Można obejrzeć, ale nic a nic mnie tam nie straszyło... Jak nie mam już nic lepszego do obejrzenia, to takie filmy chwytam... i jak świeże bułeczki łykam
haszczak
1 02 2007, 22:26
japonskie horrory rządzą,a te amerykańskie to równie dobrze dzieciom na dobranocke moga puszczać,moze trafiło się pare perłek ale to oniczym nie świadczy
-the crudge,the ring...itp...
dla mnie japonskie horrory sa od dluzszego czasu na jedno kopyto. w kolko dziewczynki z czarnymi kudlami, w kolko to samo, schematy, jump sceny. osobiscie nie znosze filmow typu ringu, grudge. zanim sie tam czegos przestraszne to najpierw troche pospie ;] chyba jedynie Szater (z tajlandii) zrobil na mnie calkime pozytywne wrazenie.
inna sprawa ma sie z azjatckim szokerami, gore typu GP, Naked Blood (wbicie widelca i wyrwanie oka to imo czolówka efektow gore

. Po takie chetnie siegam i milo spedzam przy nich czas;] Seria ANL potrafi pozostac w glowce......
cenie rowniez tworczosc T. Miike, glownie za Icziego]
Moim najlepszym horrorem jest Blair Witch Project. Ten film przestraszyl mnie jak zaden inny, przez caly film czulem cisnienie. Inne horrory przestraszyly mnie tak ze 'nagle pojawil mi sie na ekranie jakis duszek' a ten jest wyjatkowy, dziala na psyche.
SPOILER!
Film jest na tyle dobry ze w calym filmie nawet nie widac zadnych potworkow, wiedzm czy jakis innych straszydel poprostu nic!
haszczak
3 02 2007, 02:18
QUOTE(Labik @ 2 02 2007, 13:22)

Moim najlepszym horrorem jest Blair Witch Project.
całkiem otym filmie zapomnialem,i odrazu dodam jeszcze The Thing poprostu kultowy horror...niema bata i wasta
QUOTE(haszczak @ 3 02 2007, 04:18)

całkiem otym filmie zapomnialem,i odrazu dodam jeszcze The Thing poprostu kultowy horror...niema bata i wasta

O tak, co prawda prawie wogole nie ogladam horrorow, ale nawet ja wiem, ze The Thing to absolutny klasyk

.
Ale dla mnie ten film jest kultowy w sumie przez ten dosc zabawno-makabryczny klimat. Owszem na poczatku moze jest troche straszno no i
proba krwi tez miala klimacik, ale poza tym to raczej taki czarny humor w tym wszystkim wyczuwalem, niz autentyczne straszenie widza.
otwarte zakończenie the Thing stanowi o sile tego filmu, to bardziej thriller niż horror
Obsolete
13 02 2007, 00:21
QUOTE(golab @ 12 02 2007, 02:31)

otwarte zakończenie the Thing stanowi o sile tego filmu, to bardziej thriller niż horror
Taaaaa...zmiennoksztaltne potwory z kosmosu atakujace baze na Antartydzie, to elementarny skladnik kazdego thrillera. Doje*ales tera;]
a bałeś się w czasie seansu?
bo ja czułem tylko napięcie, sceny gore z zasady mnie bawią - motyw:gdy typ wkłada ręce w bebechy a tam paszcza i typ ma kikuty czy scena z przesłuchaniem, gdy typ zeskakuje z sufitu i łyka kolesia z zaciętym miotaczem ognia
co w tym filmie strasznego? chyba tylko motyw przewodni od Morricone;]
Ölschmitz
13 02 2007, 01:34
najlepszym (szeroko rozumianym) horrorem jest predator.
nie ma bata na ten film.
- czlowieku ty krwawisz!
- nie mam na to czasu.
Obsolete
13 02 2007, 01:53
QUOTE(golab @ 13 02 2007, 01:18)

a bałeś się w czasie seansu?
bo ja czułem tylko napięcie, sceny gore z zasady mnie bawią - motyw:gdy typ wkłada ręce w bebechy a tam paszcza i typ ma kikuty czy scena z przesłuchaniem, gdy typ zeskakuje z sufitu i łyka kolesia z zaciętym miotaczem ognia
co w tym filmie strasznego? chyba tylko motyw przewodni od Morricone;]
Strach i napiecie to pojecia subiektywne, u kazdego inne i nie mozna na tej podstawie rozgraniczac thrillerow/horrorow, bo dla niektorych wtedy w ogole gatunek horror, by nie istnial (a dla dziewczyn thriller;]]]]). To sie rozpatruje wedlug tego, czy w filmie mamy do czynienia tylko z elementem ludzkim, czy nie. W horrorach masz kosmitow, duchy, wilkolaki, potwory chu.je muje, w thrillerach np psychopatycznych zabojcow.
QUOTE(Obsolete @ 13 02 2007, 03:53)

Strach i napiecie to pojecia subiektywne, u kazdego inne i nie mozna na tej podstawie rozgraniczac thrillerow/horrorow, bo dla niektorych wtedy w ogole gatunek horror, by nie istnial (a dla dziewczyn thriller;]]]]). To sie rozpatruje wedlug tego, czy w filmie mamy do czynienia tylko z elementem ludzkim, czy nie. W horrorach masz kosmitow, duchy, wilkolaki, potwory chu.je muje, w thrillerach np psychopatycznych zabojcow.
"Horror rozpoznamy po tym, ze wystepuja w nim kosmici"

