ja myślę, że to Ben zabił Nadię, aby Sayid miał motywację dla niego pracować. Ben powiedizał mu, ze zrobili to ludzie od Widmora i teraz Sayid bedzie wszystkich rozwalal ;p
CYTAT(szczurek @ 27 04 2008, 11:32)

Z tym plynieciem na Fidżi w celu teleportacji to walek na 100%. Miejsce przeniesienia musi byc na wyspie gdzies i jak mozna podejrzewac, nie mozna transportu kontrolowac.
Jeżeli na tą chwilę miałbym jakieś miejsce wskazać to byłaby to ta "świątynia", gdzie Ben wysłał Alex
a ja mysle, ze to nie swiatynia tylko stacja Orchidea.....a moze swiatynia=stacja Orchidea ?
Możliwe. To, że stacja Orchidea wiąże się z podróżami w czasie i przestrzeni, jest już oczywiste - Ben obudził się na środku Sahary w kurtce z logiem właśnie tej stacji.
CYTAT
ja myślę, że to Ben zabił Nadię, aby Sayid miał motywację dla niego pracować. Ben powiedizał mu, ze zrobili to ludzie od Widmora i teraz Sayid bedzie wszystkich rozwalal ;p
Raczej nie. Obejrzyj jeszcze raz scenę w hotelu w Tunezji. Ben, nie wiedząc nawet, jaki jest rok, odwraca głowę, gdy usłyszy w TV nazwisko Sayida i jest tym bardzo zaskoczony. Być może wkręcił go później, ale na pewno nie zabił mu żony.
CYTAT(ogqozo @ 27 04 2008, 16:53)

Możliwe. To, że stacja Orchidea wiąże się z podróżami w czasie i przestrzeni, jest już oczywiste - Ben obudził się na środku Sahary w kurtce z logiem właśnie tej stacji.
CYTAT
ja myślę, że to Ben zabił Nadię, aby Sayid miał motywację dla niego pracować. Ben powiedizał mu, ze zrobili to ludzie od Widmora i teraz Sayid bedzie wszystkich rozwalal ;p
Raczej nie. Obejrzyj jeszcze raz scenę w hotelu w Tunezji. Ben, nie wiedząc nawet, jaki jest rok, odwraca głowę, gdy usłyszy w TV nazwisko Sayida i jest tym bardzo zaskoczony. Być może wkręcił go później, ale na pewno nie zabił mu żony.
rzeczywiscie....nie obejrzalem dokladnie tej sceny ;p to w takim razie po co ludzie Widmore'a zabili Sayidowi Nadie ?
Dokładnie,Ben nie zabił żony Saida,a jego uśmieszek po za rekrutowaniu wg mnie wskazuje na radość,że ktoś znający się na brudnej robocie pomoże mu w zemście za śmierć córki.
Co do dymu-Ben nie kontroluje dymu,on go potrafi przywołać i na tym władza się kończy.Jakby potrafił kontrolować to by nie budowali ogrodzenia wokół wioski ani w tym odcinku nie rozkazywałby całej ekipie biec co sił w nogach gdy opuszczali jego mieszkanie.A hieroglify w tajnym pokoju wskazują,że dym może mieć bardzo tajemnicze pochodzenie.Obstawiam,że ma to związek ze stopą z finału 2 sezonu i w konsekwencji będzie prowadzić do faktu,iż kiedyś wyspa była zamieszkana przez jakieś plemię,była miejscem kultu itp
Padający statyści w strzelaninie są masakryczni,dawno mnie tak LOST nie rozśmieszył.Prócz tego bardzo mocny odcinek,zdecydowanie na podium tego sezonu.
Mordechay
28 04 2008, 13:36
CYTAT(Ficuś @ 28 04 2008, 00:43)

