Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Sezon 4 (możliwe spoilery)
Forum PSX Extreme > Inne > Region Filmowy > Seriale > Lost
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14
ghost.
ano chyba że ;]
Kmiot
Popcorner to stojący w jednym szeregu z Plotkiem portal od Gazety.pl.
Nie wiem skąd oni mają takie info, ale nawet nie chce mi się dochodzić i szukać.
signap
moze to dzolk z april fool - cos podobnego jest w zakonczeniu gry LOST - koles odplywa lodka, spoglada w niebo i widzi spadajacy samolot - w sumie to beznadziejne to jest
Hela
CYTAT(signap @ 2 04 2008, 20:57) *
moze to dzolk z april fool - cos podobnego jest w zakonczeniu gry LOST - koles odplywa lodka, spoglada w niebo i widzi spadajacy samolot - w sumie to beznadziejne to jest

I biorąc to pod uwagę, to co wrzucił Mordechay brzmi całkiem prawdopodobnie... Ale to się okaże za kilka lat.
Figaro
Mordechav, umrzesz jesli to stanie się prawdą. Naprawdę.
Pchela
hahahaha no to nie mamy już po co oglądać Losta dzięki Mordechay panowie wink.gif
OT: Fiagaro - padłem po przeczytaniu "umrzesz jeśli to stanie się prawdą. Naprawdę." dawno sie tak nie uśmiałem, gratsy ;]
Mordechay
http://www.popcorner.pl/popcorner/1,81588,...2010_roku_.html

Macie żeby nie było.To tylko teoria, myślałem, że was zaciekawi dry.gif

A poza tym to nie jestem na tyle głupi żeby tego typu spojlery na widok wystawiać.
Maiden
Ale jeżeli twoja teoria okaże się prawdziwą to Ci łeb urwiemy - też w tym pomogę : )
Mordechay
CYTAT(Maiden @ 3 04 2008, 02:40) *
Ale jeżeli twoja teoria okaże się prawdziwą to Ci łeb urwiemy - też w tym pomogę : )


Nie jest moja.
Chodź. catfight.gif
signap
dobra teraz zaoszczedzilem transfer jak rowniez czas biggrin.gif, teora jest dobra bo na taka wyglada tongue.gif
Figaro
a przypomniala mi sie mini ciekawostka, albo po prostu przypomnienie:
michael nie moze sie zabic tak? przypomnijcie sobie pierwsze sceny finału 3 sezonu - jack probujacy zabic sie, skaczac z mostu.

wszystkie smaczki z 8 epa: http://youtube.com/watch?v=M8Lf7zv6yao
Blim
Serial zrobił się niezwykle bzdurny, ale i tak będę go oglądał. Zacząłem od pierwszego odcinka i nie mam zamiaru przestać w "połowie". wink.gif
Hanzo
CYTAT(ogqozo @ 22 03 2008, 21:22) *
Sawyera praktycznie nie ma, Jack to marionetka, Hurley nie rzuca śmiesznymi tekstami.


Podobno ludziom zaczyna nudzić się ten serial. Uważasz, że czwarty sezon skupiania się ciągle na tych samych postaciach i ich zachowaniach by to zmienił? smile.gif
Btw, to Hurley kiedykolwiek rzucał śmiesznymi tekstami? smile.gif


CYTAT(Tokar @ 23 03 2008, 01:06) *
Po co naświetlić temat przeszłości kobiety (Rousseau), która przewija się w serialu od pierwszego sezonu i co jakiś czas wspomina o tajemniczej chorobie, która wybiła załogę jej statku ? Lepiej zastrzelić ją w idiotyczny sposób.


A skąd pewność, że ona nie żyje? smile.gif Wiele osób już pisało, że nie wiadomo dokładnie w co dostała (może też jej nerkę wycieli:P). Nie sądzę, żeby lekką ręką scenarzyści pozbyli się tej postaci. Jest dość charakterystyczna, kojarzy się z dobrymi czasami Lost i co najważniejsze - nie narzuca się; od zawsze była sobie gdzieś z boku. Z pewnością nie drażniła jakiejś większej rzeszy fanów.
Sądzę, że cały wątek został rozegrany w ten sposób tylko po to, żeby mieć okazję uśmiercić tego gówniarza, który rzeczywiście serialowi był potrzebny jak obcasy niewidomej.

