Nie będę obiektywny bo od dziecka jestem psychofanem Manchesteru ale potwierdzam,w tej formie Manu jest najlepszym klubem na świecie.Cały sezon,a zwłaszcza ostatnie tygodnie pokazują to dobitnie-kolejny mecz ,w którym Diabły wręcz miażdżą przeciwnika.
Co jednak nie zmienia faktu,że Manu może nie wygrać LM.Nie boję się tu o sam finał.Na przeszkodzie Manu stoi tylko jedna drużyna,a jest nią Barcelona.Na prawdę boję się o ten półfinał.To jest wręcz nienaturalnie i niesamowite jak słabo grają praktycznie najlepsi piłkarze świata,w każdej formacji tego zespołu.Grać w piłkę na pewno nie zapomnieli,dalej to zbieranina genialnych piłkarzy,a każdy kryzys kiedyś mija......oby dopiero po półfinałach....
W zasadzie już od dłuższego czasu wszystkim mówię, że dla mnie - jeśli jest faworyt tegorocznej LM, to jest nim Manchester United. Nie, żeby mnie to jakoś cieszyło strasznie. Nie jestem fanem nażelowanego Cristiano ani łobuza Rooneya, który zna język angielski gorzej niż przeciętny polski nastolatek. Ale ten zespół jest w tej chwili najlepszy i już. A Ronaldo? W tym roku, jak na razie, najlepszy piłkarz świata. I gdyby nie nadchodzące Euro, to już teraz możnaby stwierdzić, że Portugalczyk ma Złotą Piłkę 2008 w kieszeni.
Mecz Schalke-Barcelona to zupełnie inny poziom. Schalke naprawdę fajnie gra i lepiej, niż się spodziewałem, ale nie zmienia to faktu, że wicemistrz Hiszpanii powinien ich rozkładać z palcem w nosie, a nie szczęśliwie robić 1-0. W półfinale MU-Barca będzie tylko jeden faworyt.
Dzisiaj jedyny naprawdę wyrównany ćwierćfinał, czyli Arsenal-Liverpool.
MU wczoraj nie pokazał możliwości, to Roma przegrała bardziej. Barca była jeszcze gorsza. Dzisiejsze mecze, to w sumie równy ale też nie tak znowu emocjonujący mecz Arsenal - Liverpool. Arsenal bardziej aktywny, w sumie gdyby nie pech to by wygrali. Chelsea lekceważy przeciwnika, myśli że Drogba zrobi wszystko za nich, Chelsea zaczyna przy 1:0 bronić wyniku i dostaje bramkę. Potem w sumie "fifowy" strzał Davida i mamy 2:1 . Allah dziś oglądał Ligę Mistrzów
Nudnawe te ćwierćfinały jak na razie, nic wielkiego się nie działo. Drogba dzisiaj dla mnie grał śmiesznie, ale i tak akcja Bendtnera, który uratował Liverpool zarządziła najbarzdiej:)
michciu77
3 04 2008, 08:27
Ja jako kibic schalke jestem troche rozgoryczony. Bo taka szansa na ogranie trzeba przyznać słabej barcelony juz moze sie dlugo nie przytrafic ale jak pech to pech. Tyyyyyle nie wykorzystanych sytuacji... ale ja bym ich jeszcze nie przekreślał, jak mecz w barcelonie będzie wyglądał tak samo to sie chłopaki przelamią. mam taka nadzieje:D ale trzeba przyznać ze dali rade nawet

a co do tego kto wygra ta edycje ligi mistrzów to chyba nikt nie ma wątpliwości..

jestem pełen szacunku do wszystkich zawodnikow manchesteru, do Sir Alexa fergusona i ogolnie do wszystkich zwiazanych z tym klubem bo to jak grają teraz to jest mistrzostwo świata...
CYTAT(Saunter @ 2 04 2008, 23:38)