Co do dymu-Ben nie kontroluje dymu,on go potrafi przywołać i na tym władza się kończy.Jakby potrafił kontrolować to by nie budowali ogrodzenia wokół wioski ani w tym odcinku nie rozkazywałby całej ekipie biec co sił w nogach gdy opuszczali jego mieszkanie.A hieroglify w tajnym pokoju wskazują,że dym może mieć bardzo tajemnicze pochodzenie.Obstawiam,że ma to związek ze stopą z finału 2 sezonu i w konsekwencji będzie prowadzić do faktu,iż kiedyś wyspa była zamieszkana przez jakieś plemię,była miejscem kultu itp
Jakie, gdzie, kiedy?
CYTAT(Ficuś @ 28 04 2008, 00:43)

Padający statyści w strzelaninie są masakryczni,dawno mnie tak LOST nie rozśmieszył.
Czemu?
CYTAT(Figaro @ 28 04 2008, 14:37)

CYTAT(Ficuś @ 28 04 2008, 00:43)

Padający statyści w strzelaninie są masakryczni,dawno mnie tak LOST nie rozśmieszył.
Czemu?
bo ta cala akcja ze statystami była troche prymitywna. jak w niskobudzetowym filmie akcji ;p
pierwszy stał sobie z drewnem i w niego strzelono, przyszla druga i oczywiste ze chciala zobaczyc łodafak, a trzeci wyszeł by złapac tą gościarę i też padł. Może i troche kiczowate, ale możliwe.
Gdyby wyszedł czwarty, żeby złapać trzeciego, potem piąty, żeby złapać czwartego, a potem szósty, bo go kupa nacisnęła, to też by było kiczowate, ale możliwe. Czyż nie?

Chodzi o wiarygodność i o to, żeby kiczowate nie było.
Niezbyt do mnie trafia też bezproblemowy transfer komandosów na wyspę - helikopterem już najwidoczniej nie rzuca, ale odejmuje to trochę niedostępnemu urokowi wyspy. Nie wspominając o tym, że żołnierzy trzeba by chyba na dwie raty transportować (ciężki sprzęt i w ogóle).
Grigori
28 04 2008, 15:04
CYTAT(koso @ 28 04 2008, 15:47)

Niezbyt do mnie trafia też bezproblemowy transfer komandosów na wyspę - helikopterem już najwidoczniej nie rzuca, ale odejmuje to trochę niedostępnemu urokowi wyspy. Nie wspominając o tym, że żołnierzy trzeba by chyba na dwie raty transportować (ciężki sprzęt i w ogóle).
Obstawiałbym raczej że dostali się łodzią. Jak prawdziwi marines.
Po co im by był potrzebny ten staruszek co jest pilotem?
nie tylko Ci marines byli na łodzi, nie?
CYTAT
Po co im by był potrzebny ten staruszek co jest pilotem?
Niech zgadnę... bo jest pilotem?
CYTAT(Mordechay @ 28 04 2008, 14:36)

CYTAT(Ficuś @ 28 04 2008, 00:43)

Co do dymu-Ben nie kontroluje dymu,on go potrafi przywołać i na tym władza się kończy.Jakby potrafił kontrolować to by nie budowali ogrodzenia wokół wioski ani w tym odcinku nie rozkazywałby całej ekipie biec co sił w nogach gdy opuszczali jego mieszkanie.A hieroglify w tajnym pokoju wskazują,że dym może mieć bardzo tajemnicze pochodzenie.Obstawiam,że ma to związek ze stopą z finału 2 sezonu i w konsekwencji będzie prowadzić do faktu,iż kiedyś wyspa była zamieszkana przez jakieś plemię,była miejscem kultu itp
Jakie, gdzie, kiedy?