CYTAT(Maiden @ 29 03 2008, 11:50) *
Najbardziej jednak frapuje mnie wątek gejowy - Co to ma być? Walka z nietolerancją kur.wa mać? Pieprz.ona (pipi).aryka. Dość, że cały odcinek wielkim aktorissimo Michaelu to jeszcze o gejach zachciało i m się kręcić.


Odnoszę wrażenie, że najwięcej problemów z tym wątkiem mają właśnie Polacy i inne podobne narody, które nie potrafią jakoś ogarnąć tematu. W stanach raczej na luzie się do sprawy podchodzi (tu: twórcom nie chodziło o walkę, forsowanie, przekonywanie, czy cokolwiek). Uważam, że po prostu wątek ów został TYLKO i WYŁĄCZNIE stworzony po to, żeby oddać klimat "wyjątkowości/inności/frywolności" na jaką pozwalali sobie Inni. W sumie ciekawe jest podkreślenie tego, że poza wyspą żyje im się całkiem nieźle.
ogqozo
CYTAT
Podobno ludziom zaczyna nudzić się ten serial. Uważasz, że czwarty sezon skupiania się ciągle na tych samych postaciach i ich zachowaniach by to zmienił?

"Ludzie" to bardzo ogólnikowe pojęcie. Mi się podobało. Wiem, że np. wyrazistość postaci Sawyera była nie tylko dla mnie jedną z wielkich zalet "Zagubionych", bo odcinki z Jamesem zawsze zbierały dobre opinie.

CYTAT
Btw, to Hurley kiedykolwiek rzucał śmiesznymi tekstami?

"Wow, Jack, wyleczyłeś go... To był taki, wiesz... Jedi moment"
"Koleś... masz na sobie trochę Artza".
"Spoczywaj w pokoju... Wybacz, że nazywałem cię Steve... No i, tego... Amen."
"Eee... Bunkier zwiał ci gacie, tak?"
"Koleś... To piwo było tu, zanim wyszedł Rocky 3. Pewnie jest teraz trujące."
i tak dalej
Hanzo
W poście gdzieś rozsiane będą spojlery odnośnie kilku odcinków, więc jeśli nie oglądałeś ich - nie czytaj tego wpisu.



Cóż, Lost się zmienia, co uważam za bardzo słuszne posunięcie. Zmiany mają to do siebie, że część poszła na plus, część na minus. Mnie osobiście nie podoba się "nowy" Locke. Facet jeszcze w 2 sezonie robił konkretne i ciekawe rzeczy, a teraz? Ot łazi po tym swoim obozie udając Jaruzelskiego;] Poza patentem z granatem w sumie żadna scena z jego udziałem nie była dla mnie jakaś szczególna. Do końca sezonu 2 było wręcz odwrotnie. Sawyer i Jack też niczym szczególnym się nie popisują jak na razie, ale myślę, że przyjdzie ich kolej. Michaela jak nie cierpiałem, tak nie cierpięsmile.gif Bena znienawidziłem jeszcze bardziej:) Z kolei poprawił się Desmond, wiadomo dzięki odcinkowi ze swoimi flashbackami. Jakoś też Sayid mi bardziej teraz się widzi. Wszystkie nowe postacie mi się podobają również, każda na swój sposób. Najbardziej przypadł mi do gustu Kapitan statku. Młody, bardzo konkretny i bezkompromisowy facet. A już całkowicie mi się spodobał po tym, jak obojętnie zareagował na wieść o zdradzie Michaela - prawdziwy kozak! Bardzo fajnie, mam nadzieję, że będzie okazja do jego konfrontacji z bohaterami na wyspie.


