Enkidou
26 07 2007, 22:24
Idąc za ciosem powstanowiłem dalej pospamować i po temacie nt. IAWW założyć jeszcze jeden, którego brakuje mi w w tym dziale (może jeszcze założę jeden o FFCC Ring of Fates). Tym razem rzecz dotyczy odświeżonej wersji Final Fantasy IV. Co prawda do tej pory "czwórka" trafiała już na Wonderswana, PS1 i GBA (zapomniałem o czymś?), ale były to raczej porty tworzone niskim nakładem sił przez TOSE - studia "bez wizji", jak sami się zresztą reklamują. Nie ukrywam, że dla mnie osobiście w tej chwili to najbardziej wyczekiwany na NDS tytuł (chociaż FFIV przeszedłem już w wersji na SNES'a). o_O Nawet bardziej niż ASH i DQIX.
Anyłej...

Nowe logo
made by Yoshitaka Amano.
Dotychczasowe info (oczywiście nie jest to absolutnie wszystko, wybrałem to co według mnie było najciekawsze):
- w pracach nad grą udział bierze Matrix (na koncie remake FFIII) ; z SE będą to m.in. Takashi Tokita i Hiroyuki Itou
- oryginalny scenariusz zostanie po latach 'zweryfikowany' i mogą zostać wyrzucone z niego elementy, które psuły -- lub teraz mogą psuć -- odbiór gry
- dodane zostaną zupełnie nowe eventy oraz takie, które zostały swojego czasu odrzucone przy pracach nad oryginałem np. w związku z goniącymi terminami (w FFIV na SNES'a ostało się 25% pierwotnie napisanego scenariusza)
- sceny w nowej wersji mają być poprawione względem FFIII ; Tomoya Asano ogólnie ocenia, że cut-scenki stały się zupełnie oddzielną, bardzo istotną częścią pracy; w ich reżyserii na potrzeby FFIV pomoże oddzielna grupa ludzi (w przeciwieństwie do FFIII)
- twórcy określają system pojedynków "nowym ATB dla NDS"
- pojawiają się mini-gry polegające na użyciu stylusa (mają być przyjemniejsze niż Mognet z trzeciej części), jednak do kontrolowania postaci używać się będzie przede wszystkim d-pada
- SE pracuje nad wysokim replayability, jednak najprawdopodobniej nie będzie to nic w rodzaju New Game+ ; to, co planują, ma zachęcić do (co najmniej) dwukrotnego przejścia i będzie "niczym zupełnie nowa gra"
- twórcy postarają się jak najwierniej odwzorować w grze postacie zaprojektowane przez Yoshitake Amano
- pojawiają się bonusy mniejszej wagi takie jak np. bestiariusz
Na tym, co zostało tu wymienione, ma się oczywiście nie skończyć.
Skany:1,
2,
3,
4,
5,
6Trailer:http://www.gametrailers.com/player/20068.htmlBTW: W najnowszym numerze Dengeki po krótkiej przerwie temat FFIV znów wypływa na wierzch. Na razie z tego co miałem okazję się dowiedzieć FFIV, według słów Tokity który udzielał wywiadu, ukończone jest w 75%. I to tyle... jak pojawi się więcej nie omieszkam napisać. No chyba, że ktoś mnie uprzedzi.
miło, że nowy fajnal będzie na ds'a aczkolwiek te 'remejki' mnie nudzą ;]]
Desing psotaci z duzymi glowami ala czesc 3cia mi też nei podchdozi.
ale czekam.
Dla mnie do dnia dzisiejszego Final IV pozostaje jednym z najkomiczniejszych. Ciągle umieranie różnych członków drużyny
i ich późniejsze pojawianie się =) Wzniosłe monologi 3 zdaniowe o wyższych celach wędrówki naszych herosów.
Co jak co, ale czuje sentyment do tej gry.
Samo umieszczenie "pełnego" scenariusza tylko tej grze pomoże. Już grając w wersje pierwotną czuć było, że wydarzenia były ukazywane w ekstremalnym skrócie. Co do długości gry, to jeśli ktoś się uparł, mógł ją przejść w ok. 25 godz (mowa o wersji amerykańskiej), więc czas zostanie wydłużony.
Chara design to lipa i mam nadzieje, że poprawią tych bohaterów z wielkimi głowami =)
Liquid Snake
30 07 2007, 18:59
Przesadzacie z tymi głowami, nawet nie zwróciłem na to uwagi to chyba aż takie złe nie jest :)
Co do rimejków to oby ich było jak najwięcej bo w oryginalną 4ke nie wiem czy by mi się chciało grać a tu taki prezencik user friendly nie szczypiący w oczy :)
Ja byłbym wniebowzięty, jakby zorbili rimejk mojej kochanej częsci 9tej

