polaki899
23 04 2008, 19:32
Ja i tak dalej stawiam na Liverpool że wygra LM. Wczoraj przeciewnik nie pokazał nic, a ta główka rise to bez komentarza, ale stało sie i trzeba żyć dalej. Jestem przekonany ze Liv 1 bramke strzeli napewno bo ostatnio w LM sa bardzo skuteczni, a CHelsea też strzeli 1 bramke i odpadnie w karnych

A finał stawiam ze bedzie konfrontacją 2 angielskich zespołów w którym wygrają czerwoni
Oczywiście Liverpool
mecz biedny , podyktowany pod karnego . Ronaldo nie wykorzystał szansy , pozniej Barca podawała se piłeczke a ManU ograniczał se do jej wybicia . Ten styl gry jak w morde strzelił przypomina Orange Ekstraklase . Szkoda ,że wczorajszego meczu nie widziałem bo jak sie okazuje tam były chociaż emocje . Tu absolutnie niczego nie było . Spektakl panie Szpakowski to był 9 lat temu na tym stadionie
Uwierz mi wczorajszy mecz był gorszy,choć ten dzisiejszy też był okropny.Gdyby Ronaldo trafił to byłoby widowisko ,a tak Manchester robił wszystko by nie stracić bramki i im się udało.Angielski mur kontra 11 Katalończyków.Próbowali przez 90 minut i nie udało im się go sforsować,baa klarownych sytuacji nawet nie mieli.Manchester w drugiej połowie nawet nie nastawiło się na kontry,a dziwne bo w podstawowym składzie było 2 napastników i aż się zdziwiłem jak ofensywnie ten skład wyglądał.
Przed rewanżem nie ma faworyta,każdy może awansować choć sercem za Manchesterem
Obsolete
23 04 2008, 21:53
Wyjatkowo biedna LM w tym sezonie. Polfinaly zenujaco nudne. Cwiercfinal Liverpoolu z Arsenalem trzymal dobry poziom, Fenerbahce z Sevilla to drugi dobry mecz jaki sobie teraz przypominam. Wiecej jakos nie potrafie. Modle sie, by Barca jednak wyeliminowala Man U i obedzie sie bez angielskiego finalu, chociaz z taka gra zespolu z Katalonii to na ciekawy finisz w Rosj tez sie nie zanosi. Ogolnie mogila. Dobrze, ze jest PUEFA.
Saunter
23 04 2008, 21:55
Nie no, w pierwszej połowie Barcelona ładnie sobie pogrywała, w drugiej była zupełnie, kompletnie bezproduktywna. MU cudnie w obronie zagrał poza drobnymi, nieuniknionymi wpadkami. Owen sobie poradził na prawej obronie.
No to finał Chelsea - MU?
rymek1987
23 04 2008, 21:58
Jeżeli Barcelona i Man UTD zagrają tak jak dzisiaj to więcej szans na końcowy sukces będą mieli Katalończycy.
Ronaldo aktorzyna...
Do cyrku się nadaje
Zwyrodnialec
23 04 2008, 22:13
Pierwszy raz widziałem Ronaldo tak fatalnie strzelającego karniaka. Zastanawiałem się, czemu tak Manchester zagrał beznadziejnie, nie licząc tego plaskacza w ryj po nietrafionym karnym i wniosek jest jeden! W pierwszym składzie grało 6 nieudaczników z Anglii, która nie zagra na Euro 2008, tymi piłkarzami są: Hergraves, Scholes, Carrick, Brown, Rooney, Ferdinand.

W rewanżu par półfinałowych mimo wszystko w gorszej sytuacji jest Man Utd niż Liverpool. Wystarczy, żeby Barca strzeliła bramę i Manchester przy takiej grze, w życiu nie da rady strzelić 2 goli. O Liverpool jestem spokojny, będą grali swoje i przejdą dalej, Chelsea kompletnie nic nie pokazała i w końcu te ich głupie szczęście w LM się skończy (łatwa droga do półfinału i gole z du*y).
Finał:
Liverpool - Manchester (mimo wszystko)
dr_hakenbusz
23 04 2008, 22:38
CYTAT(rymek1987 @ 23 04 2008, 22:58)