Aha, co do spadku popularności Lost. Uważam, że to nieprawda jakoby w głównej mierze powodowała to nadmierna zagadkowość serialu. Bez przesady, to też nie są zagadki pokroju algebry abstrakcyjnej. Ot, jest ich tylko dużo i myślę, że się ludziom w USA podobają, tak jak nam. Wszystko co się dłuży, się przejada po prostu, nawet Woodstock;] Zresztą teraz już nie ma tak wciągających zagadek (aczkolwiek nie twierdze, że obecne są do kitu - nie!). Są bardzo ciekawe i intrygujące, ale jednak tajemnica Innych, zanim została odkryta była nie do pobicia. Teraz ludzie z frachtowca są jakby na talerzu, nie wiadomo tylko jakie mają zamiary. O Innych nie wiedzieliśmy praktycznie nic, tajemniczość była przeogromna. Myślę, że to było głównym motorem napędowym popularności serialu. Teraz się zmieniło (i dobrze, musiało), nadal jest super, nadal z chęcią wszystko obejrzę, ale po prostu.. nic nie trwa wiecznie i ciesze się niezmiernie, że Lost nie skaszanił się jak inne b. popularne seriale (X-Files, Prison Break). Trzyma fason i myślę, że zostanie tak do końca.
Maiden
CYTAT
Odnoszę wrażenie, że najwięcej problemów z tym wątkiem mają właśnie Polacy i inne podobne narody, które nie potrafią jakoś ogarnąć tematu. W stanach raczej na luzie się do sprawy podchodzi (tu: twórcom nie chodziło o walkę, forsowanie, przekonywanie, czy cokolwiek). Uważam, że po prostu wątek ów został TYLKO i WYŁĄCZNIE stworzony po to, żeby oddać klimat "wyjątkowości/inności/frywolności" na jaką pozwalali sobie Inni. W sumie ciekawe jest podkreślenie tego, że poza wyspą żyje im się całkiem nieźle.


Dobrze wiem co twórcy mieli na myśli umieszczając wątek gajowski w serialu.

Jednakże nie odmówisz mi prawa jego potępienia?



Niech gaje i lesbijki sobie będą, proszę bardzo.
Niech sobie współżyją, mieszkają byle tylko związki te nie były formalizowane.

Byleby się z tym tylko nie obnosili.
Obecność tego wątku w serialu amerykańskim uwidacznia, że fenomen ten jest tam rozprzestrzeniony, w moich oczach świadczy np. obok sylwetek kandydatów Partii Demokratycznej o całkowitej degrengoladzie tej cywilizacji.

Na tym skończę ten OT.
signap
W przypadku "Zagubionych" finał czwartego sezonu będzie trwał aż 3 godziny. Pierwsza zostanie wyemitowana 15 maja. Na dwie pozostałe widzowie będą musieli zaczekać do 29 maja. O dodatkową godzinę zabiegali producenci
Hela
CYTAT(signap @ 15 04 2008, 07:28) *
W przypadku "Zagubionych" finał czwartego sezonu będzie trwał aż 3 godziny. Pierwsza zostanie wyemitowana 15 maja. Na dwie pozostałe widzowie będą musieli zaczekać do 29 maja. O dodatkową godzinę zabiegali producenci

Finał sezonu będzie trwał 3 godziny = będą jeszcze 3 odcinki, w tym jeden podwójny.
Figaro
Spoilery dot. kolejnych odcinków:

Producenci serialu, Damon Lindelof i Carlton Cuse odpowiedzieli na kilka pytań fanów dotyczących epizodu "The Shape of Things To Come"(i nie tylko).

Pytanie: Czarny Dym, jest kontrolowany przez Wyspę czy Inni mają nad nim władzę?
Odpowiedź: W epizodzie 9 uzyskamy odpowiedź na to pytanie. Dowiemy się czegoś nowego na ten temat.

Pytanie: W ostatnim epizodzie Ben wysłał Karla i Danielle do dżungli. Zrobił to ponieważ wiedział, że czeka ich tam pewna śmierć?
Odpowiedź: W epizodzie 9 dowiemy się kto strzelał...