Nie wiem ,no, jakoś FF3 leży u mnie od już paru dni i nawet nie mam ochoty go odpalić :|
Oby tka nie było z częścią 4tą
Lukastec
31 07 2007, 21:23
CYTAT(banny @ 30 07 2007, 20:09)

Nie wiem ,no, jakoś FF3 leży u mnie od już paru dni i nawet nie mam ochoty go odpalić :|
To była pierwsza część, której nie skończyłem z chęcią, ale mimowolnie. Jednak IV wydaje mi się troche inne. To znów da mi odczuć to coś. Chyba że grafika będzie taka sama jak w III-ce, bo wtedy na pewno tego nie kupie.
Trójka była straszna, zmarnowane pieniądze. Chyba nigdy nie kupie gry od Square-Enix.
Już chyba wiadomo co będzie "niczym zupełnie nowa gra", jak to ująłem w pierwszym poście.
http://www.jeux-france.com/images7_4_22101.htmlTo, co jest pod tym linkiem nazywa się Pochika. Screeny z nim pojawiły się jeszcze jakoś w trakcie TGS, ale wtedy nie wiadomo było o konkretnym przeznaczeniu (a przynajmniej ja się nie spotkałem). Czerwony (różowy?) napis oznacza mniej więcej tyle, co "swoboda (wolność) kustomizacji*".
Na fragmencie skanu są cztery opcje. Kolejno: coś tam z malowaniem, wymiana umiejętności, wygląd i walka. W przypadku tego ostatniego jest chyba support Wi-Fi.
* takie słowo w j. polskim raczej nie istnieje, ale chyba wszyscy będą wiedzieć o co chodzi ;p
No i podobno w grze ma byc voice acting, co jest kolejnym elementem, ktorego nie bylo w oryginale.
True. No i aktorzy podkładający głosy, patrząc na ich dorobek (a przynajmniej części z nich), najwyraźniej nie są z łapanki. Tylko sprawą otwartą pozostaje jeszcze ile będzie takich cut-scenek, w których bohaterowie przemówią ludzkim głosem. Mam nadzieję, że to nie jest jakaś śladowa ilość.
CYTAT(młoda @ 31 07 2007, 23:42)

Trójka była straszna, zmarnowane pieniądze. Chyba nigdy nie kupie gry od Square-Enix.
FF III wcale nie było takie złe. Faktem jest, że gra nie była najwyrzszych lotów ale mi grało się naprawdę przyjemnie w tego Finala.
Final Fantasy IV zapowiada się znacznie lepiej niż III częśc. Do premiery gry w Japonii (20 grudnia) nie zostało wiele czasu i już wkrótce się przekonamy się, co przygotowało dla Nas Square-Enix. Ja jestem dobrej myśli.
Wydaje mi się, że problem odświeżonej wersji FFIII to fundamenty na której została przygotowana. Czyli oryginał z NES-a, a to znaczy: szczątkowa fabuła mająca być tylko pretekstem do progressu i archaiczny -- na dzisiejsze standardy -- gameplay. FFIII z DS'a w dużej mierze sporo z tego dziedzictwa wyniosło (i chyba nie było innej możliwości), choć w niektórych dziedzinach można było zaobserwować większą lub mniejszą poprawę. Na przykład te mniejsze - nadanie bohaterom jakichś cech charakteru (wiem że to niemal nic ale lepsze coś takiego niż absolutna pustka jak z czasów NES-a), oraz większe - zmiany w szeroko pojętym gameplay'u. Ogólnie obniżono poziom trudności w związku z czym moje zgony mogłem zliczyć na palcach jednej ręki. W oryginale rzecz dla mnie zupełnie niebywała.
Anyłej, trochę nie na temat, ale do czego zmierzam cały czas: otóż do tego, że remake FFIV na tak niepewnych fundamentach nie będzie postawiony. Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie teraz sytuacji, żeby mogło stać się coś tak niedobrego, że ludzie, którzy czwartego fajna lubią i cenią, na temat nowej inkarnacji mieli jednoznacznie negatywną opinię. Musiałby sie chyba zdarzyć jakiś kataklizm. X_X
Nowy zwiastun:
http://www.youtube.com/watch?v=eHl2lrj_6GQNajlepszy z dotychczasowych, bez dwóch zdań.
Pamiętam jak sam bardzo czekałem na FFIII, a skończyło się na tym, że w końcu sprzedałem DS-a i gry sprawdzić już nie mogłem (zagrałem ledwie parę minut u znajomego)