Nudnawe te ćwierćfinały jak na razie, nic wielkiego się nie działo. Drogba dzisiaj dla mnie grał śmiesznie, ale i tak akcja Bendtnera, który uratował Liverpool zarządziła najbarzdiej:)
i tak był spalony .
Co do reszty wyników to powiem tylko , że LM stacza się coraz bardziej . Co do to za elitarne rozgrywki skoro prawdziwe mecze zaczną się od półfinałow gdzie ManU zagra z Barcą a Liv z Chelsea najprawdopodobniej . Czy to sa tak naprawde silne drużyny ?? Powatpiewam w to szczerze , przypatrzcie sie jak graja w PU a jak w LM róznice widac gołem okiem . Mniej elitarne rozgrywki od dluzszego czasu bardziej mnie rajcuja niz te same od 3 lat LIv - Chelsea (6 meczow ze soba na przestrzeni 3 lat ? No lol calkowity ) Platini musi cos wymkombinowac bo za pare lat nie bedzie szlo tego czegos ogladac . Nie wiem powrot do 24 druzyn , losowanie bez rozstawiania , wszystko byleby tylko zmazac ten marazm i przywrocic do chwaly te rozgrywki .
Paweł Sz.
3 04 2008, 12:54
Ja tam liczę na Turków, są dobrzy, a na dodatek grają na "kur.wie" jak to Turcy, mogą zrobić niespodziankę.
CYTAT(Fan @ 3 04 2008, 11:31)

CYTAT(Saunter @ 2 04 2008, 23:38)

