Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Final Fantasy X
Forum PSX Extreme > Kąciki > Kącik RPG
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
Faustus
No właśnie w żadnej skrzynce nie ma, sprawdzałem walkthrough i wg nich można je zdobyć zabijając jakiegoś "fienda" w Zanarkand Ruins. Ja na razie z niego tylko Lv 2 Key Sphere zdobyłem, a potrzebuję sześciu trójek biggrin.gif
Figaro
A gdzie dokładnie jesteś?
Faustus
CYTAT(Figaro @ 26 07 2008, 13:28) *
A gdzie dokładnie jesteś?


Zanarkand Ruins - Chamber of Fayth

I jeszcze jedno pytanie - co to za atak Ultima? Bo widzę, że u Lulu jest on otoczony czterema zablokowanymi node'ami z Lv 4 Key Sphere, więc strzelam, że to musi być coś rewelacyjnego.
Killabien
Ultima to czar. Najsilniejszy czar
Emet
Jest to czar non-elemental.

Nie pamietam juz nazwy pomieszczenia ale sa to obszary "po drodze" do swiatyni a przeciwnik to ktorys z tych duzych robotow (tez zapomnialem nazwy).
Musiolik
CYTAT(Emet @ 26 07 2008, 23:25) *
Jest to czar non-elemental.

Nie pamietam juz nazwy pomieszczenia ale sa to obszary "po drodze" do swiatyni a przeciwnik to ktorys z tych duzych robotow (tez zapomnialem nazwy).

Defender-Z dokładnie
Faustus
Ok, dzięki za pomoc!
Wicked
CYTAT(lena163 @ 6 07 2008, 11:13) *
Ja właściwie też nie pamiętam, pamietam tylko że miał narzucony regen odnawiajacy 9999hp co rundę, ale po wspomianym dispel padał po kilku atakach czyli wychodzi na to że miałam mniej podpakowaną ekipę tongue.gif



Jesli dobrze pamietam to wystarczylo zarzucic mu status zombie aby co ture tracil te 9999Hp happy.gif
Oczywiscie jesli mialo sie atak na max. dopakowany to jeden atak i po nim.
Hide999
mam pewien problem, nie pamietam nazwy lokacji...
jest filmik, plyne lodzia i nagle cos porywa jednego z bohaterow ktoras z kobiet chyba pozniej Tidus wskakuje do wody i tam walcze razem z Auronem ale nie mogę za ch... przejsc:/

gdyby ktos mi pomogl lub dal linka na youtube bylbym wdzieczny
Figaro
Rada jest prosta. Popakuj trochę tongue.gif
lena163
Jakby co to ten boss jest wrażliwy na błyskawice więc jak masz broń z takim elementem to możesz sporóbować to wykorzystać. Pamiętam też że przed tą walką miałam broń z elementem wody co go uzdrawiało, dobrze że w czasie walki można zminiać ekwipunek tongue.gif 
Ale ogólnie to nie pamiętam, żeby sprawiał jakieś kłopoty więc zapewne Figaro ma racje.
Hide999
Dzieki:) FFX to piekna gra ale czasem na prawde mozna dostac kur.wicy:P
raven_raven
Piękna i prosta gra, naprawdę. Pograj sobie w starsze Finale, gdzie masz mapę świata i trzeba pakować, tu nie dość, że idziesz przed siebie, to jeszcze masz tak proste walki, że bodajże w jednym tylko momencie musiałem overdrive'y naładować i kilka leveli podnieść (Seymour Flux).
Faustus
Ja w tej grze tylko raz miałem Game Over (a jestem przed Sinem, coś ostatnio nie mam czasu grać), podczas walki z Yunalescą (choć za drugim razem pękła). W porównaniu z takim Star Ocean 3 czy Dragon Quest VIII to jest ona naprawdę banalna, ani razu chyba nie pakowałem (chyba raz przec Seymourem w Mt. Gagazet, bo wszyscy mówią jaki był trudny, a okazał się banalny).
lena163
Okazał się banalny właśnie dlatego, że pakowałeś ja też musiałam przed walką z nim podopakować bo miałam za mało hp tongue.gif Ale i tak gorsza dla mnie była Yunaleska i ten latający strażnik z którym się walczyło na Airshipie przed atakiem na Bevelle.

