Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Final Fantasy X
Forum PSX Extreme > Kąciki > Kącik RPG
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
Ficuś
Jeśli podczas fabularnego odwiedzania świątyń nie zabrałeś skarbów to nie chce Cię martwić ale na bardzo długo o nich zapomnij i skup się na korbieniu postaci na Sina-zdecydowanie o wiele szybciej Ci to pójdzie niż przygotowywanie drużyny na pokonanie "niespodzianek" przy świątyniach.
Figaro
CYTAT(Ficuś @ 28 10 2007, 14:36) *
Jeśli podczas fabularnego odwiedzania świątyń nie zabrałeś skarbów to nie chce Cię martwić ale na bardzo długo o nich zapomnij i skup się na korbieniu postaci na Sina-zdecydowanie o wiele szybciej Ci to pójdzie niż przygotowywanie drużyny na pokonanie "niespodzianek" przy świątyniach.


W sumie, to o co chodzi z tymi skarbami? Jakoś sobie nie przypominam...
Killabien
W każdej świątyni był do zdobycie destruction sphere umieszczałeś go w jakiejś dziurze i odsłaniał sie skarb i zaliczało
Figaro
Auron ma 9999 HP... W SG dodaje kolejne 200 HP a nadal ma tyle samo. Nie wierze że 9999 HP to max - Na niektóych screenach widzę nawet i po 20 000 hp jednej postaci oO WTF?
Ficuś
są bronie z właściwościami sciągającymi limit ataków na 9999+ jak również zbroje zdejmujące limit z ilości hp smile.gif
Nie wiem w jakim miejscu fabularnie się znajdujesz ale możliwe ,że poprostu jeszcze nie masz do nich dostępu
Figaro
Zdaje się że mam... Jestem (chyba) przy ostatnim bossie... Jak się owe bronie i umiejetności zwą?
Dark Serge
Musisz wsadzić w broń skilla - Break Damage Limit , a w armor 'Break HP limit'.

Każda z celestial weapons ma skilla Break Damage limit
papi
hmmmm... ffX był moim pierwszym jrpgiem w którego szpilnełem i jednym z moich ulubionym. na początku troche sie zniechęciłem bo niebyłem wkręcony w swiat jrpg oczekiwałem od tej gry ze poprowadze jakiegos blondasa i walne pare stworów toporem i bedzie gitara. heh ale powoli zaczełem sie przełamywać, gdy pierwszy raz zobaczyłem aeony a w szczególności anime, zakochałem sie ta moc jaka od nich ziała itp sprawaiły ze bannan sam pojawaił sie na twarzy trudna (na początku) fabuła też mnie zaczarowała do dzis pamiętam rozmowy z kumplami do rana o postaciach bossach i rozgryzaniu wątku fabularnego. postacie też mi bardzo przypadły do gustu, auron to mistrzostwo ciągle mnie fascynował a muzyka powalała swoim pięknem a hymn of faith... czy jakoś tak długo był gwizdany przezemnie polecam ta gre każdemu kto niegrał i rada by się nieznechęcac na początku bo warto się wdrązyć w świat spiry....
AumaanAnubis
Nie rozumiem dlaczego tyle ludzi sie czepia FFX...Moim zdaniem to najlepsza jeden z najlepszych rpg'ow.Wszyscy tylko pisza jaki FFVII byl wspanialy i wogole,a pamietam ze kiedy go zamowilem i czekajac na niego zaczelem przechodzic jeszcze raz Final Fantasy X.Kiedy dostalem juz Final Fantasy VII to wlaczylem pogralem chwilke i...wlaczeylem i zaczelem dalej przechodzic PO RAZ KOLEJNY FFX...FFVII niedorasta do piet FFX pod wzgledem klimatu(FFVII ma nijaki klimat...).Kazdy gada ze FFX jest liniowy.FFVII przeciez tez jest.Co z tego ze dostajemy mnostwo roznych pojazdow(typu jakis gowniany samochodzik czy co to tam bylo)skoro i tak mamy tylko jedna droge do celu...zawsze.Niektorzy tez narzekaja na bohaterow z FFX.To ja ponarzekam na tych z FFVII.Zacznijmy od Yuffie.Po pierwsze w jaki sposob ona dolacza do drozyny....najpierw ich okrada a potem spokojnie moze dolaczyc...OMG.Potem znowu ich okrada i dalej jest spoko.Kto by po takim czyms przyjal kogos do druzyny???Glowny bohater z wygaldu moze byc ale Tidus jest o wieeeeele lepszy.Zarowno z charakteru jak i z wygladu.Od FFVII to nawet Final Fantasy XII jest lepsze...no moze oprocz fabuly.Konczac jedyne co mi sie nie podobalo w FFX to random encounter'y.Przeciwnicypowinni byc widzoczni na mapie aby mozna bylo je latwiej lapac do Monster Areny.Jest tez za malo takich drobnych quest'ow typu przynies pozamiataj(wogole ih nie ma...).Muzyka....inne fajnale moga sie schowac.No ale mza to kwestai gustu tak samo jak i cala reszta wiec to cale narzekanie jest bez sensu wink.gif tongue.gif
Figaro
CYTAT(AumaanAnubis @ 8 01 2008, 09:56) *
FFVII niedorasta do piet FFX pod wzgledem klimatu(FFVII ma nijaki klimat...).


