CYTAT(Kaper 666 @ 5 10 2008, 13:42)

A co to za różnica czy ktoś chce grać z fabułą czy nie, i tak najważniejsza jest przyjemność z grania, jak ktoś chce grać to niech gra i tyle.
O, na taki głupi post właśnie czekałem:
Po 1. Nikt nikomu niczego nie zabrania.
Po 2. Gość się pytał, czy warto. Odpowiedź brzmi: Nie. To są tylko dobre rady. Biorąc pod uwagę, że gość grał na razie w kilka gier (jego gamertag), to jest bez sensu, żeby wywalał kasę na tytuł, który jest bardzo słaby (bez fabuły Bioshock jest słabą grą, a przede wszystkim nudną). Lepiej niech kupi sobie innego FPSa. Jest pełno FPSów, które są również wciągające, ładne i ciekawe, a do nich nie potrzeba fabuły. Po co się pchać na siłę do Bioshocka?
CYTAT
i tak najważniejsza jest przyjemność z grania, jak ktoś chce grać to niech gra i tyle.
No właśnie, że tej przyjemności nie będzie, bo będzie zwykła nuda. Jest pełno ludzi, którzy Bioshocka nie rozumieli i uważają tą grę za nudną, bo mówią, że jej styl jest taki "byle do przodu".
Takie posty są typową ignorancją i głupotą. Będzie chciał sobie kupić to sobie kupi, ale wywala kasę w błoto, bo mógłby sobie kupić inną grę za to.
Jesteś taki mądry, to najlepiej graj we wszystko po japońsku. Przecież liczy się "przyjemność z grania"

To nic, że fabuła ma na to ogromny wpływ, ale co tam. Liczy się przyjemność z grania!
Skopiuję swoje posty nt. kunsztu Bioshocka:
CYTAT
Bo kluczem do zrozumienia tego dema, jest raz, znanie dobrze języka (trzeba dokładnie rozumieć co mówi Atlas i Ryan), aby wyłapać wszelkie aluzje, na dodatek te związane z jego propagandą i wypchaniem się na cały świat. Z wyśmianiem sowietów i ich mocarstwa, z wyśmianiem stanów i oraz ze znieważeniem Boga. Do gry trzeba znać ówczesną sytuację polityczną tamtych czasów, aby lepiej zrozumieć sens zakładania tego miasta, motywy działania Ryana i dlaczego ludzie postanowili tam zamieszkać - jaki mieli cel.
Po prostu Rapture jest tym, o czym marzy wielu z nas. Miastem, w którym każdy może robić co chce, dziennikarze nie muszą obawiać się cenzury etc. Jednak widzicie, że takie "dream town" nie może długo przetrwać, bo kończy się właśnie w takim stanie, w jakim jest Rapture. To pokazuje czym się kończy bezgraniczna wolność. Do tego dochodzi cudowne wykonanie artystyczne miasta.
Jak wynieśliście z dema tylko strzelanie, to śmiało możecie kupno gry odwołać.
CYTAT
No właśnie cała gra polega na tym, że grasz jak chcesz. Masz wiele dylematów: Może kogoś zabić, możesz ominąć, możesz shackować wieżyczki i kamery, żeby zrobiły brudną robotę za ciebie. Możesz omijać Big Daddy i z nimi nie walczyć, albo możesz ich zaczepiać i pokazać kto tu rządzi. Do tego dochodzi podziwianie Rapture - jego kunszt jest niesamowity. Następna sprawa, to psychika wrogów. Jedni są tacy, inni są tacy. Dlaczego ci zwariowali, dlaczego ci nie itd... Dzienniki ludzi - bardzo ciekawa rzecz, dylematy bycia dobrym czy złym (little sisters) i tak można wymieniać. Atlas, który potrzebuje twojej pomocy w znalezieniu rodziny (początek dema) czy też tajemniczy Andrew Ryan, założyciel Rapture, który stwierdził, że zarówno nauki ZSRR, USA czy też Kościoła Katolickiego są błędne, więc postanowił zbudować własne imperium.
Ta gra nie jest straszna, w sensie takim, że się boimy że coś wyskoczy - nie, ona jest psychiczna. Mama pochylają się nad wózkiem i nucąca jak do małego dziecka, a w wózku pistolet. Po prostu wariactwo. W pełnej jest pełno takich smaczków, ale wiadomo że nie spojlerujemy tutaj.
Btw. Już widzicie, jakie gry powinny być polonizowane na konsole. Nie żadne Gears of War 2, czy też Motorstorm: PF (bo szczerze, po co komu spolszczenie do nich?), a właśnie tytuły jak Bioshock, Heavy Rain. Dobrze, że przynajmniej Fallout 3 będzie po polsku. To jest po prostu chamskie, że tylu ludzi nie może czerpać emocji, z tak wspaniałej gry, jak Bioshock. A wystarczyłoby wklepać spolszczenie z peceta (przecież jest zrobione).