Pytanie: Danielle prawdopodobnie nie żyje. A co z obiecanymi retrospekcjami? Rousseau to jej prawdziwe nazwisko? Co z ręką Montanda?
Odpowiedź: Niezależnie od tego czy Danielle żyje czy nie(zostanie to wyjaśnione w 9 epizodzie), wrócimy do jej historii.

Pytanie: Co z balastami? Obóz Jacka czy Locke'a?
Odpowiedź: Frogurt, lojalny gość - został z Shephardem. Scoot nie żyje. Steve jest z Johnem.

Pytanie: Dowiemy się czegoś o pani Hawking? Zobaczymy ją ponownie?
Odpowiedź: Dowiemy się dlaczego była z mnichem(zdjęcie z Catch-22). Tak, zobaczymy ją ponownie.


Producenci Zagubionych, Carlton Cuse i Damon Lindelof znów odpowiedzieli na kilka pytań zdradzając tajemnice serialu. Przedstawiamy najważniejsze informacje.

- Sezon piąty zaplanowano na ostatni tydzień stycznia.
- Wątek Penny i Desmonda zostanie ponownie poruszony, ale Sonya Walger(odtwórczyni roli Penny) nie ma ostatnimi czasy zbyt dużo wolnego czasu.
- Brak komentarza odnośnie niedawnych scen w Londynie.
- Co z Karlem i Danielle? Ich los zostanie ujawniony w 9 epizodzie.
- Find815 spotkało się z uznaniem i sympatią fanów dlatego przed sezonym piątym czeka nas prawdopodobnie podobny prolog.
- Po sezonie czwartym czekają nas jeszcze 34 epizody - 2 epizody sezonu czwartego, których nie udało się zrealizować terminowo, planowe 16 epizodów sezonu piątego i 16 epizodów sezonu szóstego.
- Stacja Orchidea odegra dużą rolę w finale.
- 15 Maja Finał sezonu, część 1 - No Place Like Home 1
- 29 Maja Finał sezonu, część 2 (2 godziny) - No Place Like Home 2
- Zobaczymy ponownie czteropalczastą statuę i czeka nas rychłe wyjaśnienie tej tajemnicy.
- Częściej będziemy widywać Czarny Dym.
- Dowiemy się czegoś nowego nt. Jacoba.
- Niezależnie od tego czy Danielle żyje czy nie, zobaczymy jej(obiecane zresztą) retrospekcje.
- Jeff Fahey(Frank Lapidus) znów zagości na naszych ekranach.
- Czy Emilie De Ravin pojawi się w kolejnych sezonach? Brak komentarza.
- Co z trójkątem? Czeka nas sporo romantycznych scen, zarówno z udziałem Jate jak i Skate. Sawyer nie należy do Oceanic Six, a Jack i Kate w pewnym sensie zadecydują ostatecznie o jego losie.
- Fani Jacket również znajdą coś dla siebie. 1 Maja(10 epizod) ponownie przyjrzymy się relacjom jakie łączą Jacka i Juliet.
- Alan Dale(Charles Widmore) będzie się pojawiał często ostatnimi czasy. Być może nawet częściej niż nam się wydaje.


Damon Lindelof i Carlton Cuse, aby zwiększyć nasz apetyt na kolejne epizody zaserwowali kilka niezwykle interesujących informacji.

Dowiemy się dlaczego Libby przebywała w tym samym szpitalu psychiatrycznym co Hurley, przed katastrofą samolotu. Zostanie również wyjaśnione co działo się z nią po wizycie w kawiarni gdzie Desmond otrzymał od niej łódź jej zmarłego męża Davida. Powrócimy również do wątku Emmy i Zacka, dwójki dzieci porwanych przez Innych w epizodzie "The Other 48 Days". Prawdopodobnie zobaczymy jeszcze Helen, dawną miłość Locke'a. Dobra wiadomość dla fanów, którzy z niecierpliwością wyczekują rozwinięcia wątku Inicjatywy Dharma - jedna osoba z małżeństwa DeGrootów nadal żyje. I na koniec wiadomość, która zapewne nikogo nie zdziwi. Benjamin Linus wie o czarnym dymie, okłamał Locke'a w "Confirmed Dead".

