Całkime całkiem dcinek i znane jestjużOceanic 5
(ciekawe kto umie pilotowac helikopter skoro możew nim byćtylko 4ludzi a z wyspy wydostała się 2?
CYTAT(Lejdi Dajana @ 15 02 2008, 10:23)

Obejrzalam wlasnie nowy ep i jestem gleboko zaszokowana.
Sayid jako morderca i w dodatku pracuje dla Bena
Jest pare odpowiedzi i oczywiscie drugie tyle pytan.
9+ na 10.
No szok konkretny,odcinek chyba najgorszy z nowego sezonu ale nie znaczy ,że zły.Naprawdę sezon zmierza w świetną stronę.Każdy odcinek konkretny,szokujący i naprawdę zakręcony.
LOST W NAJLEPSZEJ FORMIE
Lejdi Dajana
15 02 2008, 15:28
CYTAT(Dante @ 15 02 2008, 14:52)

Całkime całkiem dcinek i znane jestjużOceanic 5
(ciekawe kto umie pilotowac helikopter skoro możew nim byćtylko 4ludzi a z wyspy wydostała się 2?
po pierwsze- to jest oceanic 4 narazie.
po drugie- moglbys pisac po polsku, bo nie za bardzo rozumiem
po trzecie- kazdy juz chyba wie jak wyglada oceanic six poza toba
i nie ma tam desmonda ani lapidusa.
SPOILERY
Bardzo zaciekawił mnie schowek Bena-drań jednak widocznie spokojnie potrafi opuszczać wyspę i robi(robił?)z tego często pożytek sadząc po ilości pieniędzy i paszportów.
ja obstawiam ,że Ben naraził się komuś,schował się na wyspie sądząc ,że nikt go tu nie znajdzie.Teraz przeleciała ekipa ratunkowa ,która ma odbić Bena i dostarczyć go do być może tajemniczego Szefa "The Economist" z ff z tego odcinka.jakiś cudem ekipa się rozleci,Ben wpadnie w posiadanie kogoś lub czegoś co zmusi Saida do bycia jego maszyną do zabijania(bo ,że nagle stanie się zły to nie wierze)
Drugą bardzo istotną sprawą jest potwierdzenie tego ,że na wyspie mamy doczynienia z anomalią czasową oraz fakt ,że aby znowu pojawić się na wyspie trzeba lecieć określoną drogą(tak zrozumiałem zdanie w wersji bez napisów z tego odcinka)
CYTAT(Lejdi Dajana @ 15 02 2008, 17:28)

CYTAT(Dante @ 15 02 2008, 14:52)

Całkime całkiem dcinek i znane jestjużOceanic 5
(ciekawe kto umie pilotowac helikopter skoro możew nim byćtylko 4ludzi a z wyspy wydostała się 2?
po pierwsze- to jest oceanic 4 narazie.
po drugie- moglbys pisac po polsku, bo nie za bardzo rozumiem
po trzecie- kazdy juz chyba wie jak wyglada oceanic six poza toba
i nie ma tam desmonda ani lapidusa.
Nie nie mógłbym pisać a co do uratowanego teamu to się jeszcze okaże.
A co do trasy która trzeba się dostać na wyspę nie musi prowadzić tylko jedna ale zjawiska fizyczne jakie się spotyka sa niespodziewane i "skręcenie" gdzieś na trasie mogłoby przeniesc ludzi w czasie albo zabic przez jakiś shit tytpu magnes. Ciekawe co takiego poznał Ben na wyspe że jest cenny dla obcej firmy,bo chyba chca go żywego (żeby wydał swoich mocodawców bo sam to on tego chyba nie moze wykręcić)
CYTAT(Dante @ 15 02 2008, 14:52)

(ciekawe kto umie pilotowac helikopter skoro możew nim byćtylko 4ludzi a z wyspy wydostała się 2?
Nigdzie nie jest powiedziane, że może być tylko 4 ludzi. Tym razem tylko tylu mogło być ze względu na ilość paliwa.
CYTAT(Ficuś @ 15 02 2008, 15:37)