. Mimo wszystko jednak bardzo się cieszę z zapowiedzi czwórki, bo:
1) w oryginał na SNES-ie nie grałem;
2) jeszcze trochę czasu minie zanim gra ukaże się w "zrozumiałej wersji", a może do tego czasu zaopatrzę się w konsolkę Nintendo ponownie

Cieszy dubbing w scenkach przerywnikowych, ale z racji na pojemność karta nie wydaje mi się, aby było ich dużo...
Dubbing jest tylko w wybranych scenkach.
raven_raven
22 07 2008, 16:39
Na dniach wyszła nowa gra ze stajni Square-Enix, Final Fantasy IV, i w końcu po angielsku.
Znowu w 3d, tym razem dodatkowo wyposażona została w voice-acting.
Jak na mój gust graficzka śliczna, intro jak zwykle piękne, jak całość się będzie prezentować nie wiem, ale mam zamiar niedługo sprawdzić.
Szkoda, że jak to Square-Enix, oprócz nowej oprawy AV nie zmieniło nic, bo nadal postacie atakują na odległość...
A wy? Gracie, znacie, moze ktoś już dostępnego od dłuższego czasu japońca sprawdził?
Master JIN
22 07 2008, 17:09
kiedy będzie po angielsku?Bo po japońsku to już od dłuższego czasu jest,a widzialem juz angielskojezyczny trailer
raven_raven
22 07 2008, 17:20
No właśnie mówię o angielskiej wersji, bo po japońsku to już pół roku jest.
CYTAT(raven_raven @ 22 07 2008, 17:39)

Szkoda, że jak to Square-Enix, oprócz nowej oprawy AV nie zmieniło nic, bo nadal postacie atakują na odległość...
Nie no, troche zmian jednak jest:
CYTAT
-The party switching system from the GBA version (along with the two added dungeons, monsters and equipments) is gone, instead replaced by an ability system similar to FFV's job system. Characters now can learn abilities from former party members (as well as bosses and NPCs) that can be arranged to be used in battle.
-Following the aforementioned new ability system, a number of new action and support abilities have been added to the game, including (but not limited to): HP/MP+50%, Counter, Auto-Potion, No-Encounters, Treasure Hunter, Doublecast, and All-Magic.
-There are a number of new spells (seen in previous games like FFXII) accessed via Twin Magic or the Recall ability such as Bravery, Faith and Bubble. One of the forms of Lugae also has access to a Reverse magic.
-Equipment options have been limited in some instances. Rosa is now the only character who can equip bows. Cecil can equip new elemental knives found in Troia. Edge cannot equip Claws.
-There are 5 minigames accessed from the Fat Chocobo. The minigames each correspond to the final 5 party members and scoring higher in them will increase the stats of Whyt, a new summon.
-The Whyt replaces Rydia in battle and acts automatically, based on abilities you set it prior to battle. It has infinite MP and will act for approximately 5 turns before dismissing itself. You can customize it through the Fat Chocobo.
-The Fat Chocobo also lets you listen to the music player, watch the previously seen cutscenes and view the bestiary. It no longer holds items (the item limit in your inventory has been removed).
-Many of the bosses have new attack patterns and much higher stats.
-Namingway changes HIS name throughout the game as you interact with him in various scenes in towns and dungeons.
-There is a minimap on the bottom screen. Fill it 100% (one map per dungeon floor, usually) and you'll get free items.
-You can parti(pipi)ate in versus battles and minigames with your Whyt with a friend (not wi-fi).
Master JIN
22 07 2008, 19:57
z recenzji na ign wynika że gra jest dosyć hardkorowa.
Już się nie mogę doczekać.Mam nadzieję,że fabuła będzie niezła,bo jak dla mnie to najważniejszy element jRPG
CYTAT
Już się nie mogę doczekać.Mam nadzieję,że fabuła będzie niezła,bo jak dla mnie to najważniejszy element jRPG
Fabuła... niespodzianka... będzie taka sama, jak w Final Fantasy IV. I jeśli nie uświadomisz sobie, że powstała ona w 1991 r. i jak wtedy wyglądał rynek gier video - to pewnie czeka cię zawód.
CYTAT(ogqozo @ 23 07 2008, 10:45)

