Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Sezon 4 (możliwe spoilery)
Forum PSX Extreme > Inne > Region Filmowy > Seriale > Lost
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14
ogqozo
No cóż, to nie jest widzimisię twórców, tylko efekt strajku scenarzystów. Podobne problemy będą udziałem wielu innych produkcji amerykańskich, które miały być emitowane w podobnym okresie. Wiele seriali miało mieć nowe odcinki na wiosnę, a nie będzie takowych miało w ogóle - ja tam już wolę 8 odcinków, niż nic.
Figaro
Dokładnie, takie myślenie mi się podoba. Przyznam, że rok czekania na resztę epów (albo i więcej czasu!) to nie ciekawa perspektywa ale nie brać tego czasem na winę twórców serialu! A i mogło się to skończyć gorzej... Ważne że są te 8 odcinków.
ogqozo
Loty w Oceanic Airlines wznawiają działalność, czyli J.J. Abrams po raz kolejny pokazuje swoje popisowe umiejętności marketingowe:

http://www.flyoceanicair.com/

Jeszcze niecały miesiąc.
ogqozo
Minutowa scena z pierwszego odcinka IV sezonu, który zbliża się wielkimi krokami:

http://www.youtube.com/watch?v=-1Nt7EEmFco

Jak dla mnie to bardzo średnio wygląda. Chciałbym, żeby ten odcinek zrobił na mnie takie wrażenie jak otwarcie II serii, więc mam nadzieję, że twórcy celowo wycięli z całego epizodu nic nie znaczącą scenkę. Otwarcie IV sezonu ma trwać dwie godziny, więc szokująca pierwsza scena tym razem nie wystarczy.
Ficuś
2 godziny ale 1 godzina to będzie odcinek podsumowujący dotychczasowe ,a druga godzina do pierwszy odcinek 4 sezonu
tk


"rescuing your people? i can't really say that it is our primary objective". możecie go kojarzyć z roli snow'a w ekranizacji solaris. licze na kolejną niebanalną postać.
Figaro
CYTAT(tekA @ 13 01 2008, 17:56) *


"rescuing your people? i can't really say that it is our primary objective". możecie go kojarzyć z roli snow'a w ekranizacji solaris. licze na kolejną niebanalną postać.


- Ty jesteś Jack?
- A ty?
- Ja jestem tutaj aby was uratować

(trailer CANADA)

Trochę sprzeczne stwierdzenia.

@ogqozo - Ale ta scenka jest pewnie po najpierwsiejszym momencie w którym dzieje się coś ciekawego - flashforw, flash czy może... sam nie wiem co.
ogqozo


Oto facet, który zagra gościa zwącego się Mathew Abbadon (chyba nie muszę tłumaczyć wymowy tego nazwiska?). Gość ma niezłe kur'wiki w oczach. Już widzę, że będzie niebanalna postać, która pewnie zginie w okrutnych okolicznościach. Jeremy Davies, którego można zobaczyć w poście wyżej, również ma gębę odpowiednią, by zagrać jakiegoś sadystę. Zresztą, facet kiedyś grał Charlesa Mansona.

Co poza tym? Wygląda na to, że znowu zobaczymy Michaela oraz ojca Jacka. Nie wiem, czy się z tego cieszyć. Ale wiem, że nie mogę się doczekać.
Figaro
Dużo zdjęć z 4 sezonu:
http://lost.gwrota.com/gallery.php?f=promosez4xx

Fajny Recap 3 sezonu:
http://www.youtube.com/watch?v=0-ogyg3Y_GY
signap
4. sezon "Zagubionych" od lutego w Polsce
http://film.wp.pl/id,84084,title,4-sezon-Z...mp;ticaid=153e9
pig destroyer
jezeli ktos nie moze sie doczekac to tutaj:

OGLĄDAĆ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!

znajduje sie pelny opis pierwszego odcinka pt. "begining of the end"

oprocz tego takze wywiady z aktorami i inne pier'doly

ps. moglby ktos zarzucic linkiem do tego "kanadyjskiego" trailera,
w ktorym to kolo mowi do Jacka ze "przybyli ty po to by im pomoc" ????

bo nie moge tego za skurczybyka znalezc sad.gif

EDIT:

jeszcze tylko poltorej godziny dzieli nas od historycznej chwili!!!!!!!!!