Ben wpadnie w posiadanie kogoś lub czegoś co zmusi Saida do bycia jego maszyną do zabijania(bo ,że nagle stanie się zły to nie wierze)
Niekoniecznie. Sayid zabijając, najwyraźniej ochrania tych, którzy pozostali na wyspie.
CYTAT
Ben wpadnie w posiadanie kogoś lub czegoś co zmusi Saida do bycia jego maszyną do zabijania(bo ,że nagle stanie się zły to nie wierze)
a nie przyszło Ci do głowy, ze Ben wcale nie musi być zły?
No i nie zauwazyłem, zeby Sayid 'zmuszał się', żeby robić to co robi.
lekkie spoilery......
Odcinek imo średni, Sayid ala James Bond, mało akcji i ogolnie mało pokazali tego na co liczyłem, a liczyłem na pokazanie statku. Koncowka za to była najlepsza w 4 sezonie. 'Lekkie' zdziwko. Zmiana formuły i pokazywanie tego 'co sie wydarzy' całkowicie odmieniło ten serial na lepsze.
Z Benem będzie do końca tak jak jest teraz czyli pewnie nigdy (a jak już to w ostatnich odcinkach serialu) dowiemy się czy on naprawdę jest dobry czy nie.
(już sie zastanawialiśmy czy jest innym czy nie,czy mówi prawdę czy nie itd).Swoją drogą ekipa z helikoptera wydaje się na chwilę obecną całkiem spoko i jakoś nie wydaje mi się ,że są zdolni do zabijania z zimną krwią(każdego z nich polubiłem,nawet chińczyka

).Co nie zmienia faktu ,że zło może się czaić na pokładzie łodzi
_wortigern_
15 02 2008, 21:45
chinczyk aka sawyer2 wymiata
chińczycy sprawdzają się tylko jako tania siła robocza i w filmach kung fu
imo, chybiona postac, a na pewno najmniej interesująca
Grigori
15 02 2008, 22:07
Z Benem niezłe świry - zawróćcie uwagę na sposób jego wymowy (całego mówienia, nie tylko akcentu) w końcówce, kiedy jeszcze nie wiadomo kto to; zupełnie nie jak on. A już po chwili gdy widzimy jego twarz wraca do swojej charakterystycznej pogardy w głosie. Może to tylko zabieg w celu zaskoczenia widza twarzą a nie głosem... ale może coś więcej. Faktycznie, łącząc to ze schowkiem, wychodzi nam z Bena jeszcze większe ziółko niż wszyscy myśleli.
No i Hugo "super, przysłali nam drugiego Sawyer'a" - mistrzostwo.
Teraz już wyraźnie widać, po co ta czwórka przybyła na wyspę - żeby dać widzom odpowiedzi. Jak wytłumaczyć tajemnicze zjawiska zachodzące na wyspie? Pozwolić zbadać ją fizykowi, który wyjaśni, dlaczego jest tak, a nie inaczej. Tak samo widoczny jest cel, dla którego wymieniono Milesa na Charlotte - bo to Locke jest osobą, która najłatwiej naprowadzi Milesa, by zajął się Jacobem i innymi zjawiskami paranormalnymi.
Ben, jak oczekiwałem, faktycznie opuszczał wyspę i jest szukany przez Abbadona za to, co zrobił w realnym świecie. Teraz ucieka (tutaj taki detal, który niektórym umyka: na jednym z paszportów, Ben ma nazwisko Dean Moriarty - bohater "W drodze" Kerouaca. Uwielbiam nawiązania do klasyki). Czy to możliwe, że Ben jest "dobry"? Heh, to zależy, jak rozumieć słowo "dobry". Ale powiem tak - po tym odcinku, jak nigdy wcześniej, widzę, że "Lost" zmierza w kierunku "Alias", a więc potrójni agenci, wszechpotężne korporacje, manipulacja społeczeństwem itp. Przecież ten odcinek to było tak naprawdę kino akcji, a nie tradycyjne połączenie obyczajówki, tajemnicy i humoru. Sama kombinacja, zagadka za zagadką. Na szczęście, charakterystyczna dla serialu głębia pozostała, ale to zasługa zabawy czasem - widzimy, że teraz jest tak, a kiedyś będzie zupełnie inaczej i się zastanawiamy, czemu Sayid tak postąpił. Mimo wszystko, to mocne odejście od klasycznej formuły "Lost" - tak mocne, jak nigdy wcześniej. Co poradzić, serial ewoluuje.
SPOILERY
CYTAT(Kmiot @ 15 02 2008, 20:48)