, przyznaj ze to troche smiesznie brzmi

. Bo ogolnie niby czym w takim razie sa seria Piatkow, Haloween itp. jak nie horrorami (Krzyku nie dodaje bo to rzeczywiscie kwestia dyskusyjna). Oczywiscie zaraz stare wygi mi powiedza, ze dla nich to sa przednie komedie i czasem trudno sie nie zgodzic jak sie widzi Jasona w kosmosie

, ale ja mowie o przecietnym zjadaczu popcornu. W takiej Wojnie Swiatow sa kosmici i co, odrazu nazywamy ten film horrorem? Rozumiesz mam nadzieje o co mi chodzi.
Obsolete
13 02 2007, 03:07
Jest pozno i chcialem to uogolnic, ale ok:
1. Zeby podzial (wzglednie) rozlaczny mial sens musi sie opierac na przeslankach obiektywnych. Inaczej w zaleznosci od osoby, dany element podzialu bedzie kwalifikowany na rozne sposoby i sam sens podzialu straci sens. Przyklad: dla niektorych "Ring" moze byc traktowany jaka zalosna, slaba komedia, choc jednak powinno sie go traktowac jako horror, co prawda slaby i niestraszny (i tu juz moga niektorzy polemizowac, jak widzisz, podzial nie bylby staly, miedzy "smiechem", a "strachem" jest duza roznica, a jednak sie to miesza, to co dopiero przy "niepokoju" i "poczuciu strachu").
2. Teraz zastanow sie jacy adwersarze wystepuja w hororach: mamy wielkie zaby, komary, spalonego zywcem goscia, ktory zabija we snie, niesmiertelna machina do zabijania z maczeta w lapie, demony, szkielety, zombie etc. To jest wlasnie wizytowka horroru. Niekiedy te postacie moga wystepowac w innych gatunkach: komedii, czy sci-fi. Dopiero teraz jako tako trzeba to rozgraniczyc na zasadzie subiektywnej. Roznica miedzy ogrem ze Shreka, a ogrem, ktory sie czai w lesie i co jakis czas odgryza lby grzybozbieraczom przy ciezkiej atmosferze niepokoju jest dosc znaczaca (i raczej ciezko bedzie to nazwac thrillerem, mimo tylko atmosfery "niepokoju" dla niektorych widzow). Pewnie dla innych to bedzie komedia, ale o bledzie takiej selekcji juz pisalem w pkt 1.
Mysle tez, ze raczej ciezko zakwalifikowac E.T, odyseje kosmiczna, Wojne Swiatow, Park Jurajski do horrorow.
Powiedzmy, ze jest tu niepokoj i ze czasem gina ludzie, ale raczej ludzka percepcja umie to ogarnac i odroznic, wiec sie w to nie zaglebiajmy, to tylko slowem wyjasnienia, co do tego uogolnienia "kosmitami".
3. Kino to dziedzina sztuki, ktora sie pojawila bardzo pozno. Sila rzeczy musiala sie wpisac w kanon gatunkowy literatury. Nie istnieje zadna ksiazka, ktora bedac jednym gatunkiem np komedia, przy przetworzeniu (ale zaznacza, ze chodzi mi o 100% przetworzenie tego samego dziela, bez intwerwencji rezyserskiej) nagla stala sie czyms innym. Thrillery-dreszczowce to dziela, ktore maja wzbudzac strach i niepokoj, jak go tam zwal. To je odroznia, od takich sensacji czy obyczajowek. Jest ciezka atmosfera, cos komus grozi etc. Zawsze jednak jedyna role odgrywaja tu ludzie (czynnik pozaludzki musi byc zerowy/minimalny), gdy w gre wkraczaja demony/zombie/wampiry to ciezko to nazwac thrillerem. Chyba sie zgodzisz?
4. Proste porowanie.
"The Thing" - na Antarktydzie grupa naukowcow budzi do zycia pradawna forme pozaziemska, ktora chce zdominowac planete, jest zmiennoksztaltna, od czasu do czasu je*nie macka, kogos zje - calosc jest owiana atmosfera niepokoju, nie strachu.
"The Thing" - na Antarktydzie grupa naukowcow natyka sie na psychopatycznego zabojce, ktory morduje ich jednego po drugim - calosc jest owiana atmosfera niepokoju, nie strachu.
Czy wedlug Ciebie oba filmy to thrillery, bo niepokoja, a nie strasza? Bo wedlug mnie nie i wlasnie czynnik podmiotu mordujacego jest tu kluczowy, bo tylko on w tych przykladach sie rozni. idac dalej:
"The Thing" - na Antarktydzie grupa heteroseksualnych naukowcow pracuje nad jakimis badaniami, jeden z nich jest gejem i koniecznie chce zaliczyc szefa ekspedycji, robi do niego podchody - calosc jest owiana atmosfera niepokoju ( w sumie ten tytul jest bardzo plastyczny na taki film;])
"The Thing" - na Antarktydzie nieustraszony policjant Frank Drebin szuka przestepcow. Widza ogarnia niepokoj, ze pomimo sluznego wieku, nadal go smiesza kawaly o pierdzeniu.
Da sie tu chyba odroznic obyczajowke/dramat i komedie, nie?;]
5. Jest to wedlug mnie najbardziej racjonalny podzial jaki moze byc. Jezeli go negujesz, zaproponuj lepszy, wtedy na zasadzie przykladow trzeba bedzie zobaczyc, czy rzeczywiscie sie sprawdza. Wedlug mnie. moj to najlepszy kompromis, sprawdzalny powiedzmy w 98%.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.