CYTAT
Już się nie mogę doczekać.Mam nadzieję,że fabuła będzie niezła,bo jak dla mnie to najważniejszy element jRPG
Fabuła... niespodzianka... będzie taka sama, jak w Final Fantasy IV. I jeśli nie uświadomisz sobie, że powstała ona w 1991 r. i jak wtedy wyglądał rynek gier video - to pewnie czeka cię zawód.
Czytałem wypowiedzi twórców na parę miechów przed wydaniem gry w Japonii i mówili oni, że scenariusz będzie bardziej rozbudowany względem pierwowzoru 1991, w którym nie udało im się przedstawić pełnej wizji świata gry.
Obecnie widać, że była to zagrywka pod publiczność (albo złe tłumaczenie z Japońskiego), ale wisi mi to, bo gra się nadal przyjemnie, a większość "poważnych" scen najzwyczajniej w świecie rozśmiesza.
Master JIN
23 07 2008, 17:37
Trochę pograłem i muszę stwierdzić,że gra jest naprawdę niezła.Napiszę coś więcej po dłuższym obcowaniu z tym tytułem.
Jak z poziomem trudnosci ? Normalny gracz moze pograc czy tylko wyjadacze j-rpg ??
Stare fajnale byly trudniejsze. Kwestia podpakowania postaci.
Killabien
24 07 2008, 10:03
W recenzji ign'u napisali, że na początku jest całkiem wyważony poziom trudności ale później się podnosi i już jest trudniej. Mi się to podoba, grałem w finala w wersji na snesa i tylko czasami miałem problemy tak wiec tutaj powinno byc akurat. Teraz tylko czekać az do mnie dojdzie.
Master JIN
25 07 2008, 20:36
Doszedłem do Fabul i gra jest średnio trudna.Na pewno jest trudniej jak w FFVII czy X(tylko w te grałem).TRochę ułatwia to że czary leczące i dmg można wybrać czy lecą w 1 osobę czy we wszystkie(wtedy są słabsze).Muszę przyznać że w tym finalu random encountery dają nieźle w kość.Potworki mają całkiem niezły wjazd.
Mogło by być trochę więcej voice actingu i jest on jak dla mnie niezbyt dobrze rozłożony.Czasami występuje w niezbyt ważnych scenach a w tych bardziej istotnych go czasami brakuje.
Master JIN
26 07 2008, 20:49
Pokonał ktoś dark efla?Koleś wjeżdża co ture po 9999
edit:Już sobie poradziłem
raven_raven
5 08 2008, 14:22
Zacząłem grę, mam już jakies dwie godziny.
Pierwsze co uderza w moje oczy to naprawdę kozacka grafika, prześliczna jak na DS'a. Postacie, mimo, że w dosyć dziwnym stylu, są wyraźne, dobrze oteksturowane i bogate w polygony. Efekty czarów, summonów, ataków też sa niczego sobie. Szkoda tylko, że postacie nadal walczą stojąc w miejscu...
Muzyka jest też o dziwo dobrze skomponowana (bo niestety jakoś mi poprzednie części nie przypadły do gustu, trójka też). BA! Nawet wydaje mi się, że OST z tej gry będzie jednym z tych, który będe słuchac jeszcze długo po skończeniu. Choć, zazwyczaj Finale mają naprawdę dobry podkład muzyczny, nie inaczej jest tutaj.
Fabuła. Uderza od samego początku, mam nadzieję, że impet nie zmaleje w miarę gry. Od zaczęcia gry naszym oczom ukazują się świetnie zmontowane scenki 3d doprawione znakomitym voice-actingiem, mamy tutaj różne kąty kamery, które potęgują sytuację, muzykę, który wszystko subtelnie podkreśla i pasuje do sytuacji na ekranie... Na dodatek aż dziwo mnie bierze, jak Square-Enix potrafi wycisnąć z DS'a takie 3d i tymi kilkoma tysiącami polygonów zbudować czasami tak klimatyczne scenerie.
Walka - średnio mi sie podoba. IMO systemy z FFI, FFX czy zupełnie odmienny system z FF XII są świetne, ale tutaj ten taki turowy w czasie rzeczywistym średnio mi pasuje. Oprócz tego wszystkie statusy, czary, bronie, zdolności, przedmioty to standard Fajnalowy, więc pogubić za bardzo się nie da. Wszystko przejrzyste, ułożone, zrozumiałe i co najważniejsze - przyjemne. No i ciekawą opcją jest to, że czary można rzucać w dwóch wariantach - na jednostkę i na całą drużynę (czy to przeciwną czy naszą), tylko że wtedy ta druga opcja zadaje mniej obrażeń konkretnym jednostkom.
Po prostu wciągnęło mnie i gram, bardzo mi się spodobało. Mam nadzieję, że nie będzie za trudna.
A, i jeszcze jedna sprawa. Troszkę tu namieszałem, bo już istnieje temat o FFIV. Mógłbym prosić jakiegos moda (CoATI,