YEAH!!!! HARDCORE!!!!
nWo
wlasnie pokazaly sie dwa pierwsze odcinki 4 sezonu.
Prude
Mowa o 4x00 i 4x01? Bo nie jestem pewien co ściągać.
signap
00 to co wydarzylo sie przez te 3 sezony ew przez 3 sezon a 01 to pierwszy odcinek s4
Tokar
Póki co to w chu/j fejków 4x1 na necie, 4x0 nigdzie nie ma. Ma ktoś sprawdzone namiary na te odcinki ? (oczywiście bez bezpośrednich linków)
signap
sa na stronach pokroju PT, TL, TB, TD,itd czyli zamkniete trackery
Ficuś
Już po pierwszym odcniku.Spostrzeżenia napisze w spoilerze

-brak oka na początku i chyba najsłabszy początek odcinka premiującego nowy sezon(to nie to samo co Desmod w 2 sezonie czy wioska Othersów z 3)
-wiemy,że z wyspy wydostało się 6 ludzi-Kate,Hurley Jack + 3 inne
-odcinek nawet wzruszajacy
-świetny motyw z chatką Jacoba
-w sumie fabuła nie poruszyła się praktycznie do przodu

Odcinek oceniam na 8+ bo jest za mało spektakularny jak na początek nowego sezonu choć rokuje bardzo dobrze na przyszłość.Chociażby przemiana Hugo na wariata i rozmowa o tym,że przeprasza ,że wtedy zostawił Jacka.Jeśli dodamy do tego Jacka alkoholika z finału 3 sezonu otrzymujemy zapowiedź tego,że coś naprawdę niesamowicie konkretnego wydarzy się na tej wyspie



ogqozo
Polecam blog chaotic.blox.pl i komentarze z ostatnich notek - można tam znaleźć bardzo ładny link na sendspace.

Nie będę póki co spoilerował, ale wiedzcie wszyscy, że Lost nadal rządzi. Ten odcinek jest czymś zupełnie innym, niż się spodziewałem. Ale jest skonstruowany kapitalnie, jak najlepszy film. Wiemy już, co znaczy ta szóstka pokazująca się na plakatach i zwiastunach - wniosek płynący z tego przesłania jest dość przerażający...
Ficuś
Odcinek jest naprawdę dobry i pod względem technicznym(fabuła,muzyka,gra aktorów,ujęcia itp) jest naprawdę świetny jednak mimo wszystko trochę jestem rozczarowany bo początki nowych sezonów przyzwyczaiły nas do bardziej spektakularnych akcji.

Co nie zmienia zdania ,że już po 1 odcinku nowego sezonu widać ,że twórcom nie zaczyna brakować pomysłów jak w Prison Break, tylko ,że to wszystko trzyma się dalej mocno kupy i pod względem fabuły ten sezon naprawdę może być mocny
miki77
Odcinek bardzo dobry, choć gorszy od pierwszych epizodów poprzednich sezonów.
W sieci pojawiły się też dwa Sneak Peeki z "Confirmed Dead": http://spoilerslost.blogspot.com/2008/02/e...-new-sneak.html
Prude
Tak jak ktoś wyżej odpisał - wzruszający, i nakręca na dalsze odcinki tak jak to tylko Lost potrafi hyh.gif
pig destroyer
imo pocztek epa byl tak samo mocny jak z poprzednich sezonow- mozna sie pogubic czy to flashback czy forward.
pare rzeczy mnie mocno zaskoczylo, ogolnie caly odcinek jest swietny! podobal mi sie bardziej niz pierwszy ep 3ego sezonu rok temu.

daje 10/10 ale nie, ze sie podniecam jak maly dzieciak tylko dlatego, ze czekalem tak DLUGO na dalsza czesc LOST i sie naprawde nie zawiodlem.

