Hah, nakręcili 3 różne zakończenia.
Jakby wyciekło, że to Locke, to wrzuciliby to trumny Sayida albo Desmonda, super pomysł ;-)
Mordechay
31 05 2008, 11:57
Genialne te alternatywne zakończenia, byłbym tak samo zaskoczony gdyby umarł
Desmond albo SawyerCo szepnął Sawyer do Kate
http://youtube.com/watch?v=R5W2-dvSzKkCo usłyszała w telefonie Kate.
http://youtube.com/watch?v=Hnob_Ac1d2c&feature=relatedZnacie jakąś stronę, gdzie mogę zobaczyć
stare odcinki LOST on line?
Hejas - chyba przeciez lostfan108 podal kto jest, ja sadzilem ze to Mike lub inna mniejsza juz postac a sie okazalo ze Locke
Zakończenia były nakręcone do zmylenia ludzi ,którzy wykradają informacje z planu.Od początku twórcy mieli jeden typ ,który ostatecznie pojawi się w trumnie i nic tu nie zmieniali.Pozostałe 2 trupy miały wszystkich zmylić.Jak się okazało lostfan108 dostał informację kto będzie tym prawdziwym trupem co sądząc z relacji,że nawet aktorzy nie wiedzieli który trup wystąpi w finałowej scenie ,daje nieźle do myślenia.Ten lostfan108 musi mieć niezłe wtyki.
Cohonez
31 05 2008, 17:11
jeden z komentarzy odnośnie finału z chaotic.blox.pl
na wszelki wypadek zasłaniam
Gość: Azazel, fca162.internetdsl.tpnet.pl
2008/05/30 22:43:59
Wyspa wcale nie została przesunięta!
Na filmie Orientation z Orchid gościu mówi, że za chwilę przesuniemy króliczka o 100 milisekund w czasie. Efekt będzie proszę państwa taki, że króliczek na chwilę zniknie. Niestety film już tego nie pokazał bo zaczął sie przewijać do tyłu.
Chodzi o ten sam mechanizm. Ben pojawił się w Tunezji ok. 10 miesięcy po "zniknięciu" wyspy. Czyli wyspa, tak jak królik mogła się po prostu przesunąć w czasie o 10 miesięcy do przodu.
Na wyspie nic się nie zmienia. Świat dookoła nagle się zrobił 10 mies. starszy.
Poza wyspą czas płynie normalnie. Dla obserwatorów z helikoptera wyspa znika na 10 miesięcy. Pojawi się ponownie - w tym samym czasie co Ben w Tunezji.
Cofanie w czasie powoduje paradoksy. Ale przesuwanie się do przodu w czasie już nie. Poza tym oczywiście, że obiekt przesunięty znika dla obserwatora, który pozostał.
I TO WYJASNIA statek Black Rock, który po prostu płynął sobie gdy się nagle wyspa pojawiła pod nim! Byłoby super - bo oznacza, że twórcy Lost mieli od samego początku Master Plan.
This might be significant
Pytanie, czy wobec tego Ben mówiłby z taką dozą pewności do Charlesa Widmore'a, że ten nigdy nie znajdzie wyspy. Przecież ona byłaby wtedy na starym miejscu i odnalezienie jej nie byłoby żadnym problemem.
Mordechay
31 05 2008, 18:27
CYTAT
Przecież ona byłaby wtedy na starym miejscu i odnalezienie jej nie byłoby żadnym problemem.
Problemem byłoby tylko zorganizowanie ekipy, która chciałaby czekać do momentu ponownego pojawienia się wyspy, bo mogłaby się pokazać zarówno za 10 miesięcy jak i za dziesięć lat.
Ja myślę, że miejsce także się zmieniło, w końcu 4 wymiary to 4 wymiary

(w przypadku królika maszyna mogła być po prostu zaprogramowana na przeniesienie jedynie w czasie) no i nie można zapominać o miśku polarnym na pustyni. Ale gostek słusznie zauważył w tym wszystkim przyczynę położenia Black Rock na środku wyspy. Widocznie wcześniej wyspa była w zupełnie innym miejscu.
Najlepsze były dwa momenty... helikopter spada, rozbija się z hukiem o wodę, wszyscy ledwo uchodzą z życiem, Desmond już witał się z gąską, a niemowlak jakby był zrobiony z ołowiu, nawet nie draśnięty XD
A druga sprawa... płynie sobie pontonem kolejna grupa na frachtowiec, ten zalicza rozszczepienie przy drobnej pomocy C4, nawet blondina z brzegu wyspy podziwia dym spalonych ciał przy akompaniamencie upływających kropli rumu, ale goście z pontonu nic, płyną dalej XD
Nie przepadam za takimi durnymi wpadkami, ale generalnie jest fporzo. Zobaczymy co wymyślą w przyszłym roku.
CYTAT
Najlepsze były dwa momenty... helikopter spada, rozbija się z hukiem o wodę, wszyscy ledwo uchodzą z życiem, Desmond już witał się z gąską, a niemowlak jakby był zrobiony z ołowiu, nawet nie draśnięty XD
No tak, ale twórcy zrobili to przecież celowo. Tuż po tym Kate mówi, że to cud, że Aaron przeżył. Tuż po rozmowie Jacka z Locke'iem o cudach. Później Ben mówi, że wszyscy muszą wrócić. Aaron, tak jak cała Szóstka i jak wcześniej Michael, jest w pewien sposób "chroniony" przez wyspę.
CYTAT
A druga sprawa... płynie sobie pontonem kolejna grupa na frachtowiec, ten zalicza rozszczepienie przy drobnej pomocy C4, nawet blondina z brzegu wyspy podziwia dym spalonych ciał przy akompaniamencie upływających kropli rumu, ale goście z pontonu nic, płyną dalej XD
A płynęli dalej? Kiedy to było pokazane?
Grigori
31 05 2008, 21:23
CYTAT(ogqozo @ 31 05 2008, 20:10)