Michael Ausiello donosi natomiast o spektakularnej śmierci... Już słyszeliśmy podobne rewelacje. Kto zginie tym razem?


Michael Emerson udzielił krótkiego wywiadu w którym zdradził kilka spoilerów dotyczących sezonu czwartego. Szczegóły w dalszej części.

Nastały dobre czasy dla Bena. Linus będzie miał sporo do zrobienia w nadchodzących epizodach. A jeżeli już mowa o nowych odcinkach, będą one gwałtowne i czeka nas spora dawka adrenaliny. Poczujemy, że jedziemy autostradą, a nie polnymi drogami. Podróże w czasie? Jasna sprawa. Przyszłość. Przeszłość. Boczne ścieżki... I na koniec drobna sugestia - powinniśmy polubić Bena, jeśli jeszcze tego nie zrobiliśmy. Nowe postacie są niegodziwe i niebezpieczne, a Linus nie jest wcale taki zły pomimo wrażenia jakie sprawia i istnień jakie ma na sumieniu.



Ja sam przeczytałem nic, ale kogoś pewnie zainteresuje. Rispekt dla tych którzy wytrzymali wink.gif
Prude
OJA PIER.DOLE co za odcinek. Najlepszy jaki był do tej pory. Ojezu. Kocham to.
Cohonez
Dobrze, ze natrafilem na powyzsze spoilery dopiero po obejrzeniu odcinka:)

Odcinka w moim przekonaniu na tyle dobrego, ze bez ceregieli moge przyrownac go do The Constant - dużo akcji, duzo emocji i ciekawe smaczki.

I jeszcze
Szkoda Alex, scena jej smierci naprawde mnie 'kopnela'.
Czytajac powyzsze spoilery widze, ze watek Danielle jednak nie zostal wyjasniony w 4x09
Duuuuży plus za Cerberusa
Ben ma fajne wdzianko na koncu - w ogole troche wyjasnilo sie odnosnie szkieletu misia na pustyni.
Ben i Sayid - Hitman i James Bond


Jestem bardzo zadowolony. Naprawde
ghost.
dobry odcinek, wrecz zaje.bisty, napawa optymizmem na końcówke sezonu smile.gif
ogqozo
Jak dla mnie był on jeno bardzo dobry, na pewno gorszy od "Confirmed Dead" czy "The Constant". Ponadto widać, że serialowi nie służy rozbicie sezonu na dwie części - emocje byłyby zdecydowanie większe, gdyby poprzednie wydarzenia były świeższe w mej pamięci.

Jeśli chodzi o poszczególne sceny, to niezbyt ucieszyła mnie strzelanina na początku, przypominająca kiepskie filmy akcji, oraz coraz głębsze wejście "Lost" na teren science-fiction ("sytuacja jest beznadziejna? Wezwij sobie dymka, żeby pozabijał twych wrogów" - mam nadzieję, że to zostanie jakoś wytłumaczone, bo jeśli dymka można sobie wezwać ot tak, na życzenie, to naprawdę kiepsko...).
Mordechay
Super odcinek.Mozliwe, że go chwale z powodu długiej jego nieobecności i głodu, ale co tam, czacha dymi.