ps. przuwazcie co rysowal Hurley na kartce w wariatkowie! mysle ze ma to cos wspolnego z ta stacja polarna pokazana pod koniec 2ego sezonu, gdzie dwaj gostkowie odebrali sygnal anomaliach elektromagnetycznych hyh.gif
ogqozo
Dla mnie góra 9/10 - byłbym bowiem zawiedziony, gdyby żaden odcinek w tym sezonie nie pobił pierwszego. Ale wiem, jaka jest sytuacja - nie można było zrobić odcinka dla maniaków, którzy wszystko pamiętają po 9 miesiącach. Trzeba było zrobić odcinek, którego każdy zrozumie. I zauważcie, jak pięknie są wszystkie najważniejsze wątki z poprzedniego odcinka pociągnięte.
Dlatego - jako dzieło filmowe - premiera IV sezonu podoba mi się zdecydowanie bardziej, niż III. Choć, oczywiście, brakuje tu sceny takiej, jak otwarcie sezonu II albo I, któraby zapadała w pamięć na zawsze. Jednak w porównaniu z innymi serialami - i tak jest masa emocji.

Aktorsko jest doskonale. Łamiący się głos Hurleya naprawdę robi wrażenie i wzrusza. Widać wspaniały dysonans między Hurleyem z wyspy (mocnym i stanowczym), a Hurleyem w realnym świecie (słabym i zlęknionym). Ben, Locke czy Jack nadal ogrywają swoje charakterystyczny postacie doskonale - tworzą archetypy, z których będą czerpać przyszli aktorzy.

Bardzo się cieszę, że Lost wrócił. Jakoś tak pusto bez niego.
tk
mam nadzieję, że flashforwardy zagoszczą w serialu na dobre i będziemy śledzić historię na dwa fronty. już od kilkunastu epów zauważalny był brak pomysłów na ciekawe historie postaci. oqqozo, jakie przerażające przesłanie tu widzisz? jak dla mnie to po prostu w wyniku wydarzeń, których nie byliśmy jeszcze świadkami tylko ta 6 dokonała wyboru o opuszczeniu wyspy, wyrżnięcie całej reszty obsady byłoby niezłym szokiem wink.gif. co do samej 6 to do poznanej trójki dopisałbym jeszcze sawyer'a, którego najwidoczniej wybrała kate (ostatnia scena 3 sezonu "nie mam wiele czasu, będzie się zastanawiał gdzie jestem"). locke'a to tam z całą pewnością nie znajdziemy, przez cały serial występują antagonizmy na wielu płaszczyznach między nim i doktorkiem. flashforward z tego odcinka dzieje się spory kawałek czasu przed tym z ostatniego i ze sposobu w jaki hurley wyraża się o tym tajemniczym czarnym gościu myślę, że to on może znajdować się w trumnie z finału poprzedniego sezonu (najwyraźniej stara się nakłonić całą szóstkę do powrotu na wyspe).

samemu odcinkowi zabrakło spektularności no i mocnego kopa zarówno na początku jak i końcu, ale skonstruowany jest nieźle i dobrze wróży na przyszłość.

tekst odcinka: "za twoim pozwoleniem, chciałbym pójść z johnem" biggrin.gif, cyniczny ben daje rade i oby tak pozostało.

mario87
Widzę że nie tylko ja się zawiodłem. Ten odcinek jakiś taki nijaki, jakby to był kolejny z 3 sezonu, a nie pierwszy 4. Nie było nic co by wstrząsneło jak wcześniej, zero napięcia.
Nie pomogło nawet to, że był to pierwszy odcinek od długiego czasu.
ogqozo
CYTAT
co do samej 6 to do poznanej trójki dopisałbym jeszcze sawyer'a, którego najwidoczniej wybrała kate (ostatnia scena 3 sezonu "nie mam wiele czasu, będzie się zastanawiał gdzie jestem")


A niby czemu zakładasz, że Kate kogoś wybierze z tej dwójki? Według mnie - Sawyer na bank zostanie na wyspie. To jedna z kilku postaci, którym naprawdę na wyspie jest lepiej, niż w realu.

CYTAT
oqqozo, jakie przerażające przesłanie tu widzisz? jak dla mnie to po prostu w wyniku wydarzeń, których nie byliśmy jeszcze świadkami tylko ta 6 dokonała wyboru o opuszczeniu wyspy, wyrżnięcie całej reszty obsady byłoby niezłym szokiem


No ale szóstka ucieknie. A reszta zostanie na bezludnej wyspie, uznana za martwych. Przeżyją, ale nikt ich nie znajdzie na wyspie. Więc co, do cholery, im się stanie? Chodzi mi też o same zachowanie postaci, które znamionuje, że ta szóstka w brzydki sposób zwieje z wyspy i bynajmniej nie odbędzie się to za akceptacją tych, którzy zostaną.