Jeżeli Barcelona i Man UTD zagrają tak jak dzisiaj to więcej szans na końcowy sukces będą mieli Katalończycy.
LOL ciekawe jak sobie to wyobrażasz, skoro na własnym stadionie, mając miażdżącą przewagę w posiadaniu piłki, oddając 21 strzałów nie stworzyli ANI JEDNEGO poważnego zagrożenia dla bramki Van der Sara. Byli bezradni jak dzieci.
Z drugiej strony wstyd i hańba dla ManU a szczególnie dla Fergusona za takie beznadziejne ustawienie drużyny. Rooney i pedał na jednej stronie, za to na drugiej Park Ji Zero Skill Sung. W efekcie Rooney zamiast, nękać obronę Barcy, robił za obrońcę, Tevez za rozgrywającego (jak się okazało - nie nadaje się) a prawej strony wogóle nie było, dopóki się tam CR nie przeniósł. Heh, gdyby pedzio strzelił tego karniaka, później jeszcze jednego by wbili i rewanż jak z Romą. A tak już z początku ManU doznał załamki, za to Barca poczuła, że może dzisiaj jest ich dzień i role w meczu się odwróciły. No ale tak się zwykle kończy, gdy baba bierze na siebie odpowiedzialność. Skończyło się na widowisku pośledniej klasy, gdzieś między "Tańcem z gwiazdami (z braćmi Mroczek)" a "Disco Relaxem".
sir_ryszard
24 04 2008, 07:24
Szczerze? To spodziewałem się takiej gry Czerwonych Diabłów. Już w poprzednich konfrontacjach wyjazdowych, przede wszystkim skupiali się na obronie, aby pogrążać u siebie na Old Trafford. To że nie strzelili tym razem bramki na wyjeździe, jest zasługą Barcelony, która nie pozwalała na kontrataki, tak jak AS Roma czy Olympique Lyon. Pewnym jest to, że Manchester nie pokazał swojej prawdziwej siły, tego jak potrafią grać w ofensywie. Tylko głupiec może napisać, iż jeżeli zagrają tak jak w pierwszym meczu, nie mają szans... pewnie, że ograniczyliby sobie owe szanse, ale to będzie zupełnie inny spektakl. Mam nadzieję, iż obędzie się bez udziwnień, w stylu Wayne 'Wazza' Rooney na prawym skrzydle? :\ Rywalizacja przypominała wszystkie wcześniejsze spotkania Ligi Mistrzów na Camp Nou. Kto by nie przyjechał: Liverpool, Chelsea, Milan... Wygląda to podobnie, czyli Barcelona próbuje cisnąć jak na kiblu, a i tak ku.pa z du.py nie wychodzi. ;p To wszystko jest bezproduktywne, miałkie, nie ma tego przytupu. Jednym słowem gilgotanie. A czym to było spowodowane? Świetną postawą Red Devils, DEFENSYWNĄ trzeba zaznaczyć. Kapitał Ferdinand i Brown, który zastępował nieobecnego Vidicia. Sir Alex Ferguson nie chciał w takim meczu, o taką stawkę, widzieć tam zapewne Pique. Stąd angielska para stoperów, która bajecznie zatrzymywała Eto'o, Messiego, Inieste, Deco czy Xaviego. Nie gorzej wyglądało to na skrzydłach. Coś tam udawało się 'Bogowi' z Argentyny na prawym skrzydle, ale nie na tyle aby pokazywać wymowny gest Jose Mourinho do Wrighta-Philipsa, z poprzedniego sezonu w meczu z Arsenalem, tudzież Liverpoolem. Nie pamiętam już, ale to: "masz tam szarpać jak szalony na skrzydle", eh to trzeba było widzieć. ;p W każdym razie Evra nie pozwalał przeciwnikom, no i żelazne płuca. Jestem pełen podziwu. Hargreaves z konieczności również skutecznie, grywał tam nie raz, nie dwa... Dużo pracy w środku pola miał Scholes i Carrick. Rudowłosy wypadł zdecydowanie jaśniej niż jego młodszy kolega. Ten drugi próbował prostopadłych podań, ale były one bardzo niedokładne i niecelne. Park w ogóle mi nie podpasił, ale rozumiem Fergusona... potrzeba roszad w tak kulminacyjnym momencie sezonu. Wspomniany już Rooney często wspomagał defensywę, dużo pracował, bardzo mi się podobał, tylko ta pozycja? Podobnie Carlitos, dużo się cofał i chociaż miał parę strat po których było groźnie, niekiedy je ratował, ale niestety nie wszystkie. Został ostatni w polu. Cristiano Ronaldo nie mógł rozwinąć skrzydeł ponieważ był osamotniony w akcjach ofensywnych. Dużo nurkował, próbował wymuszać, rajdy kończyły się stratami, mało strzałów, ale to można powiedzieć o CAŁYM zespole. Nawet rzut