Jako że obecnie jestem w nastroju wybitnie point-n-clickowym (wciągam wszystko, co mam, po kolei - Sam & Max, Grim Fandango, Full Throttle, Day of the Tentacle, wszystkie Monkey Islandy), to nagle Brutal Legend stał się jedną z najbardziej oczekiwanych przez mnie pozycji. Psychonauts w sumie też było świetne i udowodniło, że Tim Schafer nie stracił formy od czasów złotej ery Lucas Arts.
Spodziewam się kapitalnych dialogów, które czytać będą m.in. Jack Black, Lemmy i Rob Halford, wokalista Judas Priest. W jakiejś roli ma też wystąpić Dio. Co za tuzy! Może gameplay nie zachwyci, ale sam fakt, że robią to goście od Psychonauts (gwarancja humoru na wysokim poziomie) oraz wyjątkowa tematyka (ile znacie gier o muzyce metalowej?) napalają mnie na tę grę bardzo. Obok Lost Odyssey i Alana Wake'a - chyba najbardziej oczekiwana przeze mnie gra 2008.
Nie wiem, czemu pozycja ta ma tak mały hype - poczytajcie sobie zarys fabuły na Wikipedii, zobaczycie, że szykuje się świetna zabawa.
http://xbox360.ign.com/articles/832/832903p1.htmlA tutaj obszerny wywiad z Timem Schaferem, w którym zawiera się praktycznie wszystko, co dziś wiadomo o tej wyjątkowej grze.