), aby połączył te tematy? Jakby walnąć te posty na koniec tamtego tematu byłoby chyba OK, nawet nie byłoby za bardzo widać, że tematy rozdzielne były.
Mogę Ci zagwarantować, że fabuła nie wytraci tempa aż do końca, w grze jest mnóstwo zwrotów akcji, ogólnie jestem pozytywnie zaskoczony, bo spodziewałem się czegoś na kształt części III. Grafika też niczego sobie, fajnie że dodali reżyserowane scenki z voice actingiem względem trójki z DS, która śmigała na tym samym enginie. Muzyka też bardzo dobra, mi w szczególności przypadły motywy występujące
na Księżycu. Poziom trudności prze większą część gry jest wyrównany (trudno jest tylko na początku niektórych lokacji), pod koniec zaś robi się trudniej
(jaskinia Bahamuta, ostatni dungeon). Co jednak mi nie pasuje to wywalenie bonusów z wersji na GBA (Lunar Ruins, dodatkowe bronie,
możliwość zmiany postaci przed ostateczną walką). Jest za to dodany jeden bardzo czasochłonny motyw

Jeśli się nie mylę, nowością są też Auguments, czyli skille postaci.
Killabien
5 08 2008, 21:40
Gdzieś kiedyś czytałem, że w wersji na ds-a mają być zawarte watki, które się w oryginale nie zmieściły. Jako, że przeszedłem ffiv na snesie to wiem co tam jest i teraz się pytam tych co przeszli już wersje na ds-a. Są jakieś nowe wątki? Narazie jestem dopiero przy tej górze gdzie Cecil staje się Paladinem
CYTAT(Killabien @ 5 08 2008, 22:40)

Gdzieś kiedyś czytałem, że w wersji na ds-a mają być zawarte watki, które się w oryginale nie zmieściły. Jako, że przeszedłem ffiv na snesie to wiem co tam jest i teraz się pytam tych co przeszli już wersje na ds-a. Są jakieś nowe wątki? Narazie jestem dopiero przy tej górze gdzie Cecil staje się Paladinem
W głównej fabule nie ma żadnych nowych wątków

Jak już napisałem, jest kilka rzeczy bonusowych względem oryginału, ale są to tylko drobne bonusy. Swoją drogą, też czytałem wypowiedź chyba producenta gry, że w wersji FFIV na SNESa zostało wykorzystane 40% zawartości całego projektu (bo SNES nie gwarantował stosownych możliwości, czy cuś ). Materiał ten mieli wykorzystać w trakcjie robienia rimejka, czyli mieliśmy otrzymać praktycznie całkowicie zmienioną grę, z czego oczywiście nic nie wyszło... Mogli wrzucić przynajmniej te bonusy z GBA... Chyba że kroi się wersja reżyserska <lol>.
raven_raven
6 08 2008, 12:26
Kurde, kolejna wciągająca gra na DS'a. Po serii prawniczej FF IV jest kolejną grą, w którą gram po nocach a PSP się kurzy