CYTAT
A druga sprawa... płynie sobie pontonem kolejna grupa na frachtowiec, ten zalicza rozszczepienie przy drobnej pomocy C4, nawet blondina z brzegu wyspy podziwia dym spalonych ciał przy akompaniamencie upływających kropli rumu, ale goście z pontonu nic, płyną dalej XD
A płynęli dalej? Kiedy to było pokazane?
Niestety owszem. Ostatni raz byli pokazani w chwili kiedy wyspa znikała. Oglądali się za siebie.
Oby nie wyszło tak że Faraday w swoim genialnym mózgu obliczy ile ósemek i szlaczków musi wywinąć łódką żeby cofnąć się o jakieś dwie godzinki i wrócić.

Obstawiam raczej że trafi na ląd i pomoże wrócić ekipie na wyspę. Tylko że wtedy byłoby więcej ocalałych. Ciekawe czy "wszyscy" oznacza również Walta. To że dorósł da sie nawet zatuszować i wręcz pasuje idealnie do 3 lat które upłynęły.
Cohonez
31 05 2008, 21:26
A tak w ogóle, to jak myślicie:
Jin żyje czy nie?Ponadto ciekawi mnie sprawa Aarona - w 1 sezonie medium mówiło, że Claire ma go wychowywać, bo grozi mu niebezpieczeństwo. W 4 sezonie Claire opuszcza synka i potem w chatce Christian mówi, że bezpieczniej dla niego jest poza wyspą. Duuuużo poźniej Ben mówi do Jacka, że muszą wrócić wszyscy co nijak ma się do ostrzezenia Claire, zeby Kate nie ważyła się go sprowadzać z powrotem. Ciekawi mnie też czy Ji Yeon też bedzie musiała wrócic. Bo to, że Frank i Des zostaną zmuszeni do powrotu, to nie ulega dla mnie wątpliwości.
A i jeszcze sprawa odnośnie zawartości trumny i sposobu jej dotarcia do Oceanic 6 pod innym nazwiskiem:
zdjatkochodzi o zdjecie kolesia w glownej kabinie w oddali - troche przypomina sami wiecie kogo:D
Obsolete
31 05 2008, 21:32
Jin pewnie przezyl i na koncu bedzie romantyczna muzyczka jak sie z powrotem zobaczy z Sun.
CYTAT(ogqozo @ 31 05 2008, 20:10)

CYTAT
Najlepsze były dwa momenty... helikopter spada, rozbija się z hukiem o wodę, wszyscy ledwo uchodzą z życiem, Desmond już witał się z gąską, a niemowlak jakby był zrobiony z ołowiu, nawet nie draśnięty XD
No tak, ale twórcy zrobili to przecież celowo. Tuż po tym Kate mówi, że to cud, że Aaron przeżył. Tuż po rozmowie Jacka z Locke'iem o cudach. Później Ben mówi, że wszyscy muszą wrócić. Aaron, tak jak cała Szóstka i jak wcześniej Michael, jest w pewien sposób "chroniony" przez wyspę.
A jak się Locke wpisuje w teorię chronienia?
Widocznie spełnił swój cel i wyspa pozwoliła mu odejść.
Nie wiem, czy zauważyliście, ale ostatnia scena ma mocniejszą wymowę, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Jack słucha w samochodzie "Gouge Away" nie dlatego, że polubił punka, tylko dlatego, że w tekście pojawia się nawiązanie do biblijnego Samsona ("chained to the pillars..."). Jak ktoś nie wie, kim był Samson i dlaczego widać bardzo znaczące nawiązania do Locke'a, to niech se poczyta na Wikipedii. W każdym razie - jest to bardzo wyraźna sugestia, że Locke poświęcił się dla dobra wyspy ("mówią, że popełnił samobójstwo").
MasterShake
21 06 2008, 14:38
no własnie co z wizją Desmonda? Hobbit kipnął na marne? Czy Desmond go robił w jajo ? ;]
Finał w sumie niby świetny ale nie zostawia człowieka rozj.ebanego w fotelu jak w 2 czy 3 sezonie. Za to skrócenie sezonu wyszło na dobre, nie ma już dłużyzn i beznadziejnych odcinków o rose i tym jej mężu
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.