karny na nic mu się zdał. ;\ Nie ukrywam, że dostawałem spazmy jak widziałem upadki, jeden za drugim, nie każde styknięcie kończy się przecież na faulu. Mimo wszystko, mimo, iż rozgrywa sezon życia, drużyna wiele mu zawdzięcza, on nie pasuje do stylu wyspiarskiego i uważam, że bez niego ManU radziłoby sobie równie dobrze. Mocne słowa tutaj padają, ale taka jest moja opinia. Van der Sar i te jego wybicia, po których robiło się mega niebezpiecznie! Pobił samego Artura Boruca, bo ten wali chociaż niecelnie, po autach, to Holender prosto pod nogi rywali. ;\ Chłopaki zostawili dużo zdrowia na boisku i za to ich cenię. Skończyło się jak się skończyło, w Teatrze Marzeń będzie inaczej, będzie pozamiatane. (-_-)
Co do pierwszej konfrontacji to się zbytnio nie wypowiem, na samym skrócie nie chcę polegać. W każdym razie było to do przewidzenia. Każdy interesujący się trochę piłką, wie jak wyglądały poprzednie konfrontacje tych drużyn. Jest dużo walki, zawziętości, a ostatecznie wychodzi PRZEWAŻNIE, bo NIE ZAWSZE remis. ;\ Ze skrótu można wnioskować, że mecz był wyrównany, aczkolwiek to Liverpool miał więcej klarownych sytuacji. W drugiej połowie, przegrywająca Chelsea musiała zaatakować, co zostało wynagrodzone. Biedny John Arne Risse. ;] Jak The Reds odpadną, w dużej mierze można winić jego, bo to że się zdarzają takie babole, to rzecz normalna.
Słowem zakończenia o meczach. Mi się półfinały Champions League bardzo podobały, nie omieszkam obejrzeć całego spotkania na Anfield Road. Jestem fanatykiem futbolu, koneserem, delektuję się każdą dobrą i złą akcją, każdym dotknięciem piłki nogą, głową, ręką, brzuchem, plecami... każdym ciekawym i nudnym meczem, no z wyłączeniem większości konfrontacji ligi polskiej, ;] grzechem byłoby stwierdzić, że coś nie trzyma poziomu. Poziom zawsze jest, nie zawsze natomiast może być światowy. ;D
Nie rozumiem również telewizji, jak to sobie wyobraża? Skoro puszczali FC Barcelona vs. Manchester United powinni ciągnąć to do samego końca i pokazać rewanż, a nie środowe Chelsea vs. Liverpool. Jak już siedzimy w jednym temacie, to po co z niego wychodzić i przerzucać się zaraz na drugi? Jak już coś pokazują, to powinni pokazać wszystko OD POCZĄTKU DO KOŃCA! Głupota, partactwo i nieudacznictwo. W dup.ie z taką robotą. :\
Kroolik
24 04 2008, 07:49
Jetsem fanem ligi angielskiej i MU, ale potrafię być krytyczny.
To co wczoraj się działo, to nie zasługuje na miano LM. Tragicznie widowisko. VdSar wybijający byle do przodu lub za linię boczną, obrona niby dobra bo nie straciła bramki, ale zagrożenia trochę było. I to wyczekiwanie... 18m od brami, a oni czekają co zrobi przeciwnik... Zamiast atakować go, próbować zabrć piłkę to stoi jeden z drugim i się patrzy... Pomoc... jaka pomoc? Złamas Ronaldo (wybluzgałem go za wszystkie czasy) załpłacił za nonszalancję i nie trafił w bramkę z karnego za co ma otrzymywać 150k funtów tygodniowo... Oczywiście pokazał kilka niezłych padów. Czy powinien być drugi karny, nie wiem. Gdyby to była liga angielska powiedziałbym, że nie, a jako, że to LM i sędziowie z damskich lig to chyba jednak powinien być. Sam nie wiem. Beznadziejny Scholes, nieistniejący Park, reszta też do bani. Atak? Jaki atak? Rooney broniący dostępu do własnej bramki, niewidoczny Tevez, ehhh szkoda gadać. Jednym słowem tragedia. Barca też niczego wielkiego nie pokazała mimo, że dominowała przez większą część meczu.
Obie drużyny miały jakieś tam "okazje", ale mecz IMO beznadziejny. Przyznam się, że od 75 min zasnąłem razem z żonką i po obudzeniu pierwsze co to "skończył się, oj jaka szkoda", za to ona : "i to ma mnie przekonać do oglądania meczy w przyszłości?" właśnie...
Getafe-Bayern to był mecz, a w tym roku LM jakaś taka niedoje**na.
Oby rewanże były lepsze. Znaczy muszą być bo to decydujące mecze.
Czemu grał Inesta na skrzydle od początku