CYTAT
flashforward z tego odcinka dzieje się spory kawałek czasu przed tym z ostatniego i ze sposobu w jaki hurley wyraża się o tym tajemniczym czarnym gościu myślę, że to on może znajdować się w trumnie z finału poprzedniego sezonu


Podobno w trumnie jest postać znana już fanom serialu. A więc nie Abbadon.
Sarge
Narzekacie, że odcinek mało spektakularny i nie ima się do premierowego nowego sezonu, ale mi się bardzo przyjemnie oglądało - wątki z ostatniego epa zostały fajnie pociągnięte i jest apetyt na oglądanie kolejnego.

Co mnie ostatnio w Lost drażni, to te ciągłe "wskrzeszanie" różnych postaci. Locke jeszcze niedawno wydawał się trupem, a teraz twardo przechadza się po wyspie, a po kuli nie ma ani śladu. Podobnie Naomi - nóż wbity w plecy, ale co tam - nie wiadomo kiedy wymknęła się z dala od rozbitków i jeszcze zdołała wdrapać się na drzewo, by zmienić częstotliwość w telefonie i wypowiedzieć wzniosły tekst biggrin.gif ...
Tokar
No niezły odcinek po prostu, ale też spodziewałem się trochę więcej. Flasforwardy to genialny patent, fajnie, że powrócono do tematu niestabilności psychicznej Hugo. Ciekawe, czy Charlie jest tylko i wyłącznie wynikiem nie do końca zdrowej psychiki Hurleya, czy może osoby, które zginęły na wyspie są w stanie komunikować się z innymi osobami z wyspy, nawet jeśli znajdują się one poza nią. Ciekawe też do kogo należało oko, które pulpet zobaczył w chatce (do samego Jacoba, czy był tam ktoś jeszcze ?). Jednak zdecydowanie odcinkowi zabrakło mocnego tupnięcia, do tego naprawdę razi idiotycznie rozwiązana kwestia Naomi. Kobieta z maczetą w plecach, nie zauważana przez nikogo spośród nastu osób kręcących się po okolicy, oddala się z miejsca zdarzenia, ma jeszcze czas i siłę, żeby mylić trop, wdrapuje się na drzewo, czeka na możliwość zaatakowania z zaskoczenia, a kiedy już do tego dochodzi, wypowiada 2 zdania i umiera. No ludzie, tego to by sie nawet 3 sezon prizon brejka nie powstydził.
ogqozo
CYTAT
No ludzie, tego to by sie nawet 3 sezon prizon brejka nie powstydził.

Wyspa ma podobno niezwykłe właściwości regenerujące. Niby żadne tłumaczenie, ale przecież znamy całe tło sprawy, z dziesięciokrotnie gęściejszą spermą niż w świecie zewnętrznym, wyzdrowionymi chorobami rozbitków itp. Ja to jestem w stanie łyknąć, chociaż realizm chyba jednak bardziej by mnie ucieszył.

Oko należy do Jacoba, są w sieci zrobione porównania i widać, że oko jest takie same. Fakt, że Jacob jest kolegą Christiana Sheparda, jakoś wcale mu nie ujmuje. Ciekawe towarzycho.
Hejas
Oprócz patentu z Naomi (bo co on niby wniósł do o tego odcinka? ^_-) początek 4 serii mnie nie zawiódł. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że Lost nie podzieli losów ciągniętego na siłę Prison Break'a. tongue.gif Flashforwardy są zdecydowanym powiewem świeżości.
signap
CYTAT(ogqozo @ 2 02 2008, 04:01) *
CYTAT
No ludzie, tego to by sie nawet 3 sezon prizon brejka nie powstydził.

Wyspa ma podobno niezwykłe właściwości regenerujące. Niby żadne tłumaczenie, ale przecież znamy całe tło sprawy, z dziesięciokrotnie gęściejszą spermą niż w świecie zewnętrznym, wyzdrowionymi chorobami rozbitków itp. Ja to jestem w stanie łyknąć, chociaż realizm chyba jednak bardziej by mnie ucieszył.

