CYTAT(kempa @ 20 08 2007, 09:47)

ja pierd.ole.
Racja.
CYTAT(kempa @ 20 08 2007, 09:47)

powiem tylko, ze najsłynniejszy chyba surrealista filmowy miał zawsze pretensje do widza i do opini publicznej, kiedy ci próbowali doszukiwac sie w filmie ukrytych przesłan i przekazów podprogowych.
Aha, czyli teraz wychodzi, że Lynch to surrealista, który próbuje nam wcisnąć kit, że ten kleks jest czymś więcej, ale burzy się jak ludzie szukają w nim czegoś głębszego.
CYTAT(kempa @ 20 08 2007, 09:47)

sam Lynch w wywiadach przyznaje, ze sam do konca nie wie o czym sa jego filmy - co nie znaczy, ze wydarzen w nich przedstawionych nie da sie poukładac w sensowna całosc (przynajmniej nie wszyystkie ;] ), i jest to poniekad prowokacja ze strony artysty, która pragnie zwrócic uwage, na prawdziwa istote twóczosci jego i jego podobnym artystów, czego niestety umysł Mendrka nigdy nie bedzie w stanie pojac.
Oh, a umysł kempy jest tak zaje.bisty, że wszystko rozumie, łyka, no normalnie jesteś moim drugim Bretonem. Prowokacja? Nie bądź śmieszny.
Prowokacja jest określeniem opisującym uzyskanie informacji lub wymuszenie zachowania ofiary przez podstępne i celowe działanie osoby trzeciej. Prowokacja potocznie musi mieć cel, puentę, być konkretnie wymierzona. Jeśli autor sam nie ma pojęcia o czym tworzy, to w jaki sposób jest to prowokacja? Przypomina to trochę przypadkowo rzucony głupi tekst na bankiecie, a gdy wszyscy patrzą zniesmaczeni, osoba woła: "Eee to tylko żarcik był, taka niewinna prowokacja" . Czego to ma być protest? Że coś jest odmienne od reszty? Prowokacja która ma zwrócić uwagę? "Hej tu jestem, popatrzcie zrobiłem coś odmiennego od reszty" Banalne. Film mało dynamiczny (choć mocny czasami), kiepsko zrealizowany, nawet muzyka jakaś chyba "surrealistyczna"

Nie można tłumaczyć filmu, że to Lynch. Fajnie się Mulholland'a oglądała, ale Inland przy Mulholland'zie nawet nie leżał
CYTAT(kempa @ 20 08 2007, 09:47)

aha, Mendrek polecam "prosta historie". raczej ze zrozumieniem tego filmu nie powinienes miec problemu, skoro ine dzieła Lyncha sa dla Ciebie tylko kleksem na kartce, to obejrzyj ten film, i zastanow sie, czy twórczosc kogos, kto tworzy tak przejmujace obrazy mozna okreslic w sposób jaki Ty to robisz...
Z całym szacunkiem do jego twórczości (chociaż nie wiem co ma Prosta Historia do Inland Empire - to dwa jakieś różne bieguny) , Lynch zrobił niekiedy fajne filmy, ale jego twórczość jest bardzo nierówna. Inland Empire nie wiadomo dla kogo i po co został stworzony, po co się tak ciągnie, jaka jest puenta na koniec i czy jest sens w tym niezrozumiałym teledysku (trudno nazwać to filmem FABULARNYM). Świadomość nastolatki? Kurde, znałem bardzo fajny film a propo ludzkiej świadomości i nieświadomości, niesamowicie zrealizowany, choć pamiętam jak przez mgłę, jak sobie przypomnę to go przytoczę. Po obejrzeniu czułem się oszukany, skoro nawet sam reżyser mówi mi: "A teraz pocałujcie misia w d... " , po tym filmie jedynie co mnie nachodziło to: "Po co ja ten film obejrzałem?" - i to ma być surrealizm? To ja wybieram logikę! Niech żyje realizm! I po prostu może najpierw obejrzyj film, a potem weryfikuj swoje odpowiedzi, a nie rzucaj się jak ktoś zechciał obrazić "dzieło" wielkiego mistrza.
CYTAT(Fan @ 20 08 2007, 10:39)

Lynch przyznaje , że każda interpretacja jest piękna i jedyna w swym rodzaju ... ale niestety niektórzy są odporni i kazdy film , który jest pozbawiony spowitych groteska tekstow czy bezsensownych mordow jest przez nich notorycznie krytykowany . Widac wszystko musi byc płytkie jak kałuża by zrozumieli . Oprócz sieczki czasami trzeba sie wybrac na taki film gdzie trzeba troche pogłówkować ... nie bójcie sie myślenie nie boli .
Nie dziel ludzi na tych którzy są głupi bo Lyncha nie lubią, oraz na tych co są mądrzy bo Lyncha kochają. Bo mało to w kinie filmów fabularnie ciekawych i zmuszających przy tym do refleksji?