Więcej zdjęć hieroglifów znalazłem na lost.gwrota.W mojej wersji pojawiają się w 25min 43 sekundzie i z tej chwili pochodzi to zdjęcie
Co do rozśmieszenia mnie sceną umierających statystów to chodzilo mi o to co pisali min Koso i xms7-kicz i jeszcze raz kicz
Mordechay
29 04 2008, 07:08
Nie zauważyłem tych hieroglifów wcześniej
A co do porownania balastów w loście do lemingów to się w pełni zgadzam.Cała ta akcja wygladała jakby rodem z w11.
te hieroglify mogą oznaczać ze tu kiedys mieszkalo jakies plemie (inkow lub innych xD), moze egipcjanie plyneli gdzies i doplyneli na wyspe or sth ( bo chyba tylko w egipcie byly hieroglify ? ). Jak wiemy Egipcjanie slyneli z rozwinietej medycyny, a wyspa ulecza;) Moze odkryli tajemnice i powiedzieli innym Egipcjanom, no ale przeciez trudno sie z wyspy wydostac....tylko przez kierunek 365 , ale Egipcjanie slyneli tez z rozwinietej matematyki i fizyki ;d
ps. czyste przypuszczenia ;p hipoteza troszke durna ale fajnie by bylo jakby na wyspie byla jakas piramida Inkow czy cus ;p
CYTAT(ogqozo @ 29 04 2008, 00:44)

CYTAT
Po co im by był potrzebny ten staruszek co jest pilotem?
Niech zgadnę... bo jest pilotem?
To było pytanie do poprzedniego postu, w ktorym jest teoria że przyplyneli łódką.
moze umie sterowac lodz ? XD
Odcinek 10 - Jeden ze słabszych w tym sezonie. Nic specjalnego. Mam nadzieję, że to tylko taki słaby wstęp przed ostrym finałem.
No, to po seansie z odcinkiem 10. Co jak co, ale jakoś zapychający mi sie wydawał. Pare rzeczy sie wyjasnilo, pare mnie znudzilo.
A teraz troche czarnych paskow:
Myslalem, ze Claire zginie w tym odcinku, a tu masz - niespodzianka.
Zdaje mi sie ze Jack wie, ze Claire jest jego siostra. I dopoki sie tego nie dowie, moim zdaniem Claire pozostanie przy zyciu.
Watek z Jinem i Charlotte fajny - mam nadzieje, ze bedzie troche akcji z koreanczykiem.
Ogolnie ok, ale nic szczegolnego. Po rewelacyjnym odcinku 9 przyszedl widocznie czas na splycenie.A co do hieroglifow w grocie - podobne byly na liczniku w "Łabędziu".
Btw - zawsze chcialem o tym napisac, ale nie mialem kiedy - odcinek Eggtown uwazam za kiepski (jak zreszta kazdy z Kate w roli postaci centrycznej). Natomiast to, co mi sie w nim podobalo, to glos tego czarnoskorego pana mowiacego w sądzie 'Prosze wstac Sad idzie' itp
Akcję z wyrostkiem robaczkowym możnaby uznać za naciąganą, ale jak zauważyła Rose - do tej pory nikt na wyspie nie chorował. Być może jest w tym jakiś głębszy cel. Ogółem wyspa zrobiła się jakby mniej przyjazna. Powracają zjawy z przeszłości i, jak się okazuje, nie mają chyba aż tak pozytywnych zamiarów - Christian Shephard, kolega Jacoba, porwał Claire. Z drugiej strony - daje to nadzieję, że blondyna przeżyje, tylko że nie będzie mogła wrócić z wypsy, bo Jacob zaprosił ja do siebie na dłuższą herbatkę.
Historia Szóstki Oceanic powoli wydaje się objaśniać. Znamy już zarys historii Sayida. Wiemy mniej więcej, czemu Sun wróci do domu sama z brzuchem. Także historia trójkącika Jack-Kate-Aaron jest już praktycznie pełna. Podobnie z Hurleyem. Dziur i wątpliwości już nie ma. Wygląda na to, że w ostatnim odcinku będziemy jednocześnie oglądać, jak Szóstka odlatuje z wyspy (obecnie) oraz jak postanawia wrócić (futurospekcje). Mam tylko nadzieję, że w następnym sezonie twórcy nie będą mieli ochoty wszystkiego dokładnie tłumaczyć - moim zdaniem, obecnie powiedziano wystarczająco dużo, by reszty się domyślić i nie obchodzi mnie np. to, w jaki sposób i kiedy dokładnie Kate zostawiła Jacka. Wiemy, że to zrobiła, wiemy, dlaczego - starczy. Lekkie niedopowiedzenia są fajne.
Ogółem odcinek porządny, jednak ciągle nie jestem przekonany do IV sezonu, który uważam za zdecydowanie najsłabszy. A on już się prawie skończył, ech...
Mordechay
2 05 2008, 16:08
4x10 mógłbym porównać do "stranger in strange land".Ponownie panowie od losta nie postarali się nad odcinkiem jackocentrycznym. Poza dialogiem Jacka z Hugo nic ciekawego w tym epizodzie nie było.
Ciekawi mnie jakim cudem ludzie Keamy'ego przeżyli atak Dymka.
Być może ojciec, którego Jack zobaczył na sofie w szpitalu to był Dym skoro wykrywacz dymu zapipał.
Moim zdaniem dodanie Charlotte nowego skilla w postaci znajomości koreańskiego to kolejna przeginka twórców
Z tego co pamiętam to gdzieś przeczytałem, ze akcja 5 sezonu toczyć się będzie poza wyspą.Czy dobrze pamiętam?
CYTAT
Moim zdaniem dodanie Charlotte nowego skilla w postaci znajomości koreańskiego to kolejna przeginka twórców
Ale co w tym przegiętego? Skoro nawet ja znam kilka języków obcych, to czemu nie miałaby osoba, która zrobiła doktorat z antropologii na Oxfordzie? Ludzie stamtąd są z reguły dość wykształceni.
Ten jej skill tylko zdaje sie potwierdzać, że czwórka naukowców została bardzo ostrożnie wyselekcjonowana, badz szczególnie przygotowana do tej misji; logiczne, ze jesli ich pracodawcy wiedzieli z kim mogą miec do czynienia na wyspie, to i wyposażyli ich w odpowiednie umiejetnosci...
Ciekawe czy któreś z tej czwórki zna nigeryjski?
Biorąc pod uwagę, że językiem urzędowym w Nigerii jest angielski - pewnie wszyscy
CYTAT(koso @ 2 05 2008, 18:30)