Ogólnie ja jak pierwszy raz grałam to nie chciało mi się czytać tutoriali i miałam problemy żeby przejść potwory na Highroad (dual horn mnie zawsze styrał tongue.gif) bo zamiast aktywować nody przez sfery to tylko przez nie przechodziłam i myslałam że to wystarczy choć dziwiło mnie że mam tak mało punktów hp itd. Teraz zawsze czytam tutorial biggrin.gif
Faustus
O, ja też podobny problem ze Sphere Gridem miałem tongue.gif Ale w porę się skapnąłem, bo mi się tutoriali nie chce czytać biggrin.gif Dlatego też blitzball olałem, bo jak zauważyłem długość instrukcji to olałem biggrin.gif
_tifa
ja tam nie lubię tego, że żeby zdobywać nowe OD dla Wakki trzeba wygrywać mecze. nie podszedł mi Blitzball
papi
CYTAT(_tifa @ 22 09 2008, 15:38) *
ja tam nie lubię tego, że żeby zdobywać nowe OD dla Wakki trzeba wygrywać mecze. nie podszedł mi Blitzball

Blitzball jest fajny przez parę pierwszych meczy , jeśli załapiesz zasady. potem jest nużący jak cholera.

Też miałem taki problem na początku jak lena163. Nie chciało mi się czytać tutoriali i ginąłem. Za drugim razem gdy przechodziłem grę była ona dla mnie strasznie prosta.
Faustus
No i ha! W końcu mam problem z FFX. W sumie to już w miesiąc to nie grałem, ale dopiero teraz sobie przypomniałem, żeby o tym napisać. Pod koniec gry jest taka jedna walka z Sinem, jego ramionami blablabla. I w końcu docieram do głowy, która co jakiś czas aktywuje Overdrive. I właśnie z nim mam problem - gdy widzę, że zaraz go aktywuje, każę Yunie summonować i daję komendę Shield, ale nie dość, że pożera mi całą energię to jeszcze na dodatek po zabiciu summona mam Game Over i nie mogę walczyć z powrotem swoim teamem :| WTF?
Killabien
Musisz go rozwalić zanim odpali overdrive'a. Innego sposobu nie ma.
Emet
http://www.gametrailers.com/player/usermov...aylist=featured
Przypominają się stare czasy...
Dr.Czekolada
Świetna robota smile.gif, LBP rulez !! emmmmmm ..... tzn FF X !!! biggrin.gif.
mate5
UWAGA, pytanie o fabułę
Po walce z Sin`em na statku, w Kilika Port, Yuna odprawia jakiś rytuał, ale po co on?
Pytam bo nie chce mieć luki w historii tongue.gif
Oblesny
aby "odeslac" dusze zabitych - po to zeby sie w potwory nie zamienily bo jak dobrze pamietam nieodeslane dusze wlasnie w potwory sie zamieniaja po czasie
shinobi
CYTAT(Dworek @ 28 07 2007, 12:04) *
CYTAT
Jak grałem w XII to na cut-scenkach wychodziłem na papierosa.

Mi sie chciało spać bo prócz początku dalej nic fajnego sie nie zdarzyło,no chyba że koniec ale ja do niego nie doszedłem.

Edit by Enkidou: A od tego to już jest chyba inny temat, nieprawdaż?

Tak, to fakt. FFXII jest troche cofnięty w rozwoju Animacji przerywnikowyh. Poruwnując do FFX są poprostu drętwe i wyblakłe.
shinobi
CYTAT(Berion @ 13 07 2007, 22:43) *
CYTAT(Shadow of Nobody @ 13 07 2007, 21:32) *
Ale przynajmniej jest bardzo realistyczny i cieszy mnie niezmiernie że Squaresoft nie stworzyło kolejnego opanowanego madafaki który ratuje świat nie wyrażając przy tym żadnych emocji. [...]