Nudnawe te ćwierćfinały jak na razie, nic wielkiego się nie działo. Drogba dzisiaj dla mnie grał śmiesznie, ale i tak akcja Bendtnera, który uratował Liverpool zarządziła najbarzdiej:)
i tak był spalony .
gdyby nie ruszył piłki, tylko ją przepuścił, byłby gol
pomijając wypaczenie wyniku przez arbitra poprzez nieodgwizdanie jedenastki
Ölschmitz
3 04 2008, 21:52
wystarczy ze tam stal, sedzia przypie.przylby sie i bylby spalony pasywny.
No ale spalonego pasywnego się przecież nie odgwizduje.
Ölschmitz
3 04 2008, 23:02
ale w takim wypadku sedzia by mogl uznac ze absorbowal uwage bramkarza.
Gdyby Bendtner wszedł do bramki albo puścił piłkę między nogami, sędzia moim zdaniem musiał uznać gola bo Nicklas ani nikomu nie przeszkadzał, ani nie brał udziału w akcji.
Jak odpadną jedną bramką to będzie miał moralniaka:)
Świetny ćwierćfinał Liverpool-Arsenal.Jeden z lepszych meczów w tegorocznej lidze mistrzów.Po raz kolejny dostajemy dowód na to jak wyrównane są te rozgrywki i dosłownie parę chwil dekoncentracji może kosztować drużynę odpadnięcie z rozgrywek(chodzi mi oczywiście o sytuację z rzutem karnym,chwilę po tym jak Arsenal strzelił bramkę na 2-2 i już myślami uciekł do półfinału).Mecz wyrównany ,a The Reds za Beniteza przechodzi powoli do historii jako drużyna z patentem na LM
rymek1987
8 04 2008, 21:52
No to znamy dwójkę półfinalistów obecnej edycji LIGI MISTRZÓW.Są nimi jak na razie Liverpool i Chelsea.Oglądając spotkanie na Anfield Road można było zobaczyć kawał ciekawej gierki:)Po pierwszych 15 minutach myślałem że Arsenal zmiecie Live z boiska.Szybka gra,niesamowita wymiana piłek na małej przestrzeni.Ogólnie ładnie dla oka grał zespół Kanonierów.Ale co dla oka jest ładne,już na końcowy wynik się nie przekłada.Liverpool przeszedł do półfinału już w pierwszym meczu gdzie zremisował 1:1.Wtedy Benitez ułożył Liverpool bardzo mądrze,strzelili bramkę na wyjeździe i dzisiaj czekali na okazje na kontrę.To się opłaciło i mamy taki wynik jaki mamy.Szkoda trochę Arsenalu ale cóż.
Drugi pól finalista to Chelsea.Tu już o żadnych niespodziankach nie mogło być mowy.
Jutro za to awansować dalej powinien Manchester United i Barcelona.Ale przekonamy się dopiero wieczorem:)
Liverpool-Arsenal - absolutne cudo, a ostatnie kilkadziesiąt minut to emocje na poziomie, które po raz ostatni w Champions League pojawiły się podczas finału Liverpoolu z Milanem. Rajd Walcotta przez całe boisko i kiwnięcie 4 partaczy od razu przypomniały mi wyprawę Owena na Mundialu'98 albo słynny rajd Ronaldo, jeszcze w Barcelonie - chłopak ma talent. No i akcja zakończona golem, więc nie sztuka dla sztuki.
Gdyby nie kretyński i niepotrzebny faul w polu karnym, mogło się skończyć dobrze dla Arsenalu. Liv to najwięksi fuksiarze w historii LM i aż nie chce mi się wierzyć, że tak długo trzyma się ich szczęście. OK, poparte umiejętnościami, ale drużyna która od lat kompromituje się w walce w Premier League wygrywa w Europie (również z angielskimi drużynami!) z taką swobodą, że węszę tu spisek i Jacka Kurskiego.
Fenerbahce żal:/ Ligę angielską to mamy co weekend, a w LM chciałoby się pooglądać jakieś międzynarodowe konfrontacje.
rymek1987
8 04 2008, 22:01
Koso,co do faulu KOLO w polu karnym to masz rację.Odpier...na mase.Przez te zagranie Arsenal odpadł.
Co do meczu to kolejna racja po Twojej stronie.Cudo:)
Ja chce jutro takie samo cudo zobaczyć po stronie Barcy:)Ale czy będzie to dane?NIe wiem:)
wystarczy wprowadzic pewne zmiany a pólfinału liv - chelsea nie bedziemy mieli mozliwosci ogladac 6 razy w LM w ciagu 3 lat X_X
Z tych druzyn co zostały kibicuje tylko ManU .
Kac po tym meczu pozostanie. Juz bylo tak blisko by Kanonierzy awansowali dalej. Swietny rajd Walcotta z wlasnej polowy boiska na nic sie zdal, bowiem juz minute pozniej jeden z najbardziej doswiadczonych zawodnikow Arsenalu spanikowal i niepotrzebnie sfaulowal Babela. Ogolnie w tej sytuacji Kanonierzy sie zdekoncentrowali, zostawic tyle miejsca swietnie dryblujacemu Holendrowi to samobojstwo.
Po raz kolejny bedziemy mieli polfinal Chelsea - Liverpool i pewnie po raz kolejny bedziemi mieli gigantyczna porcje szachow. Pewnie obie druzyny beda sie bronic 2x 90 minut, zeby przypadkiem nie stracic gola.
Arsenal by na pewno zagral inaczej, ale tak to juz niestety jest, ze jak brakuje wyrachowania to sie odpada, co z tego ze grali pieknie jak w kluczowych momentach sfrajerzyli sie kompletnie...
Cała nadzieja na piękny półfinał w meczu Manchester United-FC Barcelona(o ile oczywiście obie jutro przejdą dalej).Jakby nie było zarówno jedni i drudzy nie potrafią grać 90minut na 0-0 i składy obu drużyn są przepełnione zawodnikami do pięknych ofensywnych pojedynków.Broń Boże by tylko Barcelona nie obudziła się ze snu ,w który zapadła na początku tego sezonu,(bo to jest wręcz śmieszne ,że drużyna z takim składem gra taką piłkę) i nie ucierpiał na tym mój kochany ManU(oby do tego czasu dwójka najlepszych środkowych obrońców Europy-Vidic i Ferdinand się wykurowała).
Chelsea-Liverpool po cichu liczę,że w końcu będzie z tego widowisko ,a nie powtórka tego samego.I o dziwo wiąże jest z Grantem,który nie podporządkuje się szachom Beniteza i pozwoli chłopcom grać radosną piłkę
Myślę, że oni sobie sami pozwolą, bo Granta mają głęboko w d.upie