Biorąc pod uwagę, że językiem urzędowym w Nigerii jest angielski - pewnie wszyscy

Słyszałeś kiedyś ten ich angielski? ;]
Jack zaczynający brać jakieś prochy, pijący i pokłócony z Kate zmierza do Jacka z ostatniego odcinka 3. sezonu, gdzie miał niechlujną brodę (foreshadowing w postaci Kate kupującej mu nożyki) i sam sobie przepisywał leki.
Epizod usypiający, totalnie nic ciekawego się nie działo.
Czemu wysłali po narzędzia chirurgiczne Charlotte, skoro taki Bernard widać, że się na tym znał? Chyba tylko po to, żeby scenę z nią i Jinem zainicjować.
Mordechay
2 05 2008, 18:15
CYTAT(ogqozo @ 2 05 2008, 17:45)

CYTAT
Moim zdaniem dodanie Charlotte nowego skilla w postaci znajomości koreańskiego to kolejna przeginka twórców
Ale co w tym przegiętego? Skoro nawet ja znam kilka języków obcych, to czemu nie miałaby osoba, która zrobiła doktorat z antropologii na Oxfordzie? Ludzie stamtąd są z reguły dość wykształceni.
CYTAT
Czemu wysłali po narzędzia chirurgiczne Charlotte, skoro taki Bernard widać, że się na tym znał? Chyba tylko po to, żeby scenę z nią i Jinem zainicjować.
Dokładnie o to mi chodziło z tym skillem.Marny trik twórców.Nienawidzę tego typu przypadków w loście.
Panowie nie przesadzajmy

Mnie zawsze (do dziś) śmieszy jak na tak olbrzymiej wyspie wszyscy w dżungli na siebie trafiają

(np dziś grupa najemników,pilot śmigłowca i nasi rozbitkowi albo szli akurat przez miejsce gdzie zabito Russoe i Karla).To samo się tyczy tego ,że nasi rozbitkowie są tak mało podejrzliwi,ciekawi i za bardzo naiwni.Ale gdyby nie takie uproszczenia to serialu nie sposób byłoby stworzyć.
MichAelis
2 05 2008, 22:16
Koncowka 3 sezonu to byl FF Jacka ktory dzieje się po obenych FFahc czy przed?
CYTAT(MichAelis @ 2 05 2008, 23:16)