.
Killabien
6 08 2008, 22:07
Skoro s-e robi rimajki to już się nie moge doczekać remaku FFVI. Kurde gdyby zrobili remake tej gry to bym iom chyba ołtarzyk postawił. Co do IV to jak teraz gracie to jest całkiem łatwo ale potem będzie sie zmieniała drużyna i będzie trzeba pakowac ciagle. PAmiętam jak kiedyś grałem gdzieś ył potworek który summonował stwory i można tak było robić w kółko i exp sie zwiększało. Jak tam dojde to na pewno Wam napisze kai to jest.
W wieży Babel, czy jak to się teraz nazywa, był taki potwór między innymi. Przyzywał lalki. I było jeszcze coś, co wyglądało bodajże jak gałka oczna i przyzywało gigantów, też w jakiejś wieży.
Jak to możliwe, że takie rzeczy pamiętam po tylu latach;].
raven_raven
7 08 2008, 08:40
Jestem teraz przy
górze, gdzie Cecil staje się paladynem. Jakieś 7 godzin gry i mimo, że kilka razy zmieniała się drużyna, nie jesteś jakoś tak trudno. Wystarczy czasami przysiedzieć w jakimś lasku i podpakować drużynę. Wkurzyłem się, jak
Cecila musiałem od nowa pakować od 1 lvl
. No i trzeba wiedzieć co na jakiego stwora.
Ach, ta muzyka i grafika... bosko się to prezentuje. I ta fabuła... dorosła, porządna, ze zwrotami akcji. Taka jaka powinna być. Boska gra. I to na DS'a. Kurde, odkąd mam PSP (i wcześniej też) bez przerwy mnie DS czymś zaskakuje tak, że się oderwać nie mogę.
Killabien
7 08 2008, 10:25
RAven tlyko, ze to nadal jest praktycznie początek gry. Dopiero później drużyna się będzie jeszcze zmieniać. A tak btw raven widze, że stałeś się fanem ds-a i gier na niego. Phoenix Toba zawładnął, teraz FF. W osu tatakae ouendan grałeś już?
raven_raven
7 08 2008, 10:30
Killa, fanem DS'a jestem jak cholera. Ta konsola uzależnia, PSP się kurzy, tylko DS po nocach

. Całą serie Ace Attorney skończyłem, TWEWY, teraz FF. Godna konsolka. EBA jestem na trzech gwiazdkach, na ostatniej piosence się zaciąłem, a teraz nawet nie wracam bo za dawno nie grałem

.
Naprawdę to dopiero początek? Ja już myślałem, że zbliżam się do końca,
cały czas pieprzą, że idą na Golbeza, ale ja wiem, że cos im się nie uda 
. Bardzo dobrze, niech będzie długa ta gra.
Killabien
7 08 2008, 11:47
Założe się, ze teraz nawet sie nie domyślasz jaka będzie ostatnia lokacja. Gra jest o wiele lepsza od III(zarówno oryginał jak i remake). A jeśli komus sie podoba muzyka z IV to polecam obbadać to
http://www.youtube.com/watch?v=kSxrh0_khfU.
raven_raven
7 08 2008, 14:02
Theme of Love jest genialny, oglądałem już kilka razy.
Nie domyślam się ostatniej lokacji i mam nadzieję, że nikt mi nie pomoże się domyślić, bo gra mnie pochłonęła na dobre.
Wyzwala naprawdę wiele emocji, może to nie poziom takiego Final Fantasy X, gdzie naprawdę byłem razem z bohaterami, ale tutaj też na przykład poczułem smutek i chęć zemsty, gdy Polom i Parom poświęcili się, zamieniając się w kamień, na dodatek zostało to podkreślone ładnie scenką z voice-actingiem. Voice-acting, no właśnie! Jest go nadzwyczaj dużo, nie spodziewałem się tego, inne gry często zajmują cały kart i mają jedynie kilka jęknięć nagranych (jak TWEWY, ale tam jest za to cały wielki OST), a tutaj proszę bardzo, ładnie mówią w każdej ważniejszej scence.
Powoli robi się coraz trudniej, jak walną dwóch bossów pod rząd to nie łatwo jest, ale na każdego jest jakiś sposób, a gdy walczy 5 osób na raz nie problem jest atakować, uleczać i nadawać różne statusy na raz.
Z Golbetzem wiąże się bardzo ciekawy motyw, poznawany właśnie w jednej z ostatnich lokacji, więc zachęcam do ukończenia gry (za dużo nie zdradziłem chyba

). Jeśli mało uważnie śledzi się fabułę, motyw ów może nawet powalić

Zaś jeśli chodzi o jedno ze
starć z Golbetzem to ono bez sposobu nie da w kość, ono (pipi)nie w twarz z całej siły