W sumie Arsenal po części wykiwali sędziowie. Jeśli dziś Babbel był faulowany, to co powiedzieć o kosie na Hlebie tydzień temu? To jest właśnie fuks Liverpoolu
rymek1987
8 04 2008, 23:01
A no właśnie.Tydzień temu Kuyt jawnie na oczach całego świata faulował Białoruska.No ale co zrobić,takie uroki piłki nożnej.Dzisiaj sędzie myli się na niekorzyść,za tydzień jest odwrotnie.
I tak Koso największym fuksem Liverpoolu była obrona przed Dudka główki Shewczenki z jednego metra w dogrywce w pamiętnym finale LM

Akurat co do faulu na Hlebie to w pierwszej chwili myślałem ,że był.Dopiero teraz gdy oglądałem skróty na tvp2 ewidentnie zobaczyłem ,że przewinienia tam nie było,ale w ferworze walki sędzia mógł podyktować karny.Za to sytuacja z Hlebem tydzień temu....tutaj to ewidentnie trzeba zadzwonić do "Fryzjera" czy nie maczał w tym palców
rymek1987
8 04 2008, 23:08
Fryzjer maczał paluchy w każdym meczu ćwierćfinału LM:)hehe
No ale kurcze wracając do meczu Arsenalu,to szkoda że odpadł.Angielska drużyna która nie gra brzydkiej piłki znów odpada.Wszak został jeszcze Manchester United ale co do nich to nie mam zastrzeżeń.W tym sezonie trzepią równiutko z murawą.Zapewne jutro(dzisiaj) na maksiora z Romą nie zagrają,ale wygrają(zremisują) bez wielkich wkładów własnych:)hehe
Obsolete
8 04 2008, 23:11
CYTAT(rymek1987 @ 9 04 2008, 00:01)

A no właśnie.Tydzień temu Kuyt jawnie na oczach całego świata faulował Białoruska.No ale co zrobić,takie uroki piłki nożnej.Dzisiaj sędzie myli się na niekorzyść,za tydzień jest odwrotnie.
W tym przypadku to byla podwojna penalizacja;]
Mecze skonczyly sie wygrana faworytow. Liverpool udowadnia po raz kolejny, ze jest druzyna turniejowa, ktora w ogole nie radzi sobie w lidze. Zupelnie jak Milan ostatnimi laty. W lidze moga sobie z reszta teamow przegrywac, ale w LM ciezko pokonac chlopkow Beniteza. Mysle, ze Chelsea tez sobie z nimi nie poradzi.
Troche szkoda, ze z LM robi sie druga Premier League, moze warto, by bylo cos jednak w tych rozgrywkach zmienic, bo posmak elitarnosci to one stracily dawno temu. Nawet jesli jest to usprawiedliwione tym, ze angielskie druzyny sa aktualnie najmocniejsze.
W polfinale pewnie obejrzymy "show" na 0-0 w pierwszym meczu i w drugim moze jakims cudem ktos strzeli gola w pierwszych 90 minutach.
Jutro nie ma co liczyc na jakies wieksze emocje, chociaz mam nadzieje, ze Roma ustrzeli pierwsza gola i zrobi sie w miare ciekawie. Zwazywszy, ze para srodkowych obroncow Man U nie zagra.
Fenerbahce są dziwni, powinni sfaulować mocno trzeciego bramkarza Chelsea, tak by nie wstał. Wtedy Chelsea też straciłaby teoretycznie zawodnika, który musiałby przebrać się w strój bramkarza

Szkoda, że Arsenal przegrał. Ładnie grali, w dodatku zespołowo
I myśl tu logicznie, Man Utd w lidze rozbija Liv 3-0, teraz Liv ogrywa Arsenal. Więc albo Man Utd grają tak dobrze, albo Liverpool w kratkę.
Uwielbiam Premier League, ale nudzi mnie oglądanie po raz n-ty pojedynków wewnątrz angielskich.
Ja rozumiem, że pozostałe ligi są tak słabe, że nawet jednego przedstawiciela niemieckiej czy dziewczęc... ehm włoskiej ligi nie ma