CYTAT(Ficuś @ 15 02 2008, 15:37)

Ben wpadnie w posiadanie kogoś lub czegoś co zmusi Saida do bycia jego maszyną do zabijania(bo ,że nagle stanie się zły to nie wierze)
Niekoniecznie. Sayid zabijając, najwyraźniej ochrania
tych, którzy pozostali na wyspie.Albo tych, którzy wraz z nim wyspę opuścili. Odcinek taki sobie. Jak tylko dowiedziałem się, że odc będzie o Sayidzie, to przestałem sobie robić jakieś większe nadzieje z nim związane. Irytuje mnie jego wyraz twarzy i megapedalski akcent i nie zmienią tego próby scenarzystów kreowania go na madafakera z górnej półki. Najpierw spec od tortur, teraz dżejms bond. Pasuje to do niego jak pięść do oka.
Z plusów tego odcinka na pewno laboratorium dextera w wykonaniu Dana i potwierdzenie anomalii czasoprzestrzennych w obrębie wyspy. Twist fabularny na koniec też bardzo fajny, ale żeby osiągnąć ten efekt aktor grający Bena w momencie, kiedy nie widać było jeszcze jego twarzy, mówił zupełnie innym głosem. Taka niedoróbka na potrzeby cliffhangera ;]
Biorąc pod uwagę, że Naomi i Elsa miały takie same bransoletki, bardzo pradowpodobne, że "ekonomem" okaże się Abbadon.
CYTAT
Biorąc pod uwagę, że Naomi i Elsa miały takie same bransoletki, bardzo pradowpodobne, że "ekonomem" okaże się Abbadon.
nie koniecznie, arab bawił sie tą bransoletką na wyspie i zabrał ją ze sobą. Może dał ją Elsie? W koncu coś tam do niej czuł, na tyle, ze uronił łezkę jak umarła:(
chociaz? moze byc tak jak mowisz...
CYTAT
o Dean Moriarty - bohater "W drodze" Kerouaca. Uwielbiam nawiązania do klasyki).
tru, zayebisty motyw. Na początku wkurzał, bo myslałem, ze nie mieli pomysłow i czerpali pomysły z literatury i nauki. Teraz mi sie to podoba, niezła rozkmina. Wszyscy bohaterowie mają nazwiska ,lub imiona i nazwiska zwiazane z bohaterami literackimi, filozofów, naukowców czy nawet pisarzy
CYTAT(Stachu @ 16 02 2008, 00:11)

CYTAT
Biorąc pod uwagę, że Naomi i Elsa miały takie same bransoletki, bardzo pradowpodobne, że "ekonomem" okaże się Abbadon.
nie koniecznie, arab bawił sie tą bransoletką na wyspie i zabrał ją ze sobą. Może dał ją Elsie? W koncu coś tam do niej czuł, na tyle, ze uronił łezkę jak umarła:(
Dał jej tą samą? A jak twoim zdaniem wytłumaczył ten grawer na odwrocie z napisem: "N, zawsze będę z tobą. R.G."? Bo jeśli twoja dziewczyna ma na imię Elsa, a ty Sayid, to trochę głupio by było...
CYTAT
Twist fabularny na koniec też bardzo fajny, ale żeby osiągnąć ten efekt aktor grający Bena w momencie, kiedy nie widać było jeszcze jego twarzy, mówił zupełnie innym głosem. Taka niedoróbka na potrzeby cliffhangera ;]
Jak usłyszałem ten głos, to przez moment pomyślałem: to jest Saywer;]. Ale Ben to było chyba moje drugie skojarzenie. No i Jack jeszcze;].
Ciekaw jestem kiedy pojawi się dymek.Tak sobie beztrosko wszyscy biegają po tej wyspie jakby zapomnieli ,że jeszcze kiedyś bali się wchodzić do dzungli.
Gdy akcja wczorajszego odcinka przeniosła się do wioski Otherów liczyłem ,na krótką scenkę przy ogrodzeniu z Chinczykiem i naszymi bohaterami ,a tu nic