Przecież jak wpadł Henry odrazu coś się zaczeło dziać na tym ataku to znów po chwili zaczeli uparcie dawalać piłki na Bojana :[ Nic chłop nie pokazał

A Thiery wypracował 2 ładne okazje (strzał po zejściu ze skrzydła

+ wolny ) a miał piłke ze 4 razy

MU fantastycznie , mówią że tylko włoskie kluby murują brame

Crystyna --- - no comment . Etoo jakiś dziwny jedno sito w 3 minucie założył i potem nic nie grał ponadto marnuje niezłą okazje którą daje mu xavi (piękna akcja zakończona piętką ) ...... Rewanż może być ciekawy MU się otworzy i się bramki posypią tak czy siak . Ciekawe co słychac u Ronaldinho ..............
Musiolik
24 04 2008, 16:07
CYTAT
Czemu grał Inesta na skrzydle od początku
Bo prezentuje lepszą formę niż Henry, poza tym, francuz był po chorobie i nie miał sił na pełne 90 minut.
CYTAT
okazje którą daje mu xavi (piękna akcja zakończona piętką )
Nie Xavi, tylko Iniesta po podaniu Messiego
Ogólnie jako kibica Barcy wynik mógłby być lepszy, jednak mnie optymizmem napawa zaangażowanie zawodników Blaugrany, po ostatnich meczach w lidze, gdzie grali na stojąco, tu biegali 90 minut, świetnie rozbijali kontry Man U (może oprócz jednej dwóch, ale skończyła się ona nurkowaniem Krystyny). Szkoda Marqueza, bo widziałbym go zamiast Milito na obronie. W rewanżu Henry powinien zagrać na szpicy, a po bokach Iniesta i Messi.
sir_ryszard
24 04 2008, 16:44
Jeszcze dodam/
Sędzia rzeczywiście gwizdał byle dotknięcia piłkarzy. Co chwilę przerywał grę. Denerwował mnie tym niemiłosiernie, natomiast zauważyłem jeszcze jedną niepokojącą rzecz w ekipie Barcelony. Ja nie wiem na co oni czekają, kiwa koleś jednego, drugiego i zamiast strzelać próbuje jeszcze wbiec z tą piłką do bramki. Czy to jest normalne? Tak jak pisałem. Za dużo patyczkowania, za mało konkretów. Jestem zwolennikiem: mniej miziać, więcej j.e.bać! Taką akcję zademonstrował chociażby Henry po swoim wejściu, gdzie naprawdę zaskoczył Van der Sara. Zakończę powtórną maksymą: więcej j.e.b.ania, mniej niezdecydowania. xD
CYTAT
Paul Scholes rozegrał wczoraj swój 100. mecz w Lidze Mistrzów. Anglik zagrał dobre spotkanie, notując trochę odbiorów w środku pola oraz mądrze rozdzielając podania.
- Był jednym z naszych najlepszych graczy - stwierdza Szkot. - Jego czytanie gry było niesamowite, zanotował sporo świetnych odbiorów oraz był jednym z naszych zawodników, który nie dawał za wygraną.
Trudno się z tym nie zgodzić, wspominałem już o rudowłosym w poprzedniej odpowiedzi. W przeciwieństwie do Carricka notował bardzo dobry występ. Nie trudno było to dostrzec.
Jedyne co zapamiętałem z tego meczu to lekcja hiszpańskiego by Szpaku. Bojan po hiszpańsku to Bocian. Zapiszcie sobie.
Gwoli ścisłości, to jest to imię słowiańskie (czyta się tak, jak po polsku), więc nie wiem, co tu ma wspólnego hiszpański... No chyba, że Szpakowski tak powiedział, nie oglądałem TVP.
sir_ryszard
25 04 2008, 12:51
CYTAT(Tokar @ 24 04 2008, 22:19)

Jedyne co zapamiętałem z tego meczu to lekcja hiszpańskiego by Szpaku. Bojan po hiszpańsku to Bocian. Zapiszcie sobie.
Powiedział jeszcze parę ciekawych rzeczy o "Bocianie" :: "Bojan po serbsku to "Bojan", po hiszpański "Bozian". xD
Ale prawdziwą lekcję hiszpańskiego to wygłosił Włodzimierz Szaranowicz przed meczem w studio. Takie wejścia rozumiem, od razu wrzucił mi banana na twarz. Do spółki ze Szpakowskim tworzą dla mnie niepowtarzalną ekipę. xD
"Dzisiejsza "Marca" na pierwszej stronie napisała: Przywróćcie ducha Stoiczkowa!" - klasyka w wykonaniu Szpakowskiego ;] Bez cytatu z gazety nie ma relacji.
chwała Bogu ManU w finale .Meczyk wreszcie możliwy .
No to ManU zrobiło swoje xd