Poza tym 1sza scena z Lockiem, Hugo i Sawyerem świetna, Ben jako komandos może być, pojawienie się dymka też mniam ( wtf, ruchoma kupa? dry.gif), wiemy dlaczego Sayid pracuje dla Linusa, szkoda jedynie że nie zobaczyliśmy Jakuba, wtedy to bym w ogóle był zajarany.Balasty znikają jeden po drugim (żal córki Bena),
mam nadzieję, że Peny nie zginie.
Kmiot
Ogólnie odcinek zacny, choć faktycznie strzelanina ciutkę amatorska (pach, babka pada, jakiś jemioł wybiega z domu zobaczyć co jej się stało, pach, też pada, Sojer kryjący sie za zasłoną w postaci sztachety z połotu, a potem jakiejś szkrzynki pocztowej, chata wybucha, rozpada sie cała w drzazgi, a Kler leży przykryta tekturowym dachem, żywa)
Na zdecydowany plus na pewno akcja z Dymem. No i kula dla Alex - to zdarzenie fajnie podkręciło Bena i mało dżentelmeński się zrobił, bo "zasady" spakowały walizki i wyszły.
Figaro
Brak mi słów, fantastyczny odcinek. Można go porównać do The Constant, ale czy lepszy? Raczej nie.
Grigori
W forwardzie jest 2005 a na wyspie 2001, tak? Bo nie wiem czy dobrze pamiętam.
ghost.
katastrofa samolotu miała miejsce 22 wrzesnia 2004, pewnie 'aktualnie' jest 2005
ogqozo
Kilka odcinków temu były Święta, więc teraz chyba właśnie zaczyna się 2005 albo nawet jeszcze się nie zaczął.
MichAelis
a przypadkiem nie october 2005?
signap
Nic ciekawego poza akcja dymka
xms7
odcinek imo genialny wink.gif trochę gorszy od the constant ;p Jak ktos ogladal sneak peeki z 10 odcinka to na pewno sie lekko zdziwil wink.gif Na trailerze widac ze Jack jest na cos chory....po co scenarzysci ukazali jakas chorobe skoro wczesniej pokazywali z nim futurospekcje ? wiemy ze przezyje, a jest na cos chory...skoro wiemy ze przezyje to raczej nie przezyjemy jakos emocjonalnie jego choroby.....a wlasnie emocje w lostach sie licza XD
Grigori
Fakt. 2004/2005. Pomyliło mi się. tongue.gif

To że Jack jest na coś chory może oznaczać raczej co innego - Wyspa przestaje go lubić. wink.gif

Hmm.. odcinek świetny poza drobnymi elementami pokroju strzelaniny, wysadzania z RPG domu Claire (już myślałem że nie żyje i to by wyjaśniło Aarona z Kate, jednak brawura Sojera ją uratowała dry.gif ). No i ten naiwny sposób w jaki Ben zmanipulował Araba. Reszta bez najmniejszych zarzutów.
Shen87
CYTAT(Mordechay @ 25 04 2008, 15:54) *
mam nadzieję, że Peny nie zginie.

jesli Des zyje i nadal ma wizje, to ciezko Benowi bedzie dopasc Peny
Figaro
No cóż, nie podoba mi się sprawa teleportu.
Desmond pod koniec 2 sezonu mówił coś w stylu że płynął statkiem Elisabeth wprost do Fidżi a jednak tutaj powrócił.
Ben mówił w 4x09 że płynął do Fidżi statkiem Elizabeth i trafił tutaj. Nie no, teleport jak nic.
Stachu
fajny odcinek, w koncu zabili alex. Na minus ff i ta strzelanina rodem z drużyny A. Nie ma to jak przyjść po Bena, ktorego mieli wziąć żywego, ale nie zaszkodzilo im to w rozwaleniu pol wioski.No i ta akcja jak zgineło jeden po drugim troje statystów xD. żal. A ff mi sie nie podobały. Tylko koncowka z Widmorem była swietna.

Ogolnie epek bardzo dobry, byly lepsze. No i zdecydowanie przerwy nie wychodzą na dobre temu serialowi. Tak jakos bez napiecia to ogladałem.


Tak czy inaczej było ok
ogqozo
CYTAT
Tylko koncowka z Widmorem była swietna.

Bardzo mi się podoba sposób, w jaki Widmore intonuje zdanie "I know who you are, boy";]. Mimo to nadal uważam, że Widmore to marionetka, a rządzi nim Abaddon, on się bardziej nadaje na Tego Złego.
Lipa
Jest prawdopodobna opcja, że Ben wchodząc do tego pomieszczenia przeteleportował się do Widmora powiedzieć mu, że zabije mu córkę, za zmianę reguł ?