ale mam już dość.
Kasa, kasą, ale co to za Liga Mistrzów? Niech nazwą Liga Krezu$$$ów i tyle. Zresztą nie ma co dywagować, piłka nożna zeszła na psy, liczy się tylko pieniądz, kluby są wysprzedawane, a mistrzowie innych krajów nich czołowe powinni mieć swój puchar.
Kiedyś oglądałem prawie każdy mecz LM, teraz sporadycznie, bo co to za przyjemność widzieć któryś tam raz z rzędu tą samą grupę zespołów.
A dziś Man - Roma i po raz czwarty obejrzymy ich w akcji...
PS. W zeszłym miesiącu zrezygnowałem z abonamentu TVP (zostawiłem radiowy), a na pytanie pani w okienku poczty (ok. 55-60 lat) "Dlaczego rezygnuję, przecież na pewno mam TV, a mogą mnie 'ścignąć' za niepłacenie", kulturalnie odpowiedziałem, że nie mam zamiaru wykładać pieniędzy na kretyńskie tasiemce-seriale, tańce z gwiazdami i inny syf który "partyjna" nam serwuje. Pani odpowiedziała, że "wszyscy to oglądają" więc odpowiedziałem "że wszyscy mnie nie obchodzą, a że mają nudne, zgorzkniałe życie i zamiast się rozwijać gniją i tylą przed TV to ich problem".
Niech zrobią ankietę dla właścicieli mieszkań "Na co powinny iść pieniądze z abonamentu" i się wtedy okaże co i jak.
Bo niby płacę(ciłem) te naście złotych i dzięki temu miałem JEDEN mecz tygodniowo/dwutygodniowo (LM), bo reprezentacja jest obligatoryjnie.
I nie wieżę, że nie uzbierało by się tyle kasy by wykupić LM.
tak do końca nie zeszła na psy . Oblookaj przykładowo mecze PU . W tych meczach nie tylko się dużo dzieje , ale i brameczek jest sporo co w przypadku wiekszych turniejów jest fenomenem . Blatter za swej kadencji optował za tym by wprowadzić w zachodnich klubach zasade 6+5 czyli 6 zawodników z rodzimego kraju i 5 obcokrajowców . Moim zdaniem dobry pomysł ,ale nie zgodziła się na to grupa g14 , która od pewnego dłuzszego czasu chce przeforsować idee własnych rozgrywek <strzał w łeb> . Platini od przyszłego roku wprowadzi zmiany w LM ale nie sądze by wpłynęły jakkolwiek pozytywnie na charakter rozgrywek . Jesli nic nie zmieni sie w sposobie losowania (zero uprzywilejowania dla bogatych ) to dalej bedziemy raczeni 3 teami w polfianalch w 2000 z Hiszpanii , 2003 z Włoch , 2007 z Anglii .. trzeba byc naprawde slepym by nie wylapac pewnych schematow niszczacych cala frajade z ogladania z tych rozgrywek . Osobiscie najbardziej pasowal mi system 24 druzyn w Lm gdzie pewny awans jest tylko zwyciezca grupy .
Tylko, ze g14 juz została rozwiazana, dzieki porozumieniu czlonkow owego stowarzyszenia z wladzami Uefa.
A ja jestem za tym by KAżDA federacja mogła wystartować z jednym kandydatem (mistrzem) + reszta bogatych klubów z "lepszych" lig.
Jeśli trzeba niech powiększą grupy, ale chciałbym różnorodne mecze, nawet np. Barcelona - FK Talin (?), a że będzie 8-0? Trudno, odpadną w pierwszej fazie.
To jest chyba jednak tak, ze nikt z Uefa po prostu nie wpadł na to, ze po pare latach wszystkim sie znudzi ogladanie po raz kolejny spotkan Liverpoolu z Chelsea/Arsenalem/etc. A wraz ze wzrostem czestotliwosci owych meczow na szczycie, spada ich ranga. Pomyslcie, co by sie stalo, gdyby Mistrzostwa Swiata w Pilce Noznej odbywaly sie, co dwa lata.
Byc moze, faktycznie w Lidze Mistrzow powinny uczestniczyc 64 zespoly. Podzielone na dwa 'obozy'. Zwycięzca pierwszej 32, grałby o Puchar Mistrzow z tryumfatorem drugiej 32. Zyskaliby wszyscy. Chyba, ze angielskim albo wloskim kibicom, nie znudzilo sie gapienie w kolko na rywalizacje Gerrarda z Fabregasem, albo Zlatana z Nesta.
Wiecie o co tu chodzi.....tylko i wyłącznie o $$$$
Gdyby w LM grały tylko mistrzowie krajów to w końcu do tej elitarnej ligi zaczęły by wchodzić drużyny z słabszych krajów.To z kolei zaowocowałoby niebywałym kopem dla regionalnych ośrodków piłkarskich-właściciele wydawaliby więcej na wzmocnienia bo szansa przebicia do LM byłaby większa,stadiony w tych krajach na mecze LM pękały by w szwach itp.Wszystko pięknie ,ładnie ale nie oszukujmy się.....w dzisiejszych czasach liczą się tylko pieniądze i np taki mecz Wisła Kraków-FC Barcelona będzie wydarzeniem dla Polaków ale już Hiszpanie i reszta ludzi nie włączy tv bo wynik z góry pewny,w Wiśle nie gra nikt znany,nie będzie emocji itp.Dlatego z punktu marketingowego po raz setny półfinał Chelsea-Liverpool jest o stokroć bardziej atrakcyjny niż jakby był mecz FC Talin-Petrzalka Bratysława.UEFA stoi przed ciężką decyzją-iść zgodnie z ideom i duchem sportu czy płynąć z prądem globalizacji gdzie liczy się tylko $$
Niestety górę bierze ten drugi "kierunek". Dzisiaj liczy się TYLKO kasa. Wszędzie. W Anglii, we Włoszech, w Hiszpanii, nawet w Polsce (afera korupcyjna).
Pomysłow na ożywienie LM było już setki, ale UEFA twardo stoi przy swoim i nie zmienia niczego... A przydałyby się zmiany, które dodałyby emocji tym rozgrywkom.
Zbojkotujmy LM ! Nie oglądajmy, a odniesie to skutek i za rok będziemy mieli 2 przedstawicieli w LM ! <porażka>
CYTAT(_Kroolik_ @ 9 04 2008, 16:02)