Oko należy do Jacoba, są w sieci zrobione porównania i widać, że oko jest takie same. Fakt, że Jacob jest kolegą Christiana Sheparda, jakoś wcale mu nie ujmuje. Ciekawe towarzycho.

ale jak mozna sobie nie spostrzezenie "odejsc" ? Ben zapewnie widzial ale reszta byla po drugiej strone wyspy? Wyspa jej nie uzdrowila tylko resztkami sil cie wczolga na drzewo...
Sarge
No i skoro wyspa miała by uzdrawiać, to czemu wielu innych postaci w poprzednich sezonach to nie spotkało tongue.gif ? IMO jednak zagrania z Naomi/Locke'iem/Mikhailem są zbyt naciągane, a to przecież aż trzy przypadki w ciągu ostatnich dwóch odcinków dry.gif ...
adolf hitler
a co do tego oka Jakuba to jak sobie zatrzymacie w odpowiednim momencie albo puscicie slo-mo to widac ze kolo ma geste bujne czarne wlosy, prawie jak afro tongue.gif
oprocz tego mnie to oko przypomina dowolne oko jakiegos azjaty, ale pewnie juz osleplem.

lost to serial sci-fi, pogodzcie sie z tym.
ogqozo
CYTAT
a co do tego oka Jakuba to jak sobie zatrzymacie w odpowiednim momencie albo puscicie slo-mo to widac ze kolo ma geste bujne czarne wlosy, prawie jak afro


Może to poprzednie, czarne wcielenie Michaela Jacksona, które w chwili operacji przeszło do innego wymiaru i teraz straszy na wyspie?

CYTAT
lost to serial sci-fi, pogodzcie sie z tym.

Nigdy!
Figaro
Odcinek bardzo ciekawy - dowód na to że scenarzyści nie piszą scenariusza na kolanach i wszystko ma tu sens i wszystko idzie tak jak powinno iść. Odważny ruch wsadzając Hurley'a na 1 ep. Brak mocnego uderzenia na początku? Mogli dać kogoś z ratowniczego statku ale najwyraźniej nie chcieli już od razu ich pokazywać, mieli jakiś powód.

Sprawa Charlie'go... Hmm. To nie jest żadne wymysł grubasa. Widzą go inni (inny wariat go zauważył), może ingerować w otoczenie (plaskacz). Nie żyje (sam stwierdził) i jest też tutaj. Kto potrzebuje Hurley'a? Rozbitkowie którzy poszli z Locke? Hugo poszedł z Locke. Może po prostu... sam nie wiem. Może ratownicy zauważyli grupę Łysego ale tylko Hurley nie-wiadomo-czemu zaufał ratownikom? Kurde, o co tu chodzi? biggrin.gif
Kolejne podpowiedzi co do flashforward'ów i całego "uratowania" w następnym epie elektryzują mnie i nie mogę się doczekać - Kto jest następnym uratowanym z 6?
Twórcy LOST w końcu pokazują że mają klasę i że mają łeb na karku. Oni nie dawają tego "wielkiego wydarzenia" na początek 1 epa sezonu bo to tradycja - Oni to pokażą, wtedy kiedy będzie na to potrzeba.

Aha, genialny dialog między Jackiem o Locke:
- Nie zastrzelisz mnie. Nie zastrzelisz z tego samego powodu czemu ja ciebie nie zastrz...
- Pstryk.
-... Nie jest naładowany. biggrin.gif


Ocena: 8+ Nie był to jakiś wspaniały ep który będziemy wspominać latami lecz gra aktorów, zgranie muzyki z tym co widzimy na ekranie... Miszcz.
Prude
CYTAT(Figaro @ 3 02 2008, 16:23) *
Sprawa Charlie'go... Hmm. To nie jest żadne wymysł grubasa. Widzą go inni (inny wariat go zauważył), może ingerować w otoczenie (plaskacz). Nie żyje (sam stwierdził) i jest też tutaj.