Wszystko jest możliwe, więc nie zdziwiłbym się, gdyby tak było.
Tokar
No właściwie wszystko już zostało napisane. Odcinek dobry, ale kilka motywów bardzo razi. Strzelanina to parodia straszna, ale to nic w porównaniu z niezniszczalną Claire. Mam nadzieję, że zostanie to w jakiś sposób wyjaśnione (że niby chroni ją wyspa czy coś), bo jeśli zamierzają przejść nad tym do porządku dziennego, to byłby to chyba największy kwas w tym serialu do tej pory. Kolejna sprawa to słabe ff poza samym początkiem i samym końcem. Fakt, że Ben budzi się w grubym futrze na pustyni i nie bardzo kontaktuje jaki jest rok świadczy o tym, że też cierpi na schorzenie Desa i utracił swoją stałą (Alex ?). No ale główna treść ff, czyli utworzenie brygady RR Ben-Said to padaczka lekka. Said śmieszno-żałosny jak zwykle no i motyw jego przyłączenia się do Benka banalny. Mnie naprawdę wisi kto i dlaczego zabił mu żonę, a tu coś czuję, że jeszcze nie jeden odcinek temu jakże frapującemu tematowi będzie poświęcony ; /
Scena rozdzielenia ekipy też taka trochę na siłę. Sawyer strzela focha o palmę, że go nikt nie wtajemnicza i jak rasowy wychowawca na koloniach postanawia wracać ze wszystkimi na plażę, co prowadzi do kiepskiej napinki z Johnem. No mogli to lepiej rozegrać. Swoją drogą dziwne, że specjalista od spraw spirytystycznych oddziela się od grupy podążającej do chatki Jacoba. Marginalizacji postaci z "ekipy ratunkowej" ciąg dalszy najwyraźniej ; /

Sporo tych wpadek i niedociągnięć jak na jeden odcinek, ale na szczęście trafiły się też 3 świetne sceny w najlepszym lostowym wydaniu. Scena śmierci Alex trochę podobna do akcji z "rozstrzelaniem" zakładników na sygnał Bena z finału 3 sezonu. Tylko teraz nikt nie strzelał obok, a Ben ostro sie przeliczył ;>
Przywołanie Cerberusa też fajne i chyba serial ma trochę większy budżet, bo dymek zaczął wreszcie jakoś wyglądać. A rozmowa Bena z Widmorem to już majstersztyk. Jak do tej pory kompletnie nie pasował mi motyw złych komandosów z Ugandy wynajętych przez złego Widmora, tak po tej scenie byłbym w stanie zaakceptować ojca Penny jako głównego mąciciela. Z tym, że rzeczywiście musi być jeszcze miejsce w tym wszystkim dla Abbadona. Pytnie tylko czy buszmen jest w hierarchii nad czy pod Cherlesem.
ogqozo
CYTAT
Strzelanina to parodia straszna, ale to nic w porównaniu z niezniszczalną Claire. Mam nadzieję, że zostanie to w jakiś sposób wyjaśnione (że niby chroni ją wyspa czy coś), bo jeśli zamierzają przejść nad tym do porządku dziennego, to byłby to chyba największy kwas w tym serialu do tej pory


Ja jakoś nie zwróciłem na to szczególnej uwagi... Domek był z dykty, gruby na 3 cm, walnęła w niego rakietka to został sam szkielet, nie miało się co zawalić na Claire. Raczej uznałem za przesadzony sam efekt wybuchu, ale wiadomo, że na filmach zawsze musi być duży wybuch i dużo ognia, więc średnio mnie to zraziło.

A do świetnych scen dodałbym jeszcze grę planszową Hurleya i Sawyera, taka zabawa z widzem zawsze zasługuje na szacunek.
Tokar
No ale skoro już zdecydowali sie na wybuch jak po zrzuceniu bomby, to wyjście z tego bez najmniejszego oparzenia jest głupie w ch/uj. W ogóle po co ta scena, żeby pokazać, że ci źli ze statku mają na wyposażeniu rakietnicę ?
Figaro
A w ogóle po co to pokazują. Po co dali dymka? Po co te futurospekcje? po co to wszystko?