Zbojkotujmy LM ! Nie oglądajmy, a odniesie to skutek i za rok będziemy mieli 2 przedstawicieli w LM ! <porażka>
Free Willy and Tibet!!
Ja tam lubię LM w takim wydaniu jakie jest, choć ostatnia powtarzalność meczów (Roma - MU, Chelsea-Liverpool) trochę razi i kiedyś było tego mniej.
Benitez umie pokierować L'poolem w Lidze Mistrzów, 2 razy poradził już sobie z Chelsea. Jednak wtedy trenował drugi wybitny strateg, The Special One, więc i mecz musiał być bardziej wyrówany. Przy dwóch doskonale ustawionych taktycznie drużynach ciężko o grad bramek. Teraz Jose już nie ma, a Grant ma niewielkie pole do popisu, Chelsea trochę improwizuje, więc to będą inne półfinały niż te, które do tej pory widzieliśmy.
Rzekłbym, że Chelsea jest faworytem, bo ma lepszych piłkarzy, ale Liverpool ma 2 cholernie mocne argumenty, bez której ta drużyna byłaby zerem - Gerrard i Torres. To będzie naprawdę ciekawy półfinał.
Za 15 min zaczyna ManU i Barcelona i myślę, że gospodarze spokojnie sobie poradzą, choć dobrze życzę Niemcom z Schalke.
rymek1987
9 04 2008, 21:58
No i kolejna dwójka półfinalistów już się wyklarowała.Są nimi Manchester(standard) i Barcelona(też standard)
Oglądając mecz Barcy widać że w tej drużynie nie jest za ciekawie.Wynik wprawdzie jest pozytywny ale w meczu półfinałowym może być już różnie.Od początku Barcelona starała się klepać piłkę i poniekąd się to udawało.Ale Schalke cisnęło,starało się.Ale jakoś sobie Barca poradziła.Nie było człowieka od środka pola czyli DECO.Nie było człowieka od ataku czyli Messiego.Marquez nie gra jeszcze tak dobrze jak wcześniej,ale już gra regularne ogony więc powinno być w miarę dobrze:)hehe
Co do zawodników grających w dzisiejszym meczu to niewiele dobrego powiem o większości,ale pochwalić trzeba przywódcę Puyola.Starał się,orał boisko,ogólnie grał spoko.Następnie pochwała dla Iniesty za grę w środku pola.Ładnie podawał,rozdzielał piłki.
YaYa Toure z kolei wsadził piłkę do siatki,automatycznie stał się bohaterem meczu.
O ataku najmniej dobrego powiem,chociaż Bojan zagrał kolejny ładny mecz.Gorzej już było z Etoo.A najgorzej zagrał Henry.TO już nie jest piłkarz który czarował w Arsenalu,traci,nie gra szybko,technicznie,finezyjnie.Szkoda patrzeć jak on gra.
Co do drugiego meczu to znam tylko wynik.Man Utd odprawił Romę 1:0.Bramkę Teves załadował.
Mecz nudny jak flaki z olejem. Ale glowka Riise przepiekna ;]
Żal normalnie,Chelsea była dziś słaba jak nigdy,a może się okazać ,że Grant zrobi to co nie udało się Mourinho
dr_hakenbusz
22 04 2008, 21:49
Hehs, no i po pierwszych emocjach. Wszystko szło zgodnie z planem. A tu sędzia, jak w Orange Extraklasie, przeciąga mecz aż nie wpadnie bramka... No i debil Riise (jak inaczej nazwać kogoś, kto główkuje piłkę na wysokości 30cm ?) w końcu , jednak wbija... Owszem - jestem sfrustrowany, choć wiem, że Liverpool jeszcze nie przepadł. Torres dwie świetne okazje zmarnował - widać taki znak czasów, że ci najważniejsi zawodzą w kluczowych momentach. W sumie ta para aż tak mnie nie martwi, bo i tak przechodzi klub angielski, jednak 1-0 to powinien był być wynik końcowy.
Saunter
22 04 2008, 21:55
Nie wiem czemu nie użył nóg, ale w sumie szkoda chłopaka. Wyszła mu główka życia, co sprawi tylko to, że będzie ciekawiej w rewanżu...
dr_hakenbusz
22 04 2008, 22:12
IMO ciekawiej byłoby przy wyniku 1-0. Jednak Liverpool ma znacznie mniejszy potencjał niż Chelsea, a teraz The Blues nie muszą strzelić gola u siebie i to może zrobić dużą różnicę. Zobaczymy za tydzień.
CYTAT(dr_hakenbusz @ 22 04 2008, 22:49)