. W sumie to w późniejszym etapie gry bardzo trudno jest wygrywać z częścią bossów za pierwszym razem.
raven_raven
8 08 2008, 09:03
Właśnie obejrzałem sobie dokładnie intro... i wiem, jaka będzie ostatnia lokacja. Po prostu kiedyś spojlerka przeczytałem, że tam się akcja też dzieje, więc skojarzyłem od razu.
UWAGA SPOILERY DOT. KOŃCA GRY!
Czy ostatnie miejsce akcji w grze to... księżyc?
CYTAT(raven_raven @ 8 08 2008, 10:03)

Czy ostatnie miejsce akcji w grze to... księżyc?
Tak zgadza się.
raven_raven
17 08 2008, 14:03
Wyjechałem na tydzień nad jeziorko z DS'em i PSP. Jako, że prawie ciągle padało, to troszkę sobie pograłem. PSP oczywiście się kurzyło, bo pykałem w dwa fajnale. W czwóreczkę nabiłem sobie już jakieś 17 godzin (aktualnie przy Eblan), i muszę kilka rzeczy o tej grze powiedzieć.
Jestem pod gigantycznym wrażeniem, jak SE potrafi robić remake'i. Z pozornie starej, niezbyt ciekawej dla dzisiejszego gracza gry, potrafią zrobić grę, która wciąga na długie godziny, a jej historia jest opowiedziana prawie z takim rozmachem, jak w dużych Fajnalach.
Zmieniło się tak naprawdę niewiele, bo z grafiki 2d zmieniono na 3d, zmieniono lekko design postaci na bardziej dzisiejszy, dodano kilka bajerów, ale najbardziej cieszy obecność świetnych scenek z pełnym voice-actingiem. Naprawdę, w jednym momencie wzruszyłem się i głeboko przemyślałem losy bohaterów i miałem ochotę dokopać Golbezowi chyba mocniej niż Cecil.
Całość mocno wciąga, walki co prawda wykonane na starą modłę, ale nadal cieszą. Nie jest jakoś trudno, jak się podpakuje, ale na bossów trzeba mieć odpowiednia strategię.
Nie wiem co tam jeszcze chciałem napisać, w każdym razie polecam z całego serca, bo to jest kolejny genialny fajnal

.
Wow, naprawdę jest tak dobrze? Słyszałem, że FF III miał bardzo słabą fabułę, ba! Nie miał jej wcale

. A z tego co piszecie to w FF IV jest napisana bardzo dobrze cała intryga, a w oryginał na SNES-a nie grałem, więc nie mam pojęcia jak to może wyglądać. Powiem tak - kiedyś kupiłem DS-a głównie dla FF III, w końcu sprawy potoczyły się tak, że konsolę musiałem sprzedać przed premierą samej gry, a teraz znowu mam chęć kupić tego handhelda

.
raven_raven
20 08 2008, 09:21
Kupuj kupuj, bo ja jestem cały czas oczarowany tą grą. FF III miało słąbą fabułę, a tutaj jest po prostu genialnie, to jest prawdziwy FF, ma voice-acting, wspaniałe scenki na silniku gry, genialną muzykę, ciekawy system walki, świetne, zapadające w pamięć postacie... ahhh, świetna gra, łykaj w ciemno

.
EDIT:
Czytaliście nową reckę w PE? Toż to jakaś paranoja

. Widać, że pisana po łebkach strasznie, nie dość, że na 1/2 strony, to jeszcze są tam rzeczy z kosmosu jak augmenty kradzione od przeciwników

. MASAKRA.
Enkidou
20 08 2008, 22:04
Dzisiaj przeszedłem FFIV. Kilka słów podsumowania ode mnie.
Poziom trudności jest chyba trochę przereklamowany. Augmentów prawie nie używałem, pakuje się prosto (statusy takie jak Slow czy Stop wchodzą w większość przeciwników) i dość szybko. Gra jest ogólnie prostsza niż np. FFIII gdzie: nie można było kupić Phoenix Downów, pakowanie było cieżkie jak cholera, żeby opuścić ostatnią lokację w celu np. uzupełnienia zapasów trzeba było jeszcze przechodzić za każdym razem Ancient Maze, no i przede wszystkim nie było save pointów w dungeonach.
Co do fabuły - widać że dialogi zostały napisane na nowo, co idzie na plus. Mimo podnoszenia tematu ucięcia 3/4 scenariusza w oryginale remake na NDS chyba nic tu nie dodaje oprócz -- jeśli się nie mylę, bo oryginał ze SNES'a przechodziłem eony temu -- scen z młodości Golbeza.
BTW: Z tego co zdązyłem zauważyć NG+ nie jest za dobrze przemyślane moim zdaniem. Levele i statystyki mogłyby zostać. Kompletnie nie chce mi się przechodzić drugi raz tego samego niemalże w ten sam sposób, aby pokonać Proto-Babila i tego drugiego. ; (
raven_raven
20 08 2008, 22:51
No nie gadaj, że New Game + jest od zera