Taaa...

CYTAT(AumaanAnubis @ 8 01 2008, 09:56) *
typu jakis gowniany samochodzik czy co to tam bylo)



biggrin.gif biggrin.gif
Dr.Czekolada
AumaanAnubis- No pfff.... wiesz FF VII ma raczej troche lat na karku, a FF X jest częścią nowszą...... więc 1 co cie odrzuci to grafika, plastikowe postacie, brak wyczucia klimatu itp itd. Aby przekonać się do FF VII wydaje mi się że powinieneś przypomnieć sobie starsze serie (np FF IV czy V) a dopiero zasiąść przed tą. BTW miałem podobne podejście do FF VIII, początkowo gra wydawała się dziwna (o openingu nie wspominam, ale w sumie każdy FF jest na swój sposób dziwny czyż nie ? tongue.gif), nawet dobrze się bawiłem, po zdobyciu Ifrita..... wyłączyłem gre i wróciłem do FF X (albo X-2, nie pamiętam). Chyba żałuje, jeszcze raz chciałbym wrócić do ósemki.
Iron
Co się tyczy FF X to naprawdę porządny jRPG, gier z tego gatunku które mogą z nim konkurować jest naprawdę niewiele, już nie będę wymieniał. FF X miał genialną oprawę, muzykę, fabuła była średnia z małym +, ale grało się dość dynamicznie, że poniekąd nie odczuwało się liniowości rozgrywki. Do tego ogromna żywotność gripów i blitz balla Jednym słowem must have ! (dobra dwoma he)

CYTAT(AumaanAnubis @ 8 01 2008, 09:56) *
FFVII niedorasta do piet FFX pod wzgledem klimatu(FFVII ma nijaki klimat...).


To już twoja subiektywna ocena, ale szczerze powiem, że też nie lubię FFVII teraz to straszny gniot, ale wtedy to się każdy tym jarał choć gra miała wiele niedociągnięć, fabuła przypominała film "Crank"a postacie były przerysowane, to jednak miała klimat i zasłużyła sobie na laury ale bez przesady. FF VII był w wielu aspektach prekursorem, ale do dziś wydano wiele lepszych gier z tego gatunku, a tak zwana wielka 7 to już stara 7 klasyk i oldschool.
btw
Najlepszy jRPG na PSXa to Crono Cross i konwersja Chrono Triger

A jeśli chodzi o mój osobisty ranking FF
FF VIII
FF Tactics
FF X
FF VI
FF VII

Jak najbardziej moja ocena jak sie komuś nie podoba to już jego problem bo ja mam to głęboko w poważaniu.
AumaanAnubis
no poniekad macie racje.Moze gdybym najpierw przeszedl VII to moze lepiej bym ja ocenil...Bo caly czas patrzylem na nia majac w pamieci X.ale klimat z X naprawde przypadl mi do gustu bardziej.A do grafiki to sie przyzwyczailem(VII)juz gdzies po godzince takze to nie o grafe mi chodzi.:)Pozdro
Ficuś
A gdzie już jesteś w FFVII?bo sorry ale fabuła VII jest IMO o wiele wiele lepsza niż X ,więcej się dzieje i wogóle.Choć fakt faktem kazdy ma inny gust.
Ale uwagi o liniowości nie przeboleję bo ta w VII w prównaniu z X to zupełnie inna klasa.Przecież w X to jest przegięcie do kwadratu-każde miasta to góra 3,4 ekrany(nawet te największe Luca i Bevelle),droga z lokacji do lokacji to prosta scieżka bez rozgałęzień,jak już dostajemy statek to nie możemy nim latać tylko wybieramy lokacje z listy itp.
W VII mieliśmy autko,łódź podwodną,statek,można było zwiedzać świat gry,byly bonusowe lokacje(Gold Saucer to z paręnaście godzin gry samej w sobie,podobnie jak hodowanie kurczaków) mini gry,rozne rozwiązania sytuacji(np randka lub burdel Don Corneo) itp.Fakt faktem tuszowalo to i tak bardzo duzą liniowość ale dawało aby namiastkę swobody.
AumaanAnubis
CYTAT(Ficuś @ 8 01 2008, 18:44) *
A gdzie już jesteś w FFVII?bo sorry ale fabuła VII jest IMO o wiele wiele lepsza niż X ,więcej się dzieje i wogóle.Choć fakt faktem kazdy ma inny gust.
Ale uwagi o liniowości nie przeboleję bo ta w VII w prównaniu z X to zupełnie inna klasa.Przecież w X to jest przegięcie do kwadratu-każde miasta to góra 3,4 ekrany(nawet te największe Luca i Bevelle),droga z lokacji do lokacji to prosta scieżka bez rozgałęzień,jak już dostajemy statek to nie możemy nim latać tylko wybieramy lokacje z listy itp.
W VII mieliśmy autko,łódź podwodną,statek,można było zwiedzać świat gry,byly bonusowe lokacje(Gold Saucer to z paręnaście godzin gry samej w sobie,podobnie jak hodowanie kurczaków) mini gry,rozne rozwiązania sytuacji(np randka lub burdel Don Corneo) itp.Fakt faktem tuszowalo to i tak bardzo duzą liniowość ale dawało aby namiastkę swobody.