Koncowka 3 sezonu to byl FF Jacka ktory dzieje się po obenych FFahc czy przed?
Po.
Ciekawe co takiego Kate robi dla Sawera. I któż może mówić jej co ma zrobić?
CYTAT(Grigori @ 2 05 2008, 23:26)

Ciekawe co takiego Kate robi dla Sawera.
moze ma to jakis zwiazek z jego córką
CYTAT(Shen87 @ 3 05 2008, 11:28)

CYTAT(Grigori @ 2 05 2008, 23:26)

Ciekawe co takiego Kate robi dla Sawera.
moze ma to jakis zwiazek z jego córką
Ke?
Miałem na myśli raczej że robiąc coś dla Sawera robi raczej coś dla ochrony Wyspy. Czyli dla Bena.
taki zapychacz miejsca ten 10 epek
ff na pewno umiejscowiony przed tym ff z finału 3eciego sezonu. Może Kate w finale s3 mowiła własnie o Sawyerze.
szczurek
3 05 2008, 12:05
raczej napewno;] Pozatym to troche nielogiczne, zeby mowila 'on czeka' majac na mysli dzieciaka, przynajmniej IMO
A niby czemu? Jak niby miała się wyrazić o Aaronie - "to czeka"?
Sawyer został na wyspie, to było w tym odcinku wyraźnie powiedziane, jakby ktoś jeszcze miał wątpliwości.
Nie jest to najgorszy odcinek 4 sezonu. Eggtown był gorszy.
Na plus akcje z "tatą".
Na minus romanse Jacka i Kate. W FF znów skiepszczono motyw miłosny, tandeta w kit.
Odcinek taki na 6+.
szczurek
3 05 2008, 20:15
CYTAT(ogqozo @ 3 05 2008, 14:57)

A niby czemu? Jak niby miała się wyrazić o Aaronie - "to czeka"?
ale skad niby przeslanki, ze moze chodzic o Aarona? Przeciez on tu jest postacia poboczna, chyba ze nagle okaze sie, ze ma super moce i dzieki niemu mozna rozwiazac tajemnice wyspy... ale nie sadze. Natomiast w najnowszym odcinku mamy dosc jasno powiedziane, ze Kate robi cos dla Sawyera (który jest na wyspie) i nie jest to jednorazowy wyskok, ale raczej bardziej konsekwentne dzialanie. Dlatego tez mowi, ze 'on czeka' - musi cos dla niego zrobic lub robic caly czas. Prawdopodobnie zeby nie zgineli na wyspie.
Jest inna wersja. Że Aaron, ktory juz bedzie wiekszym dzieckiem, bedzie sie ciekawil gdzie jest jego 'mama'.
CYTAT
ale skad niby przeslanki, ze moze chodzic o Aarona? Przeciez on tu jest postacia poboczna, chyba ze nagle okaze sie, ze ma super moce i dzieki niemu mozna rozwiazac tajemnice wyspy... ale nie sadze.
Wszystko, co powiedziała Kate, to:
"Muszę iść. Będzie się zastanawiał, gdzie jestem..."
Co ty tu masz o tajemnicach wyspy? Jest tylko o tym, że Kate musi iść do domu, bo ktoś tam na nią oczekuje. To wtedy była duża tajemnica, bo ktoż to może na nią czekać. Od odcinka "Eggtown" to już nie jest tajemnica, bo dowiedzieliśmy się, że Kate ma syna. Postać poboczna? Dziecko jest dla rodzica zawsze najważniejsze.
Jasne, że to być może upozorowane, specjalnie spreparowany mylny trop, ale wątpię - scenarzyści nie męczyliby się tak dla jednego zdania. Czasami fajka jest po prostu fajką. A Sawyer już na 100% odpada - on został na wyspie! Więc raczej nie obchodzi go, czy Kate jest w domu, czy na mieście!
Crossover ostrego dyżuru z modą na sukces - tego jeszcze w loście nie było. Wątki obyczajowe, tradycyjnie już w tym serialu, wywołują lekkie zażenowanie. Lovestory jak zwykle miałkie i plastikowe do zerzygania, a teraz jeszcze kroi się romans wszech czasów Dan - Charlotte
Ale jedna scena zdecydowanie uratowała dzień. Dialog w psychiatryku jest mistrzowski, a wiadomość od Charliego to jeden z najfajniejszych motywów tego sezonu
Obsolete
3 05 2008, 22:27
W koncu sobie zarzucilem 4 sezon i jestem na biezaco. Jak dla mnie na razie najlepszy sezon, choc moze to tez wynikac z faktu, ze wciaz mam w glowie katastrofalna pierwsza polowe sezonu poprzedniego.
Tu akcja jest skondensowana, non stop sie cos dzieje, sa ciekawe nowe postacie, akcje spoza wyspy mimo, ze z zalozenia sa pewnego rodzaju spoilerami, dzieki sprawnemu scenariuszowi sa integralna czescia serialu i nie nudza jak to mialo miejsce z flashbackami po pewnym czasie (szczegolnie z tymi potwornie kiczowatymi vide historia tatuazy Dzeka;x).
Trup sie sciele gesto i bez podnioslych muzyczek i zwolnionych temp (Alex, Rosseau, Karl, jakies no name'y padaja jak muchy). Jest dobrze.
Jak na razie tylko 10 odcinek i taki jeszcze jeden( nie pamietam juz ktory) nie trzymaly poziomu. Ten z regulowaniem lba Desmonda jak dla mnie na razie najlepszy.
Mordechay
4 05 2008, 08:58
CYTAT(Obsolete @ 3 05 2008, 23:27)