A ja wolę zimnego madafakę, który wyżyna jedną wioskę za drugą bez zmrużenia oka. Taki, który pali, niszczy, gwałci morduje, i rabuje. Ja chcę takich głównych bohaterów, a nie pedo-metro-ch*j wie jakiś pizduś plastuś z cerą blond niewiasty czy też niemowlaka, który nie potrafi wykrztusić z siebie prostego k*a. Mam serdecznie dość bohaterów kalibru: "yeah, dokopiemy im", albo o zgrozo "ojejku, zabili go, cóż za tragedia, nieprawdaż?"...

No dobra, zagalopowałem się... nie ta bajka.

W Tidusie mi głównie przeszkadza jego głupia spontaniczność, zero rozwagi, zastanowienia itp. Biorąc pod uwagę średnią IQ nastolatków to fakt, Tidus jest realistyczny. Główny bohater, który najbardziej do mnie trafił Ashley Riot, Fei i Cloud. Chociaż z miłą chęcią zagrałbym Sephiroth-em czy Kefka'ą. Arghhh, rozmarzyłem się ;] W każdym razie, każdy, tylko nie Tidus z jedną nogawką krótszą od drugiej...


Wady FFX? Większość zarzuca FFX liniowość. Hmm... a który Fajnal był nieliniowy? Ja akurat nie przepadam za nieliniowymi rpgami, natomiast lubię też jak oprócz głównej ścieżki fabularnej są dostępne jakieś wątki poboczne, sub-questy, dodatkowe lokacje etc. Tego brakuje FFX. Monster Arena (której poziom trudności śsie, nie oszukujmy się) i o ile mnie pamięć nie myli, dwie krótkie lokacje to "trochę" za mało.

Brak mapy świata (jako takiej), a i dostęp do wyboru pomiędzy lokacjami dostajemy zbyt późno (choć to jeszcze jestem w stanie zrozumieć ze względu na sposób prowadzenia linii fabularnej).

Pełne 3d. Po co? Po co skoro kamera i tak jest nieruchoma, tudzież przesuwa się po określonej ścieżce. Po mojemu lepiej było zostawić po staremu, czyli statyczna kamera + prerenderowane tła - jeśli ktoś z was widział remake'i Residentów to wie jaki to ma (miało) w sobie potencjał. Dlaczego o tym wspominam? Dziwnie dobrane tekstury, szczególnie ich kolorystyka, ubogie obiekty (choć FFXII w tym aspekcie na pewno nie przebije - tam to dopiero jest bieda).

Postacie, postacie... w zasadzie tak jak w każdym kolejnym fajnalu to kalka poprzednich. Mniej lub bardziej udana (A Tidus mi wadzi wyjątkowo).

Jedyne co mi naprawdę sie spodobało to Sphere Grid - świeże podejście. Nie wiem jak ten stary, ale ten z International mi przypadł do gustu.


Dla mnie FFX to szambo jeśli chodzi o jRPG, ale co by nie mówić... wydałem na nie oniegdyś 220zł, spedziłem przy tym ~260h i ...zawiodłem się.

...???!!!!! Nazywać jedną z NAJWIĘKSZYCH GIER WSZECH CZASÓW i moją ulubioną serie RPG "szambem".... To na prawde przykre icon_cry3.gif ..... chlip....chlip.... A tak w ogóle ma też kilka dręczących wad tj. losowe walki co trzy kroki i turowy system walki. Mam nadzieje że doczekam jeszcze czasów w których (jak to ktoś powiedział ze Square Softu) "walki będą wyglądać tak jak w FF Advent Children". Wycisłem z niej prawie wszystko,
nie wiem tylko jak pokonać te "trzy przczółki" w formie Dark Aeon. Zapełniłem już wszystkie Nody na Sphere Grid i nie ma już możliwości rozwoju.
Wracając do tematu. Gra od dawna stała się dla mnie legendom (nie chciałem nawet słyszeć o zbesztaniu jej kontynuacją w postaci FFX-2), ma zniewalający Klimat, genialne utwory muzyczne, wciągającom fabułe, No I to zakończenie ......chlip.....chlip.....