Tego wariata też mógł sobie wmówić, co za problem wink.gif
ogqozo
Hurley w rozmowie z Jackiem (ostatnie kilka minut odcinka) mówił chyba o "tym" - "it wants us to come back", "it's gonna do everything". Podejrzewam, że to "coś" to właśnie ta sama rzecz, która powoduje pojawianie się zmarłych. Dymek?
Mathiu
CYTAT(ogqozo @ 3 02 2008, 23:29) *
Hurley w rozmowie z Jackiem (ostatnie kilka minut odcinka) mówił chyba o "tym" - "it wants us to come back", "it's gonna do everything". Podejrzewam, że to "coś" to właśnie ta sama rzecz, która powoduje pojawianie się zmarłych. Dymek?

IMO raczej "wyspa". Ale pewnie dowiemy się za 3 sezony :]
Figaro
Ciekawostki z 1 epa
http://www.computerworld.fora.pl/sezon-iv,...b5f83df60ea0360

Oraz ciekawe wyjaśnienie z netu pewnej kwestii:
To nie Hurleyowi wraca choroba (schizofrenia?), ale ktoś [Jacob?] się mści za to, co stało się na Wyspie po przybyciu frachtowca. I prześladuje Grubaska "wizjami", które mają go skłonić do powrotu na Wyspę (dokładnie o tym Hurley mówi do Jacka na końcu odcinka), bo sam chce tam powrócić (a może musi?). Dlatego Hurley żałuje, że poszedł z Lockiem, bo w ten sposób zetknął się z tajemnicami Wyspy, które były chronione przez tyle lat. Chyba wolałby nie wiedzieć, co działo się/dzieje na Wyspie, bo jako "bardziej podatny" z racji swojej przeszłości i swojej psychiki, jest bardziej narażony na ataki psychiczne/mentalne.
ogqozo
No to przecież o tym pisałem, że winne jego wizjom jest to "coś", o czym mówi Jackowi. Podejrzewam, że jednak nie jest to Jacob, bo wtedy nie mówiłby o tym per "to", tylko - "on".
Figaro
Wybacz więc, jaśnie panie. (...)

Damn it! Obejrzałem trailer 2 epa sad.gif. Co mogę powiedzieć? Że wyjaśni się zamglona tajemnica?
ogqozo
Ten odcinek, pierwszy po tak długiej przerwie, musiał być swoistym kompromisem, szybko podsumować stare wątki, a i wprowadzić coś nowego (i opłaciło się - premiera 4. sezonu miała większą oglądalność niż finał sezonu 3.). Otwarcie, przyznajmy, trochę było "suche" (jak na standardy "Lost").

Ale następny epizod nosi tytuł "Confirmed Dead" i ma być poświęcony ludziom z frachtowca - a więc zapowiada się sroga dawka zaskakujących nowości. Podobno już same zwiastuny szokują, ale polecam ich nie oglądać - lepiej przyjąć wszystko na klatę naraz, oglądając odcinek.
Sarge
CYTAT(ogqozo @ 4 02 2008, 14:04) *
No to przecież o tym pisałem, że winne jego wizjom jest to "coś", o czym mówi Jackowi. Podejrzewam, że jednak nie jest to Jacob, bo wtedy nie mówiłby o tym per "to", tylko - "on".

Tyle że właśnie mówi "on" - wsłuchaj się w słowa wink.gif .

Ja sobie takimi spekulacjami nie zawracam głowy - jeszcze za wcześnie na to.
ogqozo
Przesłuchałem kilka razy i... ja tam słyszę wyraźne "t". Zajrzałem dla pewności na stronę z angielskimi napisami - jest tam "it". Ale możliwe, że chodzi o Jacoba, który - na naszym obecnym poziomie wiedzy - jest niemal tożsamy z wszelkimi tajemnicami Wyspy.
Mordechay
Dla mnie po zakończeniu 3 sezonu największą zagadką była trumna z flashforwardow Jacka.Jeśli macie jakieś newsy o Johnie Lanthamie, bo takie nazwisko podobno wyczytano z wycinku gazety, który nosił ze sobą Jackto mam nadzieję, że się nimi podzielicie ;]

Imo 1szy odcinek 4tego sezonu był trochę za mało zaskakujący i brawurowy do czego przyzwyczaili mnie twórcy w poprzednich otwarciach sezonów, ale mam nadzieję, że moje oczekiwania zostaną spełnione w najbliższych epizodach.
ogqozo
CYTAT(Mordechay @ 4 02 2008, 22:49) *
Dla mnie po zakończeniu 3 sezonu największą zagadką była trumna z flashforwardow Jacka.Jeśli macie jakieś newsy o Johnie Lanthamie, bo takie nazwisko podobno wyczytano z wycinku gazety, który nosił ze sobą Jackto mam nadzieję, że się nimi podzielicie ;]