.
GLORY GLORY MAN UNITED,GLORY GLORY MAN UNITED
Kurcze ile ja lat czekałem na ten mecz,ja wielki fan Manchesteru kontra mój ojciec,który kibicuje Barcelonie-zawsze się przegadujemy która drużyna lepsza.Ogólnie w końcu zjadliwy mecz w LM,choć i tak tegoroczny Puchar UEFA deklasuje pod względem widowisk LM.Scholes strzelil jedną z najważniejszych i najpiękniejszych bramek w swoim życiu.trzeba też przyznać,że Barca dziś próbowała,jednak sam Messi meczu nie wygra....
A teraz po emocjach piłkarskich wkońcu mogę znikać do Liberty City
CELL767
29 04 2008, 22:04
No i będzie Finał Angielski. Niestety fani Angielskiej piłki wreszcie dostali jakiś Argument do ręki że to Premiership jest najmocniejsza ligą

no nic zdarza się
Dwumecz bardzo nudny. Barca gra słabo Cały sezon a Manchester cieniuje od kilku spotkań już w pierwszym spotkaniu grał średnio a w lidzę też nie za dobra Passa. Uratowany remis z Blackburn, Porażka z Chelsea. Jeszcze mecz z WHU się szykuje więc mogą stracić majstra co bardzo by mnie ucieszyło ^^
Finał ?? Raczej widzę w nim Ekipę Chelsea chociaż nigdy nic nie wiadomo. W finale liczę również na zwycięstwo the Blues bo z trójki pozostałych zespołów w grze tylko ich jakąś sympatią darzę.
Co do Samego finału to podejrzewam ze będą wielkie szachy ale chciałbym się mylić
Przenudna ta Liga Mistrzów w tym sezonie. Na razie rozegrano trzy mecze półfinałowe i żaden nie sprostał oczekiwaniom świetnego widowiska. Polecam przerzucić się na NBA, tam play-offy nie zawodzą.
No no ...powiedzcie tak szczerze czy ktoś spodziewał się po meczu Chelsea-Liverpool takiego widowiska jak to miało miejsce wczoraj?Najlepszy mecz chyba w tej edycji LM,emocje na wysokim poziomie i kurcze już myślałem,że The Reds się znowu upiecze ale już i tak za dużo szczęścia mieli w ostatnich latach w LM.
W Wielkim Finale bez faworyta,dwie najlepsze drużyny Anglii walczące o mistrzostwo zmierzą się też o triumf na naszym kontynencie.Jako fan Manchesteru wiadomo komu będę kibicował i obiektywnie uważam,że z przekroju tegorocznej Ligi Mistrzów to Diabełki zasługują na puchar.
Junkhead
1 05 2008, 09:37
A ja w finale będę kibicował Chelsea, a raczej Grantowi. Żeby osiągnął z Chelsea to co nie udało się temu pajacowiu Mourinho.
Moim zdaniem w pierwszej połowie mecz był kiepskawy, bo murawa trochę ograniczyła graczy Chelsea i Liverpoolu. Później już znacznie lepiej. Piękny gol Torresa, atom w nodze Drogby 2x. Nie wiem, czy zauważyliście, że Reina przy karnym rzucił się tam gdzie Frank najczęściej strzela, a ten zmienił róg i zmylił Reinę. Z tego co widziałem karne Lamparda to zawsze idzie w lewy dolny róg.
Nie wiem czy mi się wydawało, czy Lampard płakał po karnym? Powód znany, ale nie wiem czy mu się łezka uroniła.
Chelsea - MU, czyli tak jak się spodziewałem. I całym sercem będę za podwójną koroną The Blues. Mourinho uwielbiam, bardzo cenię jego talent, ale czasem trzeba dać piłkarzom troszkę wolności, co moim zdaniem niezamierzenie zrobił Grant. I bardzo dobrze;)
Fani Angielskiej świętują , ich liga w tym momencie jest najlepsza (nie w historii nie popadajmy w panikę).Mecz bardzo fajny , na początku byłem zły ,że nie pokazali MU i Barcy ale czas pokazał ,że lepszy był ten drugi półfinał. Nie wiem jak wy ale ja kibicuję Chelsea w finale , porządny żydowski klub
A Avram Grant z Londynu w samolot do Krakowa i dzisiaj jest na uroczystościach w Oświęcimiu.
obok Liv - Arsenal najlepszy mecz tej edycji . Piłkarze doslownie przeorali boisko wzdłuż i wszerz .
Najbardziej utkwił mi w pamięci moment gdy Lampard cieszył się z bramki . Dość wzruszający moment .
W finale będe kibicował Manchesterowi , sir Alex po dekadzie znów może powrocić na szczyt . Drużyne ma bowiem porównywalnie dobrą tak jak ta z sezonu 98/99 .
W finale będę trzymał kciuki za Chelsea. Nie gra ona bowiem aż tak niewiarygodnie nudno, jak Manchester. Piłkarze Fergusona całą fazę pucharową przejechali na zwycięstwach 1-0... Gdyby w takim stylu do finału awansował jakikolwiek zespół włoski, to już tysiące fanów futbolu załamywałoby ręce, że "upadek futbolu". Ale że to Manchester, to się przymyka oko. Ja nie przymykam - niech Chelsea im nakopie.
Ukyo_Tachibana
2 05 2008, 00:41
CYTAT(ogqozo @ 1 05 2008, 19:48)