Tu akcja jest skondensowana, non stop sie cos dzieje, sa ciekawe nowe postacie, akcje spoza wyspy mimo, ze z zalozenia sa pewnego rodzaju spoilerami
Ja odnoszę nieco inne wrażenie.W porownaniu do poprzednich sezonów na pewno akcji jest zdecydowanie więcej, ale czy w 4 sezonie "non stop coś się dzieje" nie wydaje mi się.Moze wynika to z tego, że nie chapnałem wszystkich odcinków 4 sezonu od razu, lecz z tygodniowymi przerwami.
To ja już chyba fanboyem jestem, bo ep. 10 też mi się podobał.

Ogólnie co by nie gadać serial trzyma poziom i nie powiela bez przerwy tych samych "znanych i lubianych" schematów, jak to mają w zwyczaju seriale po iluśtam odcinkach czy sezonach.
Wizyta Jacka u Hurleya i ich rozmowa - mistrzostwo.
Chociaż nawet Lost daleko do The Sopranos.
szczurek
4 05 2008, 12:34
po prostu uwazam, ze jesli Kate musialaby koniecznie wracac do dzieciaka to byloby to strasznie splycajace dla fabuly, a juz napewno dla trojkata Kate-Jack-Sawyer. I nie wyskakuj mi tutaj z banalami typu dziecko najwazniejsze bleble;] Rownie dobrze mogla powiedziec, ze żelazka nie wyłaczyla.
Ja tylko chcialbym zauwazyc, ze na 99,8% z wyspy mozna sie teleportowac (niewiadomo tylko czy wszedzie, czy tylko do krajow bliskiego wschodu), wiec nie trzymal bym sie sztywno tego, ze jedynie Oceanic Six wyszli z wyspy, a reszta tam siedzi. Ktos moze nie chce byc rozpoznany i pozostaje w cieniu. Mysle, ze Sawyer mial by powody:)
Co wlasnie Kejt ma zrobic dla Sojera? Przeprosic oszukane przez niego osoby?
Czy wie ktoś gdzie można dostać napisy do najnowszego odcinka?
Mogą być i nawet po angielsku byleby tylko w rozszerzeniu.txt
Bardzo bym prosił o PM.
Dziękuję bardzo.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.