(jak inaczej nazwać kogoś, kto główkuje piłkę na wysokości 30cm ?)
Hm... Inzaghi?
Musiolik
23 04 2008, 00:19
Nudny mecz, zagranie życia Riise, wynik taki jak obstawiałem. Teraz tylko trzymam kciuki by Barca pokonała Manchester, najlepiej na zero z tyłu.
Kroolik
23 04 2008, 08:18
A ktoś pisał, że to MU farci końcówki

Riise to największy patałach jaki może być. Główkować na wysokości kolana? Za te pieniądze które zarabia niech zapisze się na dodatkowe treningi kopania prawą nogą na wysokości krasnala. I ta mania sędziowska do przedłużania meczów powyżej ustalonego czasu. 4 minuty to 240sekund a nie ponad 300.
A mecz taki sobie (tylko skróty oglądałem).
Za to dziś... Koszulka MU z pokrowca i na siebie + mecz + darcie ryja + alkohol + dziewczyna przy boku. Czego chcieć więcej?
dwóch dziewczyn i wyniku 0-2 hehe
Meczu nie oglądałem , ale wynik mnie cieszy . Dośc mam ogladania Liv w finale a Riise ma doswiadczenie w strzelaniu swojaków
http://youtube.com/watch?v=b-J3OWRaRxY takze nie wiem cor obi genialny strateg wystawiajac go w pierwszym składzie . Wynik dobry dla Chelsea , ale boje sie , ze znow bedzie cudowne ocalenie skory Beniteza ;/ .
Co do drugiegi meczy oczekuje ze Anglicy złoją tylki konikowi i spólce . Hiszpanski zespól nie może sie znalezc w finale . To bylby wstyd i hanba . Ten sezon nalezy do Giggsa , jednego z nelicznych na tym globie , ktory gra od poczatku w tym samym klubie .
Kubaa__
23 04 2008, 10:12
CYTAT(Fan @ 23 04 2008, 10:47)