FFVII przeszedlem juz dosc dawno.Fabula w FFX jest moim skromnym zdaniem lepsza...Ta w VII mnie nudzila troche...az chcialo sie "przewinac"scenki ale w koncu zaplacilem 120 zl to pomyslalem ze obejze.
Co do tego ze miasta sa male(nawet bardzo)to masz 100% racje ale to wynika z fabuly(Sin zniszczyl wszystkie wielkie miasta).To ze sttkiem nie mozna latac to chyba wynika z ograniczen sprzetu(ps2)chociaz ja sie nie znam:P
W FFX tez sa lokacje bonusowe.Wiekszosc to tylko male skrawki terenu ze skrzynka w ktorej jest bron lub tarcza.Tylko Omega Ruins jest spoko.Dodatkowy(a raczej 2)boss'ow(chociaz latwych jesli masz przyzwoicie dopakowane postacie),no i stwory sa dosc trudne.nawet jesli masz dosc dobrze napakowane postacie i trafisz na Malboro to napewno uzyje na powitanie (jakiegos tam ,nie pamietam pelnej nazwy)Breath'u i prawie wszystkie zle statusy masz gotowe,w tym confusion.tylko czekasz az sie wybija same...a jesli jakims cudem ktos przezyje to znowu Breath i akcja od poczatku...no chyba ze sie ma jakies dobre"zabezpieczenia".Co do hodowana Chocobosow(w FFVII) to to akurat nie bylo fajne....robilem to tylko po to aby sie dostac do ukrytych lokacji.In Plus w FFVII nalezy tez zaliczyc wieksza ilosc Summonow(chociaz ilosc nie idzie w tym przypadku w jakosc).W FFVII tez mamy tylko jedna sciezke do celu...no moze w kraterze(ostatnia partia)mozemy wybrac ktora sciezka pojdziemy.A sterowanie tymi pojazdami nie bylo akurat takie cool.Co z tego ze tyle ich dostajemy???Trza zdobyc jakis glupi samochodzik(czy co to tam bylo...) aby przekroczyc mala rzeczke....
Nie chodzi mi ze FFVII jest do dupy czy cos takiego ale nie widze niczego sensownego w tym ze TEN fajnal jest THE BEST i wogole och,ach ,ich i jeszcze raz och:)
Jeszcze jedno co do FFVII...ostatni boss...Ogladanie scenki jego najsilnieszego ataku po raz ktorys tam to przegiecie....nie mogli zrobic krotszej scenki???!!!
Belcoot
CYTAT
każde miasta to góra 3,4 ekrany(nawet te największe Luca i Bevelle)


Heh, właściwie samego Bevelle nigdy nie jest nam dane odwiedzić (poza paroma dungeonami i niewielką świątynią). Stolica Spiry miała być dostępna w FFX-2, ale wyszło na to, że dorzucili tylko mały dziedziniec świątynny z panoramą miasta....

BTW a co sądzicie o tym? Wydawałoby się, że tylko taki easter-egg, a tymczasem... :

CYTAT("wikipedia")
Interviews with scenario writer Kazushige Nojima and producer Yoshinori Kitase reveal that Final Fantasy VII and Final Fantasy X-2 share a plot-related connection, where the Shinra corporation of Final Fantasy VII is founded by descendants of the Al Bhed Shinra.


Czyli co, FFX częścią kompilacji FFVII? Przecież to się za cholerę kupy nie trzyma....
AumaanAnubis
Wiesz to troche dziwne ze ffx mialby powiazania z ffvii...
Sam nie wiem co o tym myslec...