Ale znając Lost to potwór powróci w najmniej oczekiwanym momencie

Aha no i co z resztą Othersów,wnioskuje ,że poszli tam gdzie kazał im Ben ale jakoś dziwnie ,że jeszcze dość spora grupa pomimo ,że została uszczuplona ,siedzi sobie gdzieś w bunkrze i czeka na Bóg wie co .
CYTAT
Dał jej tą samą? A jak twoim zdaniem wytłumaczył ten grawer na odwrocie z napisem: "N, zawsze będę z tobą. R.G."? Bo jeśli twoja dziewczyna ma na imię Elsa, a ty Sayid, to trochę głupio by było...
niczego nie wykluczam
ale chyba masz racje, pominałem kwestie napisu na bransoletce.
R.G? chyba nikt z postaci nie ma takich inicjałów
Jest teoria, że ta osoba to Rut - w końcu biblijna Naomi pojawia się właśnie w księdze Rut, a dokładniej - jest jej teściową. Oczywiście, twórcy nie traktują Starego Testamentu jako wyznacznika wydarzeń, więc może chodzić absolutnie o każdego, ale imię Rut wydaje się wobec tego prawdopodobne.
Lejdi Dajana
16 02 2008, 07:16
zreszta jest takie anglojezyczne imie- RUTH
Odcinek dobry, jednak nie zaskakuje jak poprzednie (jedynie flashforward Sayida i końcówka z Benem). Odnośnie historii z Sayidem to rozwalił mnie jego niemiecki. Jeden wielki bełkot xD W ogóle cała ta historia z Berlinem została wrzucona na siłę. Równie dobrze można by go było wysłać do jakiegoś miasta w USA, a efekt byłby identyczny
maj nejm is Jara, Said Jara xd
bez sensu troche, fakt. Bond z niego taki jak ze mnie Batman. Juz by Sawyer lepiej do tego pasował.
CYTAT(Tokar @ 15 02 2008, 23:20)

żeby osiągnąć ten efekt aktor grający Bena w momencie, kiedy nie widać było jeszcze jego twarzy, mówił zupełnie innym głosem. Taka niedoróbka na potrzeby cliffhangera ;]
Tak? Ja jak tylko sie odezwał, to pomyślałem że to Ben.
szczurek
16 02 2008, 14:16
dokladnie, tylko czekalem az pokaza jego ryja;]
IMO to on ubija wlasnie ludzi Abbadona, ktorzy to chca sie dorwac do wyspy, a wiec jednoczesnie broni tych rozbitkow ktorzy tam zostali [pytanie Abbadona 'are they still alive?' do Hugo zapadlo w pamiec].
A ghostbuster jest irytujacy. Mam wrazenie, ze zaraz sie zesra z tego przejecia. Najlepsi z nowej ekipy jest nerd i pijaczyna;] Laska kompletnie nijaka jak dla mnie. Ogólnie serial trzyma wysoki poziom, chociaz bez jakis specjalnych rewelacji [czekam az cos wreszcie zacznie sie dziac]
Odcinek bardzo ciekawy,zwłaszcza moment z Hugo w domku i końcówka z Benem.Zapowiedzi że czwarty sezon będzie znakomity potwierdzają się w całkowicie.Ben to jednak kawał skurczybyka, ciekawe co on przeskrobał , że go ścigają.
Dobry epizod, naprawdę dobry.
Końcówka zastanawiająca... Najwidoczniej z tą 6 Oceanic to racja, ale nikt nie pomyślał że taki Ben czy Desmond albo Juliet to nie z Oceanicu.
Po drugie, skąd Ben jest na zewnątrz skoro łódź podwodna została bum? Jedyne wyjście helikopter, ale najpeirw trzeba byłoby go złapać i zanieść Abbadonowi a on w FF sobie hoduje psiaki ^^
CYTAT(Grigori @ 15 02 2008, 22:07)

