w morde po 3 godzinach gry we freedoma2 mam obolałe rece i oczy, i jestem zły bo ledwo co zabilem zwyklego droma , strasznie dawalem dupy lanca na sterowaniu psp

bede mial dluga ciezka droge zeby sie rpzestawic na sterowanie na psp , ostatnie 2 miechy gralem na padzie caly czas i sa jednak spore roznice ;p
nie mwoiac juz o tym ze co chwile naciskam strałke w dół bo jest zbyt blisko analoga i mi sie kamera zmienia

bedzie pogrom, narazie nei wyorbazam sobie jak mam walczyc z powaznymi przecinikami ;p po okolo 500 godiznach gry na padzie przejscie na psp jest bolesne

btw grafa jest gorsza (textury) , sterowanie tez, itp, ale sporo jest rzeczy rozbudowanych, chyba tez jest o wiele łatwiej (pomijajac moje koslawe starowanie)
ALE! loadingi sa tak za(pipi)iscie ktorkie ze az mi szczena opada xDDDD myslalem ze ebde kombinowal z graniem z karty zeby bylo szybciej ale kompletnie ejst to zbedne bo z umg loadingi trwaja okolo 1 sekunda albo mniej, to bardzo przyjemne

(na ps2 w mh2 trwaly okolo 5-7 sekund - bardzo odczuwalna roznica), nawet nie ma czasu sie podrapac po (pipi)e, a na ps2 to mozna bylo obiad zjesc

oczywiscie przy opcji dogrywania w tle ktora żre baterie (3.5h pogralem do wyladowania)
szkoda ze jutro sklepy zamkniete ;/ w poniedzialek kupie kabel tv bo jednak wole cos wiedziec xD (i nie trzesc ekranem:P)
kurde sam poczatek gry i prawie rzucilem psp o glebe jak mnie drome zabil 2 raz

ale to moja wina bo bron zle dobralem a i sterowac nie ptorafie narazie ;p