Cos czytalem w psxextreme o tym(dialog z FFX-2)
Cos tam o ruinach jakis ze znalezli...
Mozliwe ze dawno,dawno temu(za gorami i lasami heh:P:))swiat wygladam troche inaczej (ten z FFVII).Nawet troche przypomina ten ze spiry kiedy to Red'opodobny pies biegnie przez doline czy cos tam.Runy jakie widac troche przypominaj te jakie mozna znalezc podczas wedrowki w FFX(chociaz te to akurat ruiny po wielkich miastach ktore zniszczyl sin).Tak pozatym to dla mnie FFX-2 nieistnieje:(
Zniszczyl troche uczucie jakie pozostawil FFX po smutnym zakonczeniu....
Ficuś
Może i technicznie FFX jest lepszy ale nie zapomnij ,że FFVII to był prekursor poniekąd gatunku jrpg na rynki inne niż japońskie.
Ta gra to legenda,ludzie inni niż skośkoocy mogli zagrać w coś co ma niesamowitą fabułę,cudowną grafę,niesamowitą muzykę ,co pozwala na identyfikację z postaciami.W tamtych czasach to była nowość,rewelacja a nawet rewolucja(przecież normalny człowiek na słowo rpg wymieniał tylko tytuły na pc takie jak diablo czy starcze beholdery itp).Przez ponad 10 lat od jej wydania jest możliwość ,że w wielu sprawach następny pobiją VII.Jej fenomen polega poprostu na tym ,że w chwili wydania wszystko było w niej naj czego np nie można powiedzieć o X.

Zresztą gdyby nie sukses VII ,europejczykom i amerykaninom nie dane by było ,aż w takiej mierze poznać rynku jrpg.

Ja VII postrzegam tak jak np pierwsze samochody,komórki,komputery itp(oczywiście w innej mikro skali growej)-kiedyś były cudem techniki ,a dzis wywołują tylko politowanie i uśmieszek na twarzy ale gdyby nie one nie byłoby tego co teraz smile.gif (choć VII się trzymie ostro i do dziś można w nią grać i grać )

A ten cycat z Wikipedii umieszczony przez Belcoota utwierdza mnie tylko w przekonaniu,że kwadratowi zrobią wszystko by tylko wepchnąć gdzieś słowo Final Fantasy VII i tym samym zwiększyć choćby minimalnie sprzedaż gry(zresztą w wikipedii powinna być osobna definicja do terminu-zbeszczeszczenie legendy-odnośnie własnie VII)

Mogli by wkońcu zapowiedzieć remake Finala VII na ps3!!!!! kurczę dzień ,w którym się o tym dowie będzie chyba najwspanialszym dniem w moim growym życiu(do dnia kiedy bym dostał grę w ręce i przeszedł tongue.gif )
Sunderland
FFVII do dziś czaruje przede wszystkim naprawę kozackim systemem rozwoju postaci oraz niesamowita atmosferą (fantastyczny utwór podczas eksploracji mapy świata).Po prostu wiele elementów tej produkcji zostało poddane działaniu czasu, a pozostałe zostały bez ogródek zaimplementowane do innych produkcji, co sprawia, że Gracze, którzy dopiero teraz siadają do tej gry (ja tak na serio siadłem do FF VII dopiero 2 lata temu) mogą poczuć się nieco oszukani po nasłuchaniu się tych wszystki pochlebstw odnośnie tej produkcji.Mi się ta gra podoba choć nie ma szans w wg mnie z FFX (o najwspanialszym FFVIII nie wspominając).W dziesiątce dostaliśmy przekozacki system, który sam w sobie zachęca do kolejnego przejścia tej gry, mieliśmy kawał porządnej fabuły no i bajkowy klimat, który mnie zachwycił.I to właśnie klimat i fabuła stanowią największą kwetsię sporną w obu tytułach.Dycha dała nam nieco infantylny acz czarujący i przepiękny świat okraszony wspaniałą historią, która w pełni spełniła moje oczekiwania.FFVII miał ten problem, że zaprezentowano nam naprawdę ponurą wizję świata fantasy oraz chyba jeden z najciekawszych scenariuszy w historii.Pościg za Sephirotem sprawia, że człowiek po prostu chce się przez to przebijać.Problem polega jednak na tym, że właśnie w siódemce nie wszystko zagrało jak trzeba.O ile w dziesiątej części dopięto wszystko na ostatni guzik tak w siódmej czasami klimat zaliczał tendencję spadkową.Następowało zbyt dużo "rozluźnień", abym w pełni chłoną tę historię.Do tego nie do końca wykorzystano potencjał głównego wątku.Zabrakło paru dłuższych scen, które należałoby dopisać (Nibelheim wymiata !!!).System w obu jest równie rewolucyjny i różnice wynikają w sumie tylko z różnic czasowych.Dlatego tak niecierpliwie oczekuję FFVII na nowych konsolach, aby w pełni to poczuć.Jak narazie FFX w takim starciu by wg mnie zwyciężył przede wszystkim za to, że w pełni wykorzystał własny potencjał fabularny bo tylko w tej kwestii te gry można poróżnić (pozostaje muzyka, ale to już totalnie kwestia gustu).
AumaanAnubis
Mi akurat naprawde nie chodzi o grafe ale o klimat.Przechodzac VII nie czulem zadnego.W X poprostu wylewal sie z ekranu.Co do systemu pakowania to w VII jest gorszy od tego z X.Najbardziej wkurza mnie to ze pakowanie materii zajmuje zbyt wiele czasu.Wlaczajac VII spodziewalem na poczatku sie rownie super muzy jak w X(To Zanarkand)a uslyszalem cos bardzo slabego:)
Ale to kwestia gustu.VII ma tez parenascie swietnych utworow.No i VII nie ma Aurona;)(Vincent sie nie umywa)
Z VII spedzilem jakies...hmmm...80godzin...chyba.Mam ja ochota jeszcze raz przejsc ale niestety w tej chwili jej nie posiadam:(
Z X spedzilem jakies 500 godzin.przeszedlem ja chyba 6 razy(lub 5 nie pamietam)w tym 2-3 prawie na 100% i dalej mam ochote w nia zagrac:)
Jeszcze jedno czego nie rozumiem...smiec Aeris.Kazdy mowi jaka to ona byla smutna i hlip,hlip...Czekalem na nia z niecierpliwoscia zeby sie przekonac.Sephiroth skoczyl na nia wbijajac miecz(a raczej katane w kosmos dluga:)...a ja sobie mysle co to juz koniec?!to ta scenka po ktorej powinienem sie poryczec????No jakos nie plakalem....A zdarzylo mi sie to przy 2 grach a wiec potrafie;)
KOMODO
QUOTE(AumaanAnubis @ 9 01 2008, 22:12) *
Jeszcze jedno czego nie rozumiem...smiec Aeris.Kazdy mowi jaka to ona byla smutna i hlip,hlip...Czekalem na nia z niecierpliwoscia zeby sie przekonac.Sephiroth skoczyl na nia wbijajac miecz(a raczej katane w kosmos dluga:)...a ja sobie mysle co to juz koniec?!to ta scenka po ktorej powinienem sie poryczec????No jakos nie plakalem....A zdarzylo mi sie to przy 2 grach a wiec potrafie;)
Sam sobie odpowiedziales na to pytanie. WIEDZIALES o smierci Aeris i na nia CZEKALES, wiec jak miales byc zaskoczony i zszokowany kiedy wreszcie nadeszla i z tego tytulu sie poryczec? Gdybys o tym nie wiedzial bylbys w szoku i uronilbys lze. Zapewniam. Nie bylo bowiem jeszcze Finala w ktorym kluczowa postac ginie w samym srodku gry (zwykle jesli juz ktos ginie to na koniec), stad tak nagle wyrwanie postaci z rozgrywki budzilo wrecz rozpacz. I te rzeczy Aeris ktore zostaly po niej w ekwipunku ;(.
Belcoot
CYTAT
Sam sobie odpowiedziales na to pytanie. WIEDZIALES o smierci Aeris i na nia CZEKALES, wiec jak miales byc zaskoczony i zszokowany kiedy wreszcie nadeszla i z tego tytulu sie poryczec? Gdybys o tym nie wiedzial bylbys w szoku i uronilbys lze. Zapewniam. Nie bylo bowiem jeszcze Finala w ktorym kluczowa postac ginie w samym srodku gry (zwykle jesli juz ktos ginie to na koniec), stad tak nagle wyrwanie postaci z rozgrywki budzilo wrecz rozpacz. I te rzeczy Aeris ktore zostaly po niej w ekwipunku ;(.