Wy to ludzie coraz wybredniejsi się stajecie. Dali wybuch, by Sawyer zlapal Claire i ją przyprowadził. Takie urozmaicenie, lepsze niż zawolanie Claire i ich obojga podbiegniecie do domu bena.
Mordechay
CYTAT
Takie urozmaicenie, lepsze niż zawolanie Claire i ich obojga podbiegniecie do domu bena.


"Sawyer:Kler!Chodź do nas no!Tam za krzakami sa źli ludzie czarlsa łidmora, którzy chca nam zrobić aua, ale my się zabarykadowaliśmy w domu bena i będziemy bezpieczniejsi!Podwijaj kiece, ino szybko!"

No fakt, chjowo by to wyglądało.
Shen87
kim do cholery jest Abbadon? : |
Grigori
CYTAT(Shen87 @ 26 04 2008, 23:47) *
kim do cholery jest Abbadon? : |

Gościem który jak do tej pory pojawił się w serialu na łącznie 3 minuty. Odwiedzał Hugo w zakładzie w jego ff, pytając "czy oni żyją", oraz zlecał zebranie ekipy "ratunkowej" Naomi w odcinku o nich.
Shen87
nie przypominam sobie zeby ktos go tak nazywal, fani go tak ochrzcili czy co?
xms7
Jest organizatorem misji na Wyspę, której celem jest ujęcie Bena.

edit: Przedstawił się Hurleyowi wink.gif
Grigori
CYTAT(xms7 @ 27 04 2008, 00:02) *
Jest organizatorem misji na Wyspę, której celem jest ujęcie Bena.

edit: Przedstawił się Hurleyowi wink.gif

Przedstawił się ale zmyślonym nazwiskiem. Matthew Abidal. Lostopedia mówi że nazywa się Matthew Abaddon.
O ile mi wiadomo to słowo Abaddon wymsknęło się któremuś z reżyserów, którzy jak wiadomo nie słyną z dyskrecji dotyczącej dalszych wydarzeń.

Btw. To imię brzmi Abaddon, nie Abbadon.
szczurek
niezly odcinek. Widac, ze wlasciwi scenarzysci juz wrocili i zaczyna sie cos dziac. Zdecydowanie najlepsza scena to ta, w ktorej Hurley, Sawyer i Locke graja w planszowke. Genialna zagrywka;] No, ale teraz juz wiemy jaki motyw ma Ben (i Dżejms Bond) do wybijania slugusow Windmore'a. Mam tylko nadzieje, ze nie poleca pozniej w schemaciwo i nie bedziemy ogladac walki Sayid vs. Desmond.

Z tym plynieciem na Fidżi w celu teleportacji to walek na 100%. Miejsce przeniesienia musi byc na wyspie gdzies i jak mozna podejrzewac, nie mozna transportu kontrolowac. Albo sie wypadnie w biegunie, albo na saharze;] Scena z dymkiem rowniez wzorowa i IMO to nie jest tak, ze Ben moze go wezwac by zabil przeciwnikow. Po to przeciez czekali w domu az on przeleci obok. Aby i ich nie zaatakowal.
koso
Strzelanina to kupa śmiechu - najfajniej wyglądają wyspiarze-lemingi wchodzący pod lufę karabinierów. W piątek na TVN leciał "Amerykański ninja" i muszę przyznać, że tu zrealizowali to jednak sprawniej hyh.gif

Akcja z planszówką była dość przewidywalna, ale sympatyczna. Strasznie drażni brak konsekwencji - Ben, główny zły do tej pory, na luzaku zostaje zaakceptowany przez Sawyera i resztę, Claire przestała się bać że dzidziuś zniknie. Szyte to jest grubymi nićmi. Odcinek dobry, bo dowiadujemy się kilku ważnych faktów (dymek przyzywany przez Bena, forma "gry" między Widmore'em a Benem), ale realizacja to padaka - musieli chyba budżet przyciąć serii.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.