Z Benem niezłe świry - zawróćcie uwagę na sposób jego wymowy (całego mówienia, nie tylko akcentu) w końcówce, kiedy jeszcze nie wiadomo kto to; zupełnie nie jak on. A już po chwili gdy widzimy jego twarz wraca do swojej charakterystycznej pogardy w głosie. Może to tylko zabieg w celu zaskoczenia widza twarzą a nie głosem... ale może coś więcej. Faktycznie, łącząc to ze schowkiem, wychodzi nam z Bena jeszcze większe ziółko niż wszyscy myśleli.
Też mam takie wrażenie, że ten głos jest całkiem inny.
Obejrzałem końcówkę kilka razy i już nawet myślałem, że w tym pomieszczeniu są 3 osoby. Sayid, Ben i ten z tym głosem. Ktoś dla kogo pracuje i Ben i Sayid. Pewnie to tylko taki schiz.
Mordechay
16 02 2008, 22:49
Ja tam od razu wiedziałem, że to Ben
Choć gdy ponownie oglądałem tą scenę, wydawało mi sie, że słyszę podobny głos do "help me" Jacoba.
Ja za to byłem pewien, że ukaże się nam sam Jacob. Ta lista, boss...
Zaciekawił mnie też znikający domek. Ktoś ma jakąś teorię?
Nie tylko Jacoba, ale i sam domek mogą zobaczyć na pewno tylko określone osoby, więc Locke musiałby przyjść sam.
Inna teoria może być taka, że domek pojawia się tylko wtedy, kiedy szukająca go osoba NAPRAWDĘ potrzebuje pomocy Jacoba, czy coś w ten deseń

...
_wortigern_
17 02 2008, 13:49
CYTAT(Sarge @ 17 02 2008, 13:27)

Nie tylko Jacoba, ale i sam domek mogą zobaczyć na pewno tylko określone osoby, więc Locke musiałby przyjść sam.
Inna teoria może być taka, że domek pojawia się tylko wtedy, kiedy szukająca go osoba NAPRAWDĘ potrzebuje pomocy Jacoba, czy coś w ten deseń

...
a twórcy podobno twierdzili że wszystko w serialu da się naukowo wytłumaczyć. Po dymku i chatce Jacoba legło to chyba w gruzach?
CYTAT(_wortigern_ @ 17 02 2008, 13:49)

a twórcy podobno twierdzili że wszystko w serialu da się naukowo wytłumaczyć. Po dymku i chatce Jacoba legło to chyba w gruzach?
Okłamali cie.
Lejdi Dajana
17 02 2008, 15:52
moze da sie to wszystko logicznie wyltumaczyc, ale na plaszczyznie zawilosci pomiedzy postaciami z serialu i koneksjami miedzy jednymi wydarzeniami a innymi- czyli ulozeniu wszystkiego w jeden ciag.
na naukowe wyjasnienia bym za bardzo nie liczyla.
To, że kiedyś była w jednym miejscu chatka, a teraz jej nie ma, to da się naukowo wytłumaczyć - po prostu jej nie ma, nic niezwykłego. Dymek tak samo - może da się coś takiego wygenerować. Mnie boli Miles i jego gadanie ze zmarłymi, bo tutaj widzę ewidentną magię i brak możliwości wytłumaczenia. Ale poczekajmy, jestem pewien, że Daniel, Charlotte i Miles już w tym sezonie wyjaśnią nam niektóre sekrety wyspy.
CYTAT(ogqozo @ 17 02 2008, 16:31)