Hmm, grałem w FF7 te 10 lat temu, nie spodziewałem się tej sceny, ale przyznam, że nigdy nie zrobiła na mnie aż tak olbrzymiego wrażenia. Zresztą - scena śmierci jakiejś postaci nie musi być zaskoczeniem, żeby odbiorca się z tego powodu "poryczał" wink.gif . Polubiłem Aerith, jest to wręcz jedna z moich ulubionych postaci z tej gry, ale jednak moim zdaniem nie została ona poprowadzona na tyle dobrze, bym miał AŻ uronić łzę. Jasne - smutne to było, dreszcze po plecach przechodziły podczas tej sceny. Ale "tylko" tyle.

... może to też wina tego, że jej mordercą był Sephiroth. Sephiroth to IMO maksymalnie żałosny antagonista (innymi słowy - nic mi się w tej postaci nie podoba). Nawet nie czułem do niego po tej scenie jakiejś "nienawiści", czy czegoś w tym rodzaju.... Naah, nawet gdyby Aerith została bezlitośnie zabita przez Clouda, to scena ta byłaby po prostu mocniejsza, bardziej szokująca, ale nie smutniejsza...

Przyznam, że FFX stawiam wyżej od FFVII, choć nie uważam nawet, żeby była jakoś od niej lepsza pod względem fabuły, czy kreacji postaci (żeby nie było - FFVII uwielbiam do dziś, tylko nie uważam go za taką rewelację, za jaką uważa ją wielu fanbojów tongue.gif . Innymi słowy - są dziesiątki lepszych RPG) . . I tak najlepsza jest/była część szósta tongue.gif .