Podobno w 4. sezonie ma się okazać, kto to jest. I nie będzie to nikt specjalnie nowy. Tyle można wywnioskować z wywiadów z twórcami.
Ficuś
Chwilę po zobaczeniu nowego odcinka,bez spoilerów

Jeden z najlepszych odcinków w historii serii,ani jednej niepotrzebnej sceny,ani jednego niepotrzebnego dialogu,nonstop tajemnica i zaskoczenie,patrzy się na ten odcinek jak zahipnotyzowany

10/10 i LOST wraca w najlepszej możliwej formie-jak tak dalej pójdzie to szykuje się nam najlepszy sezon serialu
ogqozo
Kilka uwag na świeżo:

- Na pewno widziałem dużo lepszych odcinków "Lost". Ale ten i tak jest kapitalny.

- Emocji trochę mało, jest głównie akcja.

- Wytłumaczenie, dlaczego Locke przeżył postrzał - genialne i jakże specyficzne dla serialu. Naprawdę super.

- Dialogi są doskonałe, na pewno wyseleksjonuję co najlepsze.

- Poznajemy ludzi z frachtowca. Fajnie, że to nowa struktura w historii Losta (jeszcze inny rodzaj zabawy chronologią, niż do tej pory), ale dla mnie wyszło to trochę kiczowato (formowanie wonder teamu jak w cross-overowych komiksach typu Batman vs Spiderman... takie mam skojarzenie). Retrospekcje były mało oryginalne, mistyczne, a bardziej typowe, przewidywalne. Tak więc pełnej satysfakcji nie ma.

- Postać Daniela jest świetna, typowy naukowiec. Uwielbiam, jak mówi. Założę się, że nocami pakuje swoją postać w World of Warcraft;].
Figaro
Że tak powiem... ROTFL.

Po pierwsze. Nowe postacie są doskonałe. Dan, Miles czy pijak albo ta ostatnia pasują do LOST. Każdy zachowuje się inaczej i każdy ma inny charakter.
Po drugie. Scenariusz jest prowadzony idealnie. Jest dawka akcji, jest dawka informacji. I te przytłaczające rozmowy ;]. Nieźle wyjechali z tym dymem. Naprawdę, serial rozwinął skrzydła. Przy 4 sezonie 1 lub 2 są bardziej dla gimnazjalistów. 3 seria zaczęła pokazywać pazury. 4 za to będzie najlepszy.
Zaciekawiły mnie duchy. O co chodzi z Eko? Żyje sobie na ziemi, jak inny zdechły?
Wszystko zaczyna nabierać kształtu. Nie wiem jak wytrzymam ten tydzień, ale jeżeli każdy ep będzie pokazywał TAKI poziom, jestem o LOST spokojny.
ogqozo
CYTAT
Przy 4 sezonie 1 lub 2 są bardziej dla gimnazjalistów.


Nowe postacie są fajne, ale dość przewidywalne. Po prostu wiedziałem, że prędzej czy później pojawi się człowiek, który powie: "to ja miałem wtedy lecieć tym samolotem!", i który będzie teraz dręczony fanatycznym poczuciem winy. To przecież taki ograny motyw.

No i ten "ghostbuster", Miles. Nie wiem, co w tym takiego dojrzałego, że zamiast wyjaśnienia oryginalnego czy realistycznego, dowiadujemy się po prostu, że jest gościu, który sobie najzwyczajniej rozmawia ze zmarłymi. No sorry, niby fajny motyw, ale do serialu średnio pasuje - to przecież czysta fantastyka. Tego się już naprawdę nie da nijak wyjaśnić - przecież to niemożliwe, żeby w "normalnym świecie" Miles też był ofiarą mistyfikacji, co nie?

1 i 2 sezon były chyba najbardziej z wszystkich realistyczne, filozoficzne. Mniej akcji i fantastycznych motywów. Nie mówię, że to źle czy dobrze, ale nie wiem, czemu stwierdzasz, że są w jakiś sposób gorsze. IMO nie są.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.