W finale będę trzymał kciuki za Chelsea. Nie gra ona bowiem aż tak niewiarygodnie nudno, jak Manchester. Piłkarze Fergusona całą fazę pucharową przejechali na zwycięstwach 1-0... Gdyby w takim stylu do finału awansował jakikolwiek zespół włoski, to już tysiące fanów futbolu załamywałoby ręce, że "upadek futbolu". Ale że to Manchester, to się przymyka oko. Ja nie przymykam - niech Chelsea im nakopie.
Poprostu nie moge zostawic tego bez komentarza ... czy ty wiesz o czym w ogole mowisz ??
Manchester w Fazie Grupowej Strzelil 13 Bramek czyli tyle co Real Madryt i 1 Mniej niz Sevilla i Arsenal
W Premiership maja 12 bramkowa przewage nad Czelsi i 3 mniej stracone ...
Chcesz jeszcze cos dodac ??
No fajnie, ja znam te statystyki. Ale odnoszę wrażenie, że niejeden zespół potrafiłby nastrzelać tyle bramek Dynamu Kijów, bo to głównie jemu MU zawdzięcza taki dorobek. Co mi po tym, że słabeuszom Ronaldo i spółka wpakują po 5 goli, skoro i tak nie oglądam meczów ze słabeuszami? Ja przecież mówię o tym, co oglądalmy w fazie pucharowej LM. W spotkaniach o dużą stawkę Manchester gra zachowawczo, ostrożnie i... nudno. Jakby mi ktoś powiedział przed sezonem, że dwumecz MU-Barca będzie wyglądał tak, jak wyglądał, to bym nie uwierzył.
Ukyo_Tachibana
2 05 2008, 01:12
Grunt ze Barca tych bramek nastrzelala 1000 ...
Arenal i Sevila zawdzieczja swoje bramki Slavi Praga ...
Pozatym porownaj bramki strzelene w Ligach Hiszpanskich Wloskich i Angielskich z czego podobno Hiszpanska jest ta bardziej "bramkostrzelna" ... nie mowie ze Angielska pilka jest piekna dla oka ale niestety taka jest Europejska Pilka nozna jak chce ogladac cuda na kiju to ogladam Argentynska Brazylijska albo Afryke ...
dr_hakenbusz
2 05 2008, 18:41
Mimo że kibicuję ManU, to jednak przyznać trzeba, że się nieco zasapali i ostatnio drętwota od nich bije. A to jak Ferguson ustawiał zespół na wyjazdówki z Barcą i Chelsea to jest zgroza i gdyby nie postać Rooneya, tobym się wypiął na ten zespół. Bo z takim składem i najlepszą obroną w Europie, grać 8-1-1 to jest żenada niestety. Jeśli Chelsea odbierze im koronę LM (w Premiership raczej nie dadzą rady), to będzie trzeba śmiało przyznać, że "dobrze im tak".

edit:
http://www.sport.pl/pilka/1,65080,5175785.html - Grant próbuje iść w ślady Mourinho i sieje zamęt, że niby sędziowie i kluby są za ManU. Niech jeszcze założy związek oszukanych żydów i żąda odszkodowań i zwrotu zagrabionego mienia, palant jeden.
No macie argumenty.... jak byście mieli kilkadziesiąt meczów za sobą to pewnie skakalibyście jak kozice
nie ważne jak grają ważne że wygrywają, tak powie każdy kibic danego zespołu
co z tego że MU wygrało z Barcą 1-0, teraz w lidze 4-1 z WHU i o czym to świadczy? o niczym. Niby taka wielka i technicznie grająca Barca i co ? Nic a teraz 6-0 z Valencją. Dyspozycja dnia + taktyka się liczy
rymek1987
21 05 2008, 22:50
No i finito.Pan Lubos Michel wygrał mecz dla Manchesteru.Nic nie będę mówił bo nic nie mam zamiaru.Sędzia największym aktorem widowiska,nie licząc debilnego C.Ronaldo.
Chelsea powinna mieć pretensje TYLKO i wyłącznie do pana Arbitra.Za co czerwona kartka dla Drogby?skoro to Vidic buchał się mocniej?Dlaczego nie było czerwonej kartki dla Teveza w sytuacji gdy łokciem w polu karnym Cecha położył A.Cole...
Nie rozumiem takiego sędziowania,i do tego jeszcze w takim meczu jak Finał Ligi Mistrzów
CELL767
21 05 2008, 22:54
CYTAT(rymek1987 @ 21 05 2008, 23:50)