. To już mi sie odechciało. Ja jestem przy Sylph Cave, Sealed Cave, daleko jeszcze do końca? Aż mnie świerzbi, bo napalam się na FF VII i chce wreszcie wbić w tą grę ;>.
W każdym razie ja już mówię: top ten na DS'a i must-have. Szkoda, że właśnie nie pokusili się o nowe wątki. Ale i tak ładnie tą grę przenieśli w nasze czasy.
Co do poziomu trudności, ja przyzwyczajony do prostych gier pokroju FFX, po zderzeniu z FF IV miałem mały strzał w ryj, ale potem się ocknąłem i po podpakowaniu nie jest nawet źle, teraz tylko męczą mnie potworki pokroju Malboro, które jednym atakiem potrafią nałożyć ze 4 negatywne statusy. Na szczęście przydatne staje się Draw Attacks na jedną postać, konkretnie Cecila i potem tylko Rosa biedaka leczy

.
Czytaliście tą reckę w PE?
Enkidou
21 08 2008, 09:39
CYTAT(raven_raven)
No nie gadaj, że New Game + jest od zera . To już mi sie odechciało. Ja jestem przy Sylph Cave, Sealed Cave, daleko jeszcze do końca?
Z tego co zdążyłem wyczytać to w NG+ zostają augmenty i coś tam jeszcze. Małe ułatwienia ale i tak musisz dużo pakować jak chcesz pokonać dodatkowych bossów.
Co do Twoich postępów - jeśli jesteś już przy Sealed Cave to zostało niewiele, chociaż w ostatniej lokacji (
podziemia księżyca) być może będziesz musiał zatrzymać się i trochę potrenować. Ostatni boss ma dwa nieciekawe ataki przed którymi będziesz chciał się zabezpieczyć, a żeby to uczynić pozostaje trenować i zdobyć rozmieszczony tu i ówdzie ekwipunek. No i jeśli Ci się śpieszy to lepiej znajdź jakiś opis żeby po otwarciu skrzynek nie czekały Cię niespodzianki. Ja tak miałem gdy chciałm zdobyć Crystal Gloves. Smok który ich pilnował nie miał ze mną problemów (miałem wówczas average level gdzieś na poziomie 62) : )
CYTAT(raven_raven)
Co do poziomu trudności, ja przyzwyczajony do prostych gier pokroju FFX, po zderzeniu z FF IV miałem mały strzał w ryj, ale potem się ocknąłem i po podpakowaniu nie jest nawet źle, teraz tylko męczą mnie potworki pokroju Malboro, które jednym atakiem potrafią nałożyć ze 4 negatywne statusy. Na szczęście przydatne staje się Draw Attacks na jedną postać, konkretnie Cecila i potem tylko Rosa biedaka leczy .
W FFIV grunt to nie unikać walk. To rozwiązuje wszystkie problemy. Walcz więc bo levele lecą w miarę szybko. : )
PS. Recki FFIV nie czytałem. Pewnie przejrzę nowy numer PE gdzieś w sklepie czy kiosku jak będę miał okazję. Jaka była ocena?
raven_raven
21 08 2008, 11:14
9. I chyba dobrze, że jeszcze nie czytałeś, bo kwiatki tam są ładne

.
Z walk nie uciekam, właśnie Sylph Cave zaliczyłem, tylko się wkurzam na te stworki czasami

.
I nie mogę się końca doczekać, te jaskinie coraz bardziej wkurzają, po 100 razy wchodzenie na ten sam poziom, szukanie ukrytych przejść (a są jeszcze fałszywe ukryte przejścia

), żeby zdobyć te 100 %... no jest ciężko.
A tu jeszcze FF VII czeka

.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.