To, że kiedyś była w jednym miejscu chatka, a teraz jej nie ma, to da się naukowo wytłumaczyć - po prostu jej nie ma, nic niezwykłego.
Jasne, po prostu niewidzialny koleś na wózku ze zdolnościami telekinetycznymi ją przestawił...
A ciekawe czy jeszcze wyjaśnią, dlaczego kiedyś jasnowidz przestraszył się wróżąc Claire...
ja nie chce ,zeby tworcy sili sie na jakies 'logiczne' naukowe wyjasnienia. Po prostu lost jest s-f i tyle. Wyspa jest miejscem poza realiami normalnego swiata na, ktorej moze wydarzyć sie wszystko. Szczegołowe wyjasnienia np. tego skąd sie wzieły duchy i jak mozna wyjasnić zakłocenia czasu są dla mnie zbędne
tworcy stworzyli juz taka bzdure ktorej nie da sie niczym wytlumaczyc, i brną w to bagno dalej ??
nadal sa ludzie ktorzy chca to ogladac (podobnie jak z PB tam juz takie przewaly leca) to kreca
Grigori
18 02 2008, 13:53
Gniew bogów Cię dosięgnie za przyrównywanie Lostów do PB.
Serio, czy ktokolwiek myślał że będzie można wyjaśnić motywy Lostów naukowo? Dharma próbowała i zobaczcie jak skończyli.
Ja tam nie mam nic przeciwko temu, ale gdyby tego nie mówili wcześniej mielibyśmy 'jasność' (czyli kto chce, ten wierzy). A tak to spać po nocach nie można ;]
Mordechay
18 02 2008, 16:52
Świeżutki njusik.
http://www.popcorner.pl/popcorner/1,81588,4935566.htmlWg mnie bardzo naciągane.A co wy na to?
yasiekk
18 02 2008, 17:31
Jezdziec zdobywca, lol. Idiotyczny "news".
mysle ze na prozno ludzimy sie liczac na wyjasnienie kilku zagadek, chwile pomyslalem i gdybym znalazl sie na tej wyspie to opuszczajac ją, bedac "uratowanym" tez pewnie (pipi) bym sie dowiedzial. tlumaczac sobie to tak ze albo za malo czasu mialem albo ze niektorych spraw nie da sie wyjasnic bo nie ma kto, np. ten kawalek posągu, tzn sama nowa. albo chmura czy niedzwiedzie ktore jakos dziwnie znow sie pojawiaja.
tworcy sami sie zapolacza w watkach i zapewnie wiekszosci watkow zapomna (dosc waznych lub interesujacych)
tez tak myslałem do połowy 3 sezonu. Co jak co, ale to nie PB, gdzie ucina sie głowy postaci, ktora nie cche juz grac w tym serialu, albo zapomina o waznych wątkach...
CYTAT(signap @ 18 02 2008, 19:25)

tworcy sami sie zapolacza w watkach i zapewnie wiekszosci watkow zapomna (dosc waznych lub interesujacych)
Tak, napewno tak.
Ja to was nie rozumiem, ludzie :F
SPOILERY
Odcinek średni ale końcówka rządzi nieprzeciętnie.Coraz to więcej pytań rodzi się z odcinka na odcinek
-czy Claire wobec tego nie przeżyje?
-co z helikopterem?
-czemu ten doktorek ćwiczy pamięć?
-co z granacikiem?
-czego nie wiemy o Benie i kim on jest ,że Chinczyk rząda 3,2 miliona dolarów od niego?
-
to są pytania na ktore nigdy nie poznasz odpowiedzi. dlaczego ?
bo taki jest juz lost
Początek i końcówka genialne. Ale się przestraszyłem, że Locke należy do Ocean 6
Z tą Claire nieźle trafiłem, hihi.
CYTAT(nWo @ 22 02 2008, 15:45)

to są pytania na ktore nigdy nie poznasz odpowiedzi. dlaczego ?
bo taki jest juz lost :lol:
akurat tego bym nie rozstrzygał, aż do konca emisji serialu
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.