No i finito.Pan Lubos Michel wygrał mecz dla Manchesteru.Nic nie będę mówił bo nic nie mam zamiaru.Sędzia największym aktorem widowiska,nie licząc debilnego C.Ronaldo.
Chelsea powinna mieć pretensje TYLKO i wyłącznie do pana Arbitra.Za co czerwona kartka dla Drogby?skoro to Vidic buchał się mocniej?Dlaczego nie było czerwonej kartki dla Teveza w sytuacji gdy łokciem w polu karnym Cecha położył A.Cole...
Nie rozumiem takiego sędziowania,i do tego jeszcze w takim meczu jak Finał Ligi Mistrzów
Nic Tylko się pod tym podpisać... Dodać ejszcze tylko przepis pana Lubosa o nie przyznawaniu Rożnych Chelsea
Lubosa uważałem zawsze za najlepszego sędziego ale dzisiaj dostroił się do poziomu Merka chociażby
Mecz nie porwał mnie zbytnio, widywało się lepsze. Szkoda Chelsea której zabrakło tej odrobiny szczęścia 2 słupki i poprzeczka to musi boleć...
McDriv3r
21 05 2008, 22:55
MANCHESTER UNITED !!!! MANCHESTER UNITED !!!! MANCHESTER UNITED !!!! MANCHESTER UNITED !!!!
TAK JEST !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IDE UPIĆ SIĘ Z RADOŚCI !!!!!
hehe, jak podchodził Ronaldo do karnego to powiedziałem że na bank nie strzeli. I łala ;]
No kartka dla Drogby prosto z du/py, ale jaki to miało wpływ na końcowy wynik, skoro wszyscy już się słaniali w tym momencie na nogach i przewracali od podmuchów wiatru. Żaden.
No i może jak ochłoniecie i przeczytacie sobie jutro wasze ujadanie, że Czelsi przegrała, bo sędzia 4 razy nie podyktował im rożnego, to być może wyda się wam to tak samo głupie, jak każdemu, kto nie patrzy na to z pozycji zrozpaczonego fana Niebieskich ;]
EDIT: no krystyna z gazowni ostro z tym karnym pojechała. W tych karnych trzeba się było bardzo postarać żeby nie strzelić, bo nawet jak bramkarz miał piłkę na rękach, to i tak się ześlizgiwała do bramki. Ja nie wiem co on myslał, że jak się zatrzyma w połowie drogi i postoi trzy sekundy, to bramkarz nie wytrzyma nerwowo i się rzuci w któryś róg, a on strzeli do pustej bramki ? ;]
Ale Anelka też klawo strzelił. Po raz kolejny udowodnił, że jest wart każdych pieniędzy
Kiler8888
21 05 2008, 22:59
CYTAT(McDriv3r @ 21 05 2008, 23:55)

MANCHESTER UNITED !!!! MANCHESTER UNITED !!!! MANCHESTER UNITED !!!! MANCHESTER UNITED !!!!
TAK JEST !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IDE UPIĆ SIĘ Z RADOŚCI !!!!!
upij się z radości i spuść na zdjęcie "boskiego" kristiano
CYTAT(Tokar @ 21 05 2008, 23:58)