Faustus
IMO główną wadą w FFX są postaci i dialogi. O ile sama fabuła jest dobra, to dialogi są rozpisane naiwnie, źle i ogólnie beznadziejnie, co jest chyba ogólnie wadą w RPG-ach. Ja wiem, że ktoś mi zaraz sypnie, żebym nie oczekiwał odgry jakiegoś inteligentnego filmu, ale do cholery, to jest XXI wieki mogę chyba oczekiwać, że twórcy stworzą dobre dialogi! Postaci mało wyraziste, tylko Auron jest na naprawdę dobrym poziomie. Poza tym nie narzekam smile.gif No i nie lubię losowych walk, ale to nie jest tutaj tak irytującym problemem jak w DQ9, ponieważ walki w grze Squaresoft są strasznie proste.
Aramis
W ogóle to gratulacje jak ktoś od gry robionej pod masy oczekuje trudnych i skomplikowanych dialogów.
ogqozo
Niektóre "fajnale" miały bardzo wporzo dialogi. Ale część dziesiąta ogółem z deczka zawodzi.
Faustus
CYTAT(Aramis @ 9 11 2008, 15:02) *
W ogóle to gratulacje jak ktoś od gry robionej pod masy oczekuje trudnych i skomplikowanych dialogów.


Nie oczekuję trudnych, ale na pewno bardziej skomplikowanych niż tych z FFX. Test czytania ze zrozumieniem dopiero przed Tobą?
Aramis
Nie, już go zdałem. 50 dych u ruskich na placu i po sprawie.

Słyszałem gorsze dialogi w RPG wiec te w FFX mi nie przeszkadzają.
Faustus
To jest w sumie chyba jedna z najpoważniejszych wad jRPGów. Kiepskie dialogi. Ja wiem, że Japończycy lubią takie kiczowate gadki szmatki, ale chociaż przy konwersji mogliby je zmienić. Tak samo jak japoński humor, który w FFX jest niezwykle irytujący. Chyba tylko Toriyama pod tym względem jest wyjątkowy. Aczkolwiek już takie KH2 miało dialogi na poziomie. Co prawda bardzo daleko im do ideału, ale nie jest źle. Również Tales of Symphonia, mimo niezachęcającego początku. Dlatego właśnie ciekawi mnie jak by wyszło rpg stworzone w Europie, ale stylizowane na te japońskie. A właśnie, jeszcze jedna wada w FFX - brak poczucia drużyny. Co dziwne, większość właśnie uważa, że jest ono w tej grze silne, cóż, dla mnie ideałem pod tym względem jest seria Tales of... i "dziesiątce" daleko do jej poziomu. Chociaż jest lepiej niż w przypadku Star Ocean 3 czy DQ9.
Sonotori
CYTAT(Faustus @ 10 11 2008, 08:20) *
Dlatego właśnie ciekawi mnie jak by wyszło rpg stworzone w Europie, ale stylizowane na te japońskie.

Są dwa takie zachodnie cRPG-i. Septerra Core (europejski czy amerykański - nie mam pewności; nie grałem, ale ponoć daje radę) i Anachronox (amerykański, dzieło Ion Storm, a więc twórców Deus Exa). Nawet jeśli grania na kompie unikasz jak zarazy, polecam się przemóc i obczaić Anachronox, gdyż po prostu wymiata. Niestety, liczne robale dają się graczowi we znaki (nawet po spatchowaniu) i technicznie rzecz biorąc nie są to złote zęby PC-gamingu, ale takim arcydziełom wybacza się wiele. Radzę nie zrażać się skrinszczotami (dyzajn niektórych postaci jest średnio udany, animacja chodu również), bo w ogólnym rozrachunku grafika (i dźwięk) bronią się skutecznie walorami, śmiem twierdzić, ponadczasowymi (ale to trzeba samemu przeżyć, żeby docenić całokształt oprawy).
Mam prośbę (jeśli kwestia była tu już poruszana to bardzo przepraszam, że nie przeczytałem całego wątku). Mianowicie: czy mógłby ktoś udostępnić możliwie niezdeformowane skrinszczoty z wersji PAL FFX? Udało mi się właśnie uruchomić wersję undub. Głosy japońskie, napisy angielskie. Niestety, obraz jest wyraźnie PAL-owski, z paskami. Nie są one jednak tak szerokie, jak się obawiałem. Możliwe, że dobre chińskie wróżki, którym zawdzięczamy ten undub, zdołały trochę rozciągnąć obraz w pionie. Chciałbym zweryfikować to przypuszczenie.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.