Co do drugiegi meczy oczekuje ze Anglicy złoją tylki konikowi i spólce . Hiszpanski zespól nie może sie znalezc w finale . To bylby wstyd i hanba . Ten sezon nalezy do Giggsa , jednego z nelicznych na tym globie , ktory gra od poczatku w tym samym klubie .
nie wiem jak sie tam orientujesz w tematyce pilki noznej, ale barcelona to nie jest zespol z kociołkowej górki, ktory jakos przypadkiem dotarl do polfinalu LM (fakt szczesliwych losowac pomijam). wstyd? hanba? nie wiesz co piszesz....
no, a ten sezon faktycznie nalezy do Giggsa ;o.
Kroolik
23 04 2008, 11:18
Barcelona ma słaby sezon, przepłacane gwiazdy nie błyszczą, a człowiek o twarzy konia leci w kulki. IMO to Schalke powinno grać z MU.
No ale szczęście sprzyja "lepszym".
Sezon Giggsa? Proszę cię. Jakieś bramki? Kilka asyst? Dobra, jest legendą i wzorem do naśladowania, ale bliżej mi stwierdzenia, że sezon należy do Ronaldo i Rooneya, bo to oni głównie grają pierwsze skrzypce. I nawet obrona Ferdinand-Vidic gra chyba lepiej. On już ma swoje lata i nie olśniewa nas jak kiedyś.
nie wiem o ile sie nie myle to w tym sezonie Braca pokazal slownie zero . Ani w grupie ani juz tymbardziej w fazie pucharowej nie pokazali nic stanowiloby o ich potedze . Chodzi o to ,ze selekcja nie byla prosta , wiele zespolow lepszych odpadlo juz w 1/8 a niektorzy mieli farta i trafili na Celtic z ktorym sie meczyli niemilosiernie i Schalke gdzie Niemcy co chwile stwarzali sytuacje pod bramka Valdesa ,i odpadli tylko dzieki swej niesamowitej nieskutecznosci . Przepraszam ze obrazam majestat klubow hiszpanskich , ale to co czynia takie zespoly jak Sevilla czy Real to jest normalnie smiech na sali , Getafe klub znikad w dziesiatke potrafi grac jak rowny z rownym z Bayernem podczas gdy przpelniona gwiazdami Bracelona meczy sie z zespoem pokroju naszej ligi . W Hiszpanii wystepuja co roku tzw zespoly jednosezonowe (Alaves, Depor , Villareal , Sevilla ) gdzie po roku gora 2 latach znikaja z mapy pilkarskiej Europy . Real od 5 lat nie moze przepchac sie przez 1/8 a Barca miala od 2002 tylko jeden udany sezon . To jest slabosc tej ligi ,ze nikt wielkiej dwojce na stale nie potrafi zagrozic w lidze . W Anglii jest od dluzszego czasu pewna czworeczka i pytaniem jest tylko kojesnosc na jakich miejscach sie znajada . No neistety ale Primera Division w moich oczach jest dopiero trzecia najsliniejsza liga w Europie .
CYTAT(Fan @ 23 04 2008, 10:47)

Meczu nie oglądałem , ale wynik mnie cieszy . Dośc mam ogladania Liv w finale a Riise ma doswiadczenie w strzelaniu swojaków
http://youtube.com/watch?v=b-J3OWRaRxY takze nie wiem cor obi genialny strateg wystawiajac go w pierwszym składzie .
Riise wszedł z konieczności w 60 min., bo Aurelio doznał kontuzji.