No kartka dla Drogby prosto z du/py, ale jaki to miało wpływ na końcowy wynik, skoro wszyscy już się słaniali w tym momencie na nogach i przewracali od podmuchów wiatru. Żaden.
No i może jak ochłoniecie i przeczytacie sobie jutro wasze ujadanie, że Czelsi przegrała, bo sędzia 4 razy nie podyktował im rożnego, to być może wyda się wam to tak samo głupie, jak każdemu, kto nie patrzy na to z pozycji zrozpaczonego fana Niebieskich ;]
niby tak, ale z drugiej strony Terry strzelał ostatni...
tak to byłby przed nim Drogba (nie wiadomo czy strzeliłby, ale na pewno lepiej by mu poszło niż Terremu)
Podpisuje się pod tym co napisał Tokar rękami i nogami.
Sędzia mylił się dla obu stron ,a w końcowej przepychance czerwoną kartkę zamiast Drogby powinien dostać Terry(opluł jeszcze na sam koniec Teveza).
Sędzia mylił się dla obu stron i ani razu nie były to sytuacje decydujące o losach spotkania.
Los meczu miał w nogach Terry jednak trafił w słupek.....Ronaldo z całym szacunkiem do jego talentu i umiejętności to największa ciota na boisku jaką widziałem(i on został kapitanem reprezentacji Portugalii na Euro).
Nie ma co piękna noc.manchester jest wspaniały,Manchester jest wielki,Manchester 3 raz najlepszy w Europie.
Glory Glory Man United
masterlag
21 05 2008, 23:03
No cóż mecz mocno średniawy 1sza połowa dla ManU druga ze wskazaniem na The Blues.Lubos odstawił niezłą szopkę ale bez przesady twierdzenie że Chelsea przegrała bo nie dali im 4 rożnych jest lekką przesadą.Ogólnie wyrównany mecz słupek i poprzeczka ruskich a z drugiej strony 2 praktycznie setki ManU.A to co odstawił Cr przy karnym zapewniło mi przynajmniej kilka min śmiechu mimo iż byłem za ManU.
Kiler8888
21 05 2008, 23:06
no ja nie twierdzę że przegrali z powodu sędziego
po prostu wszystko złożyło się niefortunnie, i zabrakło troszkę szczęścia
Obsolete
21 05 2008, 23:08
Ronaldo pokazal, ze jest graczem o beznadziejnej psychice. Jego zawieszenie sie przy karnym bylo przezabawne, niestety Man U i tak wygralo;] Chelsea powinna to roztrzygnac gdy miala okazje, w 2 polowie Man U nie istnial, gral zalosnie slabo. Karne troche zrekompensowaly slabe w dalszej czesci spotkanie.
Jak dla mnie to jeszcze J. Cole mogl sie zachowac bardziej jak cfaniak, jakos pod koniec regulaminowego czasu gry Ferdinand mu z "karata" wyszedl z noga na wysokosc glowy i go trafil, tyle, ze zawodnik The Blues pociagnal akcje dalej, niepotrzebnie. Jakby upadl chyba nie byloby watpliwosci, ze za taki wjazd na twarz powinien byc karny, ale dzis sedzia troche sie zagubil i cholera go wie...
Kiler8888
21 05 2008, 23:16
przewinienie było bez względu czy stał na nogach czy nie
przypominają mi się mistrzostwa świata i podobna sytuacja w końcówce (czerwona kartka i przegrana w karnych)
Obsolete
21 05 2008, 23:19
ale gdyby upadl i zaczal sie tarzac po murawie w spazmach jak to go boli, to moze by zostalo nawet odgwizdane;]
Druga połowa i większość dogrywki to dominacja Chelsea, MU ledwo się opierał, ale wytrwał. No i ten karny kapitana Terry'ego, który mógł rozstrzygnąć sprawę... będzie mu się śnił po nocach. Anelce pewnie nie, on nie jest w 1% tak związany emocjonalnie z klubem, jak John. Swoje już wygrał z Realem dawno temu. A Terry miał w swoich nogach historię klubu, w którym gra od 14. roku życia.
Generalnie goście zaprzepaścili wielką szansę, byli cholernie blisko, ale cóż powiedzieć - wygrywa ten, kto trafi do bramki. Strasznych wypaczeń sędziego nie zauważyłem.
seb.maz
21 05 2008, 23:35
pomimo,że byłem za manchesterem to strasznie żal mi Teryego,szkoda,że to akurat on nie strzelił. Co do tej sytuacji z Colem to gdyby upadł napewno byłby karny(chociaż nie wiem,czy to nie było minimalnie poza szesnastką),sędzia liniowy w pierwszej chwili sygnalizował faul
hehehe obrazku placzacego terrego szybko nie zapomne.
no i szybkie raczki dorgby niezbyt fast dla lubosza
Obsolete
21 05 2008, 23:42
CYTAT(seb.maz @ 22 05 2008, 00:35)

pomimo,że byłem za manchesterem to strasznie żal mi Teryego,szkoda,że to akurat on nie strzelił. Co do tej sytuacji z Colem to gdyby upadł napewno byłby karny(chociaż nie wiem,czy to nie było minimalnie poza szesnastką),sędzia liniowy w pierwszej chwili sygnalizował faul
Tak sie teraz zastanowilem, ze pewnie Lubos tez widzial faul, ale Cole po tej akcji nadal byl na nogach i przy pilce, nawet chyba oddal jakis tam strzal, wiec pewnie byl to taki "niezbyt korzystny przywilej korzysci".