CYTAT
Z X spedzilem jakies 500 godzin.przeszedlem ja chyba 6 razy(lub 5 nie pamietam)w tym 2-3 prawie na 100% i dalej mam ochote w nia zagrac:)


Niezły z Ciebie wariat tongue.gif . Ja skończyłem FFX trzy razy, jak właściwie każdego FF od VI do X. Chętnie bym to zrobił jeszcze raz, ale zwyczajnie czasu na to nie ma, więc po prostu odpalam sobie od czasu do czasu ulubione momenty z gry.
AumaanAnubis
No niestety czasu brak:(sad.gifsad.gif
Wiem,troche masz racji.Wiedzilem o smierci Aeris(no ale jak niby mialem sie od tego uchronic?tyle o tym pisano ze sie nie dalo(ja gralem w VII jakis rok temu dopiero)),ale kiedy ogladam ostatnie sceny z X to tez wiem co sie stanie ale nadal jest mi smutno i czuje cos czego niepotrafie opisac.Tak samo z MGS(1 psone lub the twin snakes)i MGS3.Wiem ze Gray Fox zaraz umrze i co powie ale jest mi smutno(btw.wedlug mnie to smierc ninja byla smutniejsza od tej sniper wolf),chociaz koncowe sceny z MGS3 widzilaem pare(nascie?)razy to i tak dalej chce sie plakac a przy smierci Aeris nic.Poprostu gralem dalej,nawet sie nie przejalem ani troche....
Odejscie Auron'a to chyba najlepsze z gier wedlug mnie:)
"This is your world now"
Marsjanin
Kupilem sobie FFX ostatnio, a jest to moja pierwsza cRPG na konsole... yyy... co jo godom, tfu! Jakie cRPG! Chcialem napisac interaktywny film przygodowy tongue.gif
AumaanAnubis
T o moze cos wiecej bs opowiedzial?smile.gif
Jak tam wrazenia?
Iron
Lepiej grać, i w pełni delektować się tytułem, a nie czytać co napisali inni na jej temat, bo to trochę spojleruje.

FF X to mega kat na PS2 smile.gif

IMO najlepszy kawałek to ten growl z pierwszego filmiku(Other World) jak by było więcej takich kawałków w grze to był by za(pipi)isty klimat, ja od nowych pozycji SE oczekuję więcej mocnych rifów i gitarowego brzemienia. Kocham pianinko Nobuo Uematsu, ale wyjście Konami czyli zatrudnianie bandów do robienia soundtracków (seria SH) też jest dobrym pomysłem.
Kalinho
@ AumaanAnubis

imo cala scenka Aurona z Yunalesca zasluguje na growego oscara. cala ta akcja bije na glowe niejeden i nie dwa filmy. GENIALNY wrecz glos aktora grajacego Aurona sprawia, ze ciary czlowiekowi przechodza poplecach.

btw - czy voice aktor grajacy Aurona nie maczal tez swoich strun glosowych w Assassin's Creed
Sunderland
Ja jednak wyjdę na starego antyka i powiem, że jak muza w Fajnalu to tylko Uematsu i nie ma bata.Other World było niezłe, ale jeden taki utwór na kilka Finali starczy.Kolega Marsjanin co dopiero dyszkę zaczął, za moją radą, lepiej niech nie wchodzi na forum póki nie ukończy chociaż raz gry.Szkoda psóć sobie kawałek tak porządnej historii.I o ile mi wiadomo to Fajnal nie jest cRPG.
AumaanAnubis
tak aktor uzyczjacy glosu Auronowi spisal sie na medal:)
To moze troche dziwne ale dla mnie Auron jest glownym bohaterem FFX(w FFXII wedlug mnie jest nim Balthier a nie jak to mowia Vann:)
Aurona z wygladu moze i przebije jakas postac z innej gry(nie tylko rpg)ale z charakteru nidgy nikt!
Brak mi slow ze opisac tego goscia...
A kawalek Otherworld to faktycznie chyba jeden z najlepszych:)
BTW; wedlig mnie odejscie aurona jest smutniejsze od tego calego pozegnania tidusa...

"Never forget them..."
AumaanAnubis
Jeszcze musze obronic troche tidusa bo wiele osob sie niego czepialo:)
Wielu mowilo ze zachowuje sie jak jakis glupi nastolatek czy "cóś".To ciekawe w jaka oni wersje grali....tongue.gif
Wedlug mnie tidus reaguje jak kazdy normalny czlowiek ktory zostal by wpakowany w taka historie(no moze nie do konca jak kazdy:)
A ze jest tak czesto wesoly,co w tym zlego?
Belcoot
CYTAT
Aurona z wygladu moze i przebije jakas postac z innej gry(nie tylko rpg)ale z charakteru nidgy nikt!
Brak mi slow ze opisac tego goscia...


bez przesady, byłbym w stanie podać mnóstwo lepiej wykreowanych niż Auron postaci. W ile rpg grałeś, żeby tak stwierdzać tongue.gif tongue.gif tongue.gif ?

CYTAT
btw - czy voice aktor grajacy Aurona nie maczal tez swoich strun glosowych w Assassin's Creed


Nope.

Przyznam, że Auron świetny głos ma.
Ficuś
CYTAT(Belcoot @ 10 01 2008, 17:51) *
CYTAT
Aurona z wygladu moze i przebije jakas postac z innej gry(nie tylko rpg)ale z charakteru nidgy nikt!
Brak mi slow ze opisac tego goscia...


bez przesady, byłbym w stanie podać mnóstwo lepiej wykreowanych niż Auron postaci. W ile rpg grałeś, żeby tak stwierdzać tongue.gif tongue.gif tongue.gif ?

CYTAT
btw - czy voice aktor grajacy Aurona nie maczal tez swoich strun glosowych w Assassin's Creed


Nope.

Przyznam, że Auron świetny głos ma.


Nie no Auron najbardziej kozaczy z FFX i ma jeden z najlepszych głosów w jrpg i do tego jest chyba najlepiej wykonaną technicznie postacią w ffx ale potwierdzam to co pisze Belcoot - wielu go deklasuje wręcz charakterem


A Seymour Ci się podobał?bo do mnie to bardzo spiepszona postać,wygląd nijaki,głos pedzia i jakoś taki mało przekonywujący
AumaanAnubis
To moze podaj te kilka lepiekjw ykreowanych postaci i podaj powod?
AumaanAnubis
Fjnie by bylo gdyby wyszla gra opowiadajaca o losach Aurona,Jechta i Braski:)
W koncu podobne w zalozeniach gry juz wyszly(chocby Crisis Core mowiacy co sie dzialo wtedy...)
Co wy na to?
Belcoot
CYTAT
A Seymour Ci się podobał?bo do mnie to bardzo spiepszona postać,wygląd nijaki,głos pedzia i jakoś taki mało przekonywujący


Mnie się Seymour nawet spodobał. Tzn. spodobał mi się pod tym względem, że kompletnie nie polubiłem gnojka.

CYTAT
o moze podaj te kilka lepiekjw ykreowanych postaci i podaj powod?


Geez, naprawdę chcesz się w to bawić wink.gif tongue.gif ?

CYTAT
Fjnie by bylo gdyby wyszla gra opowiadajaca o losach Aurona,Jechta i Braski:)


To by było ciekawe, ale....

CYTAT
Co wy na to?


Kilka lat temu bym był takiemu projektowi przychylny. Zwłaszcza, że Auron, Jecht i Braska to chyba najfajniejsze postacie w FFX tongue.gif . Niestety, po tym co ostatniego czasu odwala Square-Enix, wolałbym nawet o jakiejś kompilacji FFX nie myśleć... Wyszłoby jeszcze z tego kolejne Dirge of Cerberus albo Crisis Core z fabułą na poziomie fotokomiksików z Bravo Girl, czy innego szajsu.
AumaanAnubis
Nistety w Dirge of Cerberus nie gralem ani w Crisis Core takze nie wiem jak jest z nimi:(
Serio Crisis Core takie zle?
Enkidou
Nie dowiesz się póki nie zagrasz. Sam nie grałem, więc nie będę się wypowiadał. Ale...

- kilkaset maksymalnych not w recenzjach od graczy na japońskim Amazonie w okresie po premierze (lepiej niż FFXII, o DoC nie wspominając)
- bardzo pozytywne opinie od userów NeoGAF (znających japoński żebyśmy się zrozumieli)
- tak samo pozytywne opinie userów GameFAQs

Chwilowo tyle. Dalej dyskusję o CC proponuję prowadzić w jednym w wyznaczonych do tego tematów. Są aż dwa - do wyboru, do koloru.
Ficuś
JA trochę w Dirge of Cerberus i szkoda gadać co do poziomu tej gry confused.gif

Za to pomysł z przygodą Aurona,taty Titusa i Yuny jak najbardziej trafny-tylko nie teraz ,a zamiast FFX-2.Przynajmniej wtedy byłaby w tej grze jakaś sensowna fabuła,a nie zbiór questów,mini-gierek i innych popierdółek w miarę przystępnym systemie rozwoju postaci i walkach
AumaanAnubis
W sumie gdyby wyszla ta gra o wedrowce aurona ,jechta i braski to mielibysmy te same aeony,odwiedzilibysmy pewnie mniej wiecej te same lokacje ale jestem ciekaw jak to u nich bylo:)
Aramis
FFX jest bez 2 zdań...najlepszym Finalem na PS2:). Xenosaga (a jakże!:P), Suikoden 5, VP: Silmeria to tylko nieliczne z gier które spokojnie mogą stawać do walki z FFX. Fabularnie dziesiątka jest ok i tylko ok - Suikodeny zjadają ją na śniadanie bez popity (nie licząc SIV), a Xenosaga niszczy wszystko:P. Kwestia postaci - naturalnie sprawa gustu, ale podobnie jak Belcoot znam fajniejszych bolków (ekipa z Xenosagi, Tales of the Abyss, Suikodena 5 itd:).

FFVII i X moim zdaniem prezentują zbliżony poziom, ale powiem Wam że najlepiej bawiłem się przy...FFIX czyli części uważanej powszechnie przez fanów FF za słabą smile.gif (a takiego wała!:P). Żadna rewelacja fabularna, systemowa na dobrą sprawę też, ale w zadnego innego finala nie grało mi się tak przyjemnie biggrin.gif . I żaden Auron nie zastąpi mi tych godzin w baśniowym świecie FFIX:).
AumaanAnubis
Najbardziej ubolewam nad tym ze w starych fajnalach nie ma voice actingu a chyba smialo moglby byc(chodzi mi o VII,VIII,IX)sad.gif
Ficuś
CYTAT(AumaanAnubis @ 11 01 2008, 12:22) *
Najbardziej ubolewam nad tym ze w starych fajnalach nie ma voice actingu a chyba smialo moglby byc(chodzi mi o VII,VIII,IX)sad.gif


Mogliby mogli ale zamiast 3 płyt FFVII miałby z 5 a VIII i IX z 6cd smile.gif.Valkyrie Profile ma gadane teksty chyba jako jedyny z jrpg na psx
AumaanAnubis
Wiesz final VII nie wyglada na takiego co by byl przeladowany danymi....sadze ze voice acting zmiescilby sie na tych 3 plytach....
KOMODO
QUOTE(AumaanAnubis @ 11 01 2008, 15:06) *
Wiesz final VII nie wyglada na takiego co by byl przeladowany danymi....sadze ze voice acting zmiescilby sie na tych 3 plytach....

Widzisz, mogles sie zatrudnic w square jako magik. Na wyladowane plyty wciskalbys jeszcze voice acting. "FF7 nie wygladal na takiego co by byl przeladowany danymi". Oczywiscie wniosek wyciagasz na podstawie jakiochs konkretow jak mniemam?
Marsjanin
Mialem napisac o moich wrazeniach zwiazanych z FFX ale ostatnio wracalem zbyt padniety z pracy, zeby usiasc przy konsoli czy kompie. Dzisiaj mam czas wiec moge powiedziec, ze grafa naprawde mnie zaskoczyla na plus. Niektore filmiki zapieraja dech w piersiach. Muza jest bardzo przyjemna, czasem wrecz piekna. Liniowosc mi akurat nie przeszkadza bo paradoksalnie wlasnie czegos takiego szukalem - gra <-> film. Wrazenia bardzo dobre smile.gif
papi
CYTAT(AumaanAnubis @ 10 01 2008, 21:13) *
W sumie gdyby wyszla ta gra o wedrowce aurona ,jechta i braski to mielibysmy te same aeony,odwiedzilibysmy pewnie mniej wiecej te same lokacje ale jestem ciekaw jak to u nich bylo:)

nom w ffX możesz zebrać jecht sphery i zobaczyć jak to u nich było tongue.gif ale i tak wolał bym zagrac w taki tytuł poświęcony tej trójce.
papi
CYTAT(Marsjanin @ 12 01 2008, 18:00) *
Mialem napisac o moich wrazeniach zwiazanych z FFX ale ostatnio wracalem zbyt padniety z pracy, zeby usiasc przy konsoli czy kompie. Dzisiaj mam czas wiec moge powiedziec, ze grafa naprawde mnie zaskoczyla na plus. Niektore filmiki zapieraja dech w piersiach. Muza jest bardzo przyjemna, czasem wrecz piekna. Liniowosc mi akurat nie przeszkadza bo paradoksalnie wlasnie czegos takiego szukalem - gra <-> film. Wrazenia bardzo dobre :)

a w jakim czasie gry jesteś??
raven_raven
Jeżeli lubisz gry-filmy, polecam serię Metal Gear Solid. Będziesz zachwycony wink.gif.
Jakby powstał tytuł traktujący o Jechcie, Auronie i Brasce to byśmy marudzili, że skok na kasę. Jest dobrze jak jest.
Marsjanin
Wyplynalem z Kiliki czy cos takiego ;p
AumaanAnubis
CYTAT(KOMODO @ 12 01 2008, 14:51) *
CYTAT(AumaanAnubis @ 11 01 2008, 15:06) *
Wiesz final VII nie wyglada na takiego co by byl przeladowany danymi....sadze ze voice acting zmiescilby sie na tych 3 plytach....

Widzisz, mogles sie zatrudnic w square jako magik. Na wyladowane plyty wciskalbys jeszcze voice acting. "FF7 nie wygladal na takiego co by byl przeladowany danymi". Oczywiscie wniosek wyciagasz na podstawie jakiochs konkretow jak mniemam?




Metal gear Solid na psx chociaz ma mniejszy "swiat" to lepsza grafe a wiec jakby sie to pokrywa a ma voice acting a tez ma duuuzo dialogow i scenek i zostal wydany tylko na dwoch plytach.skoro konami sie udalo to